Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dean DeBlois, Chris Sanders
‹Jak wytresować smoka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJak wytresować smoka
Tytuł oryginalnyHow to Train Your Dragon
Dystrybutor UIP
Data premiery9 kwietnia 2010
ReżyseriaDean DeBlois, Chris Sanders
Scenariusz
MuzykaJohn Powell
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
CyklJak wytresować smoka
Czas trwania98 min
WWW
Gatunekanimacja, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Czkawka i Szczerbatek
[Dean DeBlois, Chris Sanders „Jak wytresować smoka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Jak wytresować smoka” jest typowym filmem dla dzieci, z typowymi zwrotami akcji i typowym bohaterem, który od niezdary ewoluuje do pogromcy przygód. Czy jest w tej produkcji w ogóle coś nietypowego?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mała Esensja: Czkawka i Szczerbatek
[Dean DeBlois, Chris Sanders „Jak wytresować smoka” - recenzja]

„Jak wytresować smoka” jest typowym filmem dla dzieci, z typowymi zwrotami akcji i typowym bohaterem, który od niezdary ewoluuje do pogromcy przygód. Czy jest w tej produkcji w ogóle coś nietypowego?

Dean DeBlois, Chris Sanders
‹Jak wytresować smoka›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJak wytresować smoka
Tytuł oryginalnyHow to Train Your Dragon
Dystrybutor UIP
Data premiery9 kwietnia 2010
ReżyseriaDean DeBlois, Chris Sanders
Scenariusz
MuzykaJohn Powell
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
CyklJak wytresować smoka
Czas trwania98 min
WWW
Gatunekanimacja, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Daleko na północy jest sobie wyspa zamieszkana przez Wikingów. Łowią oni ryby, hodują owce i co jakiś czas przeżywają najazd smoków, demolujących osadę i rabujących żywy inwentarz. Od takiego właśnie ataku rozpoczyna się film – widzimy ziejące ogniem potwory najrozmaitszych kształtów, kolorów i rozmiarów, oraz biegających w blasku płomieni wojowników, zaś zza kadru główny bohater tłumaczy nam, co się dzieje.
Główny bohater jest wątłym, refleksyjnie usposobionym chłopcem o imieniu Czkawka (jak wyjaśnia, rodzice wierzą, że nadanie głupiego imienia uchroni dziecko przed porwaniem przez trolla). Ma talent do majsterkowania, któremu dorównuje talent do zawalania wszystkiego, czego się dotknie. Z tego powodu nikt z wioski nie wierzy, że ze swojej wyrzutni miotającej liny naprawdę trafił i spętał smoka – w dodatku z najgroźniejszego rodzaju, zwanego Nocną Furią – więc mamy odhaczony pierwszy obowiązkowy punkt filmu dla dzieci: Bycie Niedocenianym Przez Otoczenie. Dalej występuje punkt kolejny, czyli Zaprzyjaźnianie Się z Domniemanym Wrogiem, oczywiście w tajemnicy przed wszystkimi.
Smok, pozbawiony umożliwiającej sterowanie lotem części ogona, jest uwięziony w skalnej kotlinie, zaś nasz bohater najpierw oswaja go, nazywając pieszczotliwie Szczerbatkiem albo Mordką, a potem konstruuje sztuczne sterówki, siodło i zostaje smoczym jeźdźcem. Równolegle obserwujemy jego karierę w wioskowej szkole zabijania smoków: jak przystało na Wikingów, praktyka przeważa nad teorią, zatem czytanie jedynego istniejącego podręcznika nie jest obowiązkowe, za to walka na arenie z żywymi smokami – tak. Czkawka umiejętnie stosuje sztuczki związane ze smoczymi nawykami, które zaobserwował u swojego podopiecznego, i w krótkim czasie staje się idolem całej społeczności (tu odhaczamy punkt pod tytułem Zdobycie Sławy, i czekamy na kolejny, kiedy to Wszystko Się Rypnie).
Bohater wzdycha do sympatycznej wojowniczej nastolatki imieniem Astrid niczym kujon-oferma do szkolnej mistrzyni bejsbolu, posiada też ojca, którego uznanie bardzo pragnie zyskać – te wątki są nieodzowne w filmach dla dzieci, zaś relacja Czkawki z rodzicielem kojarzyła mi się z układem z filmu „Kurczak Mały”, choć oczywiście na to miejsce można by podać tuzin innych tytułów. Obowiązkowo musi się pojawiać również pokrzepiający motyw wiary w swoje możliwości, która może zdziałać cuda. Pod tym względem film nie różni się od dziesiątków innych amerykańskich produkcji dla małolatów.
Czy dorosły widz znajdzie w „Jak wytresować smoka” coś dla siebie? Animacja jest oczywiście bezbłędna, ale przecież przywykliśmy już do tego, że komputery obecnie z równą łatwością mogą wykreować taflę połyskującej wody co rozwiane włosy czy przybrudzoną baranicę na ramionach Wikinga. Jeśli chodzi o humor, to nie zauważyłam w tym filmie obecnego w produkcjach typu „Shrek” mrugania okiem ani nawiązań popkulturowych (co, muszę przyznać, było swego rodzaju świeżym powiewem). Przygody Czkawki sprawdzają się natomiast jako sympatyczny odmóżdżacz. Jeśli macie chandrę – polecam.
koniec
21 kwietnia 2010

Komentarze

21 IV 2010   12:40:39

'pogromcy przygód'?

21 IV 2010   16:24:03

"Sympatyczny odmóżdżacz"? Poważnie to jest jedyne, co przychodzi recenzentce do głowy po tak inteligentnej, pięknej bajce? Quo Vadis, Esensjo?

21 IV 2010   21:15:57

Poważnie. Lubię kreskówki, ale ta lokuje się dla mnie w dolnej strefie stanów średnich.

21 IV 2010   22:04:40

Cóż, przykro mi to słyszeć, bo moim zdaniem o ile sama fabuła jest tu rzeczywiście dość banalna, to już sposób jej opowiedzenia jest znakomity. Szczegółowość, przedstawienie relacji między postaciami (szczególnie ojciec-syn, chłopiec-smok), kilka niegłupich pomysłów i refleksji między wierszami (na co zwrócił uwagę w polskiej prasie filmowej jedynie Muszyński z FW). Uważam, że największym problemem jest podejście do tego filmu jako do kolejnego "Madagaskaru" czy "Shreka". A przecież za film są odpowiedzialni twórcy "Lilo i Stitch" i "Heimy", jest tu zaskakująco dużo świeżości, wrażliwości (plakatowy "pierwszy dotyk" w filmie jest naprawdę poruszający), ma taką filmową duszę. Owszem, szkoda że DreamWorks bało się stworzyć film dojrzalszy i poważniejszy, ale wciąż mamy produkcję naprawdę świetną, niegłupią i ze szlachetnym przesłaniem, które brzmi z pozoru banalnie, ale w gruncie rzeczy jest wyjątkowo ważne, mądre i rzadko pokazywane w ten sposób, szczególnie w kinie dla dzieci.

22 IV 2010   07:50:11

Manni, ładnie piszesz. Może chciał(a?)byś zostać naszym recenzentem?

22 IV 2010   14:23:15

Serio pytamy.

22 IV 2010   23:19:47

O, dziękuję :). No cóż, jasne, bardzo chętnie. Co prawda nie mogę obiecać, że będę pisał bardzo regularnie (szczególnie, że piszę jeszcze w innym miejscu), ale chętnie spróbuję!

12 V 2010   12:46:50

Z czystym sumieniem i całym przekonaniem mogę powiedzieć, że film sprawił mi sporo radości (i to niekoniecznie związanej z gwałtownymi wybuchami śmiechu), kilkoma scenami poruszył emocje, zaskoczył nie tyle rzeczywiście niegłupim przesłaniem, co skutecznością w jego podaniu: choć zarówno temat, jak i konstrukcja fabularna wykorzystywane były w kinie (zwłaszcza kierowanym do dzieci) już wielokrotnie, "Smoki" nie tylko nie raziły mnie typowością i banałem, ale naprawdę ujęły naiwną (w pozytywnym sensie) szczerością i autentyzmem, które angażują widza w opowiadaną historię i tchnęły życie w tradycyjne przesłanie. Zresztą wszystko jest w słowach Manni. Wprawdzie wybrałem się do kina raczej sceptycznie do filmu nastawiony (co pewnie nie pozostało bez wpływu na odbiór), ale tym przejemniejszą okazały się "Smoki" niespodzianką.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Prawie wiedźmin i pełzający czerep
Miłosz Cybowski

12 XII 2019

To bardzo minimalistyczny film, zarówno pod względem wizualnym, jak i aktorskim. Ale największą bolączką „Łowcy głów” jest po prostu kiepska fabuła.

więcej »

Krótko o serialach: For All Mankind. Odc. 2: Herr Doktor Faust
Marcin Osuch

11 XII 2019

Lądowanie na Księżycu, zarówno Rosjan jak i Amerykanów nie zakończyło kosmicznego wyścigu. On się właśnie na dobre rozpoczął.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: Gdy „człowiek” przestało brzmieć dumnie
Sebastian Chosiński

11 XII 2019

Kiedy Siergiej Bondarczuk zdecydował się na rozpoczęcie kariery reżyserskiej, był już doświadczonym aktorem. Z dziesięcioletnim stażem i kilkunastoma rolami, w tym paroma głównymi. Na swój pierwszy film wybrał scenariusz oparty na mikropowieści Michaiła Szołochowa „Los człowieka” – i był to doskonały wybór. Obraz kinowy przewyższył literacki pierwowzór i przeszedł do historii radzieckiego kina wojennego.

więcej »

Polecamy

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga

Do sedna:

Darren Aronofsky. Noe: Wybrany przez Boga
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Czarny łabędź.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Zapaśnik.
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Źródło
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Requiem dla snu
— Marcin Knyszyński

Darren Aronofsky. Pi
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Przerwane beztroskie dzieciństwo
— Marcin Mroziuk

Słów nie rzuca się na wiatr
— Marcin Mroziuk

Wszystko się może zdarzyć
— Joanna Kapica-Curzytek

To nie jest bajka
— Marcin Mroziuk

Królewna na scenie
— Marcin Mroziuk

Guzik szczęścia
— Marcin Mroziuk

Każdy pies może być wyjątkowy
— Marcin Mroziuk

Skarby ukryte w ziemi
— Marcin Mroziuk

Wszystkie sekrety geografa
— Marcin Mroziuk

Przyjaźń i ochrona środowiska
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Sceny z życia smoków
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2014 (2)
— Jarosław Robak, Karolina Ćwiek-Rogalska, Sebastian Chosiński

Esensja ogląda: Grudzień 2013 (5)
— Sebastian Chosiński, Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Kwiecień 2013
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Tomasz Kujawski, Małgorzata Steciak, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Sierpień-wrzesień 2002
— Artur Długosz, Eryk Remiezowicz

Pokochać brzydala
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.