Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹CLASH: Jihad vs McWorld›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCLASH: Jihad vs McWorld
Data produkcjipaździernik 2012
Wydawca Los Diablos Polacos
EAN5900741508047
Info2 graczy, od 14 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Hamburger czy kuskus?
[„CLASH: Jihad vs McWorld” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Konserwatyzm i liberalizm. Dwie siły toczące ze sobą nieustanną walkę o rząd dusz. Grając w „Clash: Jihad vs. McWorld” nie można pozostać obojętnym, a każdy wybór niesie za sobą daleko idące konsekwencje.

Jakub Małecki

Hamburger czy kuskus?
[„CLASH: Jihad vs McWorld” - recenzja]

Konserwatyzm i liberalizm. Dwie siły toczące ze sobą nieustanną walkę o rząd dusz. Grając w „Clash: Jihad vs. McWorld” nie można pozostać obojętnym, a każdy wybór niesie za sobą daleko idące konsekwencje.

Dziękujemy wydawnictwu Phalanx Games za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

‹CLASH: Jihad vs McWorld›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCLASH: Jihad vs McWorld
Data produkcjipaździernik 2012
Wydawca Los Diablos Polacos
EAN5900741508047
Info2 graczy, od 14 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Rok 2011 przyniósł ze sobą niepokoje w świecie muzułmańskim. Niezadowoleni obywatele mieli już dość złego traktowania przez autorytarnych przywódców. Teraz muszą wybrać drogę, którą będą dalej podążać. Czy szczęście przyniesie im konsumpcjonizm i komercjalizacja w zachodnim stylu? A może będą się starać umocnić tradycyjne wartości? Jedno jest pewne. Bez konfliktów się nie obędzie.
„Clash: Jihad vs. McWorld” jest dwuosobową grą logiczną,w której stajemy po stronie sił wspierających radykalnych bądź postępowych muzułmanów. W poręcznej wielkości pudełku otrzymujemy dziewięciopolową planszę okraszoną przyjemną dla oka mozaiką oraz trzydzieści dwa sporej wielkości kafle, przedstawiające postaci oraz rzeczy związane w pewien sposób z „arabską wiosną ludów”. Na początku pojedynku gracze dysponują zestawem siedmiu kafli startowych jednej z frakcji (pro-zachodniej lub pro-islamskiej), a każdy z nich ma swój odpowiednik u przeciwnika. Z jednej strony mamy więc bankiera, gwiazdę pop czy słynny hotel Burdż al-Arab, z drugiej szejka, kobietę w burce oraz meczet. Oprócz tego przed każdym starciem należy wylosować pięć kafli neutralnych, do których dostęp będą miały obie strony. Zasady gry, ja to zwykle bywa przy tytułach logicznych, da się streścić w kilku zdaniach. Grający naprzemiennie dokładają po jednym elemencie ustawiając je obrazkiem w swoją stronę. W momencie, gdy plansza się zapełni, osoba która kontroluje ich więcej zostaje zwycięzcą. Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach, gdyż w momencie wprowadzenia kafla do gry należy rozpatrzyć jego efekt (natychmiastowy lub trwały). Dwie podstawowe moce to niszczenie oraz przejmowanie. O tym, na które pola działa dana możliwość informują małe kwadraciki wokół symbolu zdolności. Czasem będziemy mogli wybrać dowolną jednostkę sąsiadującą, innym razem tylko taką, która styka się bokiem/ukosem. Część elementów oddziałuje także na inne strefy gry, usuwając przeciwnikowi kafle z jego puli startowej czy pozwalając na dobranie jednostek z tych już odrzuconych. Dzięki temu, że kafle neutralne są unikatowe i za każdym razem tworzony jest inny ich zestaw, kolejne partie znacznie się od siebie różnią. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość alternatywnego zakończenia rozgrywki, która zachodzi tylko wtedy, gdy na planszy pojawi się symbol wybuchu nuklearnego. Przegranym zostaje ten, w którego kierunku jest on zwrócony i nie podliczamy przewagi jak w normalnym zakończeniu gry.
Przyjmuje się, że pełna rozgrywka powinna toczyć się do dwóch zwycięstw. Zagranie jeden raz to zdecydowanie za mało, bo jedna partia zajmuje maksymalnie dziesięć minut. Intrygujące jest to, że tak naprawdę wykonujemy podczas niej przeważnie około sześciu-siedmiu ruchów. Tak mała ich ilość sprawia, że każdy musi być bardzo starannie przemyślany. „Clash: Jihad vs. McWorld” należy do gier, w których posiadamy pełen zakres informacji i nie ma w niej miejsca na posunięcia nie poddane gruntownej analizie. Dla tych, którzy cenią sobie nutkę niepewności twórcy przygotowali jednak kilka wariantów i zasad opcjonalnych, od losowania kafli neutralnych do swojej strefy po ich naprzemienne wybieranie, pozostawiając je jawne lub tajne aż do momentu zagrania.
Mimo poważnego tematu ilustracje przypominają momentami dość wesoły komiks. Całość należy zresztą traktować z lekkim przymrużeniem oka, ciężko bowiem wyobrazić sobie rzeczywistą sytuację, w której prezydent Stanów Zjednoczonych i przywódca talibów stanęliby nagle po tej samej stronie barykady. Gra z pewnością zachęca do eksperymentów. Może ktoś pokusi się o dołożenie dodatkowych pól i rozegranie konfliktu na szerszą skalę? A gdyby tak wymyślić jakieś dodatkowe moce kafelków? Jeśli szukacie czegoś o niedużych gabarytach, co wypełni Wam czas podczas podwieczorku, przerwy w szkole lub pracy, „Clash: Jihad vs. McWorld” powinno nadać się idealnie.
koniec
24 grudnia 2012

Komentarze

11 I 2013   08:08:43

Więcej o naszych grach znajdziecie na fanpage grupy: http://www.facebook.com/DiablosPolacos

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Mała rzecz, a cieszy
Miłosz Cybowski

16 V 2019

„Preludium” to najmniejszy z dotychczasowych dodatków do „Terraformacji Marsa”, ale nie dajcie się zwieść – kilkadziesiąt dodatkowych kart poważnie modyfikuje i przyspiesza rozgrywkę.

więcej »

Krótko o grach: Nie tylko Mars i Wenus
Miłosz Cybowski

15 V 2019

Nie wiem do końca, co myśleć na temat „Kolonii”. Z jednej strony dodatek ten wprowadza o wiele więcej ciekawych rozwiązań niż „Wenus”, ale z drugiej strony znacząco zaburza balans rozgrywki.

więcej »

Krótko o grach: Nowa, lepsza „Machina”
Miłosz Cybowski

14 V 2019

Bardzo wiele elementów „Gizmos” przywodzi na myśl leciwą „Machinę”. I nawet jeśli grze brakuje tego samego klimatu, którym charakteryzowała się jedna z pierwszych gier Wydawnictwa Portal, to jest to wciąż tytuł wart uwagi.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Cnota umiaru
— Jakub Małecki

Coś dla koneserów
— Jakub Małecki

Escape room domowej roboty
— Jakub Małecki

Wielki spęd bydła
— Jakub Małecki

Gnom jaszczurowi wilkiem
— Jakub Małecki

Ukryte piękno
— Jakub Małecki

Precyzja w cenie
— Jakub Małecki

Po trupach do celu
— Jakub Małecki

W koło Macieju
— Jakub Małecki

Podnieś i dostarcz
— Jakub Małecki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.