Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Andriej Kawun
‹Kandahar›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKandahar
Tytuł oryginalnyКандагар
ReżyseriaAndriej Kawun
ZdjęciaWładimir Baszta
Scenariusz
ObsadaAleksander Bałujew, Władimir Maszkow, Andriej Panin, Bohdan Bieniuk, Aleksander Gołubiew, Maksim Klianow, Artiom Mazunow, Aleksander Robak, Ramil Sabitow, Jurij Bieliajew
MuzykaDarin Sysojew
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiFrancja, Maroko, Rosja
Czas trwania100 min
Gatunekdramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Jak Rosjanie wystrychnęli talibów na dudków
[Andriej Kawun „Kandahar” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
„Kandahar” Andrieja Kawuna to pierwsza tegoroczna premiera kinowa wysokobudżetowej produkcji rosyjskiej. Prawdziwie gwiazdorska, choć niestety w stu procentach męska, obsada zapewni temu obrazowi wysoką oglądalność. Wpływ na to będzie miał również podjęty przez reżysera temat – oparta na faktach historia brawurowej ucieczki wziętych do niewoli przez afgańskich talibów pilotów rosyjskiego transportowca.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Jak Rosjanie wystrychnęli talibów na dudków
[Andriej Kawun „Kandahar” - recenzja]

„Kandahar” Andrieja Kawuna to pierwsza tegoroczna premiera kinowa wysokobudżetowej produkcji rosyjskiej. Prawdziwie gwiazdorska, choć niestety w stu procentach męska, obsada zapewni temu obrazowi wysoką oglądalność. Wpływ na to będzie miał również podjęty przez reżysera temat – oparta na faktach historia brawurowej ucieczki wziętych do niewoli przez afgańskich talibów pilotów rosyjskiego transportowca.

Andriej Kawun
‹Kandahar›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKandahar
Tytuł oryginalnyКандагар
ReżyseriaAndriej Kawun
ZdjęciaWładimir Baszta
Scenariusz
ObsadaAleksander Bałujew, Władimir Maszkow, Andriej Panin, Bohdan Bieniuk, Aleksander Gołubiew, Maksim Klianow, Artiom Mazunow, Aleksander Robak, Ramil Sabitow, Jurij Bieliajew
MuzykaDarin Sysojew
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiFrancja, Maroko, Rosja
Czas trwania100 min
Gatunekdramat, sensacja
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wydarzenia, które stały się kanwą filmu Andrieja Kawuna, rozegrały się niespełna piętnaście lat temu. Oficjalnie wiadomo tyle, że 3 sierpnia 1995 roku samolot transportowy należący do prywatnej kompanii lotniczej „Aerostan” w Kazaniu wyruszył w rejs z albańskiej Tirany do afgańskiej bazy Bagram w Kabulu. Na pokładzie maszyny Ił-76 znajdowała się amunicja, która, za pośrednictwem rządu albańskiego, miała trafić do rąk Ahmada Szaha Masuda, przeciwnika talibów, który rok później stanął na czele Sojuszu Północnego, zginął zaś w zamachu – zorganizowanym prawdopodobnie przez Al-Kaidę – w 2001 roku, dwa dni przed atakami na World Trade Center i Pentagon. Po przekroczeniu przestrzeni powietrznej Afganistanu rosyjski samolot został przechwycony przez talibańskiego MiGa-21 i zmuszony do lądowania na lotnisku w Kandaharze na południu kraju. Załoga – w rzeczywistości siedmiu, a nie jak pokazano w filmie pięciu mężczyzn – została aresztowana i przetrzymywana przez 378 dni. Dopiero 16 sierpnia 1996 roku udało im się uśpić czujność afgańskich strażników na lotnisku i uciec swoim Iłem-76 przez Iran do Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, skąd dwa dni później zostali przerzuceni do Kazania. 22 sierpnia prezydent Borys Jelcyn dwóm członkom ekipy, dowódcy Władimirowi Szarpatowowi oraz drugiemu pilotowi Gazinurowi Chajrullinowi, nadał tytuły „Bohaterów Federacji Rosyjskiej”, natomiast pozostała piątka (o dwóch w obrazie Kawuna w ogóle nie ma mowy) wyróżniona została Orderem Męstwa. Chciałoby się zakrzyknąć: To przecież znakomity materiał na film! Amerykanie zapewne przenieśliby tę historię na ekran w kilka miesięcy po jej szczęśliwym zakończeniu. Dlaczego więc Rosjanie zwlekali z tym aż kilkanaście lat? Jak można sądzić, wpływ na to mogły mieć przede wszystkim dwa czynniki. Typowa dla naszych dawnych wschodnich sąsiadów skłonność do utajniania wielu swoich działań, zwłaszcza jeżeli są w nie zaangażowane służby specjalne (a tak bezsprzecznie było w tym wypadku) oraz – znacznie bardziej prozaiczny – brak odpowiedniego budżetu. Obie przeszkody udało się pokonać w ubiegłym roku, w efekcie czego mógł wreszcie powstać „Kandahar”.
Reżyser filmu Andriej Olegowicz Kawun nie miał do tej pory zbyt wielu okazji wykazać się swoim kunsztem. Urodził się w 1969 roku we Lwowie w rodzinie scenarzysty i reżysera Olega Kawuna (współautora „Kandaharu”). Nic zatem dziwnego nie ma w tym, że chłopiec od najmłodszych lat pokochał kino; gustował zwłaszcza w filmach akcji, do dzisiaj zresztą za swój ulubiony obraz uważa legendarnych „Piratów XX wieku” (1979) Borisa Durowa. Po ukończeniu szkoły średniej upomniało się o niego wojsko, odsłużył dwa lata w marynarce wojennej, po czym nie wrócił już do rodzinnego miasta, ale postanowił szukać szczęścia w stolicy. Tam, pod okiem Władimira Chotinienki, rozpoczął studia we Wszechrosyjskim Państwowym Instytucie Kinematografii (WGIK). Zadebiutował jako scenarzysta pierwszego sezonu serialu kryminalnego „Marsz Tureckogo” (2000) Michaiła Tumaniszwilego, dwa lata później natomiast na podstawie jego tekstu Isaak Fridberg nakręcił seryjną miłosno-przygodową opowieść o młodych lotniczkach „Russkije amazonki”. W tym czasie Kawunowi udało się również ukończyć studia, a zrealizowana przez niego dyplomowa krótkometrażówka „Skolko stoit eta rybka?” (2001) została nawet uhonorowana główną nagrodą na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym „Święta Anna”. W 2003 roku pracował nad dwoma serialami obyczajowymi: do spółki z Denisem Czerwiakowem zrealizował „Komandę” (opowieść o piłkarzach nożnych prowincjonalnej drużyny Torpedo), samodzielnie zaś „Wokzał” (według, opartego na powieści Olega Andriejewa, scenariusza swojego ojca).
Przełomem w karierze Andrieja Olegowicza stała się kolejna produkcja – serial wojenny „Kursanty” (2004), nakręcony z okazji zbliżającej się sześćdziesiątej rocznicy zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Został on oparty na wspomnieniach słynnego reżysera filmowego Piotra Todorowskiego i tak spodobał się jego synowi, również filmowcowi, Walerijowi Todorowskiemu, że postanowił on odwdzięczyć się Kawunowi, powierzając mu reżyserię produkowanego przez siebie sensacyjnego „Polowania na piranię” (2006). Było to spore wyróżnienie, film miał bowiem całkiem przyzwoity budżet, a i na obsadę nikt nie mógł narzekać (Władimir Maszkow, Siergiej Garmasz, Andriej Mierzlikin, Aleksiej Gorbunow). Kinowy debiut wypadł solidnie, choć bez fajerwerków. Jeszcze w tym samym roku w telewizji pojawił się, podpisany przez Kawuna serial kryminalny „Wasza czest’”, po czym zamilkł on na trzy lata, by w spokoju pracować nad „Kandaharem”. Premiera opowieści o bohaterskich rosyjskich lotnikach miała miejsce 4 lutego 2010 roku. Na film wydano siedem milionów dolarów, zdjęcia powstawały w Maroku, z tego też powodu Afgańczycy mówią po arabsku, nie zaś w języku paszto, którym na co dzień posługują się zamieszkujący rejon Kandaharu Pasztuni. Promocja obrazu przyniosła natychmiastowy efekt. W ciągu pierwszych kilkunastu dni wyświetlania do kin w Rosji wybrały się na dzieło Andrieja Kawuna prawie dwa miliony widzów, co już przyniosło dochód około jedenastu milionów dolarów. A to przecież dopiero początek!
Akcja filmu rozpoczyna się w Stambule, co jest już – jak wiemy – pewnym odstępstwem od prawdy. To stamtąd (nie zaś z Tirany) wyrusza w swój rejs do Kabulu transportowy Ił-76, dowodzony przez kapitana Władimira Iwanowicza Szarpatowa. Nad obszarem Afganistanu zostaje on zaatakowany przez należący do floty powietrznej talibów myśliwiec, którego pilot, po oddaniu dwóch strzałów ostrzegawczych, grozi, że trzeci pocisk zostanie wystrzelony już prosto w rosyjską maszynę. Dowódca, chcąc nie chcąc, podejmuje decyzję o przymusowym lądowaniu w Kandaharze. Natychmiast po posadzeniu samolotu na płycie lotniska, zostaje on otoczony przez uzbrojonych w kałasznikowy, agresywnie zachowujących się brodatych islamskich bojowników, a członkowie załogi (w filmie pięciu, w rzeczywistości siedmiu) – wzięci do niewoli i wywiezieni do dostosowanego do potrzeb aresztu domu na przedmieściach miasta. Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że ich życie zawisło właśnie na włosku – ładunek znajdujący się na pokładzie Iła-76 jest przecież wystarczającym obciążeniem, tym bardziej że przeznaczony był dla tych, którzy starali się, nieskutecznie zresztą, nie dopuścić do przejęcia władzy w Afganistanie przez talibów. W sierpniu 1995 roku – a więc w chwili, w której rozpoczyna się akcja filmu – radykałowie skupieni wokół mułły Mohammada Omara kontrolowali mniej więcej połowę kraju, przede wszystkim graniczące z Pakistanem i Iranem prowincje południowe i centralne. Szykowali się też do szturmu na Kabul, który udało im się jednak zdobyć dopiero we wrześniu następnego roku. Nic więc dziwnego, że szykując się do walnej rozgrywki z wojskami legalnego prezydenta Burhanuddina Rabbaniego, talibowie niezwykle nerwowo reagowali na płynącą dla niego z zagranicy pomoc wojskową; jednocześnie też sami takiej pomocy potrzebowali. Znaleziona na pokładzie rosyjskiego samolotu amunicja na pewno więc ich ucieszyła, ale jeszcze większą wartość miała sama załoga, a zwłaszcza dwaj piloci – Szarpatow i Gazimur Chajrullin.
Odcięci od świata, pilnowani przez uzbrojonych w karabiny maszynowe fundamentalistów muzułmańskich, Rosjanie poddawani są ogromnym naciskom. Z jednej strony zostaje im złożona oferta, by – w zamian za znacznie lepsze warunki lokalowe i dolary – szkolili Afgańczyków; z drugiej – stawiane są żądania, by przeszli na islam, nauczyli się arabskiego i czytali Koran. Gdy odmawiają, talibowie sięgają po szantaż – grożą śmiercią nie tylko więzionym członkom załogi, ale również ich przebywającym w Rosji krewnym. Niektórzy są już bliscy załamania, a ich stanu psychicznego nie poprawia fakt, że wszystkie podejmowane przez Moskwę próby dyplomatycznego rozwiązania problemu spalają na panewce. Napięcie rośnie, a pozostawieni na łasce bądź niełasce wrogów Rosjanie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nikt im nie przyjdzie z pomocą. Jeśli więc chcą uciec z talibańskiego aresztu, muszą uczynić to własnymi siłami, a żeby tego dokonać – konieczny jest dostęp do samolotu. Stąd wyrażona w końcu zgoda dowódcy na szkolenie afgańskich pilotów. Od tego momentu codziennie Szarpatow, a później także pozostali członkowie ekipy – drugi pilot Chajrulin, inżynier pokładowy Aschat Abbiazow, nawigator Aleksandr Zdor i radiotelegrafista Jurij Wszywcew – przewożeni są na kandaharskie lotnisko. Każdego dnia, jadąc przez miasto, mogą też obserwować z ciężarówki wprowadzony przez ekstremistów terror, znaczony prześladowaniami i masowymi egzekucjami osób, które nie wiadomo nawet, czym zawiniły. To niezbyt liczne, ale najbardziej chyba wstrząsające momenty filmu. Scena, w której transporter opancerzony wjeżdża na piłkarskie boisko, przerywając mecz, po to tylko, aby na oczach zebranych kibiców, rozerwać granatem kobietę – na długo pozostaje w pamięci. Inna sprawa, że w scenie tej autorzy popełnili znaczący błąd; kobieta ubrana jest bowiem w chidżab (chustę) i czador koloru błękitnego, podczas gdy za rządów talibów wszystkie muzułmanki były zobowiązane do ubierania się – wzorem kobiet irańskich – na czarno (prawo do noszenia kolorowego stroju wierzące Afganki uzyskały dopiero przed trzema laty).
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wspomnienia z wakacji: W blasku słońca
Marcin Knyszyński

18 X 2019

Na początku 2018 roku światem filmowego horroru wstrząsnął film „Hereditary” w reżyserii Ariego Astera. Produkcja wychodziła dość wyraźnie poza standardy gatunku i przyzwyczajenia odbiorców – nie dziwią zatem (podobnie jak w przypadku późniejszej o pół roku nowej wersji „Suspirii”) skrajne opinie. Drugi film Astera, „Midsommar”, został już przed premierą odpowiednio zaszufladkowany – to od tego gościa co zrobił „Hereditary”, pewnie będzie ostra jazda. Film wchodzi do kin na samym początku (...)

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Miłość w cieniu czerwonej gwiazdy
Sebastian Chosiński

16 X 2019

Jeszcze kilka lat wcześniej, w czasach stalinowskich, taki film, jak „A jeśli to miłość…” Julija Rajzmana, nie mógłby powstać. Radziecka młodzież miała bowiem kochać nade wszystko Partię, Ojczyznę i Josifa Wissarionowicza, a nie siebie nawzajem. Pewne oznaki takiego myślenia można zresztą dostrzec w kreacji postaci dyrektorki szkoły i nauczycielki języka niemieckiego.

więcej »

East Side Story: Latający Kiwaczek na tropie Smoczego Króla
Sebastian Chosiński

13 X 2019

Takiego zagęszczenia gwiazd zagranicznych na metr kwadratowy planu filmowego nie było chyba w rosyjskim (względnie radzieckim) kinie od czasu „Czerwonego namiotu” Michaiła Kałatozowa. Jason Flemyng, Jackie Chan, Arnold Schwarzenegger, Charles Dance, świętej pamięci Rutger Hauer (a to jeszcze wcale nie wszyscy) – uświetnili „Tajemnicę smoczej pieczęci” Olega Stiepczenki, obraz będący kontynuacją głośnego „Wija” sprzed pięciu lat.

więcej »

Polecamy

Dalekowschodnie nauki

Z filmu wyjęte:

Dalekowschodnie nauki
— Jarosław Loretz

Jubileuszowy ptak
— Jarosław Loretz

Jak w plener, to z przyjaciółmi
— Jarosław Loretz

Pamiętajcie o higienie!
— Jarosław Loretz

Dom jak malowanie
— Jarosław Loretz

Po szkielecie poznasz ich
— Jarosław Loretz

Uwaga na glizdoludzi!
— Jarosław Loretz

Rozbrykana rogacizna
— Jarosław Loretz

Polska szkoła plakatu
— Jarosław Loretz

Dlaczego sypanie soli na drogi jest złym pomysłem
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.