Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Klaus-Jurgen Wrede
‹Carcassonne›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCarcassonne
Data produkcji2001
Autor
Producent Albi
Wydawca Albi
Dystrybutor Albi
CyklCarcassonne
Cena79,95 zł
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Zagraj w to jeszcze raz: Niech się mury pną do góry
[Klaus-Jurgen Wrede „Carcassonne” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Planszowe „Carcassonne” to gra, która się łatwo nie nudzi. Po pierwsze ma proste i przystępne zasady. Po drugie pozwala dobrze bawić się zarówno w gronie rodzinnym, jak i wśród zatwardziałych wielbicieli planszówek. Po trzecie do dyspozycji mamy liczne dodatki, które w znaczący sposób zwiększają frajdę z rozgrywki.

Miłosz Cybowski

Zagraj w to jeszcze raz: Niech się mury pną do góry
[Klaus-Jurgen Wrede „Carcassonne” - recenzja]

Planszowe „Carcassonne” to gra, która się łatwo nie nudzi. Po pierwsze ma proste i przystępne zasady. Po drugie pozwala dobrze bawić się zarówno w gronie rodzinnym, jak i wśród zatwardziałych wielbicieli planszówek. Po trzecie do dyspozycji mamy liczne dodatki, które w znaczący sposób zwiększają frajdę z rozgrywki.

Klaus-Jurgen Wrede
‹Carcassonne›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCarcassonne
Data produkcji2001
Autor
Producent Albi
Wydawca Albi
Dystrybutor Albi
CyklCarcassonne
Cena79,95 zł
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Idea jest niezwykle prosta: dokładając kolejne kafelki tworzymy niewielką mapę, w której skład będą wchodziły miasta, drogi i klasztory. Do dyspozycji, poza samymi kafelkami, mamy też pionki symbolizujące naszą kontrolę nad danymi obszarami. To właśnie dzięki nim będziemy zdobywali punkty w tej grze. „Carcassonne” bezustannie zmusza nas do dokonywania niełatwych wyborów: albo „zamkniemy” miasto dokańczając otaczające je mury, albo dołożymy kafelek tak, by rozbudować gród jeszcze bardziej. W pierwszym przypadku dostajemy mniej punktów, w drugim ryzykujemy, że szczęście nam nie dopisze i nie będziemy mieli odpowiednich kafelków, by dokończyć zaplanowaną metropolię. Podobnie rzecz ma się z drogami.
Sprawę utrudnia jeszcze jeden element: żeby zapunktować, trzeba postawić na danej drodze lub w mieście swój pionek. W momencie zakończenie budowy murów lub traktu, wraca on do naszych zasobów i możemy go ponownie wykorzystać. Pionków mamy jednak ograniczoną liczbę, dlatego trzeba tak kombinować, żeby nie tylko zagarnąć jak najwięcej możliwych punktów, ale też zbyt łatwo nie pozbyć się swoich robotników. Często budowa miasta za dwa punkty jest lepszym rozwiązaniem niż rozbudowa dwóch różnych miast, których później nie będziemy w stanie zakończyć.
Jak na niewielką ilość elementów, „Carcassonne” jest nie tylko niesamowicie grywalne, ale też szalenie regrywalne. Ilość dostępnych kombinacji jest olbrzymia, ale nawet stopniowe okrzepnięcie w budowie miast i dróg nie gwarantuje łatwego zwycięstwa. Znajomość kafelków też nie zawsze wpływa na rozgrywkę: możemy co prawda łatwo ocenić nasze szanse na dokończenie takiego czy innego miasta, ale element losowy gry (każdy w swojej turze ciągnie jeden kafelek i od razu musi go dołożyć na planszę) skutecznie uniemożliwia snucie zbyt daleko idących planów. Konieczne staje się wypracowanie złotego środka, który umożliwi zdobywanie punktów i jednoczesne zachowywanie odpowiedniej ilości pionków na podorędziu.
Grafika 3D przedstawiająca przykładową rozgrywkę</br>Źródło: boardgamegeek.com
Grafika 3D przedstawiająca przykładową rozgrywkę
Źródło: boardgamegeek.com
Nie bez znaczenia jest stosunkowo niewielka konfliktowość rozgrywki czyniąca z „Carcassonne” znakomitą pozycję rodzinną i przyjemny wstęp do innych, bardziej rozbudowanych gier planszowych. Oczywiście można sobie wchodzić w paradę przy budowie miast, ale pole do popisu jest mocno ograniczone: z jednej strony zawsze możemy dołożyć kafelek w taki sposób, by ograniczyć możliwości przeciwnika, z drugiej zaś musimy brać pod uwagę, że może on odwdzięczyć się tym samym. Przyznać trzeba, że mimo wszystko gra o wiele lepiej sprawdza się w wersji „przyjaznej”, bez zbędnych złośliwości. Skupiamy się wtedy na jak najlepszym wykorzystaniu dostępnych pionków i kafelków, a nie na podkładaniu sobie świń.
Wielbiciele gry mogą wzbogacić swoją kolekcję nawet o specjalną grową maskotkę</br>Źródło: Rebel.pl
Wielbiciele gry mogą wzbogacić swoją kolekcję nawet o specjalną grową maskotkę
Źródło: Rebel.pl
Wspomniane już dodatki, wprowadzające dodatkowe pionki i możliwości, zapewniają niedrogie, ale jakże satysfakcjonujące wzbogacenie wersji podstawowej. Trzeba przyznać, że spośród wielu klasycznych planszówek, które zdążyły już osiągnąć status kultowych, „Carcassonne” po dziesiątkach rozgrywek nadal prezentuje się świeżo i przystępnie.
• • •
Jakub Małecki: „Carcassonne” to prekursor gier kafelkowych, faktycznie jeden z najlepszych tytułów do zapoznawania znajomych z planszówkowym hobby. Mało która gra ma tak przystępną cenę, choć sama podstawka wydaje się dość uboga i bez jednego czy dwóch dodatków może się dość szybko znudzić. Nie zgodzę się tylko z jednym: że jest to gra dla zatwardziałych wielbicieli gier. Znam ich naprawdę wielu i nikt raczej do „Carcassonne” nie wraca. Dobra na początek, potem pora na bardziej ambitne produkcje.
koniec
28 sierpnia 2013

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wojny klanów
Miłosz Cybowski

29 XI 2019

„Battle for Rokugan” jest klasycznym przykładem gry planszowej opartej na mechanice kontroli terytorium. Sporo rekompensuje tutaj klimat oraz wykonanie, a także stosunkowo niska cena (jeśli porównać ją z takimi hitami jak „Raising Sun” czy „Blood Rage”).

więcej »

Gdy Prząśniczka w Halce wywija Oberka
Wojciech Gołąbowski

17 XI 2019

5 maja 2019 roku obchodziliśmy dwusetną rocznicę urodzin Ojca polskiej opery narodowej, Stanisława Moniuszki. Zagrajmy więc… Moniuszkę? Jeśli potrafimy, owszem. Jeśli jednak w tej materii nie domagamy, rozłóżmy planszę i zagrajmy w „Stanisława Moniuszkę”.

więcej »

Ciężkie życie osadnika
Agata Hanak

9 XI 2019

Kilka tygodni temu w moje ręce trafiła gra „Dice settlers – osadnicy z krwi i kości”, kolejna na polskim rynku, której tematyka dotyczy osadnictwa. Tym razem jest to gra z gatunku 4X czyli „explore, expand, exploit, exterminate”. W tym wszystkim wydajnie pomogą nam kości, których w pudełku jest całe mnóstwo. Jeśli lubicie kostki, zwłaszcza te z niestandardowymi symbolami, to będziecie zachwyceni.

więcej »

Polecamy

Błękit

Online:

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.