Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹Zeno Clash›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZeno Clash
Data produkcji21 kwietnia 2009
Producent ACE Team
Dystrybutor CD Projekt
CyklTopSeller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

W koszmarnym śnie Hieronima Boscha
[„Zeno Clash” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Zeno Clash” opowiada historię Gatha, członka pewnej dysfunkcjonalnej rodziny wyjętej wprost z obrazów Hieronima Boscha. A czyni to rzucając bohatera w brutalną walkę wręcz w okrutnie pięknym świecie Zenozoiku.

Damian Ornaf

W koszmarnym śnie Hieronima Boscha
[„Zeno Clash” - recenzja]

„Zeno Clash” opowiada historię Gatha, członka pewnej dysfunkcjonalnej rodziny wyjętej wprost z obrazów Hieronima Boscha. A czyni to rzucając bohatera w brutalną walkę wręcz w okrutnie pięknym świecie Zenozoiku.

‹Zeno Clash›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZeno Clash
Data produkcji21 kwietnia 2009
Producent ACE Team
Dystrybutor CD Projekt
CyklTopSeller
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Gatha poznajemy podczas ucieczki przed swym rodzeństwem, pragnącej śmierci swojego brata za to, co zrobił Ojcomatce. Owa głowa rodziny to humanoidalny stwór zdający się być połączeniem człowieka, strusia i pawia w jednej wielkiej kochającej swe dzieci mieszance. Niepokorny syn poznał sekret Ojcomatki, którego ta strzegła przed swymi dziećmi ze wszystkich sił – przez co zostaje wygnany z rodzinnego gniazdka, zwanego Hastledom.
Rozgrywka „Zeno Clash” skupia się na bardzo brutalnej walce wręcz z elementami first person shootera. Sama walka przypomina to, co widzieliśmy w „The Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay”, bez elementów skradanki. Z większością przeciwników walczymy wręcz, używając ciekawego systemu ciosów, bloków i kombosów. Do dyspozycji mamy też nie za duży, ale dość oryginalny w swym wyglądzie i działaniu arsenał broni. Od czasu do czasu spotykamy się z przeciwnikami, którym ani nasze pięści, ani broń palna nie robią żadnej krzywdy – wtedy łapiemy za pałkę i pokazujemy naszemu oponentowi, jak takie spory rozwiązywało się w epoce kamienia łupanego.
Akcja przedstawiona jest dwutorowo. Na pierwszym planie mamy aktualne wydarzenia, głównie polegające wpierw na ucieczce z Hastledomu, a następnie powrotu do niego. Przeplatane to jest retrospekcjami, w których bierzemy czynny udział – a którymi nasz bohater wyjaśnia swej towarzyszce Deadrze (o tak! jest i niewiasta o czystym sercu!) jak doszło do jego wygnania. Dostępna jest także wieża wyzwań, tryb challenge, w którym walcząc z coraz silniejszymi potworami, wspinamy się po wieży prowadzącej do bossa danego poziomu. Wyniki z wieży wpisywane są do rankingu serwisu Steam – co daje nam możliwość chwalenia się tym, jak szybko potrafimy klikać myszką.
Najpyszniejszym ciachem zaserwowanym nam przez twórców „Zeno Clash” jest jednak świat Zenozoiku, który przyjdzie nam przemierzać. Postacie i stwory inspirowane – a niektóre wprost wyjęte z obrazów Hieronima Bosha, budynki wyglądające na projektowane przez Gaudiego po absyncie, lokacje zapierające dech w piersiach swą oryginalnością gwarantują, iż strona wizualna i cały koncept „Zeno Clash” jeszcze długi czas będzie tłem waszych sennych koszmarów.
Z wad – rzuca się w oczy wiekowość silnika Source, o który oparto grę. Minusem jest także niewątpliwie krótkość rozgrywki: grę udało mi się ukończyć w zaledwie jedno popołudnie. Pozostawiło to wielki niedosyt atrakcji, jakie zapewnia okrutnie piękny świat Zenozoiku.
koniec
9 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Mała rzecz, a cieszy
Miłosz Cybowski

16 V 2019

„Preludium” to najmniejszy z dotychczasowych dodatków do „Terraformacji Marsa”, ale nie dajcie się zwieść – kilkadziesiąt dodatkowych kart poważnie modyfikuje i przyspiesza rozgrywkę.

więcej »

Krótko o grach: Nie tylko Mars i Wenus
Miłosz Cybowski

15 V 2019

Nie wiem do końca, co myśleć na temat „Kolonii”. Z jednej strony dodatek ten wprowadza o wiele więcej ciekawych rozwiązań niż „Wenus”, ale z drugiej strony znacząco zaburza balans rozgrywki.

więcej »

Krótko o grach: Nowa, lepsza „Machina”
Miłosz Cybowski

14 V 2019

Bardzo wiele elementów „Gizmos” przywodzi na myśl leciwą „Machinę”. I nawet jeśli grze brakuje tego samego klimatu, którym charakteryzowała się jedna z pierwszych gier Wydawnictwa Portal, to jest to wciąż tytuł wart uwagi.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.