Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Veit Harlan
‹Kolberg›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolberg
ReżyseriaVeit Harlan
ZdjęciaBruno Mondi
Scenariusz
ObsadaHeinrich George, Kristina Söderbaum, Otto Wernicke
MuzykaNorbert Schultze
Rok produkcji1945
Kraj produkcjiNiemcy
CyklKino totalitarne
Czas trwania111 min
Gatunekdramat, historyczny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Kino totalitarne: „Festung Kolberg” broni się nadal
[Veit Harlan „Kolberg” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
Gdy III Rzesza nieubłaganie chyliła się ku upadkowi, minister propagandy Joseph Goebbels postanowił dać narodowi dzieło filmowe, które wzmogłoby opór Niemców wobec nadciągających od wschodu i zachodu wrogów. W efekcie tych działań Veit Harlan nakręcił dramat wojenny „Kolberg”, będący z jednej strony nazistowską odpowiedzią na „Przeminęło z wiatrem”, z drugiej – propagandowym arcydziełem, sławiącym heroizm niemieckiego ducha.

Sebastian Chosiński

Kino totalitarne: „Festung Kolberg” broni się nadal
[Veit Harlan „Kolberg” - recenzja]

Gdy III Rzesza nieubłaganie chyliła się ku upadkowi, minister propagandy Joseph Goebbels postanowił dać narodowi dzieło filmowe, które wzmogłoby opór Niemców wobec nadciągających od wschodu i zachodu wrogów. W efekcie tych działań Veit Harlan nakręcił dramat wojenny „Kolberg”, będący z jednej strony nazistowską odpowiedzią na „Przeminęło z wiatrem”, z drugiej – propagandowym arcydziełem, sławiącym heroizm niemieckiego ducha.

Veit Harlan
‹Kolberg›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKolberg
ReżyseriaVeit Harlan
ZdjęciaBruno Mondi
Scenariusz
ObsadaHeinrich George, Kristina Söderbaum, Otto Wernicke
MuzykaNorbert Schultze
Rok produkcji1945
Kraj produkcjiNiemcy
CyklKino totalitarne
Czas trwania111 min
Gatunekdramat, historyczny, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Historycy specjalizujący się w dziejach drugiej wojny światowej nie mają wątpliwości, że decydującym dla losów tego konfliktu był rok 1943. Dotkliwa porażka po Stalingradem (przełom stycznia i lutego), kapitulacja wojsk feldmarszałka Erwina Rommla w Tunezji (maj), nieudana ofensywa na łuku kurskim (lipiec-sierpień), wreszcie aliancki desant na Sycylię (lipiec) – nie pozostawiały wątpliwości, że klęska III Rzeszy jest już tylko kwestią czasu. Adolf Hitler i jego wierni palatyni nie mieli jednak zamiaru poddawać się bez dalszej walki. Dyktator niejednokrotnie przecież wyrażał przekonanie, że jeśli zginie on, zginą także całe Niemcy. Postanowił więc podjąć kolejny wielki wysiłek wojenny, którego głównym celem miało być powstrzymanie nadciągających od wschodu bolszewickich hord. Do boju zaprzęgnięto nie tylko rezerwistów, nastolatków, starców i kobiety, ale także artystów. 18 lutego 1943 roku – a więc już po Stalingradzie – minister propagandy doktor Joseph Goebbels wygłosił słynne przemówienie w Berliner Sportpalast, podczas którego w obecności samych zdeklarowanych nazistów proklamował „wojnę totalną”. Wpadł też na pomysł, aby podarować narodowi film, który nie tylko dodałby Niemcom otuchy w trudnych chwilach, zbliżających się wielkimi krokami, ale przede wszystkim poderwał ich do walki. Najlepiej było tego dokonać poprzez prostą, lecz wyrazistą, analogię historyczną. Stąd wybór jako tematu dzieła wydarzeń sprzed niemal stu pięćdziesięciu lat, z okresu wojen napoleońskich, kiedy to zamieniony w twierdzę Kołobrzeg (Festung Kolberg) przez kilka miesięcy odpierał ataki wojsk francuskich i sprzymierzonych z nimi Polaków i Sasów. Mimo iż Prusy ostatecznie poddały się Napoleonowi Bonapartemu, miasto wielkim kosztem zostało obronione. Dla przebiegu kampanii 1807 roku nie miało to zresztą wielkiego znaczenia, ale w końcowym etapie drugiej wojny światowej epizod ten można było z powodzeniem wykorzystać dla podniesienia upadającego w zastraszającym tempie morale narodu.
Doktor Goebbels od samego początku zakładał, że film – aby w odpowiedni sposób oddziaływał na naród – musi być wyjątkowy pod każdym względem. Żeby zapewnić sukces artystyczny (a tym samym również propagandowy), należało zatrudnić do pracy nad nim najlepszych specjalistów – począwszy od reżysera i scenarzystów, poprzez aktorów, aż do operatora i kompozytora. Nic nie mogło zostać pozostawione przypadkowi. Na reżysera został więc wyznaczony Veit Harlan, pupilek Goebbelsa, cieszący się ogromnym szacunkiem nazistów dzięki nakręconemu w 1940 roku antysemickiemu obrazowi „Żyd Süss”. Objęty swoistym mecenatem przez ministerstwo propagandy, Harlan miał od tej pory tworzone idealne warunki do pracy. Wykorzystywał to, kręcąc każdego roku przynajmniej jeden film, który natychmiast stawał się hitem w III Rzeszy i krajach sprzymierzonych. W 1941 roku powstała komedia przygodowa „Pedro soll hängen” (z Heinrichem George, pamiętnym księciem Karolem Aleksandrem Wirtemberskim z „Żyda Süssa”, w jednej z głównych ról), rok później natomiast epicki portret króla pruskiego Fryderyka II – „Der große König” (w obsadzie którego znaleźli się między innymi Kristina Söderbaum, Paul Wegener, Kurt Meisel i Claus Clausen, którym reżyser da zarobić również podczas pracy nad „Kolbergiem”) oraz oparty na sztuce Richarda Billingera melodramat „Die goldene Stadt” (ponownie z Söderbaum i Meiselem). W podobnej dramatyczno-romantycznej tonacji były utrzymane również dwa następne obrazy Harlana: „Immensee” (1943), nakręcony na podstawie opowiadania dziewiętnastowiecznego pisarza Theodora Storma, oraz „Opfergang” (1944), którego podstawą było z kolei opowiadanie hołubionego przez nazistów – urodzonego w szwajcarskiej Bazylei, ale zmarłego w 1938 roku w bawarskim Starnbergu – Rudolfa G. Bindinga.
Jakkolwiek kręcone dla chwały III Rzeszy, filmy Harlana z lat 1941-1944 trudno uznać za gloryfikujące hitleryzm. Owszem, tworzyły one pewną otoczkę, mającą sławić niemieckiego ducha, ale przynajmniej nie angażowały się w bieżące wydarzenia polityczne. Do czasu jednak! Kiedy wiosną 1943 roku Goebbels złożył reżyserowi propozycję nakręcenia filmu o obronie Kołobrzegu przed wojskami francuskimi, Veit zdawał sobie sprawę, że nie może odmówić. Od czerwca trwały prace przygotowawcze, zdjęcia rozpoczęły się 27 października, a ukończono je 17 lipca 1944 roku. Biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich film powstawał – w lipcu przecież Armia Czerwona podeszła już pod Warszawę i znajdowała się zaledwie kilkaset kilometrów od miasta, które było bohaterem kręconego dzieła – trzeba przyznać, że realizatorzy wykazali się olbrzymią determinacją i talentem organizacyjnym. Było im jednak o tyle łatwiej, że ministerstwo propagandy i podległe mu jednostki dostarczały na plan dosłownie wszystko, czego Harlan sobie zażyczył. Potrzebni statyści? Nie ma problemu! Oddelegowano tysiące ściągniętych z frontu żołnierzy i oficerów Wehrmachtu, w tym kozaków służących pod rozkazami kolaborującego z Hitlerem rosyjskiego generała Andrieja Własowa. Potrzebne kostiumy z epoki? Uszyto ich aż dziesięć tysięcy. Konie? Sześć tysięcy wierzchowców oddano do dyspozycji reżysera. Skąd wziąć śnieg konieczny do nakręcenia latem scen zimowych? Też znaleziono wyjście. Wysłano sto wagonów soli. Koszty realizacji filmu wyniosły prawie 9 milionów marek. I to wszystko w czasie, kiedy pętla wokół III Rzeszy zaczęła się już zaciskać na dobre. Przypomnijmy: operacja „Bagration” od czerwca do sierpnia 1944 roku doprowadziła do opanowania przez Armię Czerwoną terenów II Rzeczypospolitej po linię Wisły; dokładnie w tym samym czasie po lądowaniu aliantów w Normandii został otwarty drugi front na Zachodzie; natomiast 20 lipca w Wilczym Szańcu miał miejsce nieudany zamach na Hitlera przeprowadzony przez pułkownika hrabiego Clausa von Stauffenberga. Nie były to nadzwyczaj sprzyjające okoliczności do pracy nad najbardziej spektakularnym dziełem w historii niemieckiej kinematografii ostatnich kilkunastu lat. Mimo to Harlan nie dawał za wygraną. Naciskany przez Goebbelsa, który bez przerwy jeszcze wprowadzał zmiany w scenariuszu (grzebał zwłaszcza w tekstach oracji wygłaszanych nader często przez głównych bohaterów, nasycając je odpowiednią dawką nazistowskiej ideologii i propagandy), Veit musiał się spieszyć. Bo co by dał Hitlerowi film ukończony w momencie klęski III Rzeszy?
Zdjęcia w miarę możliwości realizowano w naturalnych plenerach. Ekipa udała się więc do Kołobrzegu oraz położonego nieopodal Trzebiatowa (niemieckiego Treptow an der Rega), w którym kręcono sceny rozgrywające się we Wrocławiu w 1813 roku. Potężne makiety, imitujące kołobrzeską twierdzę, wybudowano również w podberlińskim studiu filmowym w Babelsbergu. Tam realizowano końcowe fragmenty obrazu, czyli ostrzeliwanie miasta przez artylerię francuską. Wszystko miało wyglądać niezwykle realistycznie i – trzeba przyznać – osiągnięto zamierzony efekt. Scenariusz filmu Harlan napisał wspólnie z Alfredem Braunem; swoje trzy grosze dorzucili również – mimo że w napisach ich nazwiska się nie pojawiają – Thea von Harbou (niegdyś żona i scenarzystka wielu filmów Fritza Langa) oraz Goebbels. Punktem wyjścia były dla scenarzystów dwa teksty: sztuka Paula von Heysego z 1865 roku (jej autor został nawet w 1910 roku, kilka lat przed śmiercią, uhonorowany literacką Nagrodą Nobla) oraz autobiografia burmistrza Kołobrzegu Joachima Nettelbecka, który notabene jest jedną z najważniejszych postaci filmu. Żeby nie było najmniejszych wątpliwości, na samym początku dzieła widzowie zostali poinformowani również, że przedstawia on „wydarzenia historyczne”. I trudno się z tym nie zgodzić. Główną osią fabuły są wydarzenia z lat 1806-1807, kiedy to armia napoleońska w swym marszu na wschód bezlitośnie rozprawia się ze wszystkimi swoimi wrogami. Pokonany pod Austerlitz w grudniu 1805 roku Franciszek II zrzeka się korony Cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i staje się jedynie cesarzem austriackim Franciszkiem I. Napoleon, chcąc osłabić kraje niemieckie, robi kolejny krok: w lipcu 1806 powołuje do życia Związek (niekiedy nazywany też Konfederacją) Reński, co uderza bezpośrednio w interesy Prus. Król pruski Fryderyk Wilhelm III jest pozbawiony instynktu samozachowawczego do tego stopnia, że reaguje na to wystosowaniem ultimatum do Cesarza Francuzów. W efekcie armia Bonapartego wkracza na terytorium jego państwa i w bitwach pod Jeną i Auerstedt – obie stoczono 14 października 1806 roku – unicestwia wroga, po czym zajmuje Berlin. Fryderyk Wilhelm III, jego małżonka Luiza oraz cały dwór uciekają do Królewca. Napoleon nie ma najmniejszego zamiaru im odpuścić, wydaje więc rozkaz zajęcia całego państwa. Jego wojska stopniowo opanowują Pomorze, co ma jednak stanowić jedynie preludium do późniejszego zagarnięcia Gdańska, Królewca i – na koniec – Petersburga, stolicy sprzymierzonej z Prusami carskiej Rosji. Na ich drodze staje jednak Kołobrzeg, a mówiąc dokładniej Festung Kolberg. I w tym właśnie momencie, nie licząc preludium rozegranego w 1813 i sekwencji wiedeńskich z sierpnia 1806 roku, rozpoczyna się właściwa akcja filmu.
1 2 3 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Lupin: Sez. 2. odc. 2. Prosto w paszczę lwa
Marcin Mroziuk

21 VI 2021

Po wydarzeniach kończących poprzedni odcinek oczywiście czekamy w napięciu, by się przekonać, czy się spełnią największe obawy głównego bohatera. Cóż jednak z tego, że stan niepewności co do losu Raoula nie trwa zbyt długo, jeśli w tym momencie sytuacja Assane’a nie wygląda najlepiej.

więcej »

East Side Story: Ucieczka z piekła
Sebastian Chosiński

20 VI 2021

„Diewiatajew” Timura Bekmambetowa i debiutującego w roli reżysera operatora Siergieja Trofimowa opowiada jedną z najbardziej niezwykłych historii z czasów drugiej wojny światowej. Jej bohaterem jest radziecki pilot – więzień obozu na wyspie Uznam – któremu wraz z kilkoma towarzyszami udało się w lutym 1945 roku uprowadzić samolot i uciec do swoich. Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak wydarzyło się naprawdę!

więcej »

Mordercy: Odc. 3. Kula w łeb za niewinność
Sebastian Chosiński

18 VI 2021

Tropienie „Dusiciela z Witebska” coraz bardziej przypomina – obecny zazwyczaj w klasycznych westernach – motyw pojedynku dwóch twardych facetów. W tym przypadku dobrym jest podpułkownik Ipatjew z Mińska, a złym – śledczy miejscowej prokuratury Szachnowicz. I raczej nie należy mieć wątpliwości, po której stronie jest sympatia Dawida Tkebuczawy, reżysera „Morderców”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.