Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Michael Palm, Lukas Zach
‹BANG! Gra kościana›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBANG! Gra kościana
Tytuł oryginalnyBANG! The Dice Game
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Bard
CyklBang!
Info3-8 osób, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Strzelanina na Dzikim Zachodzie
[Michael Palm, Lukas Zach „BANG! Gra kościana” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Odtworzenie kowbojskich pojedynków wyłącznie za pomocą kostek jest nie lada wyzwaniem. W tym przypadku twórcom udało się stworzyć grę, która dynamiką i emocjami dorównuje potyczkom na Dzikim Zachodzie.

Agata Hanak

Strzelanina na Dzikim Zachodzie
[Michael Palm, Lukas Zach „BANG! Gra kościana” - recenzja]

Odtworzenie kowbojskich pojedynków wyłącznie za pomocą kostek jest nie lada wyzwaniem. W tym przypadku twórcom udało się stworzyć grę, która dynamiką i emocjami dorównuje potyczkom na Dzikim Zachodzie.

Dziękujemy wydawnictwu Bard za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Michael Palm, Lukas Zach
‹BANG! Gra kościana›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBANG! Gra kościana
Tytuł oryginalnyBANG! The Dice Game
Data produkcjilipiec 2014
Autor
Wydawca Bard
CyklBang!
Info3-8 osób, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
„BANG! Gra kościana” to następca opisywanej przez nas gry karcianej „BANG!”. Obie pozycje mają zresztą wiele elementów wspólnych, z tym że autorzy usunęli z pierwowzoru wszystkie elementy wydłużające rozgrywkę, czyniąc z nowego tytułu prawdziwie dynamiczną strzelaninę. Niebagatelną rolę odgrywa tu też (podobnie jak w wersji karcianej) blef. Każdy z graczy dowiaduje się kogo przyjdzie mu reprezentować w grze. Mamy szeryfa i jego zastępców, bandytów i renegatów. Każdy ma inny cel, czyli inną drogę do zwycięstwa. Szeryf musi wyeliminować bandytów i renegatów, a zastępcy powinni mu w tym pomóc, bandyci muszą zabić szeryfa, natomiast renegaci zostać sami na placu boju.
Oprócz ról gracze wcielają się również w postacie – każda z nich charakteryzuje się inną liczbą punktów życia (po utracie których odpadamy z rozgrywki) oraz unikalnymi zdolnościami, które pomóc nam mają w pojedynkach. Jedni lepiej strzelają, innym nie straszny dynamit, a jeszcze inni trochę szybciej wracają do zdrowia. Dzięki różnorodności ról i postaci każda partia jest inna i gra się nie nuży.
Cała rozgrywka polega na rzutach pięcioma kośćmi. W zależności od wyniku rzutów (maksymalnie trzech) możemy wykonać jedną lub kilka dostępnych w grze akcji. I tak: każdy kufel piwa pozwala na odzyskanie przez nas lub wskazaną osobę jednego punktu życia; symbole 1 i 2 umożliwiają oddanie strzału do gracza oddalonego od nas w dowolną stronę o jedno lub dwa miejsca; trzy wyrzucone symbole gatlinga pozwalają na oddanie serii strzałów do wszystkich pozostałych, a trzy laski dynamitu wybuchają nam w rękach zadając obrażenia. Dodatkowo mamy jeszcze strzały symbolizujące atak Indian, które sprawiają, że rozgrywka nabiera tempa i partie toczą się błyskawicznie. W przeciwieństwie do wersji karcianej, która czasami potrafiła się dłużyć, tu nie ma czasu na nudę. Nawet jeśli przyjdzie nam szybko pożegnać się z grą, to nie będziemy musieli długo czekać na zakończenie rozgrywki. Zresztą obserwowanie poczynań przeciwników jest równie interesujące jak samo uczestnictwo w strzelaninie.
„BANG! Gra kościana” jest bardzo lekka i bardzo losowa. Proste zasady i krótki czas rozgrywki sprawiają, że łatwo zachęcić do zabawy nawet mało doświadczonych graczy, a słowa „jeszcze raz” padają właściwie po każdej partii. Trzeba do tego dodać, że jakość wykonania komponentów, a zwłaszcza kostek, stoi na naprawdę wysokim poziomie. Polecam „BANG!” wszystkim, którzy szukają lekkiej gry towarzyskiej, która jest na tyle uniwersalna, że potrafi wciągnąć wszystkich bez względu na wiek czy doświadczenie z planszówkami. Do stołu mogą zasiąść już trzy osoby, jednak im więcej graczy, tym lepsza zabawa.
koniec
18 listopada 2014

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podróż na tropikalne wyspy
Agata Hanak

16 I 2021

Papua-Nowa Gwinea jest wyspiarskim państwem Oceanii. To egzotyczne miejsce stało się inspiracją do stworzenia gry, w której będziemy musieli budować mosty, aby połączyć ze sobą rozproszone terytoria.

więcej »

Krótko o grach: Artefakt albo psikus
Miłosz Cybowski

9 I 2021

„Artefakty obcych” opiera się na mechanizmie budowania własnego małego kosmicznego imperium: odkrywaniu planet, wynajdywaniu nowych technologii i rozbudowie floty. Jednak solidnym mankamentem tej karcianki jest bardzo duża losowość.

więcej »

Krótko o grach: O jedną księgę za daleko
Miłosz Cybowski

2 I 2021

„Wielka Księga Szaleństwa” jest przykładem bardzo dobrej mechanicznie karcianej kooperacji, która na dodatek oferuje ciekawy klimat nienachalnie nawiązujący do konwencji znanej z serii książek o Harrym Potterze.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.