Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Reiner Knizia
‹Korsar›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKorsar
Tytuł oryginalnyLoot
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Trefl
Info2 - 8 osób; od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Mała Esensja: Najważniejsze jest złoto
[Reiner Knizia „Korsar” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Motyw piratów, majestatycznych żaglowców i poszukiwania skarbów od lat nie traci na popularności. Nie powinno zatem dziwić, że także wśród planszówek tematy te cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem twórców. Nie inaczej jest w niewielkiej grze karcianej „Korsar”, w której czeka nas niełatwa walka o to, kto wzbogaci się na jak największej liczbie obładowanych złotem galeonów.

Miłosz Cybowski

Mała Esensja: Najważniejsze jest złoto
[Reiner Knizia „Korsar” - recenzja]

Motyw piratów, majestatycznych żaglowców i poszukiwania skarbów od lat nie traci na popularności. Nie powinno zatem dziwić, że także wśród planszówek tematy te cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem twórców. Nie inaczej jest w niewielkiej grze karcianej „Korsar”, w której czeka nas niełatwa walka o to, kto wzbogaci się na jak największej liczbie obładowanych złotem galeonów.

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby reenzji.

Reiner Knizia
‹Korsar›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKorsar
Tytuł oryginalnyLoot
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Trefl
Info2 - 8 osób; od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W jednej talii znajdują się karty galeonów oraz karty piratów (w czterech kolorach), każda o innej liczbie reprezentującej wartość (w przypadku tych pierwszych) lub siłę (w przypadku tych drugich). Dodatkowo dołączono również karty kapitanów (po jednym na każdy kolor) oraz jednego admirała.
Wszystkie te karty prędzej czy później trafią nam w ręce, ale to wcale nie oznacza, że jesteśmy w ich posiadaniu! Żeby zdobyć galeon trzeba nie tylko zagrać jego kartę przed siebie, ale też zwyciężyć w niełatwym boju z innymi graczami. Dopiero kiedy galeon znajdzie się na stole, możemy zacząć wykładać karty piratów, dokładając je do okrętu, który chcemy zdobyć. Ze względu na odmienną kolorystykę kart, jedną z podstawowych reguł jest to, że w walce o jeden galeon możemy korzystać tylko z jednego koloru kartoników, a przy tym barwa musi różnić się od tej użytej przez przeciwnika. Żeby wygrać bój, musimy w wyłożonych piratach jednego koloru mieć więcej punktów niż wynosi suma kart zagranych przez pozostałych graczy. Zasady, wbrew pozorom, są o wiele łatwiejsze niż sugeruje instrukcja i jedna partia w zupełności wystarcza, by w pełni oswoić się z grą.
Trzeba przyznać, że kiedy już poznamy reguły i opracujemy podstawową taktykę (rzadko warto bić się do ostatniego statku o nisko punktowane galeony), „Korsar” przedstawia się jako niezwykle szybka i dynamiczna zabawa, w której albo mamy co zagrać, albo nie. Jeśli nie, dociągamy kartę (możemy ich mieć na ręku tyle, ile nam się podoba) i gra toczy się dalej. Jednocześnie nie ma tu zbyt wiele miejsca na opracowywanie długofalowych planów, bo wszystko zależy od kart, które wpadną nam w ręce. Losowość jest szczególnie dotkliwa w rozgrywce dla dwóch graczy, kiedy jedyne co nam zostaje przez kilka kolejnych rund to dociąganie kart i liczenie na to, że wreszcie będziemy mogli coś zagrać. Ciekawe, że podobny problem nie występuje w grze dla trzech osób, która, choć równie dynamiczna, pozbawiona jest przestojów.
Choć „Korsar” opisany jest jako gra, w której udział może brać do ośmiu graczy, w niektórych konfiguracjach (sześć i osiem osób) możliwa jest tylko gra drużynowa, w której gracze wspólnie zdobywają galeony; rozgrywka dla trzech i pięciu osób jest już bardziej indywidualna (każdy walczy o swoje), przy czterech graczach możemy wybrać jeden z dwóch wariantów, zaś w siedem osób zagrać się zwyczajnie nie da. Trzeba przyznać, że ze względu na tempo rozgrywki, tytuł ten o wiele bardziej nadaje się dla grona starych wyjadaczy lub na towarzyskie spotkanie, niż dla młodszych graczy (próg wiekowy jest zresztą postawiony dość wysoko). W ogólnym rozrachunku „Korsar” okazuje się dość średnią karcianką, której mechanika nie ma zbyt wiele wspólnego z tematem.
koniec
27 sierpnia 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Budowanie w pocie czoła
Agata Hanak

11 IV 2021

„Faktoria” jest zaprojektowaną i wydaną w Polsce grą, której autorami są Luc-Olivier i Renata de Charrière. W założeniu miała powstać gra, która nie wymaga długiego tłumaczenia zasad i jeszcze dłuższego czasu na rozłożenie komponentów. Po prostu siadamy i gramy, a emocji ma dostarczyć głównie faza licytacji. A jak wyszło? Zapraszam do recenzji.

więcej »

Mała Esensja: Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
Wojciech Gołąbowski

4 IV 2021

Jak wiadomo, superbohaterowie zazwyczaj noszą specjalne stroje. Z czego by nie były zrobione, czasem trzeba je przeprać. „Granie w pranie” stawia nas krok dalej: mokre ubrania trzeba wysuszyć. A to nie takie łatwe.

więcej »

Szkoła dorzucania do stosu
Wojciech Gołąbowski

27 III 2021

Za połączenie prostej, ale bardzo przyjemnej gry Reinera Knizii z jednym z najlepszych klasycznych polskich komiksów wydawnictwu Egmont należą się duże brawa. „Szkołę latania” po prostu trzeba mieć!

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
— Wojciech Gołąbowski

Powrót trudny w dwójnasób
— Wojciech Gołąbowski

Grunt to dawkowanie
— Wojciech Gołąbowski

I kto to mówi
— Marcin Mroziuk

Różnorodny świat zwierząt
— Joanna Kapica-Curzytek

Za dużo grzybów w barszczu
— Marcin Mroziuk

Słodka pokusa
— Marcin Mroziuk

Zdziwniej i zdziwniej
— Wojciech Gołąbowski

Dzieje się sporo!
— Joanna Kapica-Curzytek

Poszukiwacze przygód łatwo nie rezygnują
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Szkoła dorzucania do stosu
— Wojciech Gołąbowski

Logiczna zmiana nastroju
— Marcin Mroziuk

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Uczłowieczanie przez granie
— Marcin Mroziuk

Łupieżcza wyprawa
— Jacek Jaciubek

W poszukiwaniu liczby doskonałej
— Miłosz Cybowski

Moje ping jest lepsze niż twoje pang
— Miłosz Cybowski

Małpki cokolwiek niemrawe
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieprzyjacielskie porachunki
— Jakub Małecki

Tegoż autora

Pięć razy Strugaccy
— Miłosz Cybowski

Prowokująco, nie prowokacyjnie
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: Na kresach imperium
— Miłosz Cybowski

Do księgarni marsz: Kwiecień 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o książkach: Męski sport
— Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Cena pokoju
— Miłosz Cybowski

Analiza teraźniejszości, przewidywanie przyszłości
— Miłosz Cybowski

Do księgarni marsz: Marzec 2021
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek

Krótko o grach: Próba czasu
— Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Asasyni warci wielbłąda
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.