Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Bruno Cathala
‹Pentos›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPentos
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Trefl
Info2 - 5 osób; od 7 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Mała Esensja: O krok od dobrej gry

Esensja.pl
Esensja.pl
Trochę więcej pracy, a „Pentos” mógłby stać się całkiem grywalną, choć niekoniecznie przeznaczoną dla dzieci karcianką. Tymczasem okazuje się on nie tylko nie przystosowany do gry na więcej niż dwie osoby, ale potrafi wprawić w zakłopotanie samych dorosłych – i to nie tylko przez niejasno napisaną instrukcję.

Miłosz Cybowski

Mała Esensja: O krok od dobrej gry

Trochę więcej pracy, a „Pentos” mógłby stać się całkiem grywalną, choć niekoniecznie przeznaczoną dla dzieci karcianką. Tymczasem okazuje się on nie tylko nie przystosowany do gry na więcej niż dwie osoby, ale potrafi wprawić w zakłopotanie samych dorosłych – i to nie tylko przez niejasno napisaną instrukcję.

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby reenzji.

Bruno Cathala
‹Pentos›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPentos
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Trefl
Info2 - 5 osób; od 7 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Nie da się ukryć, że do całkiem prostego mechanizmu karcianego dorzucono zgrabne tło: oto jako początkujący czarodzieje bierzemy udział w konkursie warzenia mikstur, zaś naszym celem będzie (przy pomocy tychże mikstur) rzucać odpowiednie czary i unikać oparzeń. Technicznie sprowadza się to do dwóch talii kart: składników (o wartościach od jednego do dziewięciu w pięciu kolorach) oraz czarów. Początkowo spośród tych pierwszych układamy na stole trzy rzędy po dwie karty w każdym – to są kociołki, w których gotują się eliksiry. Z drugiej talii odkrywamy tylko dwie karty – są to karty specjalne, z których będziemy mogli skorzystać tylko po rzuceniu odpowiedniego czaru.
W naszej kolejce możemy albo dobrać karty z kociołka na rękę (tylko kartoniki tego samego koloru lub o tej samej wartości z jednego rzędu), albo dołożyć składniki ze stosu (po jednym do każdego kociołka), albo rzucić czar. Od samego początku widać, że kart w talii składników jest po prostu za mało, by można było planować cokolwiek na dłuższą metę. Można to oczywiście uznać za plus (i w rozgrywce z dziećmi faktycznie tak to się przedstawia), jednak w efekcie rozgrywka jawi się jako przeraźliwie losowa.
Czym są zatem czary, wokół których toczy się cała rozgrywka? Stanowią je odpowiednie kombinacje kart: najłatwiej zdobyć Mikrosa, czyli sekwencję trzech składników w tym samym kolorze o następujących po sobie wartościach lub trzy składniki o tej samej wartości. Pozwala nam to na wykorzystanie jednej z odsłoniętych kart specjalnych. Nieco trudniej jest z tytułowym Pentosem, do zdobycia którego potrzebujemy pięciu kart o tej samej wartości (czyli, jakby nie było, wszystkich występujących w grze kart o takim numerze, chyba że w międzyczasie uda nam się rzucić Mikrosa i zdobyć jokera). Kombinacja ta kończy daną turę i chroni rzucającego przed punktami karnymi. Najtrudniejsze zadanie przedstawia sobą Megalos, czyli sekwencja wszystkich kart (od jednego do dziewięciu) w tym samym kolorze. Jeśli jednak komuś uda się ta sztuka, to nie musi się o nic martwić – po prostu wygrywa całą rozgrywkę.
Pełna zawartość pudełka...
Pełna zawartość pudełka...
Jeżeli nikomu nie uda się rzucić Megalosa, tura kończy się w momencie rzucenia Pentosa lub kiedy talia składników się wyczerpie i żaden z graczy nie będzie mógł wykonać swojego ruchu (przyznaję, że instrukcja jest pod tym względem niejasna). Zakończenie tury oznacza też bolesne podliczanie punktów karnych, które otrzymujemy za wszystkie znajdujące się na naszej ręce karty składników. Jeśli możemy ułożyć z nich sekwencje przynajmniej dwóch kart tego samego koloru, wtedy otrzymujemy po jednym punkcie za kartę, natomiast każdy składnik bez sekwencji obarcza nas liczbą punktów równą jego wartości. Brzmi skomplikowanie? Otóż to. Okazuje się bowiem, że podczas rozgrywki musimy nie tylko walczyć o szybko ubywające ze stołu karty, ale też kombinować, jak tu nie skończyć ze zbyt wieloma punktami oparzeń. I tutaj wychodzi największy problem i znacząca różnica między graniem z dziećmi i dorosłymi. W przypadku maluchów, samo kolekcjonowanie kart jest na tyle wciągające, że zupełnie nie biorą pod uwagę późniejszych konsekwencji. W grze z dorosłymi okazuje się zaś, że najlepszą taktyką jest… niedociąganie żadnych kart.
...oraz zbliżenie na same karty.
...oraz zbliżenie na same karty.
Przyznaję, że „Pentos” jest grą bardzo trudną w ocenie. Wiek minimalny wydaje się zdecydowanie zaniżony: grałem z dziećmi, które bez problemu radzą sobie z niektórymi grami od ośmiu czy dziewięciu lat, a tutaj miały nie lada problem (zwykle wychodzący na jaw na etapie podliczania punktów karnych). Jednocześnie rozgrywka z dorosłymi (w gronie trzech osób) pokazuje bardzo wyraźnie miałkość zastosowanej mechaniki i brak możliwości jakiegokolwiek planowania. Z drugiej jednak strony w grze dwuosobowej, kiedy kart jest pod dostatkiem, można potraktować „Pentosa” bardziej taktycznie i niekiedy jedynie łut szczęścia sprawia, że komuś uda się rzucić tytułowy czar przed przeciwnikiem. Niestety, oznacza to także, że zwycięstwo w pierwszej turze często przesądza o całej rozgrywce.
koniec
29 sierpnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Dryfując wśród chmur
Miłosz Cybowski

20 IV 2019

Spośród wszystkich dostępnych dodatków do „Terraformacji Marsa”, „Wenus” prezentuje się chyba najmniej zajmująco – zarówno tematycznie, jak i mechanicznie.

więcej »

Podaj mi nazwę drinka, a powiem Ci o czym myślisz
Agata Hanak

19 IV 2019

Od dawna kalambury są popularną grą towarzyską, chociaż pewnie mają tyle zwolenników, co przeciwników. Dla jednych są świetnym sposobem na przełamanie lodów podczas imprezy i przyjemną rozrywką, innym kojarzą się ze stresem związanym z wystawianiem się na ocenę publiczną (bo co będzie, jeśli źle pokażę hasło i nikt nie zgadnie?). „Muza” to kolejna gra czerpiąca garściami z tej popularnej zabawy, wprowadzająca jednak znaczące modyfikacje.

więcej »

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa
Agata Hanak

15 IV 2019

Muszę przyznać, że wszystkie gry, których tematyka jest różna od tych zazwyczaj spotykanych, jak choćby rolnictwo czy średniowiecze, od razu przykuwają moją uwagę. Tak też stało się z „Arboretum”, karcianką, w której projektujemy aleje drzew w ogrodzie botanicznym.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zagadka królowej myszy - recenzja
— Marcin Mroziuk

Opowiem ci bajkę, jak za dawnych lat
— Marcin Mroziuk

Mieszczuchy wcale tak łatwo się nie poddają
— Marcin Mroziuk

Uczta wyobraźni
— Marcin Mroziuk

Tajemnice i tarapaty
— Marcin Mroziuk

Nieposkromione młode umysły
— Marcin Mroziuk

Od pigmejki karłowatej do goryla
— Joanna Kapica-Curzytek

Bolek i Lolek, Zuch i Zuza
— Joanna Kapica-Curzytek

Opowieści od bratanków
— Marcin Mroziuk

Na sześćdziesiąte urodziny
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Wiesz czy nie wiesz?
— Agata Hanak

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Klątwa czarnych pereł
— Agata Hanak

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Kieszonkowy Kuba Rozpruwacz
— Agata Hanak

Detektyw kontra złoczyńca
— Jacek Jaciubek

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

I Ty możesz zostać Kubą Rozpruwaczem
— Jakub Małecki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.