Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Reiner Knizia
‹Polowanie na robale Deluxe›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na robale Deluxe
Data produkcjipaździernik 2018
Autor
Wydawca Egmont
EAN590821500967
Info2-7 graczy, od 8 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Skąd to mięsko?

Esensja.pl
Esensja.pl
Minęło już osiem lat odkąd recenzowaliśmy „Polowanie na robale” Reinera Knizi. Przyjrzyjmy się jej raz jeszcze – korzystając z okazji, jaką jest wydanie gry w wersji Deluxe.

Miłosz Cybowski

Mała Esensja: Skąd to mięsko?

Minęło już osiem lat odkąd recenzowaliśmy „Polowanie na robale” Reinera Knizi. Przyjrzyjmy się jej raz jeszcze – korzystając z okazji, jaką jest wydanie gry w wersji Deluxe.

Reiner Knizia
‹Polowanie na robale Deluxe›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na robale Deluxe
Data produkcjipaździernik 2018
Autor
Wydawca Egmont
EAN590821500967
Info2-7 graczy, od 8 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Reguły gry pozostają bez większych zmian – jako wygłodniałe kury tłoczymy się wokół rusztu, na którym radośnie skwierczą różne porcje smażonych robali. W celu zdobycia odpowiednich płytek będziemy musieli, rzucając kośćmi i zatrzymując powtarzające się wyniki, wyturlać odpowiednie wartości. Oczywiście im większy wynik, tym więcej punktów (czyli tytułowych robali) trafi w nasze ręce. Pod tym względem gra oferuje nam dokładnie to samo (wliczając mocne i słabe stron), co wersja podstawowa.
W metalowym pudełku znalazły się jednak elementy, które czynią z wersji Deluxe grę o wiele bardziej złożoną, zwiększając przy tym jej regrywalność. Po pierwsze dostajemy dwa nowe kafelki o zaskakująco niskich, w porównaniu z resztą, wartościach (odpowiednio 11 oraz 13). Zdobyć je możemy tylko w sytuacji, w której na zatrzymanych przez nas kościach otrzymamy dokładnie taką wartość, co na płytce. Nie jest to zadanie ani łatwe, ani szczególnie opłacalne (na obu widnieje bowiem tylko jeden robal), ale w przeciwieństwie do pozostałych – tych płytek nie można podebrać innemu graczowi.
Kolejnym dodatkowym elementem są żetony robaków, które działają dokładnie tak, jak robaki na płytkach – czyli dodając nam punkty pod koniec gry. Zdobywamy je wtedy, kiedy przy zatrzymywaniu kości zdecydujemy zachować co najmniej dwie jedynki. Nie jest to w żaden sposób uzależnione od sukcesu lub porażki samego rzutu, co znacząco potrafi wyrównać szanse graczy w tej, bądź co bądź dość losowej, grze. Trzeba jednak uważać – podobnie jak z kafelkami, także żetony robali można sobie podbierać, gdy zabraknie ich w puli.
Największą modyfikację rozgrywki stanowią drewniane znaczniki specjalistów, które przy rozkładaniu rusztu trafiają na z góry określone kafelki. Kiedy mielibyśmy zabrać do siebie dany kafelek, zabieramy go razem z leżącym na nim żetonem. Specjalistów jest sześciu (jabłko, żółta kostka, czerwony robal, łasica, kura i kruk) i każdy z nich wprowadza dodatkowe zasady do rozgrywki. Kura pilnuje naszej kolekcji robali przed przeciwnikami, więc kiedy ktoś chciałby podebrać nam jakiś kafelek, zamiast tego zabiera tylko kurę. Sprytna łasica pozwala raz na rundę rzucić raz jeszcze kośćmi, a kostkę dorzucamy do naszej puli w trakcie rzutu.
Choć z perspektywy czasu „Polowanie na robale” zachowało swój urok lekkiej i rodzinnej gry kościanej, to trzeba przyznać, że wydanie jej w wersji Deluxe, z pozornie drobnymi dodatkami, okazało się strzałem w dziesiątkę. Dla pamiętających wersję podstawową będzie to bardzo przyjemny powrót do klasyki, ale i nowi gracze powinni bez problemu dać się wciągnąć w bezpardonową walkę o robaki z rusztu. Mimo wysokiej ceny (ponad dwukrotnie wyższej od wersji podstawowej sprzed lat) jest to gra warta tych pieniędzy – szczególnie że dostajemy ją w solidnej, metalowej puszce oraz z przemyślaną wypraską na wszystkie elementy.
koniec
31 grudnia 2018

Komentarze

31 XII 2018   19:05:25

Samo przypełzło ;-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Instrukcja, głupcze!
Marcin Osuch

2 I 2019

Najlepsze nawet gry mogą być rozłożone przez kiepsko przygotowaną instrukcję. Ta uwaga z pewnością nie dotyczy wydanego przez Trefl „Marsa 2049”.

więcej »

Jak Polacy o niepodległość walczyli
Miłosz Cybowski

19 XII 2018

„Niepodległa”, kooperacyjna gra planszowa wydana przez IPN z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości, jest niewątpliwie grą robiącą wrażenie. Trudno jednak jednoznacznie stwierdzić, do jakiej grupy odbiorców jest adresowana.

więcej »
foto za rebel.pl

Bingo!
Agata Hanak

14 XII 2018

„Mi pasuje” to abstrakcyjna gra logiczna, która została wydana po raz pierwszy w 1983 roku. Co sprawiło, że po trzydziestu pięciu latach dostaliśmy polskie wydanie? I czy warto było czekać?

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Logiczna zmiana nastroju
— Marcin Mroziuk

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Uczłowieczanie przez granie
— Marcin Mroziuk

Łupieżcza wyprawa
— Jacek Jaciubek

W poszukiwaniu liczby doskonałej
— Miłosz Cybowski

Moje ping jest lepsze niż twoje pang
— Miłosz Cybowski

Małpki cokolwiek niemrawe
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieprzyjacielskie porachunki
— Jakub Małecki

Co tym razem rzucili?
— Justyna Lenda

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.