Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 sierpnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Antoine Bauza
‹Kotobirynt›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKotobirynt
Tytuł oryginalnyChabyrinthe
Data produkcji2015
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN3760052141744
Info1-4 graczy, wiek 6+
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Zmień kanał (w inny kanał)

Esensja.pl
Esensja.pl
„Kotobirynt” to oczywiście labirynt dla kotów. Ma w sobie coś z klasycznych „Pipe game”, coś z harrypotterowskiej „Czary ognia”, coś z… wielu innych gier. Czy wspomniałem, że jest o kotach?

Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Zmień kanał (w inny kanał)

„Kotobirynt” to oczywiście labirynt dla kotów. Ma w sobie coś z klasycznych „Pipe game”, coś z harrypotterowskiej „Czary ognia”, coś z… wielu innych gier. Czy wspomniałem, że jest o kotach?

Antoine Bauza
‹Kotobirynt›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKotobirynt
Tytuł oryginalnyChabyrinthe
Data produkcji2015
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN3760052141744
Info1-4 graczy, wiek 6+
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Kotów w grze jest 15, a przygarniać je może od 1 do 4 graczy w wieku od lat 6 do 116. Każdy czworonóg ma przydzieloną wartość punktową od 3 do 5, a suma punktów wynosi 60, więc może się zdarzyć remis…
Z talii 26 kwadratowych kart trasy wyciągamy dwie podobne, a resztę starannie mieszamy (także obracając je na płaszczyźnie, więc klasyczne tasowanie kart nie wystarcza!). Na stole wykładamy 16 z nich w układzie 4×4, dwie wyciągnięte zawczasu umiejscawiając w przeciwległych rogach kwadratu. Kwadraciki leżą na stole odkryte (mimo ładnego wzorku z drugiej strony, zakrywanie kart w tej grze nie ma sensu), a przedstawiają fragmenty kanałów, szerokich na tyle, by kot nieco chudszy od Garfielda mógł się nimi swobodnie przecisnąć. Fragmenty są oczywiście zróżnicowane, począwszy od „linii” prostych, przez zakręty, podwójne zakręty, trójniki – po skrzyżowania jedno- i dwupoziomowe.
Gra, jak łatwo można się domyślić, polega na manipulacji kartami w celu połączenia dachowca z… ano, właśnie. Wspomniałem o Kartach Kotów, o Kartach Kanałów, pozostały jeszcze dwie Karty Opiekunów – miłej dziewczynki i sympatycznego dziadka. Dwie karty odłożone na początku, a potem umieszczone w rogach, są zakrętami, obok których (na zewnątrz kwadratu) kładziemy Opiekunów. W pozostałych 2 rogach kładziemy pierwsze dwa, wzięte z przemieszanej talii, Koty. Aby uniknąć sytuacji, gdzie już przy początkowym rozłożeniu kart powstało połączenie sierściucha z opiekunem, owe dwa zakręty są odpowiednio odwrócone.
Każdy gracz w swojej turze może wykonać dwa ruchy dowolnego typu: bądź będącego odwróceniem dowolnie wybranej Karty Kanału (o 90, 180 lub 270 stopni), bądź bardziej skomplikowanego przesunięcia z wymianą. W wybranym rządku lub kolumnie usuwa się element skrajny, powstałą dziurę łata się przesuwając cały rząd (kolumnę), a nowo powstałą wyrwę łata się pierwszą z brzegu (tj. z odkrytej talii) Kartą Kanału. Gracz może więc wykonać albo dwa obroty, albo dwa przesunięcia, albo przesunięcie i obrót (w dowolnej kolejności).
Jeśli po wykonaniu ruchu powstało połączenie choć jednego kota z jednym Opiekunem, gracz przygarnia tego kota. Kolejny dachowiec kładziony jest na jego miejsce, a następnie zarówno on, jak i połączony człowiek przesuwają się dookoła kwadratu zgodnie ze wskazówkami zegara o jedno pole. Może się zdarzyć, że po tym ruchu otwarło się kolejne połączenie; tym lepiej dla Gracza, który zgarnia następne futrzane punkty!
Rozgrywka trwa do zebrania wszystkich Kart Kotów, następnie sumuje się punkty… i niecierpliwie miesza karty, by jak najszybciej zacząć od nowa.
Pierwsze rozgrywki dla każdego niezależnie od wieku stanowią trudny orzech do zgryzienia. Początkowo wydaje się niemożliwe utworzenie połączenia w swoich dwóch ruchach. Wydaje się, że tylko ułatwi się zadanie przeciwnikowi… Z biegiem czasu i nabywania doświadczenia gra idzie coraz łatwiej, do tego stopnia, że zamiast wykonywać oczywiste posunięcia, gracze rozmyślają, jak tu zgarnąć w swym ruchu (bądź w po nim następującym przesunięciach obowiązkowych) więcej niż jedną kartę. Nad stołem słychać uwagi przywodzące na myśl szachy („mat w dwóch posunięciach!”): „trzy punkty w jednym ruchu”, „pięć w dwóch!”. Oczywiście, głównie w celu rozdrażnienia rywala, który za długo myśli…
Grafika jest bardzo przyjemna. W kanałach można spotkać między innymi myszy, liście, kałuże, obgryzione szkielety ryb i zagubione piłki tenisowe. Każdy z kotów wygląda inaczej, sportretowany został w raczej mniej lub bardziej niecodziennych sytuacjach, na ogół humorystycznie. Nie zabrakło oczywiście ujęcia z wielkimi, proszącymi oczami.
Gra wymaga (a pewnie też rozwija) wyobraźni. O ile ogarnięcie obracania kafelków w głowie jest w miarę proste, o tyle dołożenie możliwości przesunięcia z wymianą zdaje się przerastać zdolności najmłodszych graczy. Dwunastolatek z kolei nie miał już z tym najmniejszych problemów. Nie oznacza to, że gra nie nadaje się dla sześciolatków, ale że grając z takimi, można zasady nieco uprościć (wskazówki zawarto w instrukcji), a także udzielać wskazówek i zaopatrzyć się w większą dawkę cierpliwości.
Kwadratowe tekturowe karty wydawca opakował w niewielkie dopasowane wielkością blaszane pudełko. Chwali brak „wypełniaczy”, mających zwiększyć objętość, rozmiar opakowania, a więc i widoczność gry na sklepowej półce. Zamiast tego możemy bez problemu wrzucić trwałe opakowanie do plecaka i zabrać na wycieczkę.
koniec
30 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Śpiesz się powoli
Marcin Osuch

1 VIII 2018

Bardzo proste zasady, szybka rozgrywka, ładne i solidne akcesoria to właśnie „Sherlook”. Czyli planszówka idealna na wakacje.

więcej »

Mała Esensja: Rysuj, pokazuj, opowiadaj
Konrad Wągrowski

11 VI 2018

Gry z serii „Activity” wydają się być sympatycznym połączeniem zabaw, które (również dzięki telewizyjnym teleturniejom) znaliśmy jako „Rebusy”, „Kalambury”, czy „Skojarzenia”. Dziś obiektem recenzji jest wersja „Junior”, miła rozrywka familijna dla dzieci od szóstego roku życia.

więcej »

Online: Ale jak to: zablokowane?
Wojciech Gołąbowski

2 VI 2018

W puzzle, jak wiadomo, trzeba z rozsypanych części ułożyć pasującą do siebie całość. W „Unpuzzle”, jak można się domyślić, odwrotnie.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Wycieczka pełna wrażeń
— Marcin Mroziuk

Życie rodzinne
— Marcin Mroziuk

Tuzin bajek pod poduszkę
— Marcin Mroziuk

Rysuj, pokazuj, opowiadaj
— Konrad Wągrowski

Na talerzu i w kulturze
— Marcin Mroziuk

Zagadki nie tylko magiczne
— Marcin Mroziuk

Faraon w niebezpieczeństwie
— Marcin Mroziuk

O wsi spokojnej i wesołej
— Marcin Mroziuk

Tajemnice na scenie
— Marcin Mroziuk

Co znaczy być pięknym
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż twórcy

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Pojedynek gigantów
— Agata Hanak

Przygody żarłocznej pandy
— Jacek Jaciubek

Na rozstaju dróg
— Agata Hanak

Miś panda w Japonii
— Agata Hanak

Podróż po Japonii
— Agata Hanak

Fajerwerki godne braw
— Marcin Mroziuk

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.