Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

David Yates
‹Harry Potter i Książę Półkrwi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHarry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginalnyHarry Potter and the Half-Blood Prince
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery24 lipca 2009
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaBruno Delbonnel
Scenariusz
ObsadaDaniel Radcliffe, Emma Watson, Rupert Grint, Tom Felton, Michael Gambon, Dave Legeno, Jim Broadbent, Geraldine Somerville, Bonnie Wright, Julie Walters, Helena Bonham Carter, Helen McCrory, Timothy Spall, Alan Rickman, Freddie Stroma, Jessie Cave, Evanna Lynch, Robbie Coltrane, Warwick Davis, David Bradley, Maggie Smith, Hero Fiennes-Tiffin, David Thewlis, Mark Williams, Gemma Jones, Katie Leung
MuzykaNicholas Hooper
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
CyklHarry Potter
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekfamilijny, fantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cierpki posmak zdrady
[David Yates „Harry Potter i Książę Półkrwi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Davidowi Yatesowi należą się przeprosiny od wszystkich, którzy po rozczarowującym „Zakonie Feniksa” postawili na nim krzyżyk. Powrót Steve’a Klovesa na stanowisku scenarzysty serii o Harrym Potterze potwierdza, że na dobrze skonstruowanym słowie, nawet mniej doświadczony twórca zbuduje solidny film. A takim na pewno jest najnowszy odcinek losów słynnego adepta magii, „Książę Półkrwi”.

Ewa Drab

Cierpki posmak zdrady
[David Yates „Harry Potter i Książę Półkrwi” - recenzja]

Davidowi Yatesowi należą się przeprosiny od wszystkich, którzy po rozczarowującym „Zakonie Feniksa” postawili na nim krzyżyk. Powrót Steve’a Klovesa na stanowisku scenarzysty serii o Harrym Potterze potwierdza, że na dobrze skonstruowanym słowie, nawet mniej doświadczony twórca zbuduje solidny film. A takim na pewno jest najnowszy odcinek losów słynnego adepta magii, „Książę Półkrwi”.

David Yates
‹Harry Potter i Książę Półkrwi›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHarry Potter i Książę Półkrwi
Tytuł oryginalnyHarry Potter and the Half-Blood Prince
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery24 lipca 2009
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaBruno Delbonnel
Scenariusz
ObsadaDaniel Radcliffe, Emma Watson, Rupert Grint, Tom Felton, Michael Gambon, Dave Legeno, Jim Broadbent, Geraldine Somerville, Bonnie Wright, Julie Walters, Helena Bonham Carter, Helen McCrory, Timothy Spall, Alan Rickman, Freddie Stroma, Jessie Cave, Evanna Lynch, Robbie Coltrane, Warwick Davis, David Bradley, Maggie Smith, Hero Fiennes-Tiffin, David Thewlis, Mark Williams, Gemma Jones, Katie Leung
MuzykaNicholas Hooper
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
CyklHarry Potter
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekfamilijny, fantasy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Adaptacja szóstej części historii autorstwa J.K. Rowling już zrobiła finansową karierę, przyciągając do kin wiernych wielbicieli serii. Skoro jednak wyniki kasowe często nie idą w parze z wysoką jakością samego filmu, pierwsze sukcesy Yatesa w box office nie dawały gwarancji na dobre kino przygodowe. Poprzednia część Potterowego cyklu czyli „Zakon Feniksa” spotkał się ze słusznymi zarzutami: film był skierowany tylko do świetnie zorientowanych fanów książek, w pociętej na modłę MTV fabule pogubiły się postaci, narracja liniowo podążała za najważniejszymi wydarzeniami z powieści, bo twórcy nie próbowali dodać do opowiadanej historii czegoś od siebie. „Piątka” spisała się natomiast w kategoriach widowiska, zachwycały rewelacyjne efekty specjalne, wysmakowane zdjęcia Sławomira Idziaka i aktorstwo. Tymczasem, „Książę Półkrwi” zachowuje pozytywy poprzedniego odcinka i jednocześnie powraca do tradycji narracji z wcześniejszych etapów serii. Na pewno bliżej mu pod względem akcji i aktorstwa do najlepszej adaptacji książek Rowling „Więźnia Azkabanu” Cuarona, a także do bardzo dobrej „Czary ognia” Newella. Co jednak najważniejsze, cały ten magiczny melanż zachowuje potrzebną równowagę, dzięki czemu wątki dramatyczne i komediowe splatają się ze sobą w idealnych dawkach. W rezultacie „Książę Półkrwi” to film zabawny, wciągający, perfekcyjny technicznie i dobrze zagrany – czyli idealny rozrywkowy hit dla spragnionych filmowej przygody.
Ortodoksyjni wielbiciele serii o Harrym mogą krytykować konstrukcję fabuły, bo naturalnie w filmie brakuje wielu wątków i na pierwszy rzut oka niezbędnych scen. Ale tak naprawdę duet Kloves-Yates nakręcił naprawdę udaną ekranizację, która przenosi ducha książki na ekran, ale ślepo za nią nie podąża. Całość opiera się na kilku równoległych wątkach: badanie przeszłości Voldemorta, gdy ten był jeszcze Tomem Riddlem, zabójcza misja młodego Malfoya zlecona mu przez samego Czarnego Pana, pozyskiwanie kluczowego wspomnienia profesora Slughorna, romantyczno-przyjacielskie perypetie nastoletnich bohaterów, a także początek mozolnej walki o zdobycie horkruksów i tajemnica tytułowego księcia. Swobodnie przemieszane elementy fabuły składają się na film nierozerwalnie związany z powieścią, ale także żyjący własnym życiem. Dzięki sympatycznym problemom sercowym Harry’ego i spółki „Książę Półkrwi” przestaje być tylko kinem przygody, zostaje odciążony gatunkowo, a widz ma okazję zżyć się jeszcze bardziej z bohaterami. Komedia to także okazja dla młodych aktorów do wykazania się w czymś więcej niż w brawurowych, ale ograniczających sekwencjach akcji i radzenia sobie z bardzo realnymi niebezpieczeństwami ze strony Voldemorta i Śmierciożerców. Ponieważ warstwa obyczajowo-humorystyczna została poprowadzona z potrzebnym wdziękiem i wyczuciem, tworzy pożądane tło dla głównego wątku i przynosi jednocześnie chwilę oddechu od demonicznych intryg na linii Dumbledore-Voldemort. A jak wiele przykładów pokazuje, kino przygodowe bez odrobiny humoru i dystansu wobec siebie, często tonie przygniecione pompatyczną powagą.
Jak zwykle - Hiszpańskiej Inkwizycji nikt się nie spodziewał.
Jak zwykle - Hiszpańskiej Inkwizycji nikt się nie spodziewał.
Niestety, w niektórych momentach film traci tempo bądź niepotrzebnie wydłuża niektóre wątki. Okazuje się, że Yates przy scenariuszu Klovesa potrafi przejść od skrajności w skrajność, od rwanej stylistyki „Zakonu Feniksa” do statycznych sekwencji w „Księciu Półkrwi”. Jednak z chwil, gdy narracja wyhamowuje korzysta operator Bruno Delbonnel, który z precyzją i dbałością tworzy wizualne perełki, starając się uchwycić w kolejnych scenach tak ulotny nastrój im towarzyszący. Mistrzowskim zdjęciom dorównuje obsada aktorska. Daniel Radcliffe radzi sobie lepiej niż zazwyczaj jako uwielbiany protagonista serii, a Rupert Grint jak zwykle z zupełną łatwością i naturalnością bawi jako sympatyczny Ron Weasley. Wśród dorosłych bohaterów, na pierwszy plan „Księcia Półkrwi” wychodzą Michael Gambon w roli Dumbledore’a, Alan Rickman czyli filmowy Severus Snape oraz Jim Broadbent (nowy nabytek cyklu filmowego o Potterze) jako Horacy Slughorn. Wszyscy fantastycznie wpasowują się w konwencję i magnetyzują najwyższej próby umiejętnościami. Upiorny duch Voldemorta unosi się nad całym filmem dzięki Helenie Bonham Carter, rewelacyjnej jako diaboliczna Bellatrix Lestrange. Przy oglądaniu wspólnej sceny Rickmana i Bonham Carter nietrudno sobie uświadomić, że to w ogromnej mierze najlepsi brytyjscy aktorzy stoją za sukcesem Potterowych ekranizacji.
Oprócz typowej dla serii mieszanki czarów i szkolnych perypetii głównych bohaterów, film Yatesa dostarcza również wrażeń o wymiarze bardziej dramatycznym. W horrorowej sekwencji zdobywania horkruksa, na ekranie udaje się wyczarować pełen napięcia i filmowej magii zwiastun upiornego zadania jakie czeka Harry’ego w ostatnich dwóch filmach. Po lżejszej części środkowej „Księcia Półkrwi” finałowe sceny, łącznie z tragiczną w konsekwencjach konfrontacją Dumbledore’a ze Śmierciożercami, przypominają, że zabawne przygody bohaterów to tylko przerwa w niebezpiecznej walce, która zaprowadzi Harry’ego do poświęcenia, trudnych decyzji, dojrzałości i przynoszącego mądrość doświadczenia czyli kwestii dużo poważniejszych niż pierwsze rozterki miłosne. I to właśnie dzięki tym burzowym chmurom w zakończeniu filmu zwiastującym bezkompromisową dorosłość bohatera, „Księcia Półkrwi” można potraktować nie tylko jako rozrywkowy hit lata, ale jako integralny składnik historii fantastycznej i niepokojąco metaforycznej zarazem, co jeszcze przybliża ją do właściwego ducha powieści.
koniec
31 lipca 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Inna magia
— Przemysław Romański

Tegoż twórcy

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec wieńczy dzieło?
— Ewa Drab

Czarodzieje idą na wojnę
— Tomasz Markiewka

Koniec dzieciństwa
— Mateusz Kowalski

Okupacja zła
— Ewa Drab

Zadyszka czarodzieja
— Tomasz Markiewka

Czarodziejski mix
— Ewa Drab

Tegoż autora

Szybciej. Głośniej. Więcej zębów
— Ewa Drab

Samochody (nie) latają
— Ewa Drab

Kreacja automatyczna
— Ewa Drab

PR rządzi światem
— Ewa Drab

(I)grać i (wy)grać z czasem
— Ewa Drab

Llewyn Davis jest palantem
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna

Wszyscy jesteśmy oszustami
— Ewa Drab

Rzut kośćmi i sekrety Freuda
— Ewa Drab

Kto się boi Vina Diesla?
— Ewa Drab

Duch z piwnicy
— Ewa Drab

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.