Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CLXXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Hobbity.pl DriveThruRPG.com Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

growe

więcej »

Zapowiedzi

growe (wybrane)

więcej »

Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
‹Gra pomyłek›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGra pomyłek
Data produkcji18 lipca 2016
Autor
Wydawca Trefl
EAN5904262950194
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Wiesz czy nie wiesz?
[Bruno Cathala, Ludovic Maublanc „Gra pomyłek” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszyscy lubimy piękne gry – kolorowe plansze, mnóstwo elementów drewnianych czy plastikowych. A tak naprawdę to nie wygląd liczy się najbardziej, co świetnie udowadnia niepozorna „Gra pomyłek”.

Agata Hanak

Wiesz czy nie wiesz?
[Bruno Cathala, Ludovic Maublanc „Gra pomyłek” - recenzja]

Wszyscy lubimy piękne gry – kolorowe plansze, mnóstwo elementów drewnianych czy plastikowych. A tak naprawdę to nie wygląd liczy się najbardziej, co świetnie udowadnia niepozorna „Gra pomyłek”.

Dziękujemy wydawnictwu Trefl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
‹Gra pomyłek›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGra pomyłek
Data produkcji18 lipca 2016
Autor
Wydawca Trefl
EAN5904262950194
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Za zamkniętą w bardzo małym pudełeczku „Grą pomyłek” stoją uznani autorzy gier – Bruno Cathala i Ludovic Maublanc, twórcy takich hitów jak ”Cyklady” czy „Mr. Jack”. Tym razem ich spotkanie zaowocowało grą quizową, gdzie liczy się nie tylko wiedza, ale i refleks.
Zadaniem graczy jest odpowiadanie na pytania – kto pierwszy ten lepszy. Trudność pytań jest umiarkowana, przeciętna osoba sobie z nimi poradzi, ale nie w tym tkwi haczyk. Po zakończeniu czytania pytania, narrator pokazuje tył karty. Jeżeli znajduje się na niej symbol zielony, to oznacza, że należy podać poprawną odpowiedź; jeśli natomiast czerwony – niepoprawną, ale w ramach danej kategorii. Przykładowo, jeśli pytanie brzmi „Podaj jeden z kolorów polskiej flagi”, to prawidłową odpowiedzią może być „biały”, a złą „niebieski”.
Gra wymaga dobrego refleksu i dobrego kojarzenia. Podanie oczekiwanej odpowiedzi (prawidłowej lub nie), wcale nie jest takie łatwe, gdy na graczach ciąży presja czasu, bo punktuje ten najszybszy. Jeśli udzieli dobrej odpowiedzi – zdobywa punkt, jeśli złej – traci go. Przyznam, że na początku wszyscy grają dość ostrożnie. Uważnie słuchają narratora, patrzą jakiego koloru symbol pojawi się na karcie i dopiero później myślą nad odpowiedzią. Im dalej w las, tym bardziej rozkręca się zabawa i zaczyna się ryzykowanie, podawanie odpowiedzi w ciemno. Wbrew pozorom wymyślenie czegoś nieprawidłowego, ale w ramach kategorii, wcale nie jest takie proste gdy się walczy o czas.
Dla zmylenia w grze czasami pojawiają się pytania absurdalne, na przykład jaką tradycyjną potrawę z kabaczków jada się na Wielkanoc. Wtedy nie należy kombinować, ale po prostu krzyknąć „Bzdura!”.
Nie ukrywam, że bezcenne są miny osób nieuczestniczących w rozgrywce, a słuchających dawanych odpowiedzi (gdy na przykład gra odbywa się w pubie). Bo jak tu się nie zdziwić, gdy ktoś zdobywa punkt twierdząc, że Paryż jest stolicą Polski lub traci go podając prawidłową datę bitwy pod Grunwaldem.
Mimo tego, że „Gra pomyłek” jest właściwie grą indywidualną, autorzy zaproponowali też wariant drużynowy, składający się z trzech rund. W pierwszej jedna z osób czyta drugiej pytania, na które należy po prostu odpowiedzieć właściwie (tu nie traci się punktów). W drugiej rundzie odpowiedzi dobre warte są dwa punkty, ale niepoprawne kończą rundę zespołu, a w trzeciej odpowiadają wszyscy, dając swojej drużynie aż trzy punkty (dodatnie lub ujemne) za odpowiedź.
Pisałam już, że gra mieści się w małym pudełku. Tutaj minus – jest ono kwadratowe, karty są prostokątne i przez to wolna przestrzeń łatwo ulega zgnieceniu. Jeszcze mniejsze opakowanie, ale dopasowane wielkością do kart sprawiłoby się lepiej. Drugim niewielkim minusem jest liczba kart – jeśli poznamy wszystkie pytania (i będziemy pamiętali czy należy na nie dać prawidłową czy złą odpowiedź), to frajda z gry znacznie maleje. Wprawdzie na każdej karcie jest kilka pytań, ale podczas jednego wieczoru udało mi się całą talię przejść dwukrotnie (czytając po jednym pytaniu z karty).
Przyznaję, że nie spodziewałam się, że przy tej grze można się tak znakomicie bawić. Wprawdzie nazwiska twórców mogły sugerować, że jest to pozycja warta uwagi, ale ostatecznym rezultatem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wybuchy śmiechu są gwarantowane, jeśli tylko gracze się zaangażują, bo rozgrywka oparta jest na emocjach. Cathala i Maublanc pokazują, że stworzenie świetnej gry to przede wszystkim dobry pomysł. „Gra pomyłek” zmieści się w każdej kieszeni, nie wymaga miejsca – można grać w pociągu, na biwaku, w pubie czy u znajomych. Naprawdę warto, dobra zabawa gwarantowana!
koniec
13 sierpnia 2016

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Mała rzecz, a cieszy
Miłosz Cybowski

16 V 2019

„Preludium” to najmniejszy z dotychczasowych dodatków do „Terraformacji Marsa”, ale nie dajcie się zwieść – kilkadziesiąt dodatkowych kart poważnie modyfikuje i przyspiesza rozgrywkę.

więcej »

Krótko o grach: Nie tylko Mars i Wenus
Miłosz Cybowski

15 V 2019

Nie wiem do końca, co myśleć na temat „Kolonii”. Z jednej strony dodatek ten wprowadza o wiele więcej ciekawych rozwiązań niż „Wenus”, ale z drugiej strony znacząco zaburza balans rozgrywki.

więcej »

Krótko o grach: Nowa, lepsza „Machina”
Miłosz Cybowski

14 V 2019

Bardzo wiele elementów „Gizmos” przywodzi na myśl leciwą „Machinę”. I nawet jeśli grze brakuje tego samego klimatu, którym charakteryzowała się jedna z pierwszych gier Wydawnictwa Portal, to jest to wciąż tytuł wart uwagi.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Mała Esensja: Czarny Kotruś przynosi pecha
— Marcin Mroziuk

Misja na Marsa
— Jacek Jaciubek

Klątwa czarnych pereł
— Agata Hanak

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Kieszonkowy Kuba Rozpruwacz
— Agata Hanak

Detektyw kontra złoczyńca
— Jacek Jaciubek

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

Mała Esensja: O krok od dobrej gry
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.