Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Reinhard Staupe
‹Hawana›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHawana
Data produkcjikwiecień 2010
Autor
Wydawca Lacerta
EAN5908445421136
Info2-4 graczy, od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cygara zwijane na udach młodych kobiet
[Reinhard Staupe „Hawana” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Stolica Kuby, ulubione miejsce Hemingwaya, zrujnowana przez konflikty zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Po zakończeniu rewolucji starano się ją odbudować; w grze „Hawana” będziecie mieli okazję uczestniczyć w tej wielkiej restauracji świetności.

Kamil Sambor

Cygara zwijane na udach młodych kobiet
[Reinhard Staupe „Hawana” - recenzja]

Stolica Kuby, ulubione miejsce Hemingwaya, zrujnowana przez konflikty zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Po zakończeniu rewolucji starano się ją odbudować; w grze „Hawana” będziecie mieli okazję uczestniczyć w tej wielkiej restauracji świetności.

Dziękujemy sklepowi Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Reinhard Staupe
‹Hawana›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHawana
Data produkcjikwiecień 2010
Autor
Wydawca Lacerta
EAN5908445421136
Info2-4 graczy, od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Reinhard Staupe to niemiecki projektant, którego gra „Hoppla Hopp” gościła już na łamach Esensji, a teraz również starsi gracze mają okazję poznać jego talent – dzięki tytułowi kierowanemu zdecydowanie do nich. „Hawana” to gra oparta o mechanizm wystawiania kart, które pozwalają wykonywać odpowiednie akcje i zbierać materiały oraz robotników do odbudowy miasta. Co prawda mechanika nie jest szczególnie mocno powiązana z tematem, jednak oprawa graficzna zdecydowanie przywodzi na myśl Kubę. Stonowane brązy, uśmiechnięte postacie, od których bije latynoska aura, ciepłe barwy budynków na rysunkach, wszystko to kojarzy się z gorącym, dźwigającym się po upadku kraj. W grze prócz kafli z budynkami (oznaczonych odpowiednią kwotą zakupu w materiałach/ robotnikach/ peso) znajdziemy również drewniane znaczniki oraz talię kart dla każdego z graczy. Na początku gry każdy otrzymuje jeden losowy budulec, 1 peso oraz talię kart akcji, które są ponumerowane od 0 do 9 (w tym 2, 3 i 4 występują dwukrotnie). Każda z kart ma inne właściwości, od pobierania wszystkich materiałów ze środka stołu po zatrudnianie robotników czy kradzież monet od przeciwnika. Na środku stołu w dwóch rzędach rozkładanych jest dwanaście kafli budynków – ale dostępne do kupna są tylko brzeżne budowle. Poza tym obok wykładane są 4 peso i trzy losowe materiały (co rundę dokładane będą 3 peso i 3 materiały). Teraz każdy z graczy wykłada dwie wybrane karty akcji przed siebie. Gdy wszyscy wykonają tę czynność, są one odkrywane: niższa wartość jest umieszczana po lewej jako dziesiątki w numerze inicjatywy, a wyższa po prawej jako jedności. Dzięki temu mamy od razu kolejność wykonywania akcji. Poczynając od osoby o najniższym numerze, gracze wpierw wykonują akcje z kart, a następnie mogą kupić budynki w dowolnej liczbie. Każdy z nich daje punkty zwycięstwa, a gra się kończy, gdy ktoś uzbiera ich 25/20/15 punktów (w zależności od liczby graczy – odpowiednio dla dwóch, trzech, czterech). Gdy wszyscy wykonają swoje akcje, uzupełniany jest stół o materiały i walutę, a następnie każdy z graczy zagrywa jedną kartę (musi przykryć jedną z wcześniej wyłożonych, tym samym jedna z akcji odpada z gry). W grze są dostępne takie akcje, jak: sjesta z numerem zero, która nie ma żadnej akcji (jednak pozwala na pierwszeństwo wykonania akcji, przydatna, gdy za pomocą drugiej karty chcemy jako pierwsi zebrać peso lub materiały ze stołu), architekt dający robotnika i pozwalający wybudować niektóre budynki, powrót zawracający odrzucone karty, mamuśka zabierająca połowę materiałów wyłożonych na stole itd. W czasie gry należy dokładnie zaplanować, którą akcję będziemy chcieli wykonać w najbliższym czasie, a jaką tylko wyłożymy, by za chwilę ją zakryć. Trzeba dokładnie obserwować, co robią inni gracze i analizować, czy warto chronić się przed złodziejami albo pobierać materiały ze środka stołu. Każdy ruch musi być przemyślany i trzeba skrupulatnie trzymać się obranych strategii, zbyt gwałtowne jej zmiany mogą doprowadzić do rychłej przegranej.
Często się zdarza, że gra działa dobrze dla 3-4 graczy, a gorzej dla dwóch. W przypadku „Hawany” mamy sytuację dokładnie odwrotną – dla dwóch zawodników to pojedynek ich strategii i kalkulacji, dla trzech, czterech – tylko dość losowa rozgrywka. Konsekwentne realizowanie obranych strategii, obserwowanie stołu i delikatne modyfikowanie zaplanowanych posunięć jest świetną drogą do wygranej. Dodatkowo losowy dobór budynków oraz materiałów na starcie zmusza nas do podejmowania różnorakich taktyk. Podczas rozgrywki należy uważnie obserwować przeciwnika i wchodzić z nim w interakcję. Walka o budynki i zasoby jest bardzo zażarta, dlatego to pozycja przeznaczona dla osób, które lubią rywalizację o zasoby. Oczywiście jest kilka minusów, jak chociażby to, że gra na dwie osoby jest świetna, a na trzy i więcej sprawdza się znacznie gorzej, szczególnie gdy dwóch graczy obierze podobne strategie, a trzeci w tym momencie, w myśl przysłowia „gdzie dwóch się bije”, spokojnie dąży do zwycięstwa. Niektóre budynki dodatkowo są bardziej opłacalne niż inne (zgromadzenie kilku materiałów, robotników i złota jest łatwiejsze niż nagromadzenie sporego nakładu tylko jednego aspektu). Mechanika wykładania kart jest bardzo ciekawa i przykuwa na długi czas do planszy, dodatkowo możliwość opłacania materiałów gruzem (w stosunku 1:5) i robotników złotem( w tym samym stosunku) pozwala na tworzenie wielu ciekawych zagrań. „Hawana” to naprawdę dobra gra, głównie dla dwóch osób (i w tej kategorii w dużej mierze ją oceniam), w dodatku wymagającą sporych nakładów intelektualnych.
koniec
25 października 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pokonaj wszystkich superłotrów
Maciej Jasiński

12 IX 2020

Uniwersum filmowe DC nie rozwinęło się tak spektakularnie jak to Marvela. Część produkcji z ostatnich lat była – delikatnie mówiąc – rozczarowująca. Wystarczy wspomnieć o „Legionie samobójców” czy „Świcie sprawiedliwości”. Mimo to jednak w innej kategorii DC może triumfować nad Marvelem: wśród gier karcianych, czego namacalnym dowodem jest recenzowany „Pojedynek superbohaterów”.

więcej »

Mała Esensja: Miedza jest niczyja, bo jej nie ma
Wojciech Gołąbowski

16 VIII 2020

W „Janosiku” Kwiczoł i Pyzdra kłócili się, do kogo z nich należy miedza. W „Sąsiadach” nie ma takiego problemu, bo pomiędzy rozkładanymi na przemian zagrodami z królikami i owcami żadnej miedzy nie ma. Za to dzielona między nie łąka wygląda w każdej grze inaczej.

więcej »

Mała Esensja: Sprzątanie poprzez odkładanie na bok
Wojciech Gołąbowski

1 VIII 2020

Usytuowany gdzieś między „Memory” a „Dobble” „Bałagan w przedszkolu” Reinera Knizii zapewnia kilkadziesiąt minut (tj. kilka rozgrywek) rodzinnej zabawy. O ile nie potraktujemy instrukcji zbyt dosłownie.

więcej »

Polecamy

Nie tylko dla szachistów

Online:

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Mała Esensja: Cukierek, krzesło, szczotka, ale co dalej?
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Nie bądź zachłanny!
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Wszyscy albo nikt
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

W trzy lata do potęgi
— Kamil Sambor

Innowacyjny rozwój gry karcianej
— Kamil Sambor

Wojna z prawdziwym rozmachem
— Kamil Sambor

Zbuduj, zasiedl, wymrzyj
— Kamil Sambor

Fantastyczna menażeria
— Kamil Sambor

Noc w muzeum
— Kamil Sambor

Groooaaarrr… nom… nom…
— Kamil Sambor

Samotność poza planszą
— Kamil Sambor

Sese Seko Mobutu vs Moise Czombe
— Kamil Sambor

Uduchowiona logika
— Kamil Sambor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.