Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Prezenty świąteczne 2010: Najlepsze gry wideo pod choinkę

W naszym zestawie prezentów popkulturalnych nie mogło oczywiście zabraknąć gier wideo. Na koniec cyklu polecanek zobaczcie więc zbiór zacnych pozycji na konsole i peceta, mogących umilić każdy zimowy wieczór.

Esensja

Prezenty świąteczne 2010: Najlepsze gry wideo pod choinkę

W naszym zestawie prezentów popkulturalnych nie mogło oczywiście zabraknąć gier wideo. Na koniec cyklu polecanek zobaczcie więc zbiór zacnych pozycji na konsole i peceta, mogących umilić każdy zimowy wieczór.
Alan Wake
Gry takie jak „Alan Wake” trafiają na rynek zdecydowanie za rzadko. Jest to trzymająca w napięciu opowieść o pisarzu thrillerów, który zabiera swoją rodzinę do miasteczka nad jezioro, by odpocząć i naładować baterie. Bohater nie spodziewa się, że właśnie baterie staną się jego podstawowym ekwipunkiem podczas walki o życie (jako „amunicja” do latarki). Za pomocą światła i broni palnej pisarz walczy o życie, mordując cienie i zbierając porozrzucane tu i ówdzie kartki scenariusza. Horror obserwowany z perspektywy trzeciej osoby wgniata w fotel, akcja trzyma w napięciu, a ręce pocą się, trzymając pada. Każdy miłośnik horrorów powinien tego doświadczyć.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Assassin′s Creed: Brotherhood
Każdy, kto grał w poprzednie dwie części, dokładnie wie czego się spodziewać, nawet bohater Ezio powraca z poprzedniego epizodu. Ale za to zmiana Florencji na renesansowy Rzym to zmiana jakościowa – wędrowanie po odtworzonych z dużą pieczołowitością uliczkach XV-wiecznej metropolii jest szczerze fascynujące (z nienachalnie wprowadzonymi wątkami edukacyjnymi). Do tego zestaw zróżnicowanych misji, element strategiczno-finansowy i po raz pierwszy w historii cyklu wersja multiplayer. Dodamy jeszcze, że nie ma przeciwwskazań, by od tej gry zaczynać przygodę ze światem asasynów – wprowadzenie jest proste, a gra łatwa do ogarnięcia także dla osób nieznających wcześniej tej serii.
Battlefield: Bad Company 2
Kampania nowego Battlefielda pozostawia wiele do życzenia, choć - jak wiadomo - siła serii leży w trybie dla wielu graczy. A ten, jak zawsze przy DICE, wypadł wybornie. Tempo jest o wiele wolniejsze od tego znanego z Call of Duty, dzięki czemu nowe dzieło Szwedów przypadnie do gustu wszystkim, którzy nad wartką akcję przedkładają taktyczne podejście. Multi zaprezentowane w "BC 2" jest bez wątpienia jednym z najlepszych na rynku, zapewni wiele godzin wyśmienitej zabawy.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Bayonetta
Akcja spod znaku wyuzdanej czarownicy o imieniu Bayonetta nie odbiega od szablonów gatunku, ale sposób jej realizacji nie pozwala odłożyć pada na bok. Intensywna rozgrywka, masa spektakularnych combosów, monumentalni bossowie, niesamowite projekty przeciwników i szalone pomysły fabularne – w towarzystwie Bayonetty nie ma czasu na nudę, a na wszelkie niedociągnięcia chętnie przymyka się oko. Pozycja obowiązkowa dla fanów szybkiej akcji!
BioShock 2
Kontynuacja jednej z najoryginalniejszych gier ostatnich lat nie zawiodła, choć nie próbowała też ustanawiać nowych standardów. O ile „jedynka” stawiała na atmosferę grozy i niezwykle sugestywną wizję świata, o tyle „BioShock 2” to przede wszystkim dalsza eksploatacja i usprawnienie znanych już pomysłów i rozwiązań oraz większy nacisk na akcję. Zmiana charakteru rozgrywki nie spowodowała jednak pogorszenia jej jakości: nietuzinkowa antyutopijna rzeczywistość gry nadal dostarcza wrażeń na najwyższym poziomie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Call of Duty: Black Ops
Mimo że nowe „Call of Duty” nie wywróciło gatunku do góry nogami, to bez wątpienia jest grą godną polecenia, a pod wieloma względami lepszą od zeszłorocznego „Modern Warfare 2”. Przyjemna – choć zgodnie z tradycją serii dość krótka – kampania zabiera nas m.in. na zimnowojenną Kubę czy do Wietnamu. Kolejne nowości czekają graczy w trybie wieloosobowym – Treyarch wprowadziło kilka naprawdę ciekawych, urozmaicających rozgrywkę trybów, nie stroniąc przy tym od zmiany samego motoru napędowego multiplayera. Teraz, za zdobywaną w czasie meczów walutę, wykupujemy kolejne ulepszenia, zaś wspomniane nowe tryby nadają sieciowym zmaganiom kolorytu. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów serii, ale i strzelanek w ogóle.
Civilization V
Najnowsza odsłona serii „Civilization” to prawdziwy test wytrzymałości. Do całkowitego uzależnienia wystarczy kilka minut – rodzina, znajomi i zwierzęta domowe nie zobaczą gracza przez długi czas. Do momentu aż zdobędzie władzę nad światem, która w całej serii „Civilization” jest celem rozgrywki. Możliwości jest wiele – podbój, dyplomacja, supremacja technologiczna lub kulturowa, zbudowanie utopii lub ucieczka w kosmos – każda z tych dróg daje możliwość zwycięstwa. W stosunku do poprzednich odsłon ulepszono wszystko, co tylko się dało, przez co gra jest jeszcze bardziej złożona niż poprzednio. Miłośnicy podbojów każdego rodzaju będą wniebowzięci.
Demon′s Souls
Po blisko półtora roku od premiery w Japonii, rewelacyjna produkcja From Software trafiła na Stary Kontynent. Mimo upływu czasu, gra ani trochę nie straciła na jakości – to nadal ten sam świetny, bardzo wymagający tytuł, który podbił serca graczy z Kraju Kwitnącej Wiśni. Dzieło From Software to gra nietypowa – twórcy zdecydowali się stworzyć RPG, osadzone w świecie fantasy, które miałoby nawiązywać do gier z końcówki XX w., nie odbiegając przy tym od dzisiejszych standardów. Niewiadomą był wspomniany już wyśrubowany poziom trudności. Eksperyment się powiódł, tytuł został ciepło przyjęty tak przez graczy, jak i media. Produkcja ta stanowi nie lada wyzwanie, jednak ilość dobrej zabawy, oferowanej przez Demon’s Souls, rekompensuje wszystkie zgrzyty zębów.
Enslaved: Odyssey to the West
Najnowsze dzieło twórców „Heavenly Sword”, czyli jednej z najładniejszych gier akcji na wczesne PS3, to najgorętszy tytuł ostatnich miesięcy. Akcja toczy się w XXII w. i łączy dwójkę oryginalnych bohaterów – mocarnego Monkeya i kontrolującą jego poczynaniami Trip. Głównymi atutami gry okazuje się napięta relacja między bohaterami, eksploracja postapokaliptycznego świata oraz istota gatunku – walka. Ci, którzy grali w „Heavenly Sword” wiedzą, że jeśli o akcję chodzi, ludziom z Ninja Theory zaufać warto.
Fable III
Kontynuacja czarującej serii „Fable” jest trudna do sklasyfikowania – z jednej strony brak tu typowych cech RPG-ów, jak rozwój postaci, a z drugiej pełno brzemiennych w skutki decyzji i charakternych bohaterów niezależnych. Dość powiedzieć, że już po kilku godzinach gra „Fable III” pozwala stać się władcą Albionu, co niesie za sobą konieczność podejmowania decyzji, które wpłyną na życie mieszkańców w sposób dość znaczący. Pojawiają się pałacowe intrygi, romanse, bogactwo i władza, a co za tym idzie – pokusa, by rządzić twardą ręką. Jeśli obiecasz coś lokalnym liderom, możesz być pewny, że zgłoszą się po swoje szybciej, niż sądzisz. „Fable III” to rozwinięcie dwóch poprzednich odsłon serii i krok naprzód dla wszystkich gier akcji.
Fallout: New Vegas
Przed premierą nowy „Fallout” był bodaj największą niewiadomą. Dziś już wiemy – to jedna z ciekawszych gier bieżącego roku. Obsidian dostarczył RPG-a wielowątkowego, z solidną osią fabularną i ciekawymi, zapadającymi w pamięć zadaniami pobocznymi. Nie ustrzegł się przy tym błędów (choć te w dużej mierze zostały już naprawione), a grafika odstaje nieco od współczesnych standardów, niemniej – dla tych, którzy przedkładają scenariusz nad oprawę, „Fallout: New Vegas” będzie prezentem idealnym.
God of War: Trilogy
Dwie odsłony jednej z najsłynniejszych serii konsolowych zostały ponownie wydane na PS3 w towarzystwie trzeciej części gry o losach Kratosa, w świecie kształtowanym przez grecką mitologię. Całość to pozycja obowiązkowa dla fanów wciągających gier akcji: mnóstwo świetnie obmyślonych bossów, różne rodzaje broni i stylów walki oraz niepowtarzalny bitewny klimat i nietypowy bohater. Dla tych, którzy chcą sobie przygody z Kratosem przypomnieć, jak i dla zupełnie świeżych graczy – jazda obowiązkowa!
Gran Turismo 5
Po paru latach tworzenia i wielu opóźnieniach daty premiery "Gran Turismo 5" w końcu wjechało na półki sklepów. Wszystko wskazuje na to, że dzieło Kazunori Yamauchiego nie podołało wygórowanym oczekiwaniom. Mimo to, jest to jedna z ciekawszych pozycji na rynku - ogrom samochodów (wydawca mówi o tysiącu), mnogość zróżnicowanych tras i ogólne wykonanie sprawiają, że miłośnicy gier wyścigowych nie mogą przejść obok tego tytułu obojętnie.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Heavy Rain: The Origami Killer
„Heavy Rain” stanowi znakomity przykład przenikania się różnych obszarów kultury popularnej, ponieważ gra bardzo dużo czerpie z filmu i fabuł literackich. Stawia przede wszystkim na zaangażowanie gracza, wciągającą historię, emocjonalność i oryginalne podejście do rozgrywki. „Heavy Rain” to absolutny must-have dla tych wszystkich, którzy cenią sobie rozwiniętą fabułę i są otwarci na eksperymenty. Ten eksperyment na pewno się udał.
Mass Effect 2
W drugiej części swojego galaktycznego tryptyku BioWare zwiększyło nacisk na akcję, odejmując nieco cechom RPG. Choć początkowo wzburzyło to część fanów, to – biorąc pod uwagę efekt końcowy – posunięcie to wyszło grze na dobre. Fabuła w niczym nie ustępuje tej znanej z „jedynki”, a cała warstwa rozgrywki stała się o wiele lepsza. Nieporadne sterowanie ustąpiło miejsca dynamicznej, przypominającej odrobinę Gears of War, walce, zaś międzygwiezdna tajemnica dodaje przygodom komandora Sheparda smaku.
Prince of Persia: Trilogy
Trylogia, świetnie znana wszystkim fanom dobrych zręcznościówek z ekranów komputera i PS2, trafiła w odświeżonej, zremasterowanej wersji na PlayStation 3. Wprawdzie najwspanialsze szlify graficzne nie przesłonią wieku wszystkich trzech gier (zwłaszcza pierwszej), ale nie dlatego w „Prince of Persia” warto znowu zagrać. O sile trylogii księcia decyduje wciągająca rozgrywka, która łączy widowiskowe walki, zagadki logiczne, akrobatykę i etapy zręcznościowe. A do tego fantastyczny – z odcinka na odcinek mroczniejszy – klimat mieszanki Orientu z rockową energią.
Red Dead Redemption
Najnowsza produkcja studia Rockstar to nic innego niż „Grand Theft Auto” w klimacie Dzikiego Zachodu, co dla wielu jest wystarczającą rekomendacją. Zamiast fur ze skórzanymi siedzeniami gracze mogą rozbijać się po suchej dziczy karocą lub wozem, a zamiast pięknego Liberty City odwiedzić zapomniane przez Boga miasteczka. Saloon, chałupa szeryfa, areszt, kolej żelazna i kaktusy tworzą typowy krajobraz Dzikiego Zachodu. Nie brakuje pojedynków rewolwerowców, konnych pościgów i włóczenia po kamieniach bandziorów spętanych lassem. A ci, którzy preferują zabawę w grupie, mogą poszaleć w trybie multiplayer.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Sports Champions
Od razu ostrzegamy – zakup „Sports Champions” wiąże się natychmiast z koniecznością zakupu Playstation Move. Ale lepiej dwóch. A najwłaściwiej czterech (choć przy dwóch też daje radę). A to oczywiście koszta prezentu winduje mocno w górę. Ale za to jaka potem zabawa! „Sports Champions” to idealna gra towarzyska – można w niej rywalizować, można współpracować (w siatkówce plażowej), zestaw dyscyplin jest oryginalny, oprawa graficzna śliczna, zabawy z tą grą mnóstwo, również dla osób zupełnie do tej pory nie zaznajomionych z konsolowym graniem. A do tego ilość spalonych podczas gry kalorii – bezcenna.
StarCraft II: Wings of Liberty
Najbardziej oczekiwana gra ostatnich lat okazała się staromodnym, solidnym RTS-em, który mimo horrendalnej ceny wart jest każdej złotówki. Studio Blizzard spełniło pokładane w nim nadzieje i stworzyło grę, która w Korei ma szansę wyprzeć pierwszego „StarCrafta”. Fantastycznie zbalansowana rozgrywka mimo jeszcze bardziej zróżnicowanych ras, multum możliwości taktycznych, odświeżony Battle.net – wszystko to sprawia, że nie sposób się oderwać. Opad szczęki gwarantuje ogromnie zróżnicowana kampania dla jednego gracza, a szok pogłębia jeszcze lepszy multiplayer. Gra pokazuje prawdziwe oblicze zwłaszcza w rozgrywkach zawodowców, gdzie dzieją się cuda na kiju. „StarCraft 2” to definicja jakości i gra, do której przez lata będą porównywane kolejne RTS-y.
koniec
10 grudnia 2010

Komentarze

10 XII 2010   13:01:30

w „Heavy Rain” bym zagrał, ale na PeCeta... ;)

15 XII 2010   21:04:50

Bardzo fajnie, że znalazł się Enslaved... Ja bym wywaliła Black Ops (bo słabszy nawet od Modern Warfare 2 - który był słaby), a dorzuciła Niera. Bo jeśli się nie gra tylko dla grafiki, ten tytuł ma mnóstwo zaoferowania - jest w moich oczach jedną z najlepszych (jeśli nie najlepszą) gier z tego roku. Zamiast sprawiającego ból mojej trwającej od dzieciństwa fascynacji mitologią grecką GoWa wrzuciłabym Dante\\\'s Inferno - nie gwałci pierwowzoru literackiego, tylko się nim bawi i ma interesującą fabułę. Brakuje też IMHO czegoś na handhelda - choćby Ducha Sparty, ale moimi typami akurat bardziej są MGS: Peace Walker czy KH: Birth by Sleep.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Grudzień 2018
Esensja

31 XII 2018

Przy akompaniamencie korków od szampana publikujemy ostatni tekst tego roku czyli przegląd grudniowych recenzji.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2018
Esensja

30 XI 2018

Listopad był miesiącem relacji – i recenzji – z festiwali filmowych, ale nie tylko.

więcej »

Nie przegap: Październik 2018
Esensja

31 X 2018

Halloween zamykamy przeglądem październikowych recenzji.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.