Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Quentin Tarantino
‹Bękarty wojny›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBękarty wojny
Tytuł oryginalnyInglourious Basterds
Dystrybutor UIP
Data premiery11 września 2009
ReżyseriaQuentin Tarantino
ZdjęciaRobert Richardson
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Diane Kruger, Mélanie Laurent, Christoph Waltz, Daniel Brühl, Eli Roth, Samm Levine, B.J. Novak, Til Schweiger, Samuel L. Jackson, Mike Myers, Julie Dreyfus, Cloris Leachman, Michael Fassbender, Christian Berkel, Maggie Cheung, Rod Taylor, Martin Wuttke, Jacky Ido, August Diehl
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekprzygodowy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Daj się uwieść obliczu żydowskiej zemsty
[Quentin Tarantino „Bękarty wojny” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Quentin Tarantino bierze na tapetę wojenne kino akcji klasy „B”, by… wypełnić je genialnym gadulstwem, powywracać schematy do góry nogami, dać zabłysnąć kilku bardziej i mniej znanym aktorom i dostarczyć widzowi doskonałej rozrywki w swoim najlepszym stylu.

Konrad Wągrowski

Daj się uwieść obliczu żydowskiej zemsty
[Quentin Tarantino „Bękarty wojny” - recenzja]

Quentin Tarantino bierze na tapetę wojenne kino akcji klasy „B”, by… wypełnić je genialnym gadulstwem, powywracać schematy do góry nogami, dać zabłysnąć kilku bardziej i mniej znanym aktorom i dostarczyć widzowi doskonałej rozrywki w swoim najlepszym stylu.

Quentin Tarantino
‹Bękarty wojny›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBękarty wojny
Tytuł oryginalnyInglourious Basterds
Dystrybutor UIP
Data premiery11 września 2009
ReżyseriaQuentin Tarantino
ZdjęciaRobert Richardson
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Diane Kruger, Mélanie Laurent, Christoph Waltz, Daniel Brühl, Eli Roth, Samm Levine, B.J. Novak, Til Schweiger, Samuel L. Jackson, Mike Myers, Julie Dreyfus, Cloris Leachman, Michael Fassbender, Christian Berkel, Maggie Cheung, Rod Taylor, Martin Wuttke, Jacky Ido, August Diehl
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekprzygodowy, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Już pierwsza obszerna sekwencja jest znamienna dla całego filmu. Zostajemy poinformowani, że akcja toczy się „Pewnego razu w okupowanej przez nazistów Francji” (skojarzenia z filmami Sergio Leone jak najbardziej słuszne, wzmacniane zresztą przez motywy muzyczne Ennio Morricone). Do wiejskiego gospodarstwa, w którym mieszka ojciec z trzema ślicznymi córkami, przybywa oficer SS Landa wraz z eskortą. Grzecznie wprasza się do domu, prosi o szklankę mleka, chwali… krowy i zaczyna się dialog. Tarantinowski dialog.
Pomimo że wiemy, w jakim kierunku idzie ta rozmowa (filmowe przyzwyczajenia każą sądzić, że esesman prezentuje tylko udawaną grzeczność i w końcu ujawni się jego prawdziwa natura), słucha się jej w nieustannym napięciu i z rosnącą fascynacją. Wielka w tym zasługa samego Tarantino, który dialog przeplata oryginalnymi wątkami pobocznymi (jak choćby kwestie o mleku, znajomości francuskiego czy rozważania nad przydomkiem esesmana), ale też charyzmy Christopha Waltza w roli Landy. Charyzmy, która jest jednym z największych objawień filmu, zapewniła aktorowi nagrodę w Cannes i – miejmy nadzieję – zapewni również oscarową nominację.
To wprowadzenie wyznacza rytm całego filmu. Sceny długich, oryginalnych dialogów będą przerywane króciutkimi sekwencjami przemocy, ale główna siła filmu leży w rozmowach. Pod jednym tylko względem początek nie jest znamienny dla reszty – potem nic już nie będzie przewidywalne.
„Bękarty wojny” są bowiem genialną filmową zabawą. Zabawą w mieszanie gatunków, schematów i igranie z przyzwyczajeniami widza. Sceny (zwłaszcza genialna sekwencja w piwnicznej knajpie) rozwijają się w sposób całkowicie zaskakujący, a historyczna podbudowa, z którą mało kto śmie igrać, zostaje zupełnie wywrócona do góry nogami.
Postacie okazują się kimś innym, niż wydają nam się na pierwszy rzut oka, nasze odniesienie do nich musi zaskakiwać nas samych. Nie można nie czuć sympatii do tytułowego oddziału, choć jego uczestnicy zabijają kijem bejsbolowym bezbronnych jeńców, ale dla równowagi postacią, której również nie sposób w jakimś stopniu nie polubić, jest Landa, człowiek noszący wszak niezbyt dobrze kojarzący się przydomek „Łowca Żydów” i w czasie wojny nie zajmujący się raczej uprawą ogródka.
W tej całej zabawie w mniejszym stopniu wydaje się być zaakcentowany główny z pozoru temat filmu, ochoczo podchwytywany przecież przez krytyków – zemsta Żydów na nazistach. Choć odtwarzający jedną z ról w filmie reżyser Eli Roth wspomina w wywiadzie, że dla niego, amerykańskiego Żyda, „Bękarty wojny” są „koszernym porno”, frajdą stworzoną poprzez odwrócenie ról z II wojny światowej, choć z wielkiego ekranu Shoshana ogłasza się „obliczem żydowskiej zemsty”, to jednak w obliczu szalonej zabawy, jaką daje widzowi film, te tematy schodzą na dalszy plan.
Każdy z chłopców miał nadzieję, że nie będzie wybrany do piłkarskiej drużyny jako ostatni.
Każdy z chłopców miał nadzieję, że nie będzie wybrany do piłkarskiej drużyny jako ostatni.
Zaskakujące jest to, że „Bękarty wojny” są najbliższe klasycznej komedii spośród wszystkich filmów Tarantino. Wiele elementów zostaje wprowadzonych tylko i wyłącznie w celu rozbawienia widza, a humor jest bardzo zróżnicowany. Z jednej strony oparty oczywiście na dialogach (celuje w tym Landa, ale też świetny jest brytyjski agent grany przez Fassbendera), z drugiej strony na błyskotliwych one-linerach (domena Pitta), na postaciach wprowadzonych ze względów humorystycznych (niektórzy żołnierze oddziału „Bekartów”, niemiecki sierżant), elementach parodii (włoski akcent amerykańskich żołnierzy), absurdzie (sceny w kwaterze Hitlera, choćby z jego ogromnym portretem malowanym na ścianie), makabrze (sceny przemocy). Mamy nawet do czynienia z humorem sytuacyjnym (reakcje Hitlera i Goebbelsa) i zaskakującymi sztuczkami metafilmowymi… Nigdy dotąd Tarantino nie był tak wesoły.
Oczywiście jednak „Bękarty wojny” są kolejnym, być może najsilniejszym wyrazem szalonej miłości Quentina Tarantino do kina. Z jednej strony film jak zwykle przepełniony jest nawiązaniami – do włoskiego pierwowzoru (z którego niewiele w Tarantinowskiej wersji jednak zostało), do „Parszywej dwunastki”, do spaghetti westernów, do niemieckiego kina totalitarnego, pojawia się kapitalnie wprowadzony motyw „King Konga”, ale także nawiązania do filmów Charliego Chaplina, Leni Riefenstahl i G.W. Pabsta. Każdy, kto do tej pory uważał, że Tarantino został wychowany przez tanie grindhouse’owe produkcyjniaki czy kino sztuk walki, musi poczuć się zaskoczony. Fascynacje kinem Quentina Tarantino sięgają dużo dalej. Wydaje się, że nie ma gatunku, którego by nie poznawał, w którym nie szukałby inspiracji.
A pamiętasz scenę z kina ze „Złego wychowania” Almodovara?
A pamiętasz scenę z kina ze „Złego wychowania” Almodovara?
Jednak cały ten film jest też hołdem dla kina samego w sobie. Tarantino wie, że zmienić historię, naprowadzić ją na właściwe tory, zwyciężyć dawne zło można tylko w kinie i właśnie – dosłownie – w kinie ma miejsce finałowa akcja. Spójrzmy zresztą na profesje bohaterów pozytywnych. Po stronie dobra występuje właścicielka kina, krytyk filmowy i aktorska gwiazda. Trzy postacie reprezentujące różne role w filmowym świecie, będące w pewien sposób jego syntezą, ramię w ramię stają do walki ze Złem. Czy może być piękniejszy hołd dla kina we wszelkich jego przejawach? Jeśli naprawdę kochacie kino, nie powinniście mieć problemów, by dać się totalnie uwieść cudnemu, przewrotnemu filmowi Quentina Tarantino.
• • •
koniec
11 września 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bliskie spotkania owczego stopnia
Konrad Wągrowski

11 XI 2019

Baranek Shaun nie należy może do topowych bohaterów studia Aardman (przegrywa tu stanowczo z Wallacem i Gromitem), ale jest sympatyczny i, co tu ukrywać, lubiany. Być może dlatego doczekał się pierwszego Aardmanowskiego pełnometrażowego sequela.

więcej »

East Side Story: Niech to wszystko weźmie cholera i morze pochłonie!
Sebastian Chosiński

10 XI 2019

Autobiograficzny – przynajmniej w części – film Walerija Todorowskiego, mimo miejscami lekkiego sposobu prowadzenia narracji, niesie ze sobą bardzo głębokie przesłanie. Jego głównym zbiorowym bohaterem są Żydzi odescy, którzy muszą mierzyć się z traktowanym w Związku Radzieckim jak brzemię dziedzictwem swego narodu. Warto spojrzeć więc na „Odessę” nie tylko jak na nostalgiczną opowieść o beztroskim dzieciństwie.

więcej »

Do sedna: Darren Aronofsky. Requiem dla snu
Marcin Knyszyński

9 XI 2019

„Requiem dla snu”, drugi film Darrena Aronofsky’ego, jest ekranizacją powieści Huberta Selby’ego Jr o tym samym tytule. Książka ta wywarła tak silny wpływ na reżysera, że realizacja filmu stała się tylko kwestią czasu. W roku dwutysięcznym na ekrany kin wchodzi jeden z najbardziej przytłaczających, kontrowersyjnych i oszałamiających filmów w historii.

więcej »

Polecamy

Śmigłowiec rzecz droga

Z filmu wyjęte:

Śmigłowiec rzecz droga
— Jarosław Loretz

Samochód rzecz święta
— Jarosław Loretz

Idea wiecznie żywa
— Jarosław Loretz

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Inne recenzje

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (10)
— Jakub Gałka

Z tego cyklu

Ile prawdy jest w remake’u?
— Urszula Lipińska

Nienakręcony Tarantino
— Kamil Witek

Parszywa siódemka
— Urszula Lipińska

Tegoż twórcy

Szalone lata 60.
— Piotr Nyga

Jedyna taka mitologia
— Piotr Dobry

Esensja ogląda: Maj 2013 (3)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Kamil Witek

Esensja ogląda: Maj 2013 (2)
— Miłosz Cybowski, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Kamil Witek

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Wściekły pies
— Grzegorz Fortuna

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Podoba mi się, jak kręcisz filmy, chłopcze
— Ewa Drab

Gaz do dechy
— Kamil Witek

DVD: Wściekłe psy
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Bliskie spotkania owczego stopnia
— Konrad Wągrowski

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wojna, która zakończy wszystkie wojny
— Konrad Wągrowski

W puszczy i pustyni
— Konrad Wągrowski

Z ziemi włoskiej do Polski
— Konrad Wągrowski

Kwapiszon, czyli szalony pościg
— Konrad Wągrowski

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Krótko o książkach: Zatrzymane w kadrze
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.