Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jegor Konczałowski
‹Róże dla Elzy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRóże dla Elzy
Tytuł oryginalnyРозы для Эльзы
ReżyseriaJegor Konczałowski
ZdjęciaAndriej Lebiedianski
Scenariusz
ObsadaDenis Burgazlijew, Karina Andolienko, Michaił Jefremow, Oleg Guszczin, Andriej Szybarszyn, Jelena Korieniewa, Wadim Całłati, Ilja Isajew, Aleksiej Safonow, Andriej Taszkow, Swietłana Tormachowa
MuzykaWiktor Sołogub
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania93 min
Gatunekdramat, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Bukiet róż na zmiętej pościeli
[Jegor Konczałowski „Róże dla Elzy” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
Rosjanie lubują się w produkcji filmów telewizyjnych, których przynależność gatunkowa oscyluje pomiędzy thrillerem sensacyjnym a melodramatem. Każdego roku powstaje takich obrazów co najmniej kilkadziesiąt. Większość prezentuje poziom dość mizerny; wyjątki, jeśli w ogóle, zdarzają się nader rzadko. I na pewno nie są nim „Róże dla Elzy”. Warto jednak zwrócić uwagę właśnie na to dzieło, ponieważ podpisał się pod nim człowiek z dumą noszący podwójne nazwisko: Michałkow-Konczałowski. Imię: Jegor.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Bukiet róż na zmiętej pościeli
[Jegor Konczałowski „Róże dla Elzy” - recenzja]

Rosjanie lubują się w produkcji filmów telewizyjnych, których przynależność gatunkowa oscyluje pomiędzy thrillerem sensacyjnym a melodramatem. Każdego roku powstaje takich obrazów co najmniej kilkadziesiąt. Większość prezentuje poziom dość mizerny; wyjątki, jeśli w ogóle, zdarzają się nader rzadko. I na pewno nie są nim „Róże dla Elzy”. Warto jednak zwrócić uwagę właśnie na to dzieło, ponieważ podpisał się pod nim człowiek z dumą noszący podwójne nazwisko: Michałkow-Konczałowski. Imię: Jegor.

Jegor Konczałowski
‹Róże dla Elzy›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRóże dla Elzy
Tytuł oryginalnyРозы для Эльзы
ReżyseriaJegor Konczałowski
ZdjęciaAndriej Lebiedianski
Scenariusz
ObsadaDenis Burgazlijew, Karina Andolienko, Michaił Jefremow, Oleg Guszczin, Andriej Szybarszyn, Jelena Korieniewa, Wadim Całłati, Ilja Isajew, Aleksiej Safonow, Andriej Taszkow, Swietłana Tormachowa
MuzykaWiktor Sołogub
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania93 min
Gatunekdramat, thriller
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Michałkowowie byli przed laty jednym z najważniejszych klanów artystycznych w Związku Radzieckim i taką też pozycję zachowali w niepodległej Rosji. Wystarczy rzut oka na drzewo genealogiczne, by przekonać się, z kim mamy do czynienia. Korzenie rodu sięgają XV wieku. Wielką sławę w Kraju Rad zyskał, zmarły w sierpniu ubiegłego roku w wieku 96 lat, Siergiej Michałkow – poeta, prozaik i dramaturg, najbardziej znany jako autor tekstów do hymnów radzieckiego i rosyjskiego. Jego rodzony brat Michaił – znany również pod nazwiskami Andronow i Ługowych – także był pisarzem. Siergiej ożenił się z pisarką i tłumaczką Natalią Konczałowską, córką znanego w kraju malarza Piotra Konczałowskiego. Z ich związku przyszło na świat dwóch synów: starszy Andriej, który posługuje się nazwiskiem rodowym matki, oraz młodszy Nikita, który pozostał przy nazwisku ojca. Nikita Michałkow z dwóch małżeństw – z aktorką Anastazją Wertyńską i tłumaczką Tatjaną Szygajewą – doczekał się czwórki dzieci, chronologicznie: Stiepana (aktora i właściciela sieci restauracji), Anny (aktorki), Artioma (aktora, reżysera, scenarzysty i spikera telewizyjnego) oraz Nadieżdy (aktorki i producentki). Andriejowi Konczałowskiemu z kolei z pierwszego małżeństwa z aktorką Natalią Arinbasarową urodził się syn Jegor, z drugiego natomiast – także z aktorką Julią Wysocką (młodszą od słynnego reżysera o trzydzieści sześć lat) – przyszli na świat córka Maria i syn Piotr. W przeciwieństwie do swoich kuzynów Michałkowów, którzy jak jeden mąż poszli w ślady ojca Nikity, z Konczałowskich tę drogą kariery wybrał jedynie Jegor, którego w oficjalnych dokumentach zarejestrowano jako Grigorija Andriejewicza Michałkowa. Swoje filmy podpisuje jednak innym imieniem i podwójnym nazwiskiem Michałkow-Konczałowski, co już samo w sobie musi dodawać mu prestiżu i otwierać wiele, dla innych zazwyczaj zamkniętych, drzwi.
Jegor Michałkow-Konczałowski urodził się w Moskwie w 1966 roku, zaledwie kilkanaście miesięcy po nakręceniu „Pierwszego nauczyciela” – debiutanckiego pełnometrażowego obrazu swojego ojca, na planie którego zresztą Andriej poznał Natalią Arinbasarową, swoją pierwszą żonę. Kiedy w 1980 roku, po wielkim sukcesie „Syberiady”, Konczałowski senior opuścił Związek Radziecki, syna początkowo pozostawił w kraju pod opieką rodziny. Dopiero po odbyciu w połowie lat 80. XX wieku służby wojskowej w pułku kawaleryjskim działającym przy wytwórni „Mosfilm” zabrał go do siebie. Od tej pory Jegor dzielił swoje życie pomiędzy Stany Zjednoczone i Anglię. Za Oceanem, u boku ojca, uczył się reżyserii, współpracując jako asystent przy trzech jego filmach: „Homer i Eddie” (1989), „Tango i Cash” (1989) oraz „Wewnętrzny krąg” (1991); na Wyspach natomiast zdobywał wykształcenie: najpierw ukończył prestiżową międzynarodową szkołę St. Clares w Oksfordzie (1990), następnie college biznesowy w Londynie (1991), aby wreszcie w 1994 roku na uniwersytecie w Cambridge uzyskać tytuł magistra historii sztuki (praca, którą obronił, dotyczyła twórczości malarskiej Albrechta Dürera i Rembrandta van Rijna). Był już wtedy od dwóch lat, do spółki ze swoim przyjacielem Andriejem Razienkowem, właścicielem agencji reklamowej „PS TVC”, specjalizującej się w produkcji reklam telewizyjnych. W ciągu kilku następnych lat nakręcili ich grubo ponad setkę dla najbardziej znanych marek na świecie. Nadszedł jednak w końcu moment, kiedy Jegor poczuł rodzinny zew i postanowił, jak ojciec i stryj Nikita, zająć się realizacją filmów. Zaczął od oddania hołdu swojemu dziadkowi, Siergiejowi Michałkowowi, którego podobno był ulubionym wnukiem. W 1996 roku na podstawie jego wspomnień nakręcił dokument zatytułowany „Byłem pisarzem radzieckim” („Ja był sowietskim pisatieliem”).
W fabule zadebiutował trzy lata później, kręcąc dramat psychologiczno-sensacyjny „Zatwornik”, na planie którego – wzorem swego ojca – poznał przyszłą żonę, aktorkę Lubow Tołkalinę (między innymi „Zakazana Rzeczywistość” Konstantina Maksimowa). Popularność Jegor Michałkow-Konczałowski zdobył jednak dopiero w 2002 roku, kiedy to do kin trafił sensacyjny „Antykiller”. Do wielkiego komercyjnego sukcesu filmu przyczyniła się, poza chwytliwym tematem, przede wszystkim gwiazdorska obsada; przed kamerą pojawili się bowiem artyści tego formatu, co Gosza Kucenko, Michaił Uljanow, Siergiej Szakurow, Aleksandr Bałujew, Michaił Jefremow, Wiktor Suchorukow oraz Aleksandr Bielawski. Rok później, tym razem dla telewizji, reżyser nakręcił czteroodcinkowego „Antykillera 2”, w którym dodatkowo pojawił się jeszcze, nieobecny w pierwszej odsłonie, Aleksiej Sieriebriakow. Z usług tego samego aktora Jegor Andriejewicz skorzystał również, kręcąc w 2005 „Ucieczkę” oraz w 2007 roku – na podstawie sensacyjnej powieści Jurija Pietrowa – „Konserwy”. W ubiegłym roku pracował on z kolei nad dwoma skrajnie odmiennymi projektami: kinową animowaną baśnią fantasy (w wersji 3D) „Nasza Masza i Wolszebnyj Oriech” oraz, na zamówienie stacji NTW, fabularnym melodramatycznym thrillerem „Róże dla Elzy”, który swoją premierę miał 17 kwietnia 2009 roku. Natomiast z okazji zbliżającego się Dnia Zwycięstwa (w Rosji tradycyjnie obchodzonego 9 maja) po raz pierwszy pokazany zostanie kolejny obraz Konczałowskiego juniora – nawiązujący do czasów wojny w Afganistanie „Nastojaszczij połkownik”.
Tytułowa Elza to siedemnastoletnia piękna dziewczyna. Typowa romantyczka, marząca o księciu na białym koniu i z tego też powodu odrzucająca amory niewiele od niej starszego Aleksandra (Saszy) Sidorowa, który myśli przede wszystkim o tym, jak dobrać się do jej majtek. Matka dziewczyny, apodyktyczna i schorowana, zajmuje się szyciem i ozdabianiem sukien ślubnych, z córką nie zawsze potrafi się dogadać; po kolejnej domowej kłótni pakuje się i odjeżdża taksówką, zostawiając Elzę samą na ulicy pod kamienicą, w której mieszkają. Do zdenerwowanej dziewczyny podchodzi mężczyzna w sile wieku, pyta, czy jej pomóc, ale ona, kompletnie zaskoczona, odmawia. Chwilę później już tego żałuje, ponieważ nieznajomy zdecydowanie jest w jej guście. Wiedząc jednak, że mieszka on gdzieś po sąsiedzku, nastolatka zaczyna go wypatrywać przez lornetkę ze swojego okna. Poszukiwania kończą się sukcesem; zauważa mężczyznę w jego mieszkaniu, gdy ten siedzi za biurkiem ze słuchawkami na uszach i przygotowuje bukiety kwiatów. Zwraca też uwagę na samochód dostawczy, który pojawia się na ulicy z wymalowaną reklamą, informującą, że firma zajmuje się dostarczaniem kwiatów na zamówienie. Dzwoni pod wskazany numer telefonu i zamawia – sama dla siebie – róże z okazji urodzin; ma przy tym nadzieję, że z powodu bliskości miejsca zamieszkania otrzyma je nie z rąk kuriera, ale samego właściciela. Nie wie oczywiście, że w ten sposób wplącze się w zagrażającą jej życiu aferę.
Kim bowiem jest nieznajomy mężczyzna? To dawny żołnierz służb wywiadowczych, specjalista od wywiadu radiowego, który przez jakiś czas przebywał na Kubie i dlatego po dziś dzień w pewnych kręgach zwany jest właśnie „Kubą”. Po rozpadzie Związku Radzieckiego odszedł z wojska i zajął się działalnością na własny rachunek. Jego praca polega przede wszystkim na podsłuchiwaniu innych (mikrofony umieszcza, tak na wszelki wypadek, w przygotowywanych przez siebie bukietach róż) i sprzedawaniu uzyskanych w ten sposób wiadomości osobom, które chcą za nie zapłacić. Podsłuchuje zaś każdego – milicję, bogaczy, zwykłych obywateli również, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy wpadnie się na informację przedstawiającą jakąś wartość. Pomaga mu w tym kurier rozwożący kwiaty. „Kuba” w wielu przypadkach działa na ślepo, nie wiedząc, do kogo ostatecznie trafi jego podsłuch. W ten sposób ściąga na swoją głowę ogromny kłopot. Jeden z bukietów bowiem zostaje dostarczony do domu Wołodii, lokalnego mafiosa, w czasie, gdy trwa tam właśnie tajna narada. Zainstalowane w pomieszczeniu czujniki natychmiast wychwytują obecność mikrofonu w główce róży, co życiem przypłaca pechowy kurier. Tuż przed śmiercią zdradza jednak adres swego zwierzchnika, o czym ten dowiaduje się, podsłuchując rozmowę. Jedyną szansą na ocalenie skóry jest teraz dla „Kuby” natychmiastowe salwowanie się ucieczką. Tylko dokąd? Najprościej – do sąsiadki z naprzeciwka, która zamówiła u niego róże. Wybór ten ma jeszcze dodatkową zaletę, stamtąd mężczyzna może obserwować, co dzieje się w jego mieszkaniu. Przekraczając próg domu Elzy, zmienia jej życie, wciągając niczego nieświadomą dziewczynę w rozgrywkę między sobą a mafią i milicją.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Do sedna: Richard Kelly. Pułapka.
Marcin Knyszyński

30 V 2020

Trzeci film Richarda Kelly’ego nie imponuje już tak bardzo jak „Donnie Darko” i nie jest tak pociągająco enigmatyczny jak „Koniec świata”. Reżyser spuścił nieco z tonu i zaserwował film dość prosty fabularnie, lecz przypominający oczywiście w pewien sposób swoich poprzedników. „The Box” („Pułapka” po polsku) poniósł w kinach porażkę, ale do tego Kelly był już przyzwyczajony. Nie zmienia to faktu, iż warto na ten film zwrócić uwagę.

więcej »

Projekt Błękitna Księga, sez. 2 odc. 3: Pustynna rozgrywka
Marcin Mroziuk

28 V 2020

Twórcy serialu postanowili wykorzystać w tym odcinku jeszcze jedno miejsce, z którym związanych jest wiele teorii spiskowych. Otóż kolejnym zadaniem Michaela Quinna i J. Allena Hyneka jest wyjaśnienie zaginięcia kaprala Millera, które zdarzyło się nie gdzie indziej tylko w Strefie 51.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Zaczęło się pod Kurskiem
Sebastian Chosiński

27 V 2020

Składająca się z pięciu pełnometrażowych filmów epopeja Jurija Ozierowa „Wyzwolenie” była – obok późniejszych o kilka lat „Żołnierzy wolności” – największym finansowym i organizacyjnym przedsięwzięciem w dziejach kinematografii radzieckiej (i kilku innych krajów komunistycznych). Całość opowiadała o dwóch ostatnich latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, a pierwsza część – „Ognisty łuk” – poświęcona został bitwie na Łuku Kurskim.

więcej »

Polecamy

Richard Kelly. Pułapka.

Do sedna:

Richard Kelly. Pułapka.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Birdman.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Biutiful.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Babel.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. 21 gramów.
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Amores perros.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky „mother!”
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Z góry czasami widać lepiej
— Sebastian Chosiński

Kopciuszek z „kałachem” w ręku
— Sebastian Chosiński

„Operacja Mars” na ekranie
— Sebastian Chosiński

Na kurzej stopie
— Sebastian Chosiński

Uważaj, z kim podróżujesz!
— Sebastian Chosiński

A gdyby im się udało…
— Sebastian Chosiński

Czarna Pantera z Moskwy
— Sebastian Chosiński

A mógł do końca życia grać w szachy
— Sebastian Chosiński

Droga przez mękę
— Sebastian Chosiński

Czasami lepiej wcale się nie budzić
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Non omnis moriar: Narodziny krautrocka!
— Sebastian Chosiński

Łotr łotra łotrem pogania
— Sebastian Chosiński

Na pogańskim globie
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Kopernik jak antyczne bóstwo
— Sebastian Chosiński

PRL w kryminale: Kuszenie majora Downara
— Sebastian Chosiński

Samotnik bez Imienia
— Sebastian Chosiński

Klasyka kina radzieckiego: Zaczęło się pod Kurskiem
— Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W cieniu kościelnej wieży
— Sebastian Chosiński

Dark Phoenix – Fatal Wonder Woman
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Z duszą na ramieniu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.