Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹Pewnego razu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPewnego razu
Data produkcji19 maja 2010
Wydawca Hobbity.eu
EAN5901549179002
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Wspólna bajka
[„Pewnego razu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na wstępie ostrzegam: „Pewnego razu” doprowadza czasem do łez i awantur – gdy po n-tej rozgrywce dzieci błagają „jeszcze”, a rodzice spoglądając na zegarek, z przerażeniem konstatują, że kilka godzin wcześniej zgodzili się na „ten jeden raz, gdy będziecie już w piżamkach, na dobranoc”.

Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Wspólna bajka
[„Pewnego razu” - recenzja]

Na wstępie ostrzegam: „Pewnego razu” doprowadza czasem do łez i awantur – gdy po n-tej rozgrywce dzieci błagają „jeszcze”, a rodzice spoglądając na zegarek, z przerażeniem konstatują, że kilka godzin wcześniej zgodzili się na „ten jeden raz, gdy będziecie już w piżamkach, na dobranoc”.

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity.eu za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

‹Pewnego razu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPewnego razu
Data produkcji19 maja 2010
Wydawca Hobbity.eu
EAN5901549179002
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Pewnego razu” wciąga. Mocno. Zasady gry są tak krótkie, że do instrukcji dołączono bajkę, by zapełniła kolorową kartkę. Co więcej, gra jest słusznie kierowana do dzieci od lat trzech – to znaczy takich, które są już w stanie wysławiać się zdaniami. Bo ze zrozumieniem zasad owe maluchy poradzą sobie bez problemu.
Jakie to zasady? Każdy z graczy (od dwóch do czterech) wybiera sobie planszę ze zwierzątkiem – osiołkiem, krówką, zajączkiem lub świnką – z których każdy ma sobie przypisany pewien kolor. Zwierzątka chcą się już położyć spać, ale mają problem: nie chciało im się posprzątać po całym dniu zabaw i w tym całym bałaganie nie potrafią odnaleźć swoich piżamek, misiów, pantofli i szczoteczek do zębów. Trzeba im pomóc… W płóciennym woreczku znajduje się 40 kartonowych żetonów w czterech kształtach: okrągłym, owalnym, kwadratowym lub prostokątnym (po dziesięć z każdego). Graczom wiadomo, że szczoteczki są na żetonach owalnych, misie – okrągłych, góry i doły piżam zaś odpowiednio na prostokątach i kwadratach. Pantofle z kolei dla każdego z czworga przyjaciół widnieją na innej figurze. Mamy więc 4 razy 5, to jest 20 żetonów z akcesoriami potrzebnymi do pójścia spać… a cała zabawa opiera się o pozostałe kartoniki.
Gracze po kolei wyciągają z woreczka – nie patrząc! – potrzebne im kształty. Czasem trafią na to, co potrzebują oni lub któryś ze współgrających (w tej grze prawie nie ma rywalizacji!), czasem na coś zupełnie „z innej bajki”: a to na dobrą wróżkę, a to na zamek, a to na robota, rakietę, rower, piłkę, żabę w koronie, psa, kota, klauna, całuska, bałwanka i wiele innych. Te żetony są pieczołowicie odkładane na bok, tworząc wspólnego „węża”. Gdy pierwsza osoba zgromadzi – sama lub z pomocą innych graczy – komplet wieczornych akcesoriów, rozpoczyna się druga część zabawy… Tu liczy się już tylko wyobraźnia (i umiejętność wysłowienia się). Gracz ów spoglądając na pierwszy element „węża”, zaczyna snuć opowieść… Kolejny gracz kontynuuje ją, biorąc pod uwagę rysunek z drugiego obrazka. I tak dalej – aż do szczęśliwego zakończenia, które powinno przypaść na żeton ostatni.
Biorąc pod uwagę różnorodność obrazków i realiów (wróżka – robot, rakieta – tipi, klaun – żaba w koronie itd.) oraz niepowtarzalność zdarzeń (nikłe jest prawdopodobieństwo powtórki kolejności „żetonów opowieści” w kolejnej grze), powstają naprawdę niesamowite bajki. Za każdym razem inne. Co więcej – tworzone są przez same dzieci, przez co automatycznie stają się opowieściami cenionymi i lubianymi. Wydawnictwo udostępniło nawet miejsce na zapisanie tych naprawdę wyjątkowych, z sugestią ponownej lektury za lat 10, 15, 20…
„Pewnego razu” jest grą, która nadaje się także nie tyle do podróży, ile do zabrania ze sobą na wycieczkę. Plansza ze zwierzątkiem nie jest – po kilku rozgrywkach – naprawdę konieczna, skoro wystarczy zapamiętać, że potrzebne jest zebranie 5 akcesoriów w tym samym kolorze. Ostatecznie potrzebny jest tylko kawałek miejsca na układanie toru fabuły przyszłej bajki.
Co więcej, gdy po powrocie z wycieczki spoglądamy na zegarek, z niepokojem zauważając, że nasze pociechy już dawno powinny pójść spać, a one wciąż domagają się gry – możemy zaproponować im wariant skrócony: umawiamy się na określoną ilość żetonów, po czym po kolei wyjmujemy je z woreczka i od razu na ich podstawie opowiadamy bajkę1). Przetestowane – działa.
Gra, prócz wspólnej zabawy, daje także inne korzyści. Potrzeba doboru potrzebnego elementu wymusza kształtowanie umiejętności dotykowego rozpoznawania kształtu. Konieczność powiązania bajki z kolejnym obrazkiem rozwija wyobraźnię. Chęć snucia ciągu dalszego opowieści – umiejętność wysławiania się, konstruowania zdań. Zaś brak rywalizacji (wyjęte z woreczka akcesoria innego koloru można przekazać ich właścicielowi) tworzy płaszczyznę porozumienia dla dzieci, które jeszcze nie nauczyły się przegrywać.
Zachodzi pytanie: czy po iluś tam dniach intensywnego grania obcowanie z wciąż tymi samymi 20 żetonami opowieści nie znuży? Czy historie nie zaczną się powtarzać lub wpadać w koleiny? Odpowiedź jest prosta – wystarczą nożyczki, klej, karton i kolorowe czasopismo, z którego można wyciąć kolejne obrazki2). Może zresztą za jakiś czas ujrzymy taki dodatek do „Pewnego razu”…?
koniec
7 lipca 2010
1) Jest to także sposób na grę w więcej niż 4 osoby.
2) Lub zdolności graficzne, by narysować je samodzielnie.

Komentarze

07 VII 2010   13:41:13

U nas w domu ta gra tez jest hitem. Dzieci same przebierają się w piżamę, by wymyślać ze mną naszą własną historyjkę. Co do 20 żetonów bajki, to w instrukcji jest napisane, że na każdym są po dwa elementy obrazkowe np. rower i latawiec. Jeden wykorzystujemy od razu, drugi pozostawiamy na inną historyjkę.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gdy Prząśniczka w Halce wywija Oberka
Wojciech Gołąbowski

17 XI 2019

5 maja 2019 roku obchodziliśmy dwusetną rocznicę urodzin Ojca polskiej opery narodowej, Stanisława Moniuszki. Zagrajmy więc… Moniuszkę? Jeśli potrafimy, owszem. Jeśli jednak w tej materii nie domagamy, rozłóżmy planszę i zagrajmy w „Stanisława Moniuszkę”.

więcej »

Ciężkie życie osadnika
Agata Hanak

9 XI 2019

Kilka tygodni temu w moje ręce trafiła gra „Dice settlers – osadnicy z krwi i kości”, kolejna na polskim rynku, której tematyka dotyczy osadnictwa. Tym razem jest to gra z gatunku 4X czyli „explore, expand, exploit, exterminate”. W tym wszystkim wydajnie pomogą nam kości, których w pudełku jest całe mnóstwo. Jeśli lubicie kostki, zwłaszcza te z niestandardowymi symbolami, to będziecie zachwyceni.

więcej »

Online: Błękit
Miłosz Cybowski

20 X 2019

„Blue” z pewnością należy do szybkich, choć niekoniecznie prostych gier logicznych. W sam raz na kilkunastominutową przerwę.

więcej »

Polecamy

Błękit

Online:

Błękit
— Miłosz Cybowski

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Inne recenzje

Dzień Dziecka: Esensja gra z dziećmi
— Miłosz Cybowski, Alicja Kuciel, Marcin Mroziuk

Gry do plecaka: Familijne wojaże
— Wojciech Gołąbowski, Kamil Sambor

Z tego cyklu

Słów nie rzuca się na wiatr
— Marcin Mroziuk

Wszystko się może zdarzyć
— Joanna Kapica-Curzytek

To nie jest bajka
— Marcin Mroziuk

Królewna na scenie
— Marcin Mroziuk

Guzik szczęścia
— Marcin Mroziuk

Każdy pies może być wyjątkowy
— Marcin Mroziuk

Skarby ukryte w ziemi
— Marcin Mroziuk

Wszystkie sekrety geografa
— Marcin Mroziuk

Przyjaźń i ochrona środowiska
— Marcin Mroziuk

Bukiet godzien podziwu
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

A pamiętacie…: Całuski dla mnie
— Wojciech Gołąbowski

Gdy Prząśniczka w Halce wywija Oberka
— Wojciech Gołąbowski

Z drugiej strony sutanny
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o książkach: Nie jedzcie bajkowych kucyków
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: A Śląsk wciąż nieznany…
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Detektywi wiecznie żywi
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: …i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Z armaty w rycerza
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.