Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Co nam w kinie gra: Robin Hood, Samotny mężczyzna
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś dwie notki o najnowszym „Robin Hoodzie” oraz przypomnienie recenzji „Samotnego mężczyzny”.

Piotr Dobry, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski

Co nam w kinie gra: Robin Hood, Samotny mężczyzna
[ - recenzja]

Dziś dwie notki o najnowszym „Robin Hoodzie” oraz przypomnienie recenzji „Samotnego mężczyzny”.
Robin Hood
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Mam świadomość, że to byłoby marketingowe samobójstwo, ale nowy film Scotta powinien właściwie nosić (dwuznaczny) tytuł „Robert Loxley”. Bo Robin Hooda praktycznie tu nie ma – chwilę po tym, jak bohater zostaje wyjęty spod prawa, wchodzą napisy końcowe. Dostajemy więc prequel wszystkich wcześniejszych adaptacji mitu o banicie z Sherwood. Relatywnie mroczny i realistyczny „Robin Begins” na wzór superbohaterskiego rebootu Nolana. Scott swoim zwyczajem dba o detal, choreografia scen batalistycznych to majstersztyk, aktorzy z najwyższej półki – czego chcieć więcej? (80%)
Piotr Dobry

Ridley Scott po raz kolejny niewiele się przejmuje historią, kształtując ją na potrzeby dramaturgii filmu, ale po raz kolejny mi to zupełnie nie przeszkadza – ostatecznie trzeba być idiotą, by uczyć się historii z hollywoodzkich superprodukcji. W „Robin Hoodzie” zresztą historia jest przerabiana całkiem zręcznie, zahaczając o rzeczywiste fakty – śmierć króla Ryszarda Lwie Serce, konflikt angielsko-francuski, Magna Carta… Nie przeszkadza mi również fakt, że film odbiega od standardu opowieści o Robin Hoodzie – na litość, ile razy można oglądać to samo? Co poza tym? Solidnie (jak to u Scotta) zrealizowana historia przygodowa, z kilkoma niezłymi scenami bitewnymi, dobrym aktorstwem (Blanchett bez zarzutu, Crowe nie odpuszcza – zobaczcie jak zmienia się jego zachowanie w towarzystwie kompanów, a jak w przypadku lepiej od siebie urodzonych), odrobina humoru i kilkoma próbami nawiązania do współczesności, ale nie wznoszącymi filmu ponad dobrą rozrywkę. Zniesmaczonym „Królestwem Niebieskim” pewnie się nie spodoba, ale reszta powinna miło w kinie spędzić czas. Nie mam nic przeciwko kontynuacji. (70%)
Konrad Wągrowski

Recenzje pochodzą z serwisu Zgryźliwych tetryków.
Ocena IMDb: 7.4/10; ocena RottenTomatoes: 47%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Samotny mężczyzna
Jak przystało na film nakręcony przez projektanta mody, „A Single Man” jest dobrze skrojony. Wymuskany, wygładzony, elegancki. Do pełnego kontemplowania piękna reżyser dostarcza nam finezyjnych, spowolnionych kadrów, najczęściej skoncentrowanych na pokazywaniu muskularnych męskich ciał. Ale żarty na bok, bo choć film bywa nieznośny w zachwycie nad przystojnymi bohaterami i ich miłosnymi igraszkami w morskich głębinach, ma Colina Firtha – znakomitego i bardzo charyzmatycznego. Dla niego rola w „A Single Man” to ostre cięcie w karierze, wcielenie dalekie od kochanków Bridget Jones, kochanków Meryl Streep i kochanków Umy Thurman. U Forda Firth gra kochanka Matthew Goode’a. Jest przejmujący, balansujący gdzieś pomiędzy emocjonalną powściągliwością i rozdzierającym ekshibicjonizmem. Ani razu jego uczucia nie wydają się do końca oczywiste a każda próba wtłoczenia go w jakikolwiek schemat zostaje skutecznie ucięta.
Urszula Lipińska
Recenzja wcześniej zaprezentowana w relacji z Camerimage ′2009
Ocena IMDb: 7.9/10; ocena RottenTomatoes: 86%
Jaśniejsza od gwiazd
Powieści Jane Austen przyzwyczaiły nas do tego, że w Anglii okresu Regencji do szczęśliwego zakończenia wystarczyły rozsądek i szczęśliwy traf. Johnowi Keatsowi i Fanny Brawne zabrakło szczęścia, a rozum niewiele im w tej sytuacji pomógł. Za to historia ich miłości wydarzyła się naprawdę. (90%)
Marta Karpińska
Czytaj resztę recenzji TUTAJ.
Ocena IMDb: 7.2/10; ocena RottenTomatoes: 84%
Pozostałe premiery weekendu:
Nocna randka
Ocena IMDb: 6.9/10 ; ocena RottenTomatoes: 68%
Dziki Ocean 3D
Ocena IMDb: 7.0/10
koniec
15 maja 2010

Komentarze

26 V 2010   21:14:34

super........ale ty przystojny !!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Klasyka kina radzieckiego: Nie nadeptuj (przyszłemu) teściowi na odcisk!
Sebastian Chosiński

20 X 2021

Reżyserski dorobek Siergieja Sidieliowa jest nadzwyczaj mizerny: zaledwie cztery filmy pełnometrażowe, w tym tylko trzy zrealizowane samodzielnie. Z tych trzech jeden to inscenizacja opery. A mimo to z dwóch pozostałych autor mógł być dumny. Zwłaszcza z komedii „Ulica pełna niespodzianek”, która w drugiej połowie lat 50. i kolejnych dekadach aż do upadku Związku Radzieckiego cieszyła się statusem kultowej.

więcej »

East Side Story: Miłość i rewolucja na lodzie
Sebastian Chosiński

17 X 2021

Polski dystrybutor nie byłby sobą, gdyby wprowadzając ten film do oferty Netflixa, nie zmienił jego tytułu. Zamiast oryginalnych (w podwójnym tego słowa znaczeniu) „Srebrnych łyżew” mamy komercyjnie brzmiący „Zimowy romans”. I chociaż wszystko – w teorii – się zgadza, to jednak film Michaiła Łokszyna nie zasługuje na to, by postrzegać go jedynie w kategoriach obrazu miłosnego.

więcej »

Klasyka kina radzieckiego: O jeden ząb za daleko
Sebastian Chosiński

13 X 2021

W normalnym kraju człowiek z trzydziestoma trzema zębami wybrałby się do dentysty i poprosił go o usunięcie nadmiarowego trzonowca (kła albo siekacza). W Związku Radzieckim ktoś taki mógł stać się sensacją naukową i celebrytą. Przynajmniej tak to sobie wyobrażał Gieorgij Danielija, który na podstawie tych domysłów zbudował oś fabularną „nienaukowo-fantastycznej” (jak poinformowano w napisach) komedii… „Trzydzieści trzy”.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

O lwie zabitym przez mrówkę i nie tylko…
— Marcin T.P. Łuczyński

Wrażenie pustki
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (16)
— Jakub Gałka

Dlaczego Robin Hood?
— Agnieszka Szady

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.