Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Wes Anderson
‹Fantastyczny Pan Lis›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczny Pan Lis
Tytuł oryginalnyFantastic Mr. Fox
Dystrybutor CinePix
Data premiery16 kwietnia 2010
ReżyseriaWes Anderson
ZdjęciaTristan Oliver
Scenariusz
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania87 min
WWW
Gatunekanimacja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wszystkie lisy nasze są
[Wes Anderson „Fantastyczny Pan Lis” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Osobliwy styl Wesa Andersona nigdy nie grzeszył zbytnią przystępnością. Jednak użycie klasycznej, poklatkowej animacji rzuca nowe, cieplejsze światło na jego twórczość. Może się także spodobać ironicznym i zdystansowanym dzieciakom.

Karol Kućmierz

Wszystkie lisy nasze są
[Wes Anderson „Fantastyczny Pan Lis” - recenzja]

Osobliwy styl Wesa Andersona nigdy nie grzeszył zbytnią przystępnością. Jednak użycie klasycznej, poklatkowej animacji rzuca nowe, cieplejsze światło na jego twórczość. Może się także spodobać ironicznym i zdystansowanym dzieciakom.

Wes Anderson
‹Fantastyczny Pan Lis›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczny Pan Lis
Tytuł oryginalnyFantastic Mr. Fox
Dystrybutor CinePix
Data premiery16 kwietnia 2010
ReżyseriaWes Anderson
ZdjęciaTristan Oliver
Scenariusz
MuzykaAlexandre Desplat
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania87 min
WWW
Gatunekanimacja, komedia, przygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Fantastyczny Pan Lis”, adaptacja książki dla najmłodszych autorstwa ekscentrycznego Roalda Dahla – jest praktycznie w każdym calu tak samo idiosynkratycznym i obsesyjnie dopracowanym w detalach filmem, jak wszystkie dotychczasowe dzieła Andersona. Kontynuuje on także te same motywy przewijające się przez całą jego filmografię, z dysfunkcjonalną rodzinką w samym centrum zainteresowań.
Eliminuje on jednak najczęściej wypominaną wadę swoich dzieł – emocjonalny dystans w stosunku do bohaterów. Dialogi pisane przez Andersona są często chłodne, ironiczne i na dodatek deklamowane w bardzo szybkim tempie. Ale kiedy te dialogi wypowiadają świetnie zaprojektowane i urocze animowane kukiełki – dystans jakoś wyparowuje. Widz może dzięki temu ze spokojnym sumieniem zanurzyć się w fantastyczny świat lisów, królików, kretów, bobrów i borsuków, którzy zachowują się jak ludzie i mówią głosami czołowych amerykańskich aktorów.
Animacja poklatkowa ułatwiła Andersonowi kontrolę nad każdym najdrobniejszym fragmentem kadru – od elementów tła przez malutkie rekwizyty po każdy szczegół ekspresji animowanych postaci. Precyzyjna kompozycja wizualna i bogactwo detali może zawrócić w głowie nawet najbardziej wymagającemu estecie. Reżyser nie rezygnuje także ze swoich firmowych chwytów: szybkich panoram czy wplatania elementów literatury w tkankę filmową. Nie zmienił się także jego gust w doborze muzyki do soundtracku: pojawiają się wspaniałe piosenki The Beach Boys i The Rolling Stones. W małej rólce pojawia się także Jarvis Cocker znany z brytyjskiej grupy Pulp, śpiewając „bardzo złą” piosenkę i przygrywając na banjo.
Fabuła podejmuje całkiem doniosłą tematykę: dualność natury zwierzęcej (tudzież ludzkiej), która przy próbie wtłoczenia w ramy społeczne i kulturalne domaga się wyjścia na wolność. Tytułowemu panu Lisowi nie wystarcza dom rodzinny i spokojna praca – potrzebuje iskierki adrenaliny i przygody, która urozmaiciłaby jego rutynowe życie. Tak rodzi się jego przebiegły plan, zakładający uszczuplenie zapasów trójki miejscowych farmerów. Plan ten oczywiście prowadzi do licznych komplikacji, w obliczu których na wierzch wychodzą skrywane rodzinne animozje i pretensje. Jedynym wyjście jest porzucenie destrukcyjnego egoizmu i współpraca dla wspólnego dobra.
Mimo kilku gorzkich i dość depresyjnych jak na film animowany refleksji na temat życia rodzinnego „Fantastyczny Pan Lis” charakteryzuje się także dobroduszną melancholią i zawiera sporą dozę zaraźliwego humoru. Żarty obecne są zarówno w warstwie dialogowej, jak i w małych gagach natury wizualnej. Można także nie na żarty się wzruszyć, a nawet poczuć promień metafizyki – na przykład w przepięknej scenie z dzikim wilkiem.
Oczywiście cały film nie byłby tak zachwycający, gdyby nie niesamowita obsada. George Clooney sprawdza się doskonale w lisiej skórze, łącząc pierwiastki charyzmatycznego lidera, czarującego drapieżnika i zafiksowanego mężczyzny w kryzysie wieku średniego. Meryl Streep jako żona pana Lisa pełni raczej drugoplanową rolę, ale jej postać stanowi znakomite uzupełnienie i przeciwwagę w kluczowych emocjonalnie scenach. Natomiast Jason Schwartzman jako syn Ash dokładnie spełnia moje wyobrażenie na temat idealnego dziecięcego odbiorcy tego filmu – zblazowany, cyniczny, ale także w głębi duszy pragnący zwykłej akceptacji i zrozumienia. W pozostałych mniejszych i większych rolach pojawiają się: weteran Bill Murray (jako borsuk), Willem Dafoe (jako psychopatyczny szczur), Michael Gambon, Owen Wilson, a nawet Adrien Brody, który wypowiada dosłownie jedną linijkę tekstu.
Wes Anderson udowadnia swoim najnowszym dziełem, że nie jest do końca znudzonym postmodernistą, który inscenizuje swoje filmy jako pełne aluzji i cytatów ćwiczenia stylistyczne. W istocie jest wrażliwym i oryginalnym reżyserem, który ma wiele do powiedzenia na temat natury ludzkiej (i zwierzęcej). A jeśli czasem zbytnio skupiał się na formie kosztem treści (jak w „Podwodnym życiu ze Stevem Zissou”) – to taki słodko-gorzki film dla dziecinnych dorosłych i dojrzałych dzieciaków z pewnością to rekompensuje.
koniec
18 maja 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niedoczarowana
Agnieszka ‘Achika’ Szady

5 XII 2021

Mirabelle to wyrodek: jako jedyna z potomkiń i potomków abueli Almy nie ma magicznych umiejętności. Czy silny charakter zrekompensuje tak drastyczne braki? „Nasza magiczne Encanto” to opowieść o dojrzewaniu… w pewnym sensie całej rodziny.

więcej »

Kasztanowy ludzik: Odc. 2. To dopiero początek koszmaru
Marcin Mroziuk

3 XII 2021

Kiedy Mark Hess wytrwale podąża tropem, który inni uznali za błędny, wprawdzie nie mamy pewności, czy uda mu się rzeczywiście odkryć coś istotnego, ale za to oczywiste się dla nas staje, czemu nie najlepiej dogaduje się on z przełożonymi.

więcej »

Kasztanowy ludzik: Odc. 1. Tajemnica goni tajemnicę
Marcin Mroziuk

29 XI 2021

Trzeba przyznać, że już sam początek „Kasztanowego ludzika” rzeczywiście wciska widzów w fotele. Wprawdzie później fabuła rozwija się zgodnie ze sprawdzonymi regułami gatunku, ale dla fanów dobrych kryminałów pierwszy odcinek będzie wystarczającą zachętą do obejrzenia całego serialu – będącego ekranizacją powieści Sørena Sveistrupa.

więcej »

Polecamy

Kevin Smith. Sprzedawcy 2

Do sedna:

Kevin Smith. Sprzedawcy 2
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Jay i Cichy Bob kontratakują
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Dogma
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. W pogoni za Amy
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Szczury z supermarketu
— Marcin Knyszyński

Kevin Smith. Sprzedawcy
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Pułapka
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Koniec świata
— Marcin Knyszyński

Richard Kelly. Donnie Darko
— Marcin Knyszyński

Alejandro González Iñárritu. Zjawa
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Sierpień 2014 (1)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Robak

Wspomnienie miłości, czyli „Grand Budapest Hotel”
— Karolina Rochnowska

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Co nam w kinie gra: Grand Budapest Hotel
— Marta Bałaga

Berlinale 2014: Ludzie w hotelu
— Marta Bałaga

Esensja ogląda: Maj 2013 (3)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Kamil Witek

Esensja ogląda: Grudzień 2012 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

3. American Film Festival: Dzień pierwszy
— Kamil Witek

Podwodny świat Zissou
— Konrad Wągrowski

Tragikomedie dla dziwaków
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Dym/nie-dym i polarne niedźwiedzie na tropikalnej wyspie
— Konrad Wągrowski, Jędrzej Burszta, Marcin T.P. Łuczyński, Karol Kućmierz

Próby mistrza Andersona
— Karol Kućmierz

Diagramy ze słomek
— Karol Kućmierz

Mała apokalipsa
— Karol Kućmierz

Porażki i sukcesy A.D. 2011
— Piotr Dobry, Łukasz Gręda, Mateusz Kowalski, Karol Kućmierz, Joanna Pienio, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Jeden z najbardziej dobrodusznych filmów Coenów, czyli „Prawdziwe męstwo”
— Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski

Dostać emocjonalnie w twarz, czyli „Rozstanie”
— Karol Kućmierz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Romantycznie brutalny, czyli „Drive”
— Piotr Dobry, Łukasz Gręda, Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Konrad Wągrowski, Zuzanna Witulska

Wszystkim marzy się koniec świata, czyli „Melancholia”
— Łukasz Gręda, Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Patrycja Rojek, Konrad Wągrowski, Zuzanna Witulska

Dzisiaj morderstwo nie znaczy tego co kiedyś, czyli „Szpieg”
— Karol Kućmierz, Klara Łabacz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.