Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Adrian Adamescu, Daryl Andrews
‹Sagrada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSagrada
Data produkcjilistopad 2018
Autor
Wydawca Fox Games
Info1-4 osoby; od 13 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Parcie na szkło

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeba przyznać, że jak na grę opierającą się na zarządzaniu kostkami, „Sagrada” oferuje o wiele mniej losowości niż podobne tego typu tytuły. Stanowi przy tym dość uniwersalną pozycję – dobrze mogą się przy niej bawić zarówno zaawansowani, jak i niedzielni i rodzinni gracze.

Miłosz Cybowski

Parcie na szkło

Trzeba przyznać, że jak na grę opierającą się na zarządzaniu kostkami, „Sagrada” oferuje o wiele mniej losowości niż podobne tego typu tytuły. Stanowi przy tym dość uniwersalną pozycję – dobrze mogą się przy niej bawić zarówno zaawansowani, jak i niedzielni i rodzinni gracze.

Adrian Adamescu, Daryl Andrews
‹Sagrada›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSagrada
Data produkcjilistopad 2018
Autor
Wydawca Fox Games
Info1-4 osoby; od 13 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
„Sagrada” to jedna z tych gier, w których nie sposób pominąć jakości wykonania – głównie dlatego, że jest ona naprawdę wysoka i utrzymana w temacie i klimacie samej rozgrywki. Gracze wcielają się w role witrażystów, którzy przy użyciu różnokolorowych kostek sześciościennych będą tworzyli witraże na własnych planszach. Każdy obraz ze szkła jest odmienny, wymagając umieszczania odpowiednich kolorów oraz wartości przedstawionych na kostkach w przewidzianych na to miejscach. W każdej rozgrywce każdy z graczy ma do ułożenia jeden witraż składający się z pól cztery na pięć (w sumie dwadzieścia pól). Na samym początku gracze dostają możliwość wybrania wzoru, który będą tworzyli (te miewają różny poziom trudności) – warto nadmienić, że na każdym z nich tylko część pól wymaga umieszczenia na nich określonych kolorów lub wartości, podczas gdy na pozostałych możemy umieścić dowolne kostki.
Aczkolwiek z tą dowolnością to nie do końca tak jest, bo obowiązują nas pewne (stosunkowo proste) reguły: kostki o tym samym kolorze lub wartości nie mogą ze sobą sąsiadować. O ile na samym początku nie stanowi to zbyt dużego problemu, to w kolejnych rundach, kiedy na naszej planszy znajduje się coraz więcej elementów witrażu, a miejsca zaczyna być coraz mniej, możliwości stopniowo maleją. Może okazać się, że w pewnym momencie po prostu nie będziemy mogli dodać żadnej kostki. Szczęśliwie możemy posłużyć się narzędziami, które dają nam szansę na niewielkie modyfikacje już wyłożonych kostek (lub kostek, które chcielibyśmy dołożyć).
Rozgrywka jest szybka i przyjemna. Z solidnego worka w każdej rundzie ciągniemy odpowiednią liczbę kostek (dwukrotność liczby graczy plus jeden), którymi rzucamy jeden raz. Następnie spośród nich wybieramy po dwie, które następnie trafiają na nasz witraż. Pierwszy gracz (czyli ten, który w danej rundzie losował kostki) wybiera jedną, kolejni gracze również jedną, ostatni zaś gracz bierze dwie, ponieważ w tym momencie kolejka zawraca – dalsze kostki są pobierane od gracza przedostatniego do pierwszego. Jedna, przez nikogo niewybrana kostka trafia następnie na licznik rund (których jest dziesięć) i worek przekazywany jest kolejnej osobie. Te nadmiarowe sześcianiki służą nie tylko odliczaniu kolejnych etapów, ale mogą, przy użyciu niektórych narzędzi, zostać wykorzystane później przez graczy.
Na samym końcu następuje podliczanie punktów, które zdobywamy za nasze ukryte cele (czyli za wartości na jednym, określonym przed grą, kolorze kostek, innym dla każdej osoby) oraz za cele ogólne (tych zwykle mamy trzy, losowane spośród dostępnych opcji również przed rozgrywką, jednakowe dla wszystkich).
Mimo odmienności, stawiam frajdę płynącą z rozgrywki w „Sagradę” na poziomie tej towarzyszącej grze w recenzowanego już „Azula”. Owszem, w tym drugim tytule mamy do czynienia z nieco mniejszym elementem losowym i zdecydowanie większymi możliwościami planowania. W „Sagradzie” nie mamy za dużo czasu, by śledzić postępowanie przeciwników – próby skompletowania naszego własnego witrażu są wystarczająco zajmujące.
koniec
12 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Dryfując wśród chmur
Miłosz Cybowski

20 IV 2019

Spośród wszystkich dostępnych dodatków do „Terraformacji Marsa”, „Wenus” prezentuje się chyba najmniej zajmująco – zarówno tematycznie, jak i mechanicznie.

więcej »

Podaj mi nazwę drinka, a powiem Ci o czym myślisz
Agata Hanak

19 IV 2019

Od dawna kalambury są popularną grą towarzyską, chociaż pewnie mają tyle zwolenników, co przeciwników. Dla jednych są świetnym sposobem na przełamanie lodów podczas imprezy i przyjemną rozrywką, innym kojarzą się ze stresem związanym z wystawianiem się na ocenę publiczną (bo co będzie, jeśli źle pokażę hasło i nikt nie zgadnie?). „Muza” to kolejna gra czerpiąca garściami z tej popularnej zabawy, wprowadzająca jednak znaczące modyfikacje.

więcej »

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa
Agata Hanak

15 IV 2019

Muszę przyznać, że wszystkie gry, których tematyka jest różna od tych zazwyczaj spotykanych, jak choćby rolnictwo czy średniowiecze, od razu przykuwają moją uwagę. Tak też stało się z „Arboretum”, karcianką, w której projektujemy aleje drzew w ogrodzie botanicznym.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Zazieleniając czerwoną planetę
— Miłosz Cybowski

Czy to jeszcze biografia, czy już publicystyka?
— Miłosz Cybowski

Aż posypie się tynk
— Miłosz Cybowski

Czy w Rosji można być stoikiem?
— Miłosz Cybowski

Mieszanie w worach
— Miłosz Cybowski

Książka niepotrzebna
— Miłosz Cybowski

W poszukiwaniu zgubionego czasu
— Miłosz Cybowski

Jak Polacy o niepodległość walczyli
— Miłosz Cybowski

Konwencjonalna przygoda i nietypowa historia
— Miłosz Cybowski

Obcość jest w nas
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.