Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Ignacy Trzewiczek
‹Graj trikiem›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGraj trikiem
Data produkcji2010
Autor
Wydawca Portal Games
CyklAlmanach Mistrza Gry
Info128s.
Cena35,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Arsenał Mistrza Gry
[Ignacy Trzewiczek „Graj trikiem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Graj Trikiem” to trzecia już odsłona zainspirowanego poradnikiem Johna Wicka cyklu Almanachów Mistrza Gry. Tym razem w szranki z problemem ciekawego prowadzenia stanął sam Ignacy Trzewiczek, zapraszając nas do rzucenia okiem na swoje instrumentarium trików, zagrań i gadżetów, służących ubarwianiu erpegowych sesji. I chociaż nie obyło się bez kilku dziwactw, odrobiny filozofowania czy paru zbędnych dygresji, to w książce zmieścił się też prawdziwy mistrzowski arsenał o sporej sile rażenia i co najważniejsze, odrobina inspiracji, by z niego skorzystać.

Jakub Gromnicki

Arsenał Mistrza Gry
[Ignacy Trzewiczek „Graj trikiem” - recenzja]

„Graj Trikiem” to trzecia już odsłona zainspirowanego poradnikiem Johna Wicka cyklu Almanachów Mistrza Gry. Tym razem w szranki z problemem ciekawego prowadzenia stanął sam Ignacy Trzewiczek, zapraszając nas do rzucenia okiem na swoje instrumentarium trików, zagrań i gadżetów, służących ubarwianiu erpegowych sesji. I chociaż nie obyło się bez kilku dziwactw, odrobiny filozofowania czy paru zbędnych dygresji, to w książce zmieścił się też prawdziwy mistrzowski arsenał o sporej sile rażenia i co najważniejsze, odrobina inspiracji, by z niego skorzystać.

Dziękujemy Wydawnictwu Portal za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Ignacy Trzewiczek
‹Graj trikiem›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGraj trikiem
Data produkcji2010
Autor
Wydawca Portal Games
CyklAlmanach Mistrza Gry
Info128s.
Cena35,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Nigdy nie było mi łatwo zaakceptować stwierdzenia „potem się rozkręca” jako dobrego wytłumaczenia dla słabego wstępu, a trzeba przyznać, że wstęp „Graj Trikiem” nie wzbudza nadmiernej euforii. Pełen biograficznych wstawek i luźnych anegdot pierwszy rozdział zawiera być może kilka celnych uwag na temat fundamentów prowadzenia, ale meandruje niemrawo wokół tematu, tracąc poważnie na wyrazistości. Z kolei pierwszy raz czytając przedmowę, odniosłem wrażenie, że autor próbuje wręcz podważyć użyteczność swojego dzieła. Szczerze mówiąc, na tym etapie byłem pełen obaw i spodziewałem się najogorszego.
Po budzących mieszane uczucia początkach, książka zaczyna pomału nabierać rumieńców – trafiamy na pierwsze konkrety, a dotyczą one głównie oprawy sesji, od zupełnych podstaw aż po popularne w takich opracowaniach zabawy z oświetleniem i muzyką. Zawartym tu patentom zarzucić można niewiele, co najwyżej to, że niektóre z nich wymagają naprawdę solidnej logistyki i nie każdemu MG łatwo będzie sprawdzić je w praktyce. Kilka kolejnych także budzi pewne wątpliwości, jako że z założenia funkcjonują raczej na poziomie pomysłów i nigdy nie były testowane w praktyce. Za to już rozdział o muzyce podchodzi do sprawy wyjątkowo metodycznie i mogę go z czystym sumieniem polecić zarówno początkującym, jak i nieco bardziej zaawansowanym zwolennikom budowania nastroju przez odpowiednio dobrany podkład.
I chociaż zajmuje to nieco czasu, gdy „Graj Trikiem” w końcu na dobre się rozkręca, efekty są naprawdę dobre. Rozdział poświęcony hand-outom zaskakująco płynnie przechodzi w opis serii prostych a pomysłowych sztuczek pozwalających zarówno wesprzeć narrację MG, jak i skierować aktorskie wysiłki graczy na właściwe tory. Dużego nacisku na narrację spodziewać się możemy także po kolejnym rozdziale, zawierającym skądinąd kilka ciekawych uwag na temat specyfiki różnych erpegowych systemów i możliwości jej podkreślenia na sesjach. Jak starego przyjaciela powitałem również fragment dotyczący zastosowania kości, kto jak kto, ale Ignacy potrafi dowieść, że plastikowe wielościany mają niejedną funkcję, a zwykłe turlactwo można przy odrobinie wysiłku i pomysłowości podnieść niemal do rangi sztuki. Patenty przedstawione w tych rozdziałach są naprawdę uniwersalne, okraszone ciekawym komentarzem, pozwalającym lepiej zrozumieć stojące za nimi idee. Nawet bardziej filozoficzne anegdotki przestały mi na tym etapie przeszkadzać.
Mimo że „Graj Trikiem” jest dziełkiem dość nierównym, sądzę, że jego lepsze fragmenty całkiem przyzwoicie bronią go zarówno w roli poradnika, jak i ciekawego czytadła. Pobrzmiewają tu echa starych, dobrych tekstów Ignacego, powracają idee i sztuczki, które zdążyły już obrosnąć legendą, przybyło też sporo nowych, równie ciekawych patentów. Trzewika w dobrej formie, piszącego w tonie niemal felietonowym o sprawach, na które ma jasny i interesujący pogląd, czyta się naprawdę doskonale. To, że czasem jego miejsce zajmuje inny Trzewik – sypiący luźnymi anegdotami, stawiający bardzo ryzykowne twierdzenia i błądzący wokół tematu – psuje nieco dobre wrażenie, lecz w ostatecznym rozrachunku muszę szczerze przyznać, że „Graj Trikiem” zainspirowało mnie do poszerzenia mojego arsenału sztuczek i przekonało do wypróbowania kilku nowych koncepcji.
O ile początki tej książki skłaniają do dużego sceptycyzmu, to kończy się ona zdecydowanie na wysokim C. Zawarta w epilogu anegdotka z Johnem Wickiem w roli głównej stanowi doskonałe podsumowanie całego poradnika i w zasadzie można z niej wyczytać wszystko, co chcielibyście wiedzieć o głębszym sensie szeroko pojętej „gry trikiem”.
Czy warto sięgnąć po „Graj Trikiem”? Cóż, nie zawiera może gotowej recepty na sukces i uniwersalnego leku na marazm tasiemcowych kampanii, ale skutecznie skłania do wykonania pierwszego kroku w kierunku zafundowania graczom czegoś niezwykłego, czego nie zapomną przez długi, długi czas. I chociaż tu i ówdzie odrobinkę zgrzyta, to spełnia podstawowe założenia porządnego Almanachu MG – skłania do wyjścia poza ustalone ramy i spróbowania czegoś nowego.
koniec
28 stycznia 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Liczy się mechanika, nie klimat
Miłosz Cybowski

17 X 2020

„Paladyni zachodniego królestwa” nie są może rewolucją w gatunku gier „worker placement”, ale z pewnością zasługują na uwagę jako solidna pozycja dla zaawansowanych graczy.

więcej »

Krótko o grach: Zamki z kości
Miłosz Cybowski

3 X 2020

„Zamki Burgundii BIG BOX” oferują o wiele mniej niż tytuł mógłby sugerować – szumne jedenaście dodatków faktycznie tu znajdziemy, ale… okazują się one niedużym urozmaiceniem.

więcej »

Pokonaj wszystkich superłotrów
Maciej Jasiński

12 IX 2020

Uniwersum filmowe DC nie rozwinęło się tak spektakularnie jak to Marvela. Część produkcji z ostatnich lat była – delikatnie mówiąc – rozczarowująca. Wystarczy wspomnieć o „Legionie samobójców” czy „Świcie sprawiedliwości”. Mimo to jednak w innej kategorii DC może triumfować nad Marvelem: wśród gier karcianych, czego namacalnym dowodem jest recenzowany „Pojedynek superbohaterów”.

więcej »

Polecamy

Nie tylko dla szachistów

Online:

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Sztuka dedukcji
— Agata Hanak

Morze pełne kości
— Jakub Małecki

Esensja gra na wakacjach
— Miłosz Cybowski, Alicja Kuciel, Marcin Mroziuk

Ucieczka z Nowego Jorku
— Justyna Lenda

Twardsi niż Max Rockatansky
— Kamil Sambor

Nadchodzi nowa era
— Jakub Małecki

Orzeźwiające szkielety
— Kamil Sambor

Helmowy Jar to pestka!
— Kamil Sambor

Moda kluczem do sukcesu
— Kamil Sambor

Cywilizacja: poprzez apokalipsę
— Kamil Sambor

Tegoż autora

Wolsung w stylu kolonialnym
— Jakub Gromnicki

Pogromcy duchów: spółka z ograniczoną poczytalnością
— Jakub Gromnicki

Za Królową i Ojczyznę
— Jakub Gromnicki

Na przełaj przez otchłań
— Jakub Gromnicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.