Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Christophe Boelinger
‹Sąsiedzi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSąsiedzi
Tytuł oryginalnyBrothers
Data produkcji21 sierpnia 2020
Autor
Wydawca Muduko
EAN5904262951320
Info2-4 graczy, wiek 7+
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Miedza jest niczyja, bo jej nie ma
[Christophe Boelinger „Sąsiedzi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W „Janosiku” Kwiczoł i Pyzdra kłócili się, do kogo z nich należy miedza. W „Sąsiadach” nie ma takiego problemu, bo pomiędzy rozkładanymi na przemian zagrodami z królikami i owcami żadnej miedzy nie ma. Za to dzielona między nie łąka wygląda w każdej grze inaczej.

Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Miedza jest niczyja, bo jej nie ma
[Christophe Boelinger „Sąsiedzi” - recenzja]

W „Janosiku” Kwiczoł i Pyzdra kłócili się, do kogo z nich należy miedza. W „Sąsiadach” nie ma takiego problemu, bo pomiędzy rozkładanymi na przemian zagrodami z królikami i owcami żadnej miedzy nie ma. Za to dzielona między nie łąka wygląda w każdej grze inaczej.

Dziękujemy wydawnictwu Muduko za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Christophe Boelinger
‹Sąsiedzi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSąsiedzi
Tytuł oryginalnyBrothers
Data produkcji21 sierpnia 2020
Autor
Wydawca Muduko
EAN5904262951320
Info2-4 graczy, wiek 7+
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Wydani przez Muduko „Sąsiedzi” są grą planszową przeznaczoną dla dokładnie dwojga graczy (ewentualnie: dwóch drużyn po dwoje graczy w każdej), od siódmego roku życia. Rozgrywka dzieli się na dwie rundy, a każda z nich ma dwie fazy. Czyżby tytuł był sponsorowany przez cyfrę 2? Nie, różnych liczb jest tu o wiele więcej. Tak czy inaczej, młodsza osoba otrzymuje zestaw 12 prostokątnych (proporcje boków 1:3) zagród z królikami, a jej rywal 12 płytek w kształcie litery L, z owcami. Każda z 24 zagród zajmuje dokładnie 3 kwadratowe pola łąki.
Gra toczy się bowiem na łące, o którą rywalizują hodowcy. Ona również podzielona jest na tekturowe płytki o różnych kształtach i rozmiarach; mamy tu kwadraty, prostokąty, plusy, schodki, zygzaki… Przypomina to nieco „Tetrisa”, ale nie ma tu ani długich prostych, ani zachowania jednej wielkości powierzchni: elementy łąki mają od czterech do dziewięciu kwadratowych pól. Pierwsza faza każdej rundy polega właśnie na układaniu zielonej planszy. Gracze, wiedząc jakimi zwierzętami w danej rundzie dysponują (czytaj: jaką figurę geometryczną będą ustawiali), próbują ukształtować powierzchnię pod swoje pożądane kształty, wzajemnie kontrując i hamując swe zapędy. Muszą przy tym pamiętać, że każdy dokładany fragment łąki musi się stykać z już leżącymi przynajmniej jednym bokiem.
Gdy trawa na nieregularnej łące wzrośnie, gracze zaczynają rozstawiać swoje trzypolowe zagrody, pilnując, by ani nie wychodziły poza planszę, ani nie przysłaniały możliwych „dziur”. Oczywiście, nie mogą też wchodzić na inne. Zawsze zaczynają „króliki”. Liczba pól łąki jest mniejsza od sumy powierzchni zagród, więc zawsze któremuś z graczy zostanie na ręku pewna ilość zwierząt. Chodzi o to, by ich było jak najmniej. Przy czym o ile jedna zagroda uszatych skutkuje otrzymaniem jednego punktu karnego, o tyle za każde kudłate grożą dwa. Czyżby łatwiej byłoby się pozbyć „eLek” niż prostych? Istotnie, choć są sposoby na blokowanie ruchów każdego przeciwnika, wydaje się, że łatwiej uniemożliwić układanie prostych, czyli zagród królików.
Istotą gry jest więc takie planowanie planszy (łąki) i rozkładanie zagród, by jednocześnie zabezpieczać sobie wolne miejsce pod wyłącznie swój kształt (którego rywal nie będzie mógł wykorzystać) i blokować takie ruchy drugiej osobie. Przy czym nie jest powiedziane, że którymś z kształtów wygrywa się łatwiej – udało mi się to osiągnąć obiema hodowlami w serii rozgrywek z równorzędnym przeciwnikiem. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że dziecko w starciu z dorosłym raczej nie ma czas na zwycięstwo. „Siedem plus” ma więc o tyle sens, o ile przy stole zasiądzie dwójka dzieci, w miarę rówieśników.
Elementy wykonane są z grubej na 3 milimetry, a więc dość trwałej tektury. W kwestii kolorów dominuje oczywiście jasna zieleń trawy z nielicznymi białymi kwiatkami. Zarysy płotów mają przyjemną brązową barwę. Nieco gorzej wyglądają zwierzęta. Białe owce przypominać mogą pandy lub „Angry Birds”, a króliki to niebieskie kulki ze sterczącymi uszami. Na szczęście nie rzucają się szczególnie w oczy, nie stanowiąc istotnego elementu gry – nie rozpraszają.
Są na rynku dostępne gry jednoosobowe, bazujące na rozkładaniu płaskich nieforemnych kształtów na ograniczonej powierzchni, często z dodatkowymi obostrzeniami. „Sąsiedzi”, opierając się o podobną mechanikę, przenoszą łamigłówkę do wymiaru dwuosobowej rywalizacji. Szybko, miło, z uśmiechem (czasami złośliwym), byle z równorzędnym przeciwnikiem.
koniec
16 sierpnia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Online: Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
Wojciech Gołąbowski

22 XI 2020

Niewielka gra online „Just Slide” wydaje się być następcą słynnego „Sokobana”. A może jego prequelem? Tak czy inaczej, zapewnia parę chwil miłej zabawy.

więcej »

Liczy się mechanika, nie klimat
Miłosz Cybowski

17 X 2020

„Paladyni zachodniego królestwa” nie są może rewolucją w gatunku gier „worker placement”, ale z pewnością zasługują na uwagę jako solidna pozycja dla zaawansowanych graczy.

więcej »

Krótko o grach: Zamki z kości
Miłosz Cybowski

3 X 2020

„Zamki Burgundii BIG BOX” oferują o wiele mniej niż tytuł mógłby sugerować – szumne jedenaście dodatków faktycznie tu znajdziemy, ale… okazują się one niedużym urozmaiceniem.

więcej »

Polecamy

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?

Online:

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Perypetie szkolne i ogrodowe
— Marcin Mroziuk

Kura, cenzura oraz wiele innych rzeczy
— Joanna Kapica-Curzytek

Staruszek nie trzeba się bać
— Marcin Mroziuk

Odwaga ma swoje granice
— Marcin Mroziuk

Marzenia o sławie i bogactwie
— Marcin Mroziuk

To dopiero są diablęta!
— Marcin Mroziuk

Jak brat z bratem
— Marcin Mroziuk

Muzyka na wszystko pomoże
— Marcin Mroziuk

Pierwsze spotkanie z małą dyktatorką
— Marcin Mroziuk

Podróże z nogą w gipsie
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Korzenie: Drzewo genealogiczne, cz.1: W górę, w dół i na boki
— Wojciech Gołąbowski

Wszystko, a nawet więcej
— Wojciech Gołąbowski

Online: Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Gdzie Cię boli?
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Ocena raczej kijowa
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Siła magnum
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Kreseczki i kolory
— Wojciech Gołąbowski

Historia w obrazkach: Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko Bodo, nie tylko romanse
— Wojciech Gołąbowski

Ani śmieszno, ani straszno
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.