Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

‹Piratoons!›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiratoons!
Data produkcji2015
Dystrybutor Hobbity.eu
EAN5425025603596
Info2-4 osoby, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 120,39 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ahoj przygodo

Esensja.pl
Esensja.pl
Logistyka, logistyka i trochę szczęścia. Te trzy rzeczy będą najważniejsze podczas przygotowywania pirackiej wyprawy. Gra „Piratoons” pozwala poczuć wiatr w żaglach.

Jakub Małecki

Ahoj przygodo

Logistyka, logistyka i trochę szczęścia. Te trzy rzeczy będą najważniejsze podczas przygotowywania pirackiej wyprawy. Gra „Piratoons” pozwala poczuć wiatr w żaglach.

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity.eu za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

‹Piratoons!›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPiratoons!
Data produkcji2015
Dystrybutor Hobbity.eu
EAN5425025603596
Info2-4 osoby, od 8 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wTaniaKsiążka.pl: 120,39 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zbudowanie statku, skompletowanie załogi i ekwipunku, wreszcie zadbanie o uzbrojenie. Chęć zostania postrachem mórz wymaga nie lada poświęceń. Podjęty trud zrekompensuje z pewnością mityczny skarb, jaki czeka u kresu przygody. Wystarczy tylko być szybszym od pozostałych chętnych. Szybszym i sprytniejszym. Haki w dłoń, opaski na oczy, pora pokazać, kto rządzi na tym akwenie.
Przed pierwszą rozgrywką czeka nas sporo wyciskania. Pudełko jest po brzegi wypełnione kaflami i żetonami, z których w trakcie zabawy powstawać będą galeony. Na początku każdy dysponuje jedynie dziobem i rufą, sześcioma członkami załogi oraz skromnymi funduszami w postaci trzech dublonów. Kafelki fragmentów okrętów tasujemy i kładziemy zasłonięte, podobnie czynimy z żetonami ekwipunku, te jednak należy podzielić na osiem równych stosów, które będą odmierzać kolejne rundy. Na samym środku stołu należy położyć skrzynię skarbów tak, by każdy miał do niej równy dostęp. Na kufer składają się dwie nałożone na siebie plansze, ta pod spodem ma specjalne żłobienia.
Pojedyncza runda to sześć faz, a pierwszą jest przygotowanie skarbu. Na dnie skrzyni należy rozłożyć, w specjalnie do tego wyznaczonych miejscach, określoną liczbę kafli i żetonów, stroną zakrytą. Po tym nakładamy wieko i całość obracamy do góry dnem. W tym momencie można przejść do fazy plądrowania. Po odkryciu wieka i odwróceniu piętnastosekundowej klepsydry gracze jednocześnie starają się umieścić członków swojej załogi w upatrzonych przez siebie miejscach. Od momentu, w którym przesypie się piasek, każdy ma prawo wykrzyknąć „stop”, co kończy plądrowanie. Za każdego marynarza, który nie został wyłożony gracze otrzymują rekompensatę w postaci jednego dublona. Następnie przeprowadzany jest podział skarbu. I tu robi się ciekawie, bo w tej grze wszelkie remisy się znoszą. Jeśli dwóch kapitanów dołożyło po dwóch podwładnych na ten sam żeton, to zdobędzie go ostatecznie osoba trzecia, która wyłożyła tylko jednego. Dzięki temu systemowi gracze stają przed wieloma ciekawymi dylematami. Czy wystawiać pionki od razu, czy reagować na działania innych? Gdzie przebić, a gdzie wyrównać? A czas goni. Kolejna faza jest już spokojniejsza. Do niewybranych przez nikogo kafelków trzeba dodać te pozostałe z poprzedniej rundy, po czym przeprowadzana jest tzw. „chińska aukcja”. Uczestnicy zaciskają w pięści wybraną przez siebie liczbę dublonów, po czym na dany znak je ujawniają. Osoba z największą sumą ma prawo do wyboru żetonu jako pierwsza, potem kolejne. Ale uwaga, tu również remisy się anulują. Na koniec pozostaje dołożyć nowo zdobyte elementy do powstającego projektu. Poszerzamy statek, montujemy maszty, działa i elementy pokładu. Po ośmiu rundach przychodzi chwila na przedstawienie i porównanie swoich dokonań.
Nagradzany jest okręt najszybszy i największy, także najbogatszy pirat. Brane są pod uwagę prawidłowe połączenia między poszczególnymi fragmentami statku. Gracze są również karani za niezapełnione pola na swojej jednostce, natomiast dodatkowe punkty można jeszcze zdobyć za skompletowanie odpowiednich zestawów żetonów. Jak widać trzeba się doskonalić na wielu polach, starać się niczego nie zaniedbać.
„Piratoons” to gra lekka, nie pozbawiona jednak odpowiedniego napięcia. Uciekający czas wywiera na graczach presję, wymusza podejmowanie szybkich decyzji. Dość dziwnym rozwiązaniem jest zastosowanie w klepsydrze czarnego piasku. Miał od prawdopodobnie kojarzyć się z prochem strzelniczym, jest niestety źle widoczny przy słabszym świetle. Zastanawia także brak skalowania elementów przy różnej liczbie uczestników. Przy czterech osobach walka o żetony jest dużo bardziej zażarta niż przy dwóch. Na dobre grze zdecydowanie wychodzi sposób rozstrzygania remisów. Najbogatszy nie zawsze wygra aukcję, tutaj liczy się przede wszystkim przejrzenie zamiarów przeciwników. Jeśli dodamy do tego wszystkiego porządne wykonanie i przyjazne grafiki, to całość pozostawia po sobie bardzo przyjemne wrażenie.
koniec
1 maja 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Rysuj, pokazuj, opowiadaj
Konrad Wągrowski

11 VII 2018

Gry z serii „Activity” wydają się być sympatycznym połączeniem zabaw, które (również dzięki telewizyjnym teleturniejom) znaliśmy jako „Rebusy”, „Kalambury”, czy „Skojarzenia”. Dziś obiektem recenzji jest wersja „Junior”, miła rozrywka familijna dla dzieci od szóstego roku życia.

więcej »

Online: Ale jak to: zablokowane?
Wojciech Gołąbowski

2 VI 2018

W puzzle, jak wiadomo, trzeba z rozsypanych części ułożyć pasującą do siebie całość. W „Unpuzzle”, jak można się domyślić, odwrotnie.

więcej »

Mała Esensja: Zmień kanał (w inny kanał)
Wojciech Gołąbowski

30 V 2018

„Kotobirynt” to oczywiście labirynt dla kotów. Ma w sobie coś z klasycznych „Pipe game”, coś z harrypotterowskiej „Czary ognia”, coś z… wielu innych gier. Czy wspomniałem, że jest o kotach?

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Cnota umiaru
— Jakub Małecki

Coś dla koneserów
— Jakub Małecki

Escape room domowej roboty
— Jakub Małecki

Wielki spęd bydła
— Jakub Małecki

Gnom jaszczurowi wilkiem
— Jakub Małecki

Ukryte piękno
— Jakub Małecki

Precyzja w cenie
— Jakub Małecki

Po trupach do celu
— Jakub Małecki

W koło Macieju
— Jakub Małecki

Podnieś i dostarcz
— Jakub Małecki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.