Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹Warhammer: Księga Zasad›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarhammer: Księga Zasad
Tytuł oryginalnyWarhammer: Core Rolebook
Data produkcji2005
Wydawca Copernicus Corporation
CyklWarhammer IIed.
ISBN-1083-86758-60-0
Info265s.
Cena110,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Biszkopt: Felieton zamknięty do fanów

I spojrzał wydawca z wysokiego swego tronu na przydupasa swego i zadziwił się niepomiernie. Miał on bowiem w rękach coś, co przypominało list. I wziął wydawca ów list swoją wszechmocną dłonią i przeczytał z zainteresowaniem. I wybuchnął wydawca niepowstrzymanym a histerycznym śmiechem, ubawiony setnie naiwnością maluczkich fanów.

Miłosz Cybowski

Biszkopt: Felieton zamknięty do fanów

I spojrzał wydawca z wysokiego swego tronu na przydupasa swego i zadziwił się niepomiernie. Miał on bowiem w rękach coś, co przypominało list. I wziął wydawca ów list swoją wszechmocną dłonią i przeczytał z zainteresowaniem. I wybuchnął wydawca niepowstrzymanym a histerycznym śmiechem, ubawiony setnie naiwnością maluczkich fanów.
Ilustracja: <a href=\\\\\\\'mailto:ortheza@wp.pl\\\\\\\'>Łukasz Matuszek</a>
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Zastanówmy się – co tak naprawdę może zmienić publikacja i zbieranie podpisów pod oficjalnym listem do Wydawców (zwracam uwagę na liczbę mnogą) w sprawie obrony polskiego wydania drugiej edycji Warhammera? Nie będę zbytnim pesymistą, jeśli stwierdzę, że nic. Cóż z kilkudziesięciu czy kilkuset podpisów pod nim? Tym bardziej, że podpisać może się każdy? Cóż z tego, że informacje na temat listu zostaną przesłane do wszystkich wydawców RPG w Polsce? (Ilu ich mamy? Aż pięciu.) Raczej nic, bo przecież wydawcy nie stworzyli jak dotąd oficjalnej federacji dbającej o ichnie interesy (a przynajmniej nic takiego nie wyciekło do opinii publicznej). Stąd raczej mało prawdopodobne, by inni zainteresowali się tym, że Copernicus daje ciała z wydawaniem tak ukochanego przez wszystkich Warhammera.
Wyobraźcie sobie, że to wy jesteście takim wydawcą. Nie wydawcą-fanem (jak wielu pojmuje erpegowych producentów), ale wydawcą-profesjonalistą, takim, który liczy zyski, straty i chce, żeby ten cały interes opłacał się od początku do końca. Jeżeli coś zaczyna się nie kalkulować, wtedy nie robi się tak, żeby wszyscy fani byli szczęśliwi mimo naszych strat finansowych i braku opłacalności. Wtedy się zamyka linię albo przynajmniej zaczyna się poważniej zastanawiać nad tym, co dalej. Jeżeli dany system nie rokuje szans na dalsze zyski, przychodzi pora na przerzucenie się na wędkarstwo lub przynajmniej gry planszowe. Bo po co komu kontynuowanie stratnego biznesu i dokładanie doń z własnej kieszeni?
Z apelu do Wydawców wynika wyraźnie, iż fani chcieliby, iżby to ktoś inny podjął się szlachetnego zadania wydawania w Polsce Warhammera. To taki okrzyk rozpaczy, wskazujący na to, iż ludzie w to grają i oczekują kolejnych dodatków, więc nic prostszego, tylko wykupić tę paskudną licencję od Black Industries czy Fantasy Flight Games, tłumaczyć, sprzedawać i liczyć zyski. Gdyby to jednak było takie proste i przyjemne, to czy Copernicus nie zajmowałby się tym wciąż? A jeśli się nie zajmuje, to niekoniecznie musi oznaczać, że ma problemy z licencją. W końcu dla chcącego nic trudnego. Ponadto skoro problemu nie stanowiło wydanie polskiej Klanarchii, znaczy że kłopoty finansowe także nie są główną przyczyną (chyba że koszt opłacenia autorów był o wiele mniejszy niż koszta tłumaczenia; z drugiej strony podobno niewydane jeszcze podręczniki prawdopodobnie już dawno zostały przetłumaczone i sezonują się na kształt settingów do nWoDa u ISY).

‹Warhammer: Księga Zasad›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarhammer: Księga Zasad
Tytuł oryginalnyWarhammer: Core Rolebook
Data produkcji2005
Wydawca Copernicus Corporation
CyklWarhammer IIed.
ISBN-1083-86758-60-0
Info265s.
Cena110,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Prowadzi nas to do prostego wniosku: popyt na dodatki do drugiej edycji nie był wcale taki duży jak sugerują fani, którzy zresztą nie mają dostępu do konkretnych informacji na ten temat. I nie ma się czemu dziwić: Copernicus od początku uchodził za wydawcę, który narzuca niezmiernie wysokie marże na swoje produkty, a cena kolejnych dodatków rzadko schodziła poniżej pięćdziesięciu złotych (niejednokrotnie wynosząc dwa razy więcej). Nawet gdybym był fanem Warhammera, poważnie bym się zastanawiał nad tym, czy warto inwestować kilkaset złotych rocznie (zakładając ukazywanie się przynajmniej czterech dodatków w ciągu roku) w mój ulubiony system.
Niepojętym jest dla mnie wspominanie o tym, jaką popularnością cieszy się Warhammer we Francji. Że niby w ramach Unii Europejskiej popularność systemu w kraju de Gaulle′a wpływa na to, iż wznowienie wydawania go w Polsce jest konieczne? Przepraszam, ale to co najmniej nietrafiony pomysł. Jeśli we Francji to tłumaczą i wydają, znaczy, że system ma się lepiej niż w Polsce i więcej osób jest sobie na niego pozwolić. I choć cena trzydziestu pięciu czy czterdziestu euro za podręcznik może wydawać się wyjątkowo wysoka, to jak na zachodnie warunki jest to wyjątkowo mało (około jednej dniówki niewykwalifikowanego pracownika). Nic więc dziwnego, że więcej osób może sobie na erpegi pozwolić. U nas tylko Portal prezentuje podobne podejście do sprawy, wydając dodatki po przystępnych cenach.
Osobną rzeczą jest opieranie się w tym liście li tylko na przypuszczeniach. Pierwszym jest to, jakie są powody wstrzymania linii wydawniczej Warhammera. Autor uznaje, iż w związku ze zmianą posiadacza licencji z Black Industries na FFG „Copernicus Corporation prawdopodobnie utracił prawo do wydawania podręczników do 2 edycji systemu WFRP”. Ponadto zakładanie, że trzecia edycja młotka (zapowiadana przez nowego wydawcę) „nie jest tak dobrze odbierana przez polskich fanów jak poprzednie dwie edycje” jest pewną hiperbolizacją. Niewiele osób w Polsce dobrze by odebrało drugą edycję, gdyby nie Copernicus, który zdecydował się ją wydać. Tym bardziej, że ciężko jest oceniać to, jaka będzie nowa edycja na obecnym etapie.
Zastanawia mnie, skąd przekonanie, że taki list otwarty do Wydawców będzie w stanie cokolwiek zmienić. Olewczy stosunek, jaki większość z nich ma, nie zmieni się w wyniku jakiegokolwiek listu, oficjalnego, nieoficjalnego, otwartego czy zamkniętego. Po prostu pewne kwestie na zawsze pozostają niezmienne.
Już kilka lat temu na łamach „Portalu” Tomek Majkowski zauważył, że erpegowcy mogą uchodzić za konsumentów, którzy mają pełne prawo w wyborze kupowanych produktów. Nie jesteśmy zależni, tak jak ongi, od jednego wydawcy. Nie jesteśmy zamknięci przed światem zewnętrznym i zachodnimi podręcznikami. Możemy i musimy wybierać. To nasz przywilej. Jeżeli wydawcy nie chcą się liczyć z nami, czyli ich klientami, z jakiego powodu my mamy kupować ich produkty, wydawane bez szacunku dla nas i z wielomiesięcznymi opóźnieniami? Może pora spojrzeć na to z innej strony i nie twierdzić, że to my, fani, jesteśmy zależni od wydawców, ale wprost przeciwnie?
koniec
5 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

W świecie pdf-ów: Parową lokomotywą w niebo
Miłosz Cybowski

3 XII 2019

„Sunless Skies”, kontynuacja gry Indie „Sunless Sea”, przenosi akcję w kosmos, gdzie jako dowódcy parowej lokomotywy (sic!) możemy eksplorować steampunkowy wszechświat. Nie powinno dziwić, że twórcy zdecydowali się w końcu dokonać konwersji swojego świata na grę fabularną.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2019
Esensja

30 XI 2019

Jak co miesiąc przypominamy nasze recenzje.

więcej »

Nie przegap: Wrzesień 2019
Esensja

30 IX 2019

Oto co przeczytaliśmy /obejrzeliśmy / wysłuchaliśmy / rozegraliśmy (?) we wrześniu.

więcej »

Polecamy

Błękit

Online:

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Międzynarodówka
— Miłosz Cybowski

Czym się różni dobry podręcznik?
— Miłosz Cybowski

Fan kontra wydawca
— Miłosz Cybowski

Kiedy siodła zaczynają płonąć
— Miłosz Cybowski

Przyzwyczajenia drużynowe
— Miłosz Cybowski

Znaj promocją, mocium panie
— Miłosz Cybowski

Nuda nasza powszednia
— Miłosz Cybowski

Z nadzieją patrzmy w przyszłość
— Miłosz Cybowski

Przepraszam, a gdzie kreda?
— Miłosz Cybowski

Dlaczego Dostojewski jest do niczego
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.