Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Władimir Chotinienko
‹Pop›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPop
Tytuł oryginalnyПоп
ReżyseriaWładimir Chotinienko
ZdjęciaIlja Diomin
Scenariusz
ObsadaSiergiej Makowiecki, Nina Usatowa, Liza Arzamasowa, Kirył Pletniew, Jurij Curiło, Anatolij Łobocki, Wiktoria Romanienko, Stiepan Morozow, Giennadij Garbuk, Aleksander Doronin, Wadim Żuk, Nikołaj Riabiczyn, Aleksander Zawjałow, Jegor Szyk, Anna Guliarienko, Andriej Kołoskow
MuzykaAleksiej Rybnikow
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania124 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Apoteoza Cerkwi i prawosławia

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
Władimir Chotinienko to reżyser, który – po Nikicie Michałkowie – cieszy się chyba największymi względami Kremla. Za co zresztą stara się odpłacać, regularnie kręcąc filmy idealnie wpisujące się w aktualną politykę historyczną władz rosyjskich. „Pop” to rozgrywający się w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej obraz walki Cerkwi z jednej strony z naciskami niemieckimi, z drugiej – z rosnącymi w siłę komunistycznymi oddziałami partyzanckimi.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Apoteoza Cerkwi i prawosławia

Władimir Chotinienko to reżyser, który – po Nikicie Michałkowie – cieszy się chyba największymi względami Kremla. Za co zresztą stara się odpłacać, regularnie kręcąc filmy idealnie wpisujące się w aktualną politykę historyczną władz rosyjskich. „Pop” to rozgrywający się w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej obraz walki Cerkwi z jednej strony z naciskami niemieckimi, z drugiej – z rosnącymi w siłę komunistycznymi oddziałami partyzanckimi.

Władimir Chotinienko
‹Pop›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPop
Tytuł oryginalnyПоп
ReżyseriaWładimir Chotinienko
ZdjęciaIlja Diomin
Scenariusz
ObsadaSiergiej Makowiecki, Nina Usatowa, Liza Arzamasowa, Kirył Pletniew, Jurij Curiło, Anatolij Łobocki, Wiktoria Romanienko, Stiepan Morozow, Giennadij Garbuk, Aleksander Doronin, Wadim Żuk, Nikołaj Riabiczyn, Aleksander Zawjałow, Jegor Szyk, Anna Guliarienko, Andriej Kołoskow
MuzykaAleksiej Rybnikow
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania124 min
Gatunekdramat, wojenny
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Chociaż o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej nakręcono w Związku Radzieckim i Rosji już tysiące filmów, wciąż pozostają na jej monumentalnym obrazie „białe plamy”. Jednym z nich jest współpraca obywateli Kraju Rad z faszystami na terenach okupowanych przez III Rzeszę i jej sojuszników. Co prawda, niektórzy twórcy nieśmiało temat ten podejmują (jak na przykład Dmitrij Mieschijew w „Naszych” albo Władimir Fatjanow w miniserialu „Posliednij boj majora Pugaczowa”), ale rzadko decydują się na to, co zrobił Andrzej Wajda w – nakręconym na podstawie powieści Stanisława Rembeka – „Wyroku na Franciszka Kłosa” (2000), czyli na próbę zrozumienia motywów postępowania swoich bohaterów (co wcale, jak się zapewne niektórzy obawiają, nie musi prowadzić do ich moralnego usprawiedliwienia). Pod tym względem ubiegłoroczny, choć premierę miał dopiero 4 kwietnia 2010 roku, „Pop” Władimira Chotinienki jest dziełem bardzo nietypowym. Nie dość bowiem, że przedstawia zakonnika, który na polecenie swoich przełożonych współpracuje z okupantami, to na dodatek udaje mu się zachować nimb niezłomnego herosa. Nie, nie ma w tym żadnej sprzeczności! A jedynie dowód na to, że obraz wojny na obszarach Związku Radzieckiego (jak również na Kresach wschodnich II Rzeczypospolitej) nigdy nie był, jak przez dziesięciolecia chcieli go widzieć przywódcy komunistycznego raju, czarno-biały. Bohaterami mogli okazać się również ci, którzy – z bardzo różnych przyczyn – uznawani byli przez Sowietów za hitlerowskich kolaborantów. O takim właśnie człowieku opowiada „Pop”…
Reżyser filmu Władimir Iwanowicz Chotinienko przyszedł na świat w styczniu 1952 roku w prowincjonalnym Sławgorodzie w Kraju Ałtajskim w południowo-zachodniej Syberii, niedaleko granicy z Mongolią. Od dziecka wykazywał się talentami plastycznymi, dlatego też, mając siedemnaście lat, zatrudnił się jako designer – choć wówczas jeszcze w Związku Radzieckim tego słowa nie znano – w fabryce traktorów w kazachskim Pawłodarze nad Irtyszem. Rok później trafił do armii, gdzie poznał… Nikitę Siergiejewicza Michałkowa. Jak się okazało po latach, to spotkanie odmieniło życie Chotinienki, mimo że jego droga do zawodu reżysera wciąż jeszcze pozostawała długa i kręta. Po powrocie do cywila zakotwiczył w uralskim Swierdłowsku (dzisiejszym Jekaterynburgu), gdzie najpierw ukończył studia w Instytucie Architektonicznym, a następnie przez cztery lata (do 1982 roku) pracował na etacie scenografa w miejscowej wytwórni filmowej. Tam odnalazł go Michałkow, aby uczynić z młodszego o siedem lat i bezsprzecznie bardzo utalentowanego kolegi swojego asystenta. Z niezwykle już wtedy popularnym w kraju twórcą Władimir Iwanowicz współpracował przy „Kilku dniach z życia Obłomowa” (1979), „Pięciu wieczorach” (1979) oraz „Krewniakach” (1981). W tym samym czasie regularnie też pojawiał się w Moskwie, aby – również za namową Nikity Siergiejewicza – studiować zaocznie na Wyższych Kursach Scenariuszopisarstwa i Reżyserii (WKSR), które ukończył w 1981 roku. To z kolei otworzyło mu drogę do reżyserskiego debiutu. Pierwsze filmy kręcił dla swierdłowskiej wytwórni, co z jednej strony nadawało mu etykietkę pracującego z dala od stolicy prowincjusza, z drugiej jednak – dawało mimo wszystko większą samodzielność. Zadebiutował, do spółki z Pawłem Fattachutdinowem, rozgrywającym się w drugiej połowie lat 20. ubiegłego wieku „bojewikiem” „Odin i bez orużyja” (1984). W podobnym klimacie utrzymany był zrealizowany rok później, już samodzielnie, dramat „W strieliajuszcziej głuszy”. Nowy ton pojawił się dopiero w trzecim filmie – bardzo delikatnie zahaczającym o science fiction dramacie „Zwierciadło dla bohatera” (1987), według powieści Światosława Rybasa. O dwa lata późniejszy „Wagon sypialny” zaprezentował jeszcze innego Chotinienkę – ironistę i satyryka. Podobnie zresztą jak i „Komedia patriotyczna” z 1992 roku. Pomiędzy tymi obrazami Władimir Iwanowicz nakręcił w syberyjskiej głuszy psychologiczno-obyczajowy „Roj” (1990), który można uznać za swoiste, chociaż nie dosłowne, dopełnienie „Syberiady” (1978) Andrieja Konczałowskiego.
Pierwszym dziełem Chotinienki, które przyniosło mu nie tylko uznanie widzów, ale także laury od krytyków, był „Makarow” (1993). Tę telewizyjną opowieść o prowincjonalnym poecie, który przypadkiem wchodzi w posiadanie pistoletu, po czym zaczyna przy jego pomocy rozwiązywać własne problemy, odczytano jako symboliczny obraz Rosji epoki transformacji. Nagrody zgarnęli przede wszystkim aktorzy grający główne role, czyli Siergiej Makowiecki (który od tej pory będzie pojawiał się także w kolejnych filmach Władimira Iwanowicza) i Władimir Ilin; nie zapomniano jednak również o reżyserze, którego uhonorowano „Niką-93” za najlepsze dzieło roku. Jeszcze większy sukces stał się udziałem „Muzułmanina” (1995), opowiadającego historię młodego żołnierza Armii Radzieckiej, który po siedmiu latach spędzonych w niewoli u afgańskich mudżahedinów wraca, jako wyznawca islamu, do rodzinnej wsi. Nie było chyba w Rosji nagrody, której obraz Chotinienki by nie zgarnął. Mimo to kolejne jego filmy – przygodowy „Strastnoj bulwar” (1999), kryminalny „Sliedstwo wiedut Znatoki” (2002), thriller „Po tu storonu wołkow” (2002) oraz melodramat „Wiecziernij zwon” (2003) – choć podobały się widzom, artystycznie odbiegały od wcześniejszych dokonań. Reżyser, jak ryba wody, potrzebował nie tyle sukcesu, co rozgłosu, który pozwoliłby mu odbić się od dna i ponownie zakosztować sławy. Zapewne dlatego zdecydował się na realizację kontrowersyjnego komediodramatu „72 metry” (2004), który potraktowano jako odległą reminiscencję tragedii łodzi podwodnej „Kursk”. Cel osiągnął. Nazwisko reżysera ponownie pojawiło się na pierwszych stronach gazet (i to nie tylko rosyjskich), co jednak nie zmienia faktu, że przyznany filmowi – głównie przez Michałkowa – „Złoty Orzeł” był laurem zdecydowanie na wyrost. Mimo to otworzył Chotinience wiele zamkniętych do tej pory drzwi. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 2005 roku powstał dziesięcioodcinkowy serial historyczny „Upadek imperium” (o ostatnich latach istnienia Carstwa Rosyjskiego), a następnie – wyprodukowany przez Nikitę Siergiejewicza na zamówienie Kremla – podejmujący temat Wielkiej Smuty „Rok 1612” (2007). Władimir Iwanowicz udowodnił w nich po raz kolejny, że jest bardzo zdolnym rzemieślnikiem, którego jednak – jako artystę – gubi często uwikłanie w aktualną politykę. Każdy z jego filmów historycznych jest bowiem odpowiedzią na, jak najbardziej współczesne, zapotrzebowanie rosyjskich władz. I „Pop” także nie stanowi tutaj wyjątku.
Opowiedziana w filmie Chotinienki historia sięga pierwszych miesięcy niemieckiej agresji na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku. Wtedy to jeden z głównych ideologów nazizmu Alfred Rosenberg, pochodzący z rodziny Niemców bałtyckich1), mianowany przez Adolfa Hitlera Ministrem Rzeszy do spraw Okupowanych Terenów Wschodnich, wpadł na pomysł, aby doprowadzić do odbudowy na podległym sobie obszarze, kontrolowanej przez hitlerowców, Cerkwi Prawosławnej. Uważał, że w ten sposób łatwiej będzie ciężko doświadczonych przez komunistyczne władze Kraju Rad wyznawców tej religii przeciągnąć na swoją stronę. To z inicjatywy Rosenberga powołano do życia Pskowską Prawosławną Misję2), której podporządkowano, oprócz północno-zachodniej Rosji (Sankt Petersburg, Psków, Nowogród Wielki), także terytoria krajów nadbałtyckich – Estonii i Łotwy – a więc te, na których stalinowskie represje wobec Kościoła wschodniego były najbardziej dotkliwe. Na jej czele postawiony został dotychczasowy metropolita wileński i litewski Siergiej (Woskriesienski), czym zresztą naraził się nie tylko Stalinowi, ale również biskupom Patriarchatu Moskiewskiego, którzy zaocznie postawili go przed sądem kanonicznym we wrześniu 1942 roku. Mimo współpracy z hitlerowcami, metropolita Siergiej starał się prowadzić politykę od nich niezależną, czego skutkiem stała się utrata poparcia ze strony władz okupacyjnych. Wycofującego się przed naporem Armii Czerwonej na zachód hierarchę zamordowano 28 (bądź 29) kwietnia 1944 roku na drodze z Wilna do Kowna. Po dziś dzień okoliczności jego śmierci nie zostały do końca wyjaśnione. Wiadomo tyle, że samochód, którym jechał, został ostrzelany przez ludzi w niemieckich mundurach. Ale czy byli to rzeczywiście Niemcy, czy też przebrani za nich partyzanci sowieccy – tego nie wiadomo. Pojawiła się też, brzmiąca dość fantastycznie, teoria, że za tę zbrodnię odpowiedzialni są zwolennicy byłego łotewskiego premiera (z okresu międzywojennego) Kārlisa Ulmanisa, który dokończył żywota w 1942 roku w radzieckim obozie koncentracyjnym w okolicach Krasnowodzka (dzisiejsze Türkmenbaşy) w Turkmenistanie. Jesienią 1944 roku większość zakonników – zajmujących się w ramach Misji przede wszystkim działalnością charytatywną, prowadzących domy dla sierot – została aresztowana przez NKWD i po oskarżeniu o kolaborację zesłana do łagrów. Nieliczni dożyli Chruszczowowskiej „Odwilży” i dane im było po latach powrócić w rodzinne strony. Film Władimira Iwanowicza opowiada właśnie o jednym z takich zakonników.
1 2 3 »

Komentarze

21 II 2011   10:22:41

Niby długa i wyczerpująca recenzja, ale niedokładna. Jest sporo błędów, np. ojcec Aleksander nie jest monachem(zakonnikiem) lecz prawosławnym duchownym,tzw. popem; do wsi Zakaty przyjeżdża tylko z żoną , a nie z żoną i dziećmi itp.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o filmach: Chrapka na dziecięcie
Jarosław Loretz

17 XII 2018

„Poroniony” to kolejny z horrorów eksploatujących temat traumy poporodowej. Niezbyt udany, dodajmy.

więcej »

East Side Story: Wszystko na marne
Sebastian Chosiński

16 XII 2018

To drugi w odstępie dwóch lat film fabularny poświęcony tragicznemu w skutkach trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło radziecką jeszcze wtedy Armenię na początku grudnia 1988 roku. Trudno jednak stwierdzić, co tak naprawdę kierowało Aleksandrem Kottem, który, mając jako materiał poglądowy obraz Sarika Andreasiana, nakręcił dzieło ustępujące mu pod każdym względem. I choć zapewne boleśnie to zabrzmi dla autora – zupełnie niepotrzebne.

więcej »

Krótko o serialach: Bo to zła kobieta była
Anna Nieznaj

10 XII 2018

Raczej trudno wymyślić dziś coś naprawdę nowego w konwencji politycznego thrillera, lecz brytyjski miniserial „Bodyguard” utrzymuje uwagę widza skomplikowaną intrygą.

więcej »

Polecamy

Na parkowej ławeczce

Z filmu wyjęte:

Na parkowej ławeczce
— Jarosław Loretz

Zombie a… kobieta?
— Jarosław Loretz

Robot a kobieta
— Jarosław Loretz

Gardło Innym Podrzynam Dibbler
— Jarosław Loretz

Zacząć dzień z przytupem
— Jarosław Loretz

Łabędziot
— Jarosław Loretz

Zatokaman i wspólnicy
— Jarosław Loretz

Zatokaman
— Jarosław Loretz

Żeby lepiej słyszeć
— Jarosław Loretz

Ostatnia impreza
— Jarosław Loretz

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.