Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 sierpnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Bruno Faidutti
‹Cytadela›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCytadela
Tytuł oryginalnyCitadels
Data produkcji2006
Autor
Producent FFG
Wydawca Galakta
EAN5907506208051
Info2-8 graczy, od 10 lat
Cena74,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zagraj w to jeszcze raz: Zbuduj średniowieczne miasto
[Bruno Faidutti „Cytadela” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Cytadela”, która powstała już kilkanaście lat temu, zdobyła wiele nagród i nadal cieszy się ogromną popularnością wśród graczy. Niedawno na polskim rynku ukazało się jej wznowienie i stąd pomysł na napisanie recenzji i przybliżenie tego tytułu tym, którzy jeszcze nie mieli okazji go poznać.

Agata Hanak

Zagraj w to jeszcze raz: Zbuduj średniowieczne miasto
[Bruno Faidutti „Cytadela” - recenzja]

„Cytadela”, która powstała już kilkanaście lat temu, zdobyła wiele nagród i nadal cieszy się ogromną popularnością wśród graczy. Niedawno na polskim rynku ukazało się jej wznowienie i stąd pomysł na napisanie recenzji i przybliżenie tego tytułu tym, którzy jeszcze nie mieli okazji go poznać.

Bruno Faidutti
‹Cytadela›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCytadela
Tytuł oryginalnyCitadels
Data produkcji2006
Autor
Producent FFG
Wydawca Galakta
EAN5907506208051
Info2-8 graczy, od 10 lat
Cena74,90
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Cytadela” to karcianka, w której gracze wcielają się w różne postacie, a ich celem jest wybudowanie jak najwspanialszego miasta. Zasady są bardzo proste – co turę gracz dostaje z banku dwie monety lub kartę dzielnicy, którą następnie może wybudować płacąc jej koszt. Jest on jednocześnie liczbą punktów zwycięstwa na koniec gry, więc teoretycznie im droższe dzielnice kupujemy tym większa szansa na wygraną. Gra kończy się, gdy któryś z graczy wybuduje ósmą dzielnicę w mieście. Następuje wtedy podliczenie punktów, przy czym osoba, która pierwsza ukończy swoje miasto, dostaje punkty bonusowe. Przysługują też one tym, którzy mają w swym mieście dzielnice w każdym z pięciu kolorów. Wspomniane kolory spełniają jeszcze jedną funkcję. Każda czerwona, niebieska, zielona i żółta karta, którą użyjemy do budowy miasta, może przynieść nam dodatkowe monety w danej rundzie. Fioletowe mają swoje własne właściwości, opisane na kartach. I tak na przykład Szpital pozwala na wykonanie akcji, nawet jeśli nasza postać została zamordowana, a Komnata Map daje na zakończenie gry dodatkowe punkty za karty, które zostały nam na ręce.
I gdzie tu kruczek? W postaciach, które to miasto będą budowały, a jest ich w grze osiem, każda z unikalnymi umiejętnościami. Część z nich daje bezpośrednie korzyści graczowi – np. dodatkowe monety lub karty dzielnic, inne pozwalają na interakcję negatywną – zabójca morduje, złodziej okrada, a generał może burzyć dzielnice w innym mieście. Ważne są dwie rzeczy – wyboru postaci gracze dokonują w tajemnicy, rozpoczynając od tego, kto w poprzedniej rundzie był Królem (i ma koronę), a rozgrywka przebiega zgodnie z numeracją postaci na kartach. Zawsze zaczyna zabójca oznaczony cyfrą jeden, a kończy posiadający ósemkę generał. Ważną kartą jest Król, który zawsze jest pierwszym graczem – ma największą możliwość wybory roli dla siebie i najszerszą wiedzę co do kart, które są w grze, pełni także dodatkową funkcję, tj. moderuje przebieg rundy. Jego zadaniem jest wyczytywanie, kto w danej chwili powinien grać, i pilnowanie, aby wszystko przebiegało bez zarzutu. Nigdy nie wiadomo do końca, kto w danej rundzie wciela się w jaką postać, a w zależności od liczby graczy część ról w każdej kolejce pozostaje nieobsadzona. Trzeba bardzo dobrze rozważyć potencjalne korzyści, jakie może dać dana rola i ryzyko podjętego wyboru. Dla przykładu: Biskup daje dodatkowe monety za każdą wybudowaną niebieską dzielnicę w mieście. Będzie to dość oczywisty wybór dla gracza, który takich dzielnic ma kilka, ale przy okazji musi liczyć się z tym, że zostanie przez to okradziony lub nawet zabity.
Karty i monety (plus korona), czyli składniki niezbędne do gry<br/>Źródło: Rebel.pl
Karty i monety (plus korona), czyli składniki niezbędne do gry
Źródło: Rebel.pl
Siła „Cytadeli” tkwi właśnie w postaciach. Przydaje się tu odrobina blefu, zdolność dedukcji i pokerowa twarz. Role są też źródłem interakcji między grającymi, głównie tej negatywnej. Gra trwa stosunkowo krótko i bardzo wciąga. Jest też na tyle prosta, że łatwo przekonać do niej nawet osoby początkujące. Gra się dobrze praktycznie przy dowolnej liczbie graczy, chociaż najlepiej sprawdza się w większym gronie. Przy dwóch i trzech graczach każdy gra dwiema postaciami budując nimi jedno miasto.
Warto wiedzieć, że polskie wydanie zawiera od razu dodatek „Dark City”, czyli nowe karty dzielnic oraz komplet nowych ośmiu postaci. Można je dowolnie łączyć z wersją podstawową, dzięki czemu rozgrywki nie znudzą nam się przez długi czas. Nowe karty wprowadzają drobny element humorystyczny, na przykład jeśli ktoś wybuduje Salę Balową, a przy okazji w danej rundzie jest Królem, to pozostali graczy po wskazaniu ich, przed rozpoczęciem swojej kolejki, muszą powiedzieć „Dziękuję Ekscelencjo” jeśli nie chcą stracić swojego ruchu.
U mnie „Cytadela” króluje niepodzielnie od dnia jej zakupu i na pewno jest najczęściej graną pozycją z mojej kolekcji. Zawsze trafia na stół, gdy tylko mam okazję grać z nowicjuszami, chociaż planszówkowi weterani też nie odmawiają partyjki. Na pewno znajdą się osoby, które za nią nie przepadają, ale ja jeszcze takich nie spotkałam. Na koniec dodam, że swego czasu Esensja umieściła „Cytadelę” na liście piętnastu najlepszych gier plasznowych dekady.
koniec
26 lutego 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Sprzątanie poprzez odkładanie na bok
Wojciech Gołąbowski

1 VIII 2020

Usytuowany gdzieś między „Memory” a „Dobble” „Bałagan w przedszkolu” Reinera Knizii zapewnia kilkadziesiąt minut (tj. kilka rozgrywek) rodzinnej zabawy. O ile nie potraktujemy instrukcji zbyt dosłownie.

więcej »

Zagraj w to jeszcze raz: Kosmici są bez szans
Miłosz Cybowski

26 VII 2020

Siedem lat po premierze pierwszej części „XCOM” widać wyraźnie, że jest to jedna z tych gier wideo, która doczekała się całej rzeszy swoich naśladowców. Ale, wracając do niej po tym czasie, widać również, że jak niewiele tak leciwych tytułów, wciąż jest jak najbardziej grywalna.

więcej »

Mała Esensja: Zielone kozaczki kontra fioletowe trampki
Wojciech Gołąbowski

4 VII 2020

Jeśli wydaje Ci się, że Twoje trzy-czteroletnie dziecko jest jeszcze za małe na planszówki, sięgnij po „Kolorowe buty” z nagradzanej serii Zu&Berry.

więcej »

Polecamy

Nie tylko dla szachistów

Online:

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Nowe twarze, nowe maski
— Miłosz Cybowski

Wszyscy nosimy maski
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.