Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Para buch, koła w ruch

Esensja.pl
Esensja.pl
W wielu z nas marzy o byciu wynalazcą czy światowej sławy konstruktorem. Umiejętności tworzenia fantastycznych urządzeń można przetestować w „Wieku Pary” – grze o maszynach.

Dziękujemy wydawnictwu Baldar za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Alex Churchill
‹Wiek Pary›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiek Pary
Autor
Wydawca Baldar
Dystrybutor Baldar
Info2 - 5 osób; od 12 lat
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Wiek Pary to, według Wikipedii, określenie XIX wieku, nawiązujące do rewolucji przemysłowej, która miała wtedy miejsce, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i powszechnie stosowanej wtedy maszyny parowej jako źródła napędu.
W grze wcielamy się w konstruktorów maszyn napędzanych silnikami (nie tylko parowymi, mechanicznymi i elektrycznymi również), a wszystko w celu zdobycia jak największej liczby punktów. „Wiek Pary” to gra z mechanizmem worker placement, każdy gracz posiada swoje pionki – robotników – których używa do wykonywania zadań. Te zaś wiążą się przede wszystkim z konstrukcją, rozbudową i uruchamianiem różnorakich urządzeń. Co ciekawe korzystać można zarówno z maszyn własnej produkcji, jak i z tych, które wymyślili współgracze (otrzymujący wtedy za to bonusy). W związku z tym, że każda rozgrywka jest inna – powstają inne urządzenia – to nigdy do końca nie wiadomo, co tak naprawdę będzie dostępne. Wpływa to na dużą regrywalność tego tytułu i sprawia, że co grę rodzą się pomysły na lepsze, bardziej wydajne wynalazki. Wszystkie konstrukcje powstają z elementów, które dostępne są na niewielkiej planszy, imitującej taśmę produkcyjną – niekupiona część z niej spada i trafia znów na koniec kolejki. W grze są trzy ery i wraz z nadejściem każdej z nich, pojawiają się nowe, coraz bardziej zaawansowane części. Trzeba przyznać, że znajomość kafelków, które będą się pojawiały, ma znaczenie dla końcowego sukcesu, dlatego osoby grające pierwszy raz zwykle przegrywają z tymi, którzy już pojęcie o rozgrywce mają. Na szczęście po jednym razie wszystko się wyrównuje.
Muszę przyznać, że rozgrywka bardzo wciąga i stawia przed graczami szereg wyborów – czy skorzystać z maszyny przeciwnika dając mu w zamian punkty zwycięstwa? Czy stworzyć nowe urządzenie czy lepiej rozbudować już posiadane? Czy warto zapłacić trochę więcej za pozyskanie części, która w przyszłości stanieje? Te dylematy sprawiają, że jest to niestety tytuł podatny na przestoje, zwłaszcza, że jeden element można wykorzystać na wiele sposobów i warto wybrać ten najbardziej optymalny.
Do wykonania gry nie można mieć zastrzeżeń – dostajemy naprawdę ciężkie pudło, pełne grubych, tekturowych elementów oraz drewnianych pionków. Od razu zaznaczę, że maszyny budowane podczas gry zajmują naprawdę sporo miejsca (i trzeba dobrze wiedzieć, która do kogo należy), dlatego przyda się spory stół. Dobra wiadomość jest taka, że liczba graczy na to miejsce nie wpływa znacząco – liczba urządzeń jest zwykle podobna. Gra ma dwa warianty rozgrywki – podstawowy, w którym wszyscy konstruktorzy mają te same umiejętności (ale zaczynają z różnymi elementami) oraz zaawansowany, w którym każdy wynalazca ma swoje unikalne zdolności, co wpływa na strategię.
Zasiadając do „Wieku Pary” obawiałam się, że nie będąc inżynierem, staję na z góry przegranej pozycji, w końcu rozgrywka to jedno wielkie konstruowanie. Na szczęście okazało się, że grać może każdy, nawet jeśli nie ma szczególnie ścisłego umysłu, chociaż to na pewno tu pomaga – przydaje się analiza zysków i strat przy wykonywaniu ruchów. Lubię klimaty steampunkowe, więc muszę przyznać, że gra mnie urzekła. Cieszę się każdym pomysłem, każdym sprytnym rozwiązaniem, nawet jeśli na końcu to nie ja jestem zwycięzcą. Jest to przykład gry dla bardziej wymagających osób, lubiących główkowanie i szukanie optymalnych rozwiązań. Jeśli należycie do takiego grona, a do tego lubicie konstrukcje lub steampunk, to będziecie zachwyceni.
koniec
9 września 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Z aparatem przez dżunglę
Agata Hanak

2 I 2018

Kostaryka to niewielkie państwo w Ameryce Środkowej liczące sobie niecałe pięć milionów mieszkańców. Jak na karaibski kraj przystało jest tam bardzo ciepło i wilgotno (w niektórych rejonach pada cały rok), co sprzyja faunie. Właśnie do podróży do dżungli na bezkrwawe, bo z aparatem fotograficznym, łowy nawiązuje gra zatytułowana własnie „Kostaryka”.

więcej »

Szybko myśl, szybko mów
Agata Hanak

2 XII 2017

„Szybkie słówka”, to kolejna na naszym rynku gra testująca refleks i myślenie na czas. Czy przy szybko przesypującym się piasku klepsydry będziemy w stanie wymyślić właściwe słowa, nie powielając przy tym odpowiedzi przeciwników?

więcej »

Z planszą wśród zwierząt
Agata Hanak

30 XI 2017

Większość z nas wie jak wygląda bocian czy niedźwiedź i gdzie można je spotkać. Trudniej byłoby pewnie z bardziej egzotycznymi gatunkami. Zapraszam do recenzji gry, która sprawdzi naszą wiedzę na temat zwierząt.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Z aparatem przez dżunglę
— Agata Hanak

Szybko myśl, szybko mów
— Agata Hanak

Z planszą wśród zwierząt
— Agata Hanak

Podróż na północ
— Agata Hanak

Bąbelkowe wojny
— Agata Hanak

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Pikantne skojarzenia
— Agata Hanak

Żeglując po japońskich wodach
— Agata Hanak

Średniowieczne potyczki
— Agata Hanak

Kradzież popłaca
— Agata Hanak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.