Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

D20 - Open Gaming?

Wizards of the Coast wymyślili nową, rewolucyjną koncepcję „Otwartych gier"!

Leszek ’Leslie’ Karlik

D20 - Open Gaming?

Wizards of the Coast wymyślili nową, rewolucyjną koncepcję „Otwartych gier"!
Zrewolucjonizuje ona rynek gier RPG i pozwoli osobom tworzącym gry na zajęcie się wymyślaniem innych, interesujących światów bez konieczności angażowania się w nużący i skomplikowany proces projektowania mechaniki! A na dodatek umożliwi każdemu na stworzenie dodatku do najpopularniejszego systemu świata, Dungeons & Dragons 3 edycja!
Eeeee… a może jednak nie?
Tak zwana ′Otwarta′ licencja Wizardów wcale nie jest otwarta. Właściwie to jest całkiem zamknięta. Promująca tę inicjatywę „niezależna organizacja prywatna” Open Gaming Foundation po bliższym przyjrzeniu się nie wygląda już na taką niezależną. Jej dokumenty mają copyright WotC, a jej listy dyskusyjne są moderowane przez Ryana Dancy′ego, wiceszefa tegoż WotC. Ryan Dancy jest również tą osobą z „niezależnej organizacji prywatnej”, z którą należy się kontaktować.
Dlatego produkty korzystające z Open Gaming License na D20 mogą umieścić na okładce jedynie napis, że ′wymagają podręcznika do Dungeons&Dragons 3 edycji′ i zastosować mechanikę D20. Wszystkie terminy określane jako ′Product Identity′, czyli elementy dowolnego świata adeków lub dedeków nie mogą zostać wykorzystane w produkcie D20. Produkt nie może też zawierać żadnych informacji dotyczących awansowania postaci – innymi słowy, można produkować gry wymagające posiadania podstawowego podręcznika D&D 3e. Dobry chwyt marketingowy.
Wizardzi nie kryją wcale, że ich zamiarem jest dominacja rynku i wprowadzenie mechaniki D20 jako podstawowej mechaniki wielu różnych systemów RPG (a Ryan Dancey udzielał się przez pewien czas na UseNecie, wziął udział w wielu flamewarach i… zniknął).
Na szczęście mają pod górkę.
Nie tylko z powodu restrykcyjnych ograniczeń nałożonych na korzystanie z tak zwanej ′Open Gaming License′. W rzeczywistości ogranicza ona sprytnie prawa osoby, która zdecyduje się z niej skorzystać. Należy dodać, że ktoś, kto nie przyjął warunków Open Gaming License, może dać na okładce napis ′Kompatybilne z Dungeons&Dragons′ i zastosować mechanikę D&D, natomiast przyjmując warunki OGL samodzielnie pozbawia się tego prawa.
D20 to nadal po prostu kiepska mechanika. Faktycznie, jest znacznie ulepszona w stosunku do oryginalnego D&D czy AD&D 2nd edition. Ale to oznacza jedynie, że zamiast być ekstremalnie fatalną mechaniką, jest ′zaledwie′ fatalną mechaniką. Podstawowe wady systemu D&D, czyli zachowanie podstawowych cech wspólnych z Chainmailem – poziomy postaci, hapeki, AC, oddzielne umiejętności i zdolności władania bronią, fatalny system magii nie zostały usunięte. Nie mogły zostać usunięte, jako że to właśnie one stanowią ′charakterystyczne′ cechy tego systemu. I to one powodują, że nie nadaje się on do symulowania czegokolwiek z wyjątkiem… światów D&D oczywiście. Adeki, a właściwie dedeki, to zlepek zapożyczeń z różnych źródeł .Walka ma teoretycznie przypominać heroiczne fantasy w stylu Kane′a, Conana czy Elryka, magia – czary z serii ′Dying Earth′ Vance′a, potwory zapożyczone są z Tolkiena oraz ′Trzech serc i trzech lwów′ Poula Andersona, a system określania charakteru – z Elryka. I co? Należało by spodziewać się, że za pomocą mechaniki D&D będzie można odtworzyć któreś z tych światów, prawda? Tylko że nie można. Mechanika D&D ma problemy nawet z odtworzeniem światów D&D opisanych w książkach – fabularne wyczyny bohaterów najróżniejszych książek z serii ′Forgotten Realms′ są często niewykonywalne przy pomocy mechaniki D20. Więc po co ją stosować?
Co więcej, o ile D20 jeszcze można stosować do heroicznego fantasy (ja gram ostatnio w kampanię fantasy D&D 3e i nie narzekam), o tyle próby zastosowania jej do SF czy współczesności rodzą takie absurdy, jak karabin na antymaterię, który nie może zabić 5-poziomowego wojownika, bo zadaje 6k10 obrażeń. Karabin na antymaterię. Ech.
Owszem, można stosować odwieczne wymówki stosowane przez osoby używające D&D, potem AD&D, a potem znowu D&D:
  • to fantasy, więc nie musi być sensowne,
  • wszystkie inne systemy też mają różne kiepskie zasady,
  • mnóstwo ludzi świetnie się bawi grając w dedeki
    oraz oczywiście podstawowy argument obrońców D&D:
  • jeżeli jakaś zasada się nie podoba, to można ją zmienić.
Nie zmienia to faktu, że mechanika to narzędzie dla Mistrza Gry, nic więcej, i, jak to z narzędziami bywa, istnieją lepsze i gorsze mechaniki. Z faktu, że z braku młotka zdarzyło mi się wbijać gwoździe kombinerkami, nie wynika genialność kombinerek.
System D20 po prostu do wielu zastosowań się kompletnie nie nadaje. Nadaje się świetnie do celu, do którego został przeznaczony – dla powergamerów lubiących zabijać ′moby′ (czyli potwory w dedekowym slangu), łazić po lochach i zbierać skarby. Nie na darmo WotC wydaje nowe dodatki z lepszymi, pakerniejszymi Featami i przedmiotami magicznymi, prowadzi na swojej stronie rubrykę ′Confessions of a Power Gamer′, w której dyskutuje, jakie najlepsze Featy wybrać na 1 poziomie i jak najbardziej podpakować postać. Ponadto sam podręcznik wydany został z myślą o grze przy użyciu figurek i makiet lochów przez grupę nastolatków w wieku licealnym lub przedlicealnym. Aby się o tym przekonać wystarczy popatrzeć na ilustracje – dokładne zobrazowanie zasad przeznaczonych do zastosowania z figurkami, typu ′Attacks of oportunity′ czy ′Flanking′ lub też bronie typu Orcish Double Axe to typowe ′k00l weapon′).
System D20 nadaje się również do gry w świecie fantasy przy odpowiedniej dawce tolerancji i zrozumienia ze strony graczy i Mistrza Gry. Ale jako mechanika uniwersalna zdecydowanie się nie sprawdza. (W związku z czym przeraziła mnie informacja, że obok GURPS Traveller ma zostać wydany D20 Traveller… gra science-fiction korzystająca z mechaniki D20. Potworne.)
Interesujący jest również fakt, że wydawanie ′najpopularniejszego systemu RPG świata′, czyli AD&D, nie pozwoliło TSR ustrzec się przed wykupieniem przez WotC, wykupieniem, które miało na celu zapobieżenie bankructwu TSR. Ciekaw jestem, jaki procent grupy docelowej D&D 3e, czyli nastolatków zbierających skarby, zabijających potwory i dostających za to expy został zabrany przez komputery, konsole i gry typu Diablo…
A osoby usiłujące trafić ze swoimi grami do innej grupy docelowej, powinny po prostu zignorować marketingowy szum o ′Otwartej Licencji′, która, jak się okazuje, jest całkiem zamknięta.
koniec
1 czerwca 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Grudzień 2021
Esensja

31 XII 2021

To już ostatnie tegoroczne zestawienie recenzji, i jednocześnie ostatni tegoroczny tekst w Esensji. Zapraszamy do lektury!

więcej »

Nie przegap: Listopad 2021
Esensja

30 XI 2021

Na coraz dłuższe wieczory proponujemy lekturę naszych listopadowych recenzji.

więcej »

Nie przegap: Lipiec 2021
Esensja

31 VII 2021

Przypominamy co zrecenzowaliśmy w Esensji w pierwszą połowę wakacji.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Full Thrust
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Atak krytyków
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Relatywny tłumek ludzi
— Leszek ’Leslie’ Karlik, Małgorzata ’Ama’ Roznerska

Średnia 3+
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Super-naziści w kosmosie
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Matrix
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Gasnące Słońca
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Kaloryfer
— Witold Witaszewski, Małgorzata ’Ama’ Roznerska, Leszek ’Leslie’ Karlik

Krakers
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Dinozilla atakuje!
— Leszek "Leslie" Karlik

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.