Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jubileusz: Omne trinum perfectum – Trzy najlepsze systemy RPG pięciolecia

Lata 2000-2005 obfitowały w wiele godnych uwagi wydarzeń na rynku RPG. Liczne systemy, których wydano chyba kilkanaście, pozostawiły po sobie lepsze lub gorsze wrażenie. Nie wszystkie były ciekawe, nie wszystkie były dobre, wreszcie nie wszystkie wzbudziły wśród braci erpegowej równy entuzjazm. Poniżej przedstawiam trzy z nich. Trzy najlepsze, o których każdy fan słyszał i których nie trzeba nikomu przedstawiać.

Miłosz Cybowski

Jubileusz: Omne trinum perfectum – Trzy najlepsze systemy RPG pięciolecia

Lata 2000-2005 obfitowały w wiele godnych uwagi wydarzeń na rynku RPG. Liczne systemy, których wydano chyba kilkanaście, pozostawiły po sobie lepsze lub gorsze wrażenie. Nie wszystkie były ciekawe, nie wszystkie były dobre, wreszcie nie wszystkie wzbudziły wśród braci erpegowej równy entuzjazm. Poniżej przedstawiam trzy z nich. Trzy najlepsze, o których każdy fan słyszał i których nie trzeba nikomu przedstawiać.
Dungeons and Dragons ed. 3
Dungeons and Dragons ed. 3
Primo – Dungeons and Dragons ed. 3
Pojawienie się słynnych i znanych od wielu lat DeDeków w rodzimym języku było wydarzeniem niemal historycznym. System ten wyznaczył nowe zasady rządzące rynkiem, nową jakość i nową grupę środowiska RPG. DnD zaoferowało szansę poznania gier fabularnych ludziom, którzy znali jedynie takie tytuły jak „Baldur’s Gate” czy „Nevervinter Nights”. Niegdyś każdy zaczynał znajomość RPG od Warhammera. Teraz każdy zaczyna od Dungeonsów.
A te podręczniki? Czy ktoś widział wcześniej papier kredowy, pełny kolor i twardą okładkę w każdym dodatku? To była nowość. Po dziś dzień jedynie Monastyr i druga edycja Warhammera doczekały się podobnych wydań. DnD było i wciąż jest w tej kwestii pionierem. Wystarczy porównać ceny różnych podręczników i ich jakość.
Sami miłośnicy Dungeonsów zostali prędko zaszufladkowani jako „turlacze”, znajdując się, wraz z WoDziarzami, na pewnego rodzaju marginesie środowiska RPG. Co ciekawsze, nie wydaje się, by ktokolwiek z nich się tym przejmował.
Monastyr
Monastyr
Secundo – Monastyr
Wykonanie kilkuletnich planów i spełnienie obietnic okazało się sukcesem. Choć „następca Warhammera” to nie był, nie sposób odmówić Monastyrowi miejsca pośród najlepszych systemów. Wydany w trzech edycjach, z interesującym światem, przeznaczony dla dojrzałych graczy, prędko podbił wiele serc i umysłów.
Może to olbrzymie uniwersum z kilkudziesięcioma państwami wszystkich skusiło? Może tak lubiana etykietka dark fantasy (która okazała się co najmniej na wyrost)? Może nastawienie systemu na odgrywanie postaci zamiast na walkę i rzucanie kostkami (swoista opozycja względem „turlanego” DnD)? Może ciekawa mechanika oparta na 3k20? Może kredowy papier i kolorowe ilustracje wersji hc? Może liczne ciekawe dodatki?
Jaka by nie była przyczyna, Monastyr jest pierwszym polskim tak dobrze wydanym systemem. Oby nie ostatnim.
Warhammer ed. 2
Warhammer ed. 2
Tertio – Warhammer ed. 2
Sensacja ostatnich miesięcy, najnowsza edycja legendarnego systemu wydana i przetłumaczona na język polski. Wielu z niecierpliwością oczekiwało pojawienia się go na rynku.
Gdy podręczniki trafiły do zainteresowanych, zaczęły pojawiać się pierwsze recenzje pełne pochwał systemu. Wszyscy byli wniebowzięci. Czy słusznie? Edycja, jak przystało na współczesny produkt, jest bardzo dobra. Cena nie do końca. Nie przypominam sobie, by którykolwiek z dotychczas wydanych podręczników kosztował powyżej stu złotych. Mimo to Warhammer sprzedawał się jak świeże bułeczki. Każdy chciał się przekonać, jak wiele zmian dokonano w tym niegdyś najpopularniejszym systemie.
Oczywiście nie sposób uniknąć także negatywnych opinii, a spotkałem się z takimi. Zazwyczaj wyjątek potwierdza regułę, dlatego też nowy Warhammer jest bez wątpienia systemem godnym uwagi.
Niektórzy mogą zarzucić mi, że nie sugerowałem się treścią, ale jakością wydania. To zbieg okoliczności, że te trzy systemy posiadały najwyższy poziom wydania w postaci papieru kredowego i pełnego koloru. Lub raczej dobra gra marketingowa, bo nikt przecież nie kupiłby kiepskiego systemu o takiej jakości podręcznika. A może to wszystko jest dokładnie przemyślanym planem Obcych? Kto wie, czy w okładkach nie ukryli mikroczipów, których uruchomienie sprawi, że gracze staną się armią żywych trupów? Pamiętajcie: Oni są wśród nas.
koniec
22 października 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Luty 2019
Esensja

29 II 2020

W lutym mieliśmy o jeden dzień więcej na recenzowanie niż zwykle. Oto efekty.

więcej »

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2019 (3/4)
Jarosław Loretz

10 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Z dna w górę arytmetycznej dżungli

Online:

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.