Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 maja 2021
w Esensji w Esensjopedii

Carl Chudyk, Chris Cieslik
‹Red7›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRed7
Data produkcjigrudzień 2015
Autor
Wydawca Lucrum Games
Dystrybutor Lucrum Games
EAN5907377126256
Info2 - 4 osoby; od 9 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Czerwona siódemka
[Carl Chudyk, Chris Cieslik „Red7” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wokół „Red7” polski wydawca zbudował w ostatnich tygodniach sporą kampanię promocyjną, reklamując grę jako wyjątkową, a jej poznanie uznając niemal za obowiązek każdego miłośnika planszówek. Czy słusznie?

Jacek Jaciubek

Czerwona siódemka
[Carl Chudyk, Chris Cieslik „Red7” - recenzja]

Wokół „Red7” polski wydawca zbudował w ostatnich tygodniach sporą kampanię promocyjną, reklamując grę jako wyjątkową, a jej poznanie uznając niemal za obowiązek każdego miłośnika planszówek. Czy słusznie?

Dziękujemy wydawnictwu Lucrum Games za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Carl Chudyk, Chris Cieslik
‹Red7›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRed7
Data produkcjigrudzień 2015
Autor
Wydawca Lucrum Games
Dystrybutor Lucrum Games
EAN5907377126256
Info2 - 4 osoby; od 9 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Autorem „Red7” jest Carl Chudyk, znany choćby z takich tytułów jak „Innowacje”, „Na chwałę Rzymu”, „Impulse” czy „Uchronia”. Wszystkie jego dotychczas opublikowane gry to karcianki o dużym stopniu złożoności i skomplikowania, przeznaczone raczej dla doświadczonych osób, nie bojących się zmierzenia z wymagającymi wyzwaniami (gdy zresztą przejrzeć internetowe aukcje widać, że jedną z chętniej sprzedawanych gier używanych jest „Na chwałę Rzymu” – trudny tytuł mylący kupujących komiksową oprawą graficzną). „Red7” to jednak rzecz odmienna, na pierwszym miejscu stawiająca prostotę, krótki czas i intensywność rozgrywki.
W malutkim, poręcznym pudełku znajduje się 49 kart, po siedem w każdym z siedmiu kolorów tęczy, parę kart pomocy oraz mikroskopijnych rozmiarów instrukcja. Wypraska jest zrobiona w taki sposób, by zmieścić również koszulki, co się chwali.
Każdy z graczy otrzymuje siedem kart na rękę plus dodatkową jedną, leżącą przed nim na stole, która rozpoczyna tak zwaną paletę. W miejscu widocznym dla wszystkich umieszczamy czerwoną kartę z początkową zasadą. W sumie tych zasad jest tyle samo, co barw, czyli siedem, a każdemu kolorowi przyporządkowana jest inna. Przykładowo czerwień mówi, że wygrywa najwyższy numer, żółć – najwięcej kart z tym samym numerem, błękit – najwięcej różnych kolorów i tak dalej. Zawsze zaczynamy od zasady czerwonej. Karty mają swoją siłę – najmocniejsza jest czerwona siódemka (stąd tytuł gry), potem szóstka, piątka aż do jedynki, następnie kolor pomarańczowy i tak do barwy fioletowej. Gracz w swoim ruchu może zrobić kilka rzeczy: dołożyć kartę do swej palety, zmienić obowiązującą zasadę lub też obie rzeczy naraz (może się też poddać, ale to ostateczność). Warunek jest jeden – po wykonaniu ruchu musi wygrywać wedle aktualnej zasady. Brzmi skomplikowanie? Tak, to prawda i jest to największa słabość dzieła Chudyka. Pomimo ich prostoty trudno zrozumieć jest zasady, czytając o nich. Z tego powodu zachęcam (przede wszystkim początkujących) do rozpoczęcia przygody z „Red7” z pomocą osoby znającej już grę, tak będzie dużo prościej. Mnie przyswojenie dosłownie dwóch stron zasad zajęło dobre kilkadziesiąt minut. Być może warto więc zastąpić słowa schematami – to taka sugestia dla wydawcy.
Rozgrywka może wyglądać tak, że będziemy tylko wciąż zmieniać zasadę, nie dokładając w ogóle kart do palety. Może być też tak, że pozostaniemy przy czerwonej zasadzie i będziemy jedynie się przebijać coraz mocniejszymi kartami. Gdy wyczerpią nam się zasoby na ręce, gra się kończy. W podstawowym trybie całość trwa raptem pięć, może dziesięć minut. Autor pomyślał jednak o dodatkowych wariantach, zdecydowanie urozmaicających rozgrywkę. Możemy na przykład rozegrać więcej rund z rzędu, zbierając punkty z kart; możemy skorzystać z ikon na nieparzystych numerach, które zmuszają nas do wykonania dodatkowej akcji; możemy również wykonywać dodatkowe akcje pod pewnymi warunkami. Im więcej zasad, tym robi się ciekawiej, mniej szablonowo, a na stole wzrasta chaos – jest to jednak chaos kontrolowany i bardzo radosny.
Wracając do pytania ze wstępu – czy warto poznać „Red7"? Nie tylko warto, ale przy tej cenie wręcz trzeba. Trudno na rynku znaleźć tytuł dający tyle frajdy, a kosztujący tak niewiele. Mnie „Red7” kojarzy się z klasycznymi grami karcianymi i przypomina czasy dzieciństwa, przepełnione śmiechem rozgrywki w durnia, świnię, kibel i inne zwariowane gry, których tytułów już nie pamiętam. Carl Chudyk stworzył mechanizm pozornie prosty, ale daleki od banalności, dający mnóstwo możliwości i w rzeczywistości dość trudny do osiągnięcia mistrzowskiego poziomu.. Bo żeby wygrać należy mieć oczywiście wiele szczęścia, ale trzeba też solidnie pogłówkować. Czy trzeba czegoś więcej, by dobrze się bawić?
koniec
29 stycznia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie zachwyca
Miłosz Cybowski

24 IV 2021

Wydaje mi się, że rozumiem peany wyśpiewywane na część „Hadesa”, najnowszej gry Super Giant Games. To dobra i złożona gra, która eksploruje mityczne wątki w przyjemny, przystępny i nieoczywisty sposób. Co nie zmienia faktu, że losy syna boga śmierci rozczarowują powtarzalnością elementów i koniecznością przejścia gry po wielokroć.

więcej »

Budowanie w pocie czoła
Agata Hanak

11 IV 2021

„Faktoria” jest zaprojektowaną i wydaną w Polsce grą, której autorami są Luc-Olivier i Renata de Charrière. W założeniu miała powstać gra, która nie wymaga długiego tłumaczenia zasad i jeszcze dłuższego czasu na rozłożenie komponentów. Po prostu siadamy i gramy, a emocji ma dostarczyć głównie faza licytacji. A jak wyszło? Zapraszam do recenzji.

więcej »

Mała Esensja: Przyznać się proszę – kto wrzucił komiks do pralki?
Wojciech Gołąbowski

4 IV 2021

Jak wiadomo, superbohaterowie zazwyczaj noszą specjalne stroje. Z czego by nie były zrobione, czasem trzeba je przeprać. „Granie w pranie” stawia nas krok dalej: mokre ubrania trzeba wysuszyć. A to nie takie łatwe.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Innowacyjny rozwój gry karcianej
— Kamil Sambor

Tegoż autora

Nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe
— Jacek Jaciubek

Zabójczy ziemniak
— Jacek Jaciubek

Szpiega wynajmę
— Jacek Jaciubek

Suchość w ustach
— Jacek Jaciubek

Wszystkie odcienie szarości
— Jacek Jaciubek

Królestwo za kafelek
— Jacek Jaciubek

Historia wiary znaczona krwią
— Jacek Jaciubek

Człowiek-puzzle
— Jacek Jaciubek

Poprzez góry, poprzez lasy
— Jacek Jaciubek

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.