Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Donald X. Vaccarino
‹Dominion (druga edycja polska)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDominion (druga edycja polska)
Tytuł oryginalnyDominion
Autor
Wydawca Games Factory
CyklDominion
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Krótko o grach: Próba czasu
[Donald X. Vaccarino „Dominion (druga edycja polska)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Dominion” wraz z licznymi dodatkami należy do klasyków gier karcianych spod znaku mechaniki budowania talii. O ile jednak kiedyś ta gra, z braku innych dostępnych tytułów, mogła wciągać, to dzisiaj nie wytrzymuje już próby czasu.

Miłosz Cybowski

Krótko o grach: Próba czasu
[Donald X. Vaccarino „Dominion (druga edycja polska)” - recenzja]

„Dominion” wraz z licznymi dodatkami należy do klasyków gier karcianych spod znaku mechaniki budowania talii. O ile jednak kiedyś ta gra, z braku innych dostępnych tytułów, mogła wciągać, to dzisiaj nie wytrzymuje już próby czasu.

Donald X. Vaccarino
‹Dominion (druga edycja polska)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDominion (druga edycja polska)
Tytuł oryginalnyDominion
Autor
Wydawca Games Factory
CyklDominion
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Mechanika budowania talii (deck building) jest we wszystkich grach bardzo podobna: rozpoczynamy z pewnym zdefiniowanym zestawem kart, przy użyciu których możemy kupować kolejne (zwykle leżące otwarcie na stole przed nami), coraz to mocniejsze, zapewniające nowe moce i zdolności. Czasami (jak w „Nightfallu”) dochodzi do tego wykorzystywanie zakupionych kart do walki z innymi graczami, innym razem (liczne kooperacje pokroju „Wielkiej Księgi Szaleństwa” czy „Aeon’s End”) zamiast walczyć – współpracujemy w celu pokonania piętrzących się przed nami przeciwności. Jednak tam, gdzie nie mamy do czynienia z elementem kooperacyjnym, w rozgrywce często brakuje jakiejkolwiek interakcji. Nie inaczej jest w „Dominionie”.
W ramach przygotowania do gry należy wybrać scenariusz, rozłożyć na środku stołu dostępne zestawy (które będziemy kupowali przy użyciu kart startowych) i przystąpić do rozgrywki. W swojej rundzie każdy z graczy może wykonywać akcje (określane na kartach) albo kupować nowe kartoniki z tych, które są na stole. I… to właściwie wszystko. Oczywiście prostota jest tylko pozorna, różnorodność dostępnych opcji zapewnia dobrą zabawę na długi czas, a konieczność dostosowywania swojej taktyki do poczynań pozostałych graczy sprawia, że nie będziemy się nudzić. Jakby tego było mało, „Dominion” jest niezwykle dynamiczny, nawet jeśli niekiedy (przy niefortunnym doborze kart) nasze opcje są bardzo ograniczone.
Wszystko to sprawia, że nie powinna dziwić popularność tej gry; także na brak dodatków rozszerzających zestaw podstawowy nie brakuje. Problem jednak w tym, że w porównaniu z innymi tytułami opartymi o ten sam pomysł, widać wyraźnie leciwość i prostotę „Dominiona”. To trochę jak z „Catanem” – gra nadaje się świetnie do zabawy w rodzinnym gronie czy z młodszymi i początkującymi fanami planszówek, ale bardziej doświadczonym szybko może zacząć czegoś brakować.
koniec
20 lutego 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak bardzo mnie (nie) znasz?
Wojciech Gołąbowski

27 II 2021

Żyjąc z kimś (lub blisko kogoś) kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat, można tę osobę poznać na wylot… lub nie poznać jej wcale. „Mini Maxi” pomoże to zweryfikować w pełen humoru sposób.

więcej »

Krótko o grach: Asasyni warci wielbłąda
Miłosz Cybowski

13 II 2021

„Pięć Klanów” to gra, którą swego czasu reklamowano jako przeciwieństwo bardziej klasycznych planszówek: zamiast dokładać pionki na modułową planszę, główna mechanika polega na zabieraniu tychże. I, trzeba przyznać, ta innowacja sprawdza się tutaj bardzo dobrze.

więcej »

Podróż na tropikalne wyspy
Agata Hanak

16 I 2021

Papua-Nowa Gwinea jest wyspiarskim państwem Oceanii. To egzotyczne miejsce stało się inspiracją do stworzenia gry, w której będziemy musieli budować mosty, aby połączyć ze sobą rozproszone terytoria.

więcej »

Polecamy

Testowanie szczepionki na wirusa?

Online:

Testowanie szczepionki na wirusa?
— Wojciech Gołąbowski

Manewrowanie atomem
— Wojciech Gołąbowski

Puzzle jako pomoc dydaktyczna
— Wojciech Gołąbowski

Sprzątaczka zamiast Magazyniera?
— Wojciech Gołąbowski

Nie tylko dla szachistów
— Miłosz Cybowski

Z dna w górę arytmetycznej dżungli
— Wojciech Gołąbowski

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Asasyni warci wielbłąda
— Miłosz Cybowski

Artefakt albo psikus
— Miłosz Cybowski

O jedną księgę za daleko
— Miłosz Cybowski

Czy Hokusai byłby dumny?
— Miłosz Cybowski

Zamki z kości
— Miłosz Cybowski

Tylko dla dwojga
— Miłosz Cybowski

Niepokojąco niepotrzebne
— Miłosz Cybowski

Każda pora jest dobra
— Miłosz Cybowski

Mała rzecz, a cieszy
— Miłosz Cybowski

Nie tylko Mars i Wenus
— Miłosz Cybowski

Tegoż twórcy

Liczy się tylko szmal
— Jacek Jaciubek

Ci wspaniali geniusze i ich szalone wynalazki
— Bartosz Hornik

Tegoż autora

Do księgarni marsz: Marzec 2021
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek

Droga na pewno ma kres
— Miłosz Cybowski

Sześć światów Hain: Świat trzeci
— Miłosz Cybowski

Władza wszystko tłumaczy
— Miłosz Cybowski

Gruziński rozmach, ormiańska powściągliwość
— Miłosz Cybowski

Ten okrutny XX wiek: Buduj z Hitlerem
— Miłosz Cybowski

Ten dziwny wiek XIX: Wierność skrzywdzonym
— Miłosz Cybowski

Karty superbohaterów
— Miłosz Cybowski

Układ Słoneczny to za mało
— Miłosz Cybowski

Sześć światów Hain: Świat drugi
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.