Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Cyril Demaegd
‹Unlock! Wielka Ucieczka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUnlock! Wielka Ucieczka
Tytuł oryginalnyUnlock!
Data produkcjiII kwartał 2017
Autor
Wydawca Rebel.pl
Dystrybutor Rebel.pl
EAN3558380044819
Info2-6 osób; od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Escape room domowej roboty
[Cyril Demaegd „Unlock! Wielka Ucieczka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na świecie od pewnego czasu trwa boom na pokoje zagadek. Szał ten postanowił wykorzystać twórca gry „Unlock: Wielka ucieczka”, serwując nam możliwość przeżycia podobnych emocji bez wychodzenia z domu.

Jakub Małecki

Escape room domowej roboty
[Cyril Demaegd „Unlock! Wielka Ucieczka” - recenzja]

Na świecie od pewnego czasu trwa boom na pokoje zagadek. Szał ten postanowił wykorzystać twórca gry „Unlock: Wielka ucieczka”, serwując nam możliwość przeżycia podobnych emocji bez wychodzenia z domu.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Cyril Demaegd
‹Unlock! Wielka Ucieczka›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUnlock! Wielka Ucieczka
Tytuł oryginalnyUnlock!
Data produkcjiII kwartał 2017
Autor
Wydawca Rebel.pl
Dystrybutor Rebel.pl
EAN3558380044819
Info2-6 osób; od 10 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Gry planszowe stają się z biegiem lat coraz bardziej innowacyjne. To już nie ciągłe powielanie utartych schematów. W zeszłym roku furorę zrobiła gra ”TIME Stories”, w której gracze wcielali się w podróżników w czasie, odkrywających tajemnice i rozwiązujących zagadki, a jej cechą szczególną była jednorazowość kolejnych scenariuszy, przypominających nieco stare gry RPG. Dzisiaj zaś oczy planszówkowego świata zwrócone są w stronę gry „Unlock”, powstałej na fali popularności tzw. escape roomów. Dla tych, którzy jeszcze o nich nie słyszeli, krótkie wyjaśnienie. Escape room to nic innego jak zabawa, podczas której uczestnicy mają sześćdziesiąt minut, by znaleźć sposób na wydostanie się z zamkniętego pokoju. Tematyka może być różna: psychiatryk, miejsce przestępstwa czy dom strachów.
W wersji podstawowej gry otrzymujemy krótki scenariusz treningowy oraz trzy 60-kartowe talie z przygodami: „Formuła”, „Mysz i Kiełbasa” oraz „Wyspa Doktora Groose’a”. To niesamowite, że gra poza kartami nie wymaga użycia żadnych innych elementów, jak żetony czy drewniane znaczniki. Jedynym, co jest jeszcze wymagane do rozpoczęcia zabawy jest ściągnięcie na telefon specjalnej aplikacji. To ona będzie podczas rozgrywki odmierzać pozostały graczom czas, to tam wpisywać trzeba kody i hasła do różnych skrytek czy drzwi. W newralgicznych momentach aplikacja może nas poratować jakąś podpowiedzią, możliwe jest także uruchomienie w niej muzyki, która dodatkowo spotęguje klimat.
Na kartach przedstawiono pomieszczenia i przedmioty, a każdy kartonik opatrzono jednym z kolorów oraz liczbą. Karty czerwone można łączyć z niebieskimi, a dodając ich numery można odblokowywać dostęp do kolejnych lokacji. Jeśli mamy np. czerwoną skrzynkę, a do niej pasujący niebieski klucz, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że pozwoli nam to popchnąć przygodę w odpowiednim kierunku. Jeśli jednak wyciągniemy złe wnioski i stworzymy niewłaściwą kombinację, może to skutkować np. karą czasową. Tą można otrzymać także za wpisanie niewłaściwego czterocyfrowego kodu, a zagadki z nimi pojawiają się na kartach żółtych. Są jeszcze kartoniki zielone, czyli maszyny, wymagające odkrycia, jak działają.
Wszystkie wskazówki znajdują się na kartach. I trzeba przyznać, że skojarzenie odpowiednich faktów wymaga często nie lada sprytu. Czasem trzeba się przyjrzeć jakiemuś szczegółowi na plakacie, układowi przedmiotów czy detalowi na zdjęciu. Kilka razy zdarzyło mi się utknąć w jednym miejscu i nie obyło się bez wyszukiwania porad w Internecie. Według napisu na pudełku gra jest przeznaczona dla dwóch do sześciu osób, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować w szerszym gronie. Również w pojedynkę zabawa jest przednia, zdaje się, że tylko w jednej przygodzie, ze względu na zastosowane rozwiązanie, taki wariant nie jest możliwy.
Jedynym zarzutem, jaki można postawić grze, jest jej jednorazowość. Rozgrywanie po raz drugi tego samego scenariusza nie ma najmniejszego sensu, a godzina na partię to niezbyt długo. Można jednak przyjąć, że te nieco ponad 100 zł to tyle, ile zapłacilibyśmy przy jednym wyjściu do Escape Roomu, a koszty można przecież rozłożyć na kilka osób. Z pewnością pojawi się rynek wtórny, nie warto jednak pozbywać się gry zbyt szybko, bo już zapowiedziano dwa dodatkowe scenariusze, które powinny się pojawić w najbliższym czasie. Dużym plusem jest to, że zanim zdecydujemy się na zakup, możemy za darmo wydrukować sobie wersję demo, która jest 30-kartową, godzinną przygodą i na własnej skórze przekonać się czy warto.
koniec
26 maja 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Online: Z dna w górę arytmetycznej dżungli
Wojciech Gołąbowski

21 III 2020

Wśród licznych łamigłówek matematycznych dostępnych na rynku szaradziarskim natrafić można na krzyżówkę liczbową. „Hexologic” jest jej bardzo przyjemną odmianą, przeniesioną w świat sześciokątów i wzbogaconą o dodatkowe możliwości.

więcej »

Dla mnie szczepionka, dla ciebie wirus
Marcin Osuch

5 III 2020

Wątpię czy wydawnictwo Trefl przewidziało aż taką „popularność” słowa „wirus”. Wiem natomiast, że gra „Wirus” całkiem im się udała, aczkolwiek pełnię przyjemności gracze osiągną pod pewnymi warunkami.

więcej »

Koteryjki i odrobina klimatu
Miłosz Cybowski

22 II 2020

Podobnie jak rosnąca popularność gier paragrafowych (które zdążyły już znaleźć swoją drogę do mainstreamu), obserwujemy ostatnio wysyp gier video z gatunku visual novel. Jednak „Vampire the Masquerade: Coteries of New York” poza wykorzystaniem mrocznego klimatu znanego z gry fabularnej oferuje bardzo niewiele.

więcej »

Polecamy

Z dna w górę arytmetycznej dżungli

Online:

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Cnota umiaru
— Jakub Małecki

Coś dla koneserów
— Jakub Małecki

Wielki spęd bydła
— Jakub Małecki

Gnom jaszczurowi wilkiem
— Jakub Małecki

Ukryte piękno
— Jakub Małecki

Precyzja w cenie
— Jakub Małecki

Po trupach do celu
— Jakub Małecki

W koło Macieju
— Jakub Małecki

Podnieś i dostarcz
— Jakub Małecki

Na polach chwały
— Jakub Małecki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.