Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dan Cassar
‹Arboretum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArboretum
Data produkcjimarzec 2019
Autor
Wydawca Rebel.pl
Info2-4 graczy; od 8 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa

Esensja.pl
Esensja.pl
Muszę przyznać, że wszystkie gry, których tematyka jest różna od tych zazwyczaj spotykanych, jak choćby rolnictwo czy średniowiecze, od razu przykuwają moją uwagę. Tak też stało się z „Arboretum”, karcianką, w której projektujemy aleje drzew w ogrodzie botanicznym.

Agata Hanak

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa

Muszę przyznać, że wszystkie gry, których tematyka jest różna od tych zazwyczaj spotykanych, jak choćby rolnictwo czy średniowiecze, od razu przykuwają moją uwagę. Tak też stało się z „Arboretum”, karcianką, w której projektujemy aleje drzew w ogrodzie botanicznym.

Dan Cassar
‹Arboretum›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArboretum
Data produkcjimarzec 2019
Autor
Wydawca Rebel.pl
Info2-4 graczy; od 8 lat
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Słowo „arboretum” wywodzi się od łacińskiego „arbor” czyli „drzewo”, a oznacza (wg Wikipedii) miejsce, w którym kolekcjonuje się drzewa i krzewy oraz zwykle prowadzi się badania nad nimi. Jak wspomniałam, w grze będziemy projektowali alejki w ogrodzie w taki sposób, żeby na koniec przyniosły nam jak najwięcej punktów. Liczą się zarówno ciągi roślin jednego gatunku, jak i różnorodność drzew. Instrukcja wprawdzie jest krótka, a zasady nieskomplikowane, ale po ich przeczytaniu miałam sporo wątpliwości jak grać, które rozwiane zostały dopiero po obejrzeniu krótkiego filmu omawiającego reguły. W nasze ręce trafia niewielkie pudełko z kartami przedstawiającymi dziesięć gatunków drzew oraz notes do zliczania punktów. W zależności od liczby graczy w rozgrywce wykorzystujemy różną liczbę gatunków, ale wybierać je możemy dowolnie, bo każdy zestaw jest identyczny – składa się z ośmiu kart ponumerowanych od jednego do ośmiu. Gracze rozpoczynają mając siedem kart na ręce, pierwsza osoba dobiera dwie, jedną wykłada na stół, a drugą odrzuca. I tak po kolei, przy czym grający mają możliwość wyboru czy karty dobierają z zakrytego stosu, czy biorą te odrzucone przez współgraczy.
Clou gry to przemyślane wykładanie kart na stół. Każda osoba pracuje nad własnym ogrodem, nie ma tu bezpośredniego wchodzenia w interakcje, co nie oznacza, że gra jest wyłącznie pasjansem i nie ma możliwości wpływu na innych, ale o tym za chwilę. Przy wykładaniu kart obowiązuje wymóg, aby nowa karta przylegała dowolnym bokiem do co najmniej jednej już leżącej. I to wszystko – żadnych innych ograniczeń. Rozgrywka się kończy, gdy wyczerpią się karty na zakrytym stosie, należy wtedy przejść do podliczania punktów. Rozpatrujemy po kolei każdy typ drzewa – punkty otrzymuje wyłącznie gracz, któremu na ręce zostały karty tego gatunku o najwyższej łącznej wartości. Czyli nie tylko należy w przemyślany sposób budować alejki, ale też wiedzieć czego NIE wykładać na stół. Punkty za alejkę liczymy sprawdzając ciąg kart rozpoczynających się i kończących drzewem rozpatrywanego typu (pomiędzy mogą być dowolne gatunki), pod warunkiem, że liczby na kartach drzew są rosnące. Czyli na przykład ciąg 2-3-5-7 jest poprawny (liczby są rosnące, nie muszą być to kolejne liczby). Ważne jest też to, że drzewa nie muszą być ułożone w linii prostej, mogą dowolnie zakręcać, byle stykały się bokami. Za każde drzewo przysługuje nam jeden punkt, są też dodatkowe bonusy za alejkę z drzew jednego gatunku, za jedynki i ósemki na kartach, ale po szczegóły zapraszam do instrukcji.
Podsumowując proces gry – tak dokładamy karty, aby jak najwięcej gatunków mogło punktować, pilnujemy kolejności liczb na kartach, a dodatkowo dbamy o to, żeby na ręce zostawić karty, które pozwolą nam na to, żebyśmy to my dostali bonusy za alejki. Możemy też trzymać na ręce karty po to, żeby blokować punktowanie przeciwników. Brzmi skomplikowanie? Tak naprawdę trochę jest. Przy bardzo prostych zasadach „Arboretum” nie jest łatwą grą. Trzeba non stop planować, przeliczać i przewidywać, a do tego bardzo uważać na karty, które wyrzucamy, bo mogą być cennym łupem dla innych graczy – jak wspomniałam, mogą oni zabierać to, co my odrzuciliśmy. Ta gra kojarzy mi się z pięknym karcianym Excelem, w dodatku bardzo podatna jest na paraliż decyzyjny.
Czy to źle? To zależy. Na pewno są osoby, które nie lubią tak mocno matematycznych tytułów i „Arboretum” je zwyczajnie zmęczy. Mnie się w tej grze podoba jej elegancka prostota. Weź dwie karty – jedną dołóż, drugą odrzuć – tylko i aż tyle. Do tego emocje – czy dojdzie mi brakująca karta, czy będę mieć więcej punktów na ręce niż przeciwnik, żeby dostać bonus, czy zdołam zablokować najcenniejsze alejki współgraczy? I do tego wspomnieć trzeba o przepięknym wydaniu. Karty są wysokiej jakości, ilustracje kolorowe i bardzo ładne, nawet notes na punkty wygląda uroczo z kolorowymi ikonami poszczególnych drzew. Wszystko mi się tu podoba – wykonanie, estetyka, tematyka i mechanika. Minusy widzę dwa – ze względu na brak szczególnych ograniczeń sposobu dokładania kart, nasze ogrody botaniczne zajmują często sporo miejsca, więc przydaje się większy stół, zwłaszcza przy komplecie graczy. Druga wada to możliwe przestoje, bo trzeba sobie w głowie przeanalizować różne opcje.
Na pewno „Arboretum” nie jest grą dla każdego – wymaga starannego planowania i przewidywania. Myślę, że dla wielu może być zbyt sucha i matematyczna. Rzeczywiście poza faktem, że drzewa na kartach wyglądają bardzo ładnie, to nie czuć tu szczególnie klimatu. Nie nadaje się też dla młodszych graczy – za dużo tu liczenia – aczkolwiek proste zasady (kiedy już dobrze się wgryziemy w instrukcję) sprawiają, że początkujący powinni się w niej bez problemu odnaleźć. Nie jestem tylko przekonana czy jest to najlepszy tytuł na start. Mnie ta gra bardzo przypadła do gustu, chętnie do niej zasiadam i zabieram ze sobą na wyjazdy. Bardzo dobrze się skaluje, więc liczba graczy nie wpływa na przyjemność z grania. Jeśli lubicie pięknie wydane, wymagające myślenia karcianki, to na pewno „Arboretum” Was nie rozczaruje.
koniec
15 kwietnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Dryfując wśród chmur
Miłosz Cybowski

20 IV 2019

Spośród wszystkich dostępnych dodatków do „Terraformacji Marsa”, „Wenus” prezentuje się chyba najmniej zajmująco – zarówno tematycznie, jak i mechanicznie.

więcej »

Podaj mi nazwę drinka, a powiem Ci o czym myślisz
Agata Hanak

19 IV 2019

Od dawna kalambury są popularną grą towarzyską, chociaż pewnie mają tyle zwolenników, co przeciwników. Dla jednych są świetnym sposobem na przełamanie lodów podczas imprezy i przyjemną rozrywką, innym kojarzą się ze stresem związanym z wystawianiem się na ocenę publiczną (bo co będzie, jeśli źle pokażę hasło i nikt nie zgadnie?). „Muza” to kolejna gra czerpiąca garściami z tej popularnej zabawy, wprowadzająca jednak znaczące modyfikacje.

więcej »

Zazieleniając czerwoną planetę
Miłosz Cybowski

14 IV 2019

Stopniowe wspinanie się „Terraformacji Marsa” na liście najlepszych gier planszowych serwisu Boardgame Geek jest jednym z lepszych dowodów na to, że mamy tu do czynienia z grą wartą uwagi. Może nie będzie to coś, co zaskoczy i wciągnie nas od pierwszej rozgrywki, może poznanie możliwości, jakie zapewnia ten tytuł, zajmie nam trochę czasu, ale w ostatecznym rozrachunku gra Jacoba Fryxeliusa należy do tych, których wstyd nie znać.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Tegoż autora

Podaj mi nazwę drinka, a powiem Ci o czym myślisz
— Agata Hanak

Jeszcze więcej walki na kości
— Agata Hanak

Czy klejnot jest cenniejszy od tarczy i miecza?
— Agata Hanak

Sztuka dedukcji
— Agata Hanak

Bingo!
— Agata Hanak

Walki pingwinów
— Agata Hanak

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa - wywiad z autorem
— Agata Hanak, Ignacy Trzewiczek

Na farmie w Peru
— Agata Hanak

Z aparatem przez dżunglę
— Agata Hanak

Szybko myśl, szybko mów
— Agata Hanak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.