Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Peter Burley
‹Mi pasuje!›

foto za rebel.pl
EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMi pasuje!
Data produkcjiIV kwartał 2018
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN5902650612501
Info1 - 6 osób; od 10 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bingo!
[Peter Burley „Mi pasuje!” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Mi pasuje” to abstrakcyjna gra logiczna, która została wydana po raz pierwszy w 1983 roku. Co sprawiło, że po trzydziestu pięciu latach dostaliśmy polskie wydanie? I czy warto było czekać?

Agata Hanak

Bingo!
[Peter Burley „Mi pasuje!” - recenzja]

„Mi pasuje” to abstrakcyjna gra logiczna, która została wydana po raz pierwszy w 1983 roku. Co sprawiło, że po trzydziestu pięciu latach dostaliśmy polskie wydanie? I czy warto było czekać?

Peter Burley
‹Mi pasuje!›

foto za rebel.pl
EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMi pasuje!
Data produkcjiIV kwartał 2018
Autor
Wydawca Rebel.pl
EAN5902650612501
Info1 - 6 osób; od 10 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jak wspominałami „Mi pasuje” to gra logiczna, która mechanicznie oparta jest na znanym klasyku, czyli „Bingo”. Przy czym w „Bingo” dostajemy planszę z numerkami i możemy tylko trzymać kciuki za to, żeby wylosowane zostały te, które nam pasują – czyli mamy emocje porównywalne z „Lotto”. W grze Rebela sami kreujemy rzeczywistość, co sprawia, że rozgrywka jest nieporównywalnie ciekawsza.
Każdy z graczy otrzymuje planszę oraz zestaw żetonów w wybranym przez siebie kolorze. Zasady są bardzo proste – jedna osoba losuje swój żeton i pokazuje go pozostałym, reszta graczy musi znaleźć identyczny w swoim zbiorze i położyć go w dowolnym miejscu na planszy. Gra kończy się gdy wszystkie żetony zostaną ułożone, a zwycięzcą jest ten, kto uzyskał najwięcej punktów. A o co dokładnie chodzi? Na każdym żetonie narysowane są trzy różnokolorowe linie, dodatkowo oznaczone wartością liczbową, przy czym kolory i wartości są niezmienne – przykładowo zielony to zawsze siódemki, a niebieski czwórki. Dokładać żetony należy tak, aby ułożyć nieprzerwaną linię w dowolnym kolorze w pionie lub po skosie (nie ma linii poziomych). Punkty oblicza się mnożąc liczbę elementów danej linii przez jej wartość – czyli cztery kafelki dwupunktowe dają w sumie osiem punktów. Do wyniku końcowego liczą się wyłącznie linie ukończone – biegnące od jednego do drugiego brzegu planszy. I to wszystko jeżeli chodzi o zasady w wersji podstawowej. Maksymalna liczba punktów, jaką można uzyskać, to trzysta siedem i zawsze można porównać, o ile nasz wynik odbiega od ideału. Oczywiście nigdy nie zostaną wylosowane wszystkie żetony i może się okazać, że nie uda się z sukcesem zrealizować wszystkich planów.
Twórcy gry zadbali o to, by się ona zbyt się szybko nie znudziła i w instrukcji znajdziemy wiele dodatkowych wariantów. Przede wszystkim sama plansza jest dwustronna – różni się przede wszystkim kształtem, a także liczbą dostępnych pól. Dodatkowo na większej planszy znajdują się trzy „zawory”, czyli pola specjalne. W zależności od rodzaju rozgrywki od nich należy zacząć układanie, bądź też na nich skończyć (co jest trudniejsze, a przede wszystkim obarczone większym ryzykiem). Dodatkowymi elementami są żetony „jokery”, których linie mogą zastępować trzy wybrane kolory, ułatwiając ich umieszczenie na planszy. Ostatnia nowość to symbole słońca i księżyca widniejące na kafelkach. W podstawowej wersji gry można je zignorować, ale jeśli interesuje nas większe wyzwanie, to można je włączyć do rozgrywki. I tak możemy tworzyć najdłuższy promień słońca lub księżyca, bazując wyłącznie na tych symbolach (kolory linii nie muszą się zgadzać) lub też najjaśniejszy promień wymagający zgodności symboli i kolorów.
Tak naprawdę „Mi pasuje” oferuje wiele wariantów i opcji, zainteresowanych odsyłam do instrukcji. Warto dodać, że gra się bardzo dobrze bez względu na liczbę osób, samemu też można z powodzeniem próbować pobić własne rekordy. Tak naprawdę jest to samodzielne układanie pasjansa z żetonów, więc jeśli szukacie interakcji, to tu nie ma jej wcale. Sama rozgrywka jest bardzo szybka, zajmuje około kwadransa i często gracze mają ochotę na szybki rewanż. Muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemny tytuł, idealny zarówno dla początkujących graczy (głownie dzięki prostym zasadom), jak i tych bardziej zaawansowanych, bo jednak trzeba trochę pokombinować. Niektórych może zniechęcić losowość, ale wielkim plusem jest to, że wszyscy mają równe szanse i wyłącznie od naszych wyborów zależy z jakim wynikiem skończymy grę. Tytuł polecam wyłącznie osobom, którym nie przeszkadza fakt, że grając z innymi, skupiają się wyłącznie na sobie, nie mogąc w żaden sposób ingerować w poczynania pozostałych. Bardzo się cieszę, że po wielu latach gra zagościła w Polsce, na pewno zdobędzie tu swoje grono wielbicieli i sama muszę przyznać, że ten tytuł mi pasuje.
koniec
14 grudnia 2018

Komentarze

17 XII 2018   12:57:45

@ Muszę przyznać, że jest to bardzo przyjemny tytuł

Akurat tytuł jest bardzo nieprzyjemny. Właściwie to wyżera oczy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Każda pora jest dobra
Miłosz Cybowski

27 IX 2019

Jest coś w „Porach roku”, co jednych urzeknie, drugich zniechęci. Nie zmienia to faktu, że to połączenie gry karcianej z kośćmi i żetonami zasługuje na uwagę. I to nie tylko dzięki bardzo ładnej szacie graficznej.

więcej »

Krótko o grach: Mała rzecz, a cieszy
Miłosz Cybowski

16 V 2019

„Preludium” to najmniejszy z dotychczasowych dodatków do „Terraformacji Marsa”, ale nie dajcie się zwieść – kilkadziesiąt dodatkowych kart poważnie modyfikuje i przyspiesza rozgrywkę.

więcej »

Krótko o grach: Nie tylko Mars i Wenus
Miłosz Cybowski

15 V 2019

Nie wiem do końca, co myśleć na temat „Kolonii”. Z jednej strony dodatek ten wprowadza o wiele więcej ciekawych rozwiązań niż „Wenus”, ale z drugiej strony znacząco zaburza balans rozgrywki.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.