Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Dominique Ehrhard
‹Budowa zamku›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBudowa zamku
Tytuł oryginalnyZacrobates
Data produkcji2017
Autor
Wydawca Fox Games
EAN5907078169262
Info2-4 osoby, od 6 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Z armaty w rycerza
[Dominique Ehrhard „Budowa zamku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Młodsze dzieci lubią gry typu „memory”, w których wystarczy pamiętać, gdzie leży karta z identycznym obrazkiem jak ten który właśnie trzymamy w ręce. Czasem wydaje się, że producenci każdej szanującej się bajki starają się, by ich bohaterowie mieli własne wydanie takiej gry… Wszystkie polegają na tym samym, ale jak tu cokolwiek zmienić?

Wojciech Gołąbowski

Z armaty w rycerza
[Dominique Ehrhard „Budowa zamku” - recenzja]

Młodsze dzieci lubią gry typu „memory”, w których wystarczy pamiętać, gdzie leży karta z identycznym obrazkiem jak ten który właśnie trzymamy w ręce. Czasem wydaje się, że producenci każdej szanującej się bajki starają się, by ich bohaterowie mieli własne wydanie takiej gry… Wszystkie polegają na tym samym, ale jak tu cokolwiek zmienić?

Dominique Ehrhard
‹Budowa zamku›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBudowa zamku
Tytuł oryginalnyZacrobates
Data produkcji2017
Autor
Wydawca Fox Games
EAN5907078169262
Info2-4 osoby, od 6 lat
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Dominique Ehrhard znalazł sposób. Zrezygnował z dublowania kart, dodał za to do nich kolejne numerki – i oto w „Budowie zamku” mamy na stole rozłożonych 45 kartoników, które – choć podobne – są w dużej mierze unikalne. Jak łatwo zgadnąć, obrazki należy zbierać w kolejności rosnącej.
W celu dodania zalążka fabuły, do wyżej wymienionej talii dodano cztery odróżniające się rozmiarem kartoniki, wyobrażające główną wieżę zamku. Każda z pozostałych kart zawiera kolejny fragment jego murów… oraz pewne urozmaicenia. Gdyby jednak chodziło tylko o odkrywanie i układanie w kolejności rosnącej, byłaby to gra dla jednej osoby. Tymczasem mamy tu rywalizację…
Do zakończenia gry – czyli do ukończenia budowy zamku – wystarczy bowiem dobrać dziesięć fragmentów muru. Oznacza to, że nie ma potrzeby szukania numeru dwa (karty początkowe są oznaczone jedynką, najwyższy zaś numer w talii to 46), od biedy można rozpocząc budowę nawet od numeru 37.
Mamy więc dodatek strategii: czy warto tracić czas na wyszukiwanie numerów najniższych (ale nie niższych od tych, które już użyliśmy), czy też uznać to za stratę czasu i – znając położenie na stole zakrytych kart z numerami większymi, odkrytymi w poprzednich ruchach i zakrytych z powrotem – wykorzystać tę wiedzę, startując z wyższego poziomu? Ale wtedy napotykamy na dwojakie ryzyko: po pierwsze, możemy stracić sporo czasu na znalezienie tych najwyższych numerów (jeśli tylko takie będziemy mogli dołożyć), a po drugie… Pamiętajmy, że nie gramy sami, więc ktoś może nam celowo je „sprzątnąć” sprzed nosa.
Jak wspomniałem, gra kończy się w momencie dołożenia dziesiątego fragmentu muru zamkowego (lub gdy na stole nie ma już kart – po szczegóły odsyłam do instrukcji) – lecz o tym, kto wygrał, decydują punkty. Prócz tego, że każda dołożona karta daje jeden punkt, dodatkowe bonusy otrzymuje się za posiadanie króla, królowej, rycerzy i dam dworu.
W wersji trudniejszej dochodzą do tego karty specjalne – czarodzieje, armaty i baszty – które dają pewne możliwości w trakcie rozgrywki (właścicielowi na plus, przeciwnikom na minus), lecz nie dodają punktów w końcowym podsumowaniu.
Niewielką wadą gry jest potrzeba dość sporego miejsca na rozłożenie kart: 45 zakrytych między graczami oraz głównej wieży (i dołączanych następnie fragmentów muru) przy samych graczach. Rozmiary te sprawiają, że dla najmłodszych sięgnięcie po najdalej położone kartoniki może stanowić problem. Muszę w tym miejscu jednak nadmienić, że – a wiem to z doświadczenia – mniejsze karty jest z reguły trudniej tasować.
W porównaniu do poprzedniej edycji, pudełko wydania 2017 roku jest węższe – zrezygnowano ze sztucznie pustych przestrzeni. Opakowanie zawiera także woreczek strunowy na karty, co zawsze poczytuję za plus. Niewielki drobiazg, a cieszy.
koniec
29 marca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podróż na tropikalne wyspy
Agata Hanak

16 I 2021

Papua-Nowa Gwinea jest wyspiarskim państwem Oceanii. To egzotyczne miejsce stało się inspiracją do stworzenia gry, w której będziemy musieli budować mosty, aby połączyć ze sobą rozproszone terytoria.

więcej »

Krótko o grach: Artefakt albo psikus
Miłosz Cybowski

9 I 2021

„Artefakty obcych” opiera się na mechanizmie budowania własnego małego kosmicznego imperium: odkrywaniu planet, wynajdywaniu nowych technologii i rozbudowie floty. Jednak solidnym mankamentem tej karcianki jest bardzo duża losowość.

więcej »

Krótko o grach: O jedną księgę za daleko
Miłosz Cybowski

2 I 2021

„Wielka Księga Szaleństwa” jest przykładem bardzo dobrej mechanicznie karcianej kooperacji, która na dodatek oferuje ciekawy klimat nienachalnie nawiązujący do konwencji znanej z serii książek o Harrym Potterze.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Odwagi!
— Wojciech Gołąbowski

To kto w końcu wygrał?
— Wojciech Gołąbowski

Wszystko, a nawet więcej
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko Bodo, nie tylko romanse
— Wojciech Gołąbowski

Ani śmieszno, ani straszno
— Wojciech Gołąbowski

W konkretnej rzeczywistości, tu i teraz
— Wojciech Gołąbowski

Zależy od wyobraźni
— Wojciech Gołąbowski

Ujrzeliśmy gwiazdę na Wschodzie…
— Wojciech Gołąbowski

Przesadzaj!
— Wojciech Gołąbowski

Gdy Prząśniczka w Halce wywija Oberka
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.