Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Peter Flinth
‹Templariusze: Miłość i krew›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTemplariusze: Miłość i krew
Tytuł oryginalnyArn - Tempelriddaren
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery25 grudnia 2009
ReżyseriaPeter Flinth
ZdjęciaEric Kress
Scenariusz
ObsadaJoakim Nätterqvist, Sofia Helin, Morgan Alling, Bibi Andersson, Joy Andersson, Simon Callow, Michael Nyqvist, Vincent Perez, Noa Samenius, Stellan Skarsgård, Mirja Turestedt, Steven Waddington
MuzykaTuomas Kantelinen
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiDania, Finlandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania
Czas trwania139 min
WWW
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Templariusze z papieru wycięci
[Peter Flinth „Templariusze: Miłość i krew” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Templariusze. Miłość i krew” to ekranizacja pierwszych dwóch tomów cyklu „Krzyżowcy” Jana Guillou, powieści potraktowanych przez naszego recenzenta bardzo surowo. Okazuje się, że wymyślona przez pisarza historia wypada blado także w wersji filmowej.

Jakub Gałka

Templariusze z papieru wycięci
[Peter Flinth „Templariusze: Miłość i krew” - recenzja]

„Templariusze. Miłość i krew” to ekranizacja pierwszych dwóch tomów cyklu „Krzyżowcy” Jana Guillou, powieści potraktowanych przez naszego recenzenta bardzo surowo. Okazuje się, że wymyślona przez pisarza historia wypada blado także w wersji filmowej.

Peter Flinth
‹Templariusze: Miłość i krew›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTemplariusze: Miłość i krew
Tytuł oryginalnyArn - Tempelriddaren
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery25 grudnia 2009
ReżyseriaPeter Flinth
ZdjęciaEric Kress
Scenariusz
ObsadaJoakim Nätterqvist, Sofia Helin, Morgan Alling, Bibi Andersson, Joy Andersson, Simon Callow, Michael Nyqvist, Vincent Perez, Noa Samenius, Stellan Skarsgård, Mirja Turestedt, Steven Waddington
MuzykaTuomas Kantelinen
Rok produkcji2007
Kraj produkcjiDania, Finlandia, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania
Czas trwania139 min
WWW
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nakręcony w 2007 roku „Arn – Templariusz”, bo tak brzmi oryginalny tytuł filmu, opiera się na dwóch pierwszych tomach trylogii (trzeci został zekranizowany rok później jako „Arn – Królestwo na końcu drogi”). I tę obfitość fabularną niestety widać. Choć powinniśmy śledzić dwa etapy z życia Arna Magnussona, szwedzkiego chłopca wychowywanego w klasztorze i zostającego templariuszem, to film właściwie ogranicza się do jednej, bardzo długiej retrospekcji. Oglądamy w niej dzieciństwo Arna, umieszczenie go w klasztorze (podzięka rodziców za wyzdrowienie), szkolenie przez mnicha, byłego templariusza, pierwsze miłosne uniesienia, a także wymagającą przyjaźń z roszczącym sobie prawa do tronu synem byłego króla. Życie Arna jako templariusza, zdarzenia rozgrywające się w Ziemi Świętej, zajmują – wbrew tytułowi – zaledwie ostatnie pół godziny z ponad 120-minutowego seansu. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie dojmujące uczucie zupełnego bezsensu tej retrospekcji. Owszem, mamy opowieść o tym, jak Arn został templariuszem i trafił do Jerozolimy, ale nic poza tym – wszystkie te dramatyczne wydarzenia, których doświadczał w dzieciństwie, w żaden sposób nie wpływają na jego osobowość jako dorosłego człowieka, potężnego rycerza zakonnego. I wpływać nie mogą, bo dorosła wersja bohatera to kukiełka, której w obliczu nadciągającej bitwy z Saracenami reżyser i scenarzysta nie poświęcają zbyt wiele uwagi.
Brak zrównoważenia pomiędzy dwoma planami czasowymi to niejedyny zarzut do fabuły, ale pozostałe należy już chyba kierować bardziej do pisarza jako pomysłodawcy. Przede wszystkim rzuca się w oczy sztampowość, życzeniowość i nieprawdopodobieństwa fabularne. Arna Magnusson to średniowieczny superman – wspaniale fechtuje, znakomicie jeździ konno, rozkochuje w sobie kolejne damy (mimo tego, że jako młodzik wygląda, hmm, na lekko opóźnionego), umie czytać, mówi biegle po francusku, angielsku, a nawet arabsku! Prawdziwy człowiek renesansu i materiał na bohatera. Reszta postaci jest również wycięta z papieru i stanowi obowiązkowy katalog takich historii: jest przełożona klasztoru – wredna sadystyczna jędza, jest umiłowana bohatera – piękna na tle średniowiecznych brudasek, a do tego wierna i wytrwała w oczekiwaniu na swego pana, jest zazdrośnica, która zdradza, jest mądry mistrz, który umie wysłuchać dobrej rady nawet od mało znaczącego w zakonie Arna, jest podejrzewający bohatera o wszystko rywal i mnóstwo innych, równie stereotypowo zarysowanych postaci.
A jednak, mimo tych wszystkich wad, ciężko nazwać „Templariuszy” kompletną porażką. Może to zasługa wydanych 210 milionów koron szwedzkich (30 milionów dolarów) co czyni ten film najdroższą szwedzką produkcją. Co prawda nie ma tu jakichś spektakularnych scen zbiorowych i bitew, ale znane twarze (co prawda z drugiego planu) w obsadzie, ze Stellanem Skarsgårdem na czele, sprawiają się dobrze, a przygotowaniu plenerów, kostiumów i charakteryzacji ciężko coś zarzucić. Więcej nawet – film ten w jakiś sposób wygląda bardziej realistycznie niż kostiumowe superprodukcje hollywoodzkie. Może to zasługa tego, że kino europejskie nie boi się brudu, łachmanów, bladych kolorów? Tak czy inaczej „Templariusze” jawią się jako przyzwoita produkcja kostiumowa, mająca za podkład ciekawą epokę, a tym samym zadatki na niezłe widowisko. Niestety, kiepska historia zmarnowała te szanse.
koniec
23 listopada 2009

Komentarze

23 XI 2009   16:23:32

Mówisz poważnie? Te dwa tomy wciśnięto w jeden dwugodzinny film? O matko. To jakiś akt desperacji ze strony producenta. A może chcieli wydestylować najlepsze smaczki?;-)

18 XII 2009   20:41:07

Film jest piękną legendą o wszystkim,czego nie ma współczesny człowiek:bezgraniczna miłosc,wiernosc,męstwo i honor. Nie epatuje seksualizmem i nie ocieka krwią, mimo scen walki.Odbiega od wzorca hollywoodzkiego,ale to walor filmu a nie defekt.Główny aktor-Joakim Natterqvist jest bardzo wiarygodny we wszyskim co robi.Znakomita rola Milinda Somana jako Saladyna(nie wymienionego w obsadzie).
(Łatwiej się ogląda po przeczytaniu trylogii.) Retrospektywne ujęcie zapobiega rozwodzeniu się nad tym co nie jest przesłaniem filmu.

08 I 2011   15:30:20

Świetny film. Myślę, że twórcy umyślnie wybrali najlepsze wątki i rzeczy z tych dwóch tomów.Wszystko skupia się jednak bardziej na miłości Arna i Cecilli (co mi osobiście bardzo imponuje).Film niesamowicie wyważony - wszystko w doskonałych proporcjach.Można się przyczepić baśniowości wręcz fantastyki w postaciach- wszyscy piękni,ładni i jakby popatrzeć nie ma brzydkich ludzi na świecie ukazanym w filmie.Chce tutaj uwydatnić to, że film jest OPARTY na 2 tomach - nie jest to dokładny przekład książek.Myślec, ze reżyser ukazał w filmie swoja wizje wyodrębniając to, co najważniejsze.Film świetny i naprawdę polecam.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Dolina Baztán: Tarttalo
Sebastian Chosiński

27 V 2022

W ekranizacji drugiej części mrocznej trylogii kryminalnej Dolores Redondo o mieszkańcach doliny Baztán inspektor Amaia Salazar musi podążyć tropem kolejnej mitologicznej postaci – pożerającego ludzi cyklopa Tarttala. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że jego wyznawczynią może być nawet matka policjantki.

więcej »

Krótko o filmach: Dolina Baztán: Basajaun
Sebastian Chosiński

26 V 2022

W malowniczo położonej, ale jednocześnie mrocznej nawarskiej dolinie Baztán zaczynają ginąć młode dziewczyny. Przesądni mieszkańcy wierzą, że może za to odpowiadać Basajaun – postać z mitologii baskijskiej. Oddelegowana do przeprowadzenia śledztwa inspektor Amaia Salazar myśli bardziej racjonalnie i szuka nie ducha, lecz człowieka.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Step, wolność i najbliższy przyjaciel
Sebastian Chosiński

25 V 2022

Ten moment musiał kiedyś nadejść! W 1968 roku powstała pierwsza kolorowa adaptacja prozy Czingiza Ajtmatowa (wszystkie wcześniejsze były czarno-białe). Szczęście to spotkało powieść „Żegnaj, Gulsary!”, którą na ekran przeniósł niestroniący od eksperymentów artystycznych doświadczony operator (i malarz) Siergiej Urusiewski. Muzykę do filmu skomponował natomiast legendarny Moisej (Mieczysław) Wajnberg, będący z pochodzenia polskim Żydem.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zbrodniarze i psychopaci na ulicach Ystad
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.