Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Reiner Knizia
‹Pędzące żółwie›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPędzące żółwie
Autor
Wydawca Egmont
EAN5908215002169
Info2-5 graczy, od 5 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Moja sałata! Moja!
[Reiner Knizia „Pędzące żółwie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Pędzące żółwie” to kolejna po „Niagarze” gra planszowa, w której emocjonująca rozgrywka toczy się na niewielkiej, kilkupolowej zaledwie planszy. Gra przeznaczona jest dla chętnych już od piątego roku życia. Proste reguły i kolorowe gadżety dają dużo frajdy – do tego stopnia, że kwestia tego, kto wygra, schodzi na dalszy plan – dla najmłodszych to przede wszystkim świetna zabawa. Dla starszych natomiast…

Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Moja sałata! Moja!
[Reiner Knizia „Pędzące żółwie” - recenzja]

„Pędzące żółwie” to kolejna po „Niagarze” gra planszowa, w której emocjonująca rozgrywka toczy się na niewielkiej, kilkupolowej zaledwie planszy. Gra przeznaczona jest dla chętnych już od piątego roku życia. Proste reguły i kolorowe gadżety dają dużo frajdy – do tego stopnia, że kwestia tego, kto wygra, schodzi na dalszy plan – dla najmłodszych to przede wszystkim świetna zabawa. Dla starszych natomiast…

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Reiner Knizia
‹Pędzące żółwie›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPędzące żółwie
Autor
Wydawca Egmont
EAN5908215002169
Info2-5 graczy, od 5 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Grać może jednocześnie do pięciu osób; niezależnie jednak od liczby graczy, na linii startu staje wszystkie pięć „pionków” (płaskich, ładnie przyciętych i kolorowych żółwi). Poruszać można każdym z nich, a który należy do kogo – to Tajemnica. Po rozlosowaniu żółwi (każdy ma inny kolor) wiemy jedynie który z nich jest „nasz”. Podczas gry obserwujemy więc zachowanie współgraczy, próbując rozszyfrować „ich” kolory (co ma znaczenie zwłaszcza w przypadku gry w mniej niż 5 osób). Po co nam ta wiedza?
Otóż poruszać żółwiami można zarówno do przodu (o jedno lub dwa pola), jak i do tyłu (o jedno pole). Decydują o tym wykładane karty. Ze specjalnej talii każdy gracz otrzymuje na początek pięć kart, reszta pozostaje zakrytym stosem. Każdy po kolei wykłada jedną kartę z ręki, uzupełniając stan z owego stosu (cały czas ma się pięć kart na ręce). Na kartach widnieją oczywiście – żółwie. Jednobarwne lub tęczowe, z plusami, minusami lub strzałkami. Plus (jeden lub dwa) daje możliwość przesunięcia żółwia wskazanego kolorem karty (lub dowolnie wybranego w przypadku tęczy) w kierunku mety, o tyle pól, ile plusów na karcie. Minus – odwrotnie. Strzałki natomiast są zawsze tęczowe, co wynika z ich natury: zagranie taką kartą powoduje przesunięcie w kierunku mety tego żółwia, który jest w danej chwili najbliżej startu.
Jak wspomniałem, żółwie-pionki są płaskie, co umożliwia ułożenie jednego na drugim (gdy wyłożona karta spowoduje przejście na pole już zajęte). Często zdarza się, że w jednym polu stoją wszystkie żółwie, jeden na drugim. W tym momencie powstaje oczywiście pytanie, który z nich jest owym „najbliższym startu"… Otóż – który tylko chcemy.
Najlepsze zaś jest to, że w przypadku „stosu” żółwi, ten, którego przesuwamy dalej (lub wstecz), zabiera ze sobą wszystkie siedzące mu na grzbiecie.
A jeśli cały stos dojdzie do mety? Wtedy wygrywa ten, który jest najniżej (najbliżej planszy). Jeśli – po ujawnieniu kolorów poszczególnych graczy – okazuje się, że ów żółw akurat nie należy do nikogo, zwycięzcą zostaje ten nad nim – i tak dalej.
Widać więc, że dla starszych graczy, rozgrywka ta ma w sobie elementy psychologicznego „rozgryzania” przeciwnika. Który kolor jest jego? Który cofnąć (jeśli mamy na ręku karty z minusem)? Który posunąć do przodu, by z jednej strony nie ujawniać swojego koloru, z drugiej – przesuwać jednak naszego żółwia ku mecie, a z trzeciej – nie umożliwić przypadkiem zwycięstwa rywalowi…?
Z uwagi na ów element psychologicznej rywalizacji, nie jest wskazana rozgrywka wśród osób na różnym poziomie intelektualnym; dziecko grając z rodzicem będzie się co prawda świetnie bawiło, ale nie będzie miało szansy na wygraną (w uczciwej walce, bez handicapów). To w sumie jedyna niedogodność tej pięknie wykonanej gry.
koniec
22 listopada 2010

Komentarze

22 XI 2010   21:12:37

Chcesz wypróbować przed zakupem? Zerknij na http://www.krainaplanszowek.pl/gra/

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Postapokaliptyczna klasyka
Miłosz Cybowski

24 VII 2021

W ostatnich latach mogliśmy obserwować prawdziwy wysyp gier paragrafowych, szczególnie adresowanych do młodszych czytelników. Jak na ich tle prezentuje się „Piekło na autostradzie” (ugrzecznione i mniej kontrowersyjne tłumaczenie oryginalnego „Highway Holocaust”) Joe’go Devera?

więcej »

W świecie pdf-ów: Początki na Arrakis
Miłosz Cybowski

23 VII 2021

Zbliżająca się wielkimi krokami premiera najnowszej ekranizacji „Diuny” Franka Herberta związana jest z całym szeregiem innych publikacji związanych z tym uniwersum. „Wormsign”, przygoda startowa do nowego systemu „Dune: Adventures in the Imperium”, jest jedną z nich.

więcej »

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
Wojciech Gołąbowski

17 VII 2021

Witaj, goblinie! Siadaj, czeka na nas wiele eliksirów do wypicia! Nie przejmuj się, jeśli w trakcie imprezy wyzioniesz ducha – to może być stan przejściowy. Zdrowie wiedźmy!

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Pod opieką Matki Bożej Ostrobramskiej
— Marcin Mroziuk

W Valleby zawsze coś się dzieje
— Marcin Mroziuk

Gwiazdy i piwo
— Marcin Mroziuk

Papugowanie po Janie
— Marcin Mroziuk

Na dobre i złe
— Joanna Kapica-Curzytek

Korzenie i skrzydła
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieuczciwa konkurencja
— Marcin Mroziuk

Natura, nasz język i krzywdzące stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Lot dywanem do czasów dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Idealny pierwszy kontakt
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Logiczna zmiana nastroju
— Marcin Mroziuk

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Uczłowieczanie przez granie
— Marcin Mroziuk

Łupieżcza wyprawa
— Jacek Jaciubek

W poszukiwaniu liczby doskonałej
— Miłosz Cybowski

Moje ping jest lepsze niż twoje pang
— Miłosz Cybowski

Małpki cokolwiek niemrawe
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieprzyjacielskie porachunki
— Jakub Małecki

Tegoż autora

10 naj...: Dzień Nauczyciela
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Historia w obrazkach: Przeczuwając własną śmierć
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Lisa znów gubi lalkę
— Wojciech Gołąbowski

10 naj… : Zwierzęta
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj...: Żółty, jesienny liść
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Budować 33 lata i… wyjechać
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Sentymenty, zadziwienie, oszołomienie
— Wojciech Gołąbowski

Jak pić, to w wesołym towarzystwie
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Szopka inna niż zwykle
— Wojciech Gołąbowski

A pamiętacie…: Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.