Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Po drugiej stronie koszmaru

Esensja.pl
Esensja.pl
Umysł człowieka jest zagadką, którą ludzkość stara się rozwiązać od wieków. Samo jestestwo jest tak wielką tajemnicą, iż powstały niezliczone teorie próbujące odpowiedzieć na pytanie gdzie je umieścić, dlaczego człowiek trwa w tym świecie oraz jak go postrzega. Artyści wielokrotnie próbowali uśpić zdrowy rozsądek swoimi fantastycznymi wizjami, w których świat stawał do góry nogami i wydawał się snem udręczonego umysłu. Właśnie w takich realiach przyjdzie nam kreować świat w „Kiedy rozum śpi”.

Fred Hicks
‹Kiedy rozum śpi›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKiedy rozum śpi
Tytuł oryginalnyDon't Rest Your Head
Data produkcji2009
Autor
Producent Evil Hat Productions
Wydawca Portal Games
ISBN978-83-60525-18-0
Info100s.
Cena35,–
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Od dawna nie byłem tak mile zaskoczony przez polskiego wydawcę. Otrzymałem podręcznik prosto i schludnie wydany, bez większych potknięć językowych oraz, co ważne, zrozumiały i całkiem wciągający. Od pewnego czasu chodziła za mną myśl, że się mocno „postarzałem” i „zgrzybiałem” jako erpegowiec. Lektura większości książek związanych z RPG wydawała mi się batalią i torturą, w której czytelnik musi się bronić przed babolami w składni, licznymi powtórzeniami i zdaniami, które nadają się do „cyrku dziwactw” językowych.
„Kiedy rozum śpi” odebrałem bardzo pozytywnie. Szata graficzna, mimo że nieskomplikowana, pasuje do klimatu, nie męczy oczu i komponuje się z tekstem. Tłumaczenie wydaje się zgrabne i zrozumiałe. Już sam początek znajomości z podręcznikiem wydał mi się niezwykle udany. Jednak nie można oceniać książki po okładce… zazwyczaj. W tym wypadku sama treść podręcznika jest równie przyjemna co oprawa. Ba, jestem skłonny powiedzieć, że mnie wciągnęła i, co dziwne, chętnie powtórzę lekturę w bliższej lub dalszej przyszłości. Rozkład książki jest logiczny i powoli wprowadza nas w zasady, zdawkowo wspominając o świecie. Jest to jednak na tyle ciekawe, że czytelnik śledzi z zainteresowaniem mechanikę1). Dopiero po zapoznaniu się z nią i stworzeniu postaci, dowiemy się, jak ułożyć scenariusz i go poprowadzić. Więcej na temat kwestii mechanicznych systemu znajdziecie w recenzji Miłosza.
Po lekturze tej logicznej całości mogę śmiało stwierdzić, iż gra ta jest – genialna. Dostajemy w tym podręczniku wszystko, czego potrzeba. Co dziwne, myślę, że niewprawieni gracze mogliby szybko pojąć ideę RPG dzięki temu jednemu systemowi. Gra kładzie nacisk na opowiadanie historii, na to, by świat był tworzony z udziałem graczy, a nie na to, by cała odpowiedzialność spoczywała na barkach mistrza gry.
W „Kiedy rozum śpi” wcielamy się w osoby cierpiące na bezsenność. Właśnie stan umysłu wywołany brakiem snu jest tym, co stanowi sól gry. To brak snu otworzył wrota do Szalonego Miasta – scenerii, gdzie ma miejsce rozgrywka. Jest to miejsce „po drugiej stronie lustra”, wydaje się zapomnianymi zakamarkami ludzkiego umysłu, gdzie koszmary i potwory spod łóżka rządzą, a ludzie, którzy nie poddają się ich władzy, są obiektem polowań. Ten niezwykły klimat majaków niczym z „Golema”, zmieszanych z wrażeniem zaszczucia, połączony z dziwnością rodem z „Alicji w krainie czarów” ujął mnie jak zapach świeżo zmielonej kawy o poranku. W dodatku klimat ów stał się natchnieniem do wielu pomysłów. Co jeszcze ciekawsze, sam podręcznik zasypał mnie ogromną ilością koncepcji zarówno na postacie tła, jak i na bohaterów.
Kolejnym aspektem, który wielce mi odpowiada, jest to, iż sam podręcznik nakłania do prowadzenia sesji w sposób charakterystyczny dla Indie – aby gracze przejmowali inicjatywę w opisach swych poczynań i akcjach, które wykonują. Sam stosowałem już podobne zabiegi, prowadząc standardowe sesje. Wszystko jest tu na tyle naturalnie wyjaśnione, iż nie da się oprzeć pokusie wypróbowania tego typu rozgrywki (zakładając, że jeszcze się takich elementów nie wprowadzało).
Biorąc do rąk „Kiedy rozum śpi”, podchodziłem do tego z dystansem. Marazm RPG-owy, jaki mnie dopadł, nie sprzyjał sięganiu po coś nowego, a raczej zachęcał do trzymania się wypróbowanych systemów. Zresztą w owy stan w jakimś stopniu wpędziło mnie kilka podręczników. Ta przygoda z Indie okazała się jednak wielce owocna i rozbudziła na nowo chęć do gry. Ów iście Lovecraftowski pomysł ujął mnie na tyle, że poczułem napływ siły, by wznowić zabawę w RPG. Sama recenzja długo we mnie dojrzewała, ponieważ pisanie o czymś, co się wyjątkowo spodobało, jest trudne z racji tego, iż nie da się utrzymać dystansu do produktu.
Ciężko mi znaleźć jakieś potknięcia czy coś, co mogłoby mi się nie spodobać w tym systemie. Właściwie zazwyczaj cenię system za sam pomysł, a ten jest fenomenalny i równie dobrze przekazany. Także mechanika, mimo że niektórym może wydać się kulejąca, dla mnie nie stanowi jakiejś większej przeszkody, szczególnie gdy wspiera założenia systemu. Samo wydanie również wygląda na dość porządne. Układ stron, tłumaczenie i brak poważniejszych literówek jest wielkim plusem dla Portalu, który wykonał naprawdę dobrą robotę. Grę polecam wszystkim amatorom narratorskich systemów i klimatu z pogranicza koszmarów, a także tym, którzy uwielbiają egzystencjalizm i ezoterykę.
koniec
10 marca 2010
1) Która w większości innych systemów jest najnudniejszą częścią podręcznika.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Dywersyfikacja i wstrzemięźliwość
Wojciech Gołąbowski

6 IV 2018

„Kiedy powiem sobie: dość”, śpiewała Agnieszka Chylińska z zespołem O.N.A. w połowie lat 90. Dwadzieścia lat później wydawnictwo Bard wydało grę Reinera Knizii „Geniusz: GO!”, w której wygrywa ten, kto potrafi powiedzieć „dość” w odpowiednim momencie.

więcej »

Z aparatem przez dżunglę
Agata Hanak

2 I 2018

Kostaryka to niewielkie państwo w Ameryce Środkowej liczące sobie niecałe pięć milionów mieszkańców. Jak na karaibski kraj przystało jest tam bardzo ciepło i wilgotno (w niektórych rejonach pada cały rok), co sprzyja faunie. Właśnie do podróży do dżungli na bezkrwawe, bo z aparatem fotograficznym, łowy nawiązuje gra zatytułowana własnie „Kostaryka”.

więcej »

Szybko myśl, szybko mów
Agata Hanak

2 XII 2017

„Szybkie słówka”, to kolejna na naszym rynku gra testująca refleks i myślenie na czas. Czy przy szybko przesypującym się piasku klepsydry będziemy w stanie wymyślić właściwe słowa, nie powielając przy tym odpowiedzi przeciwników?

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Inne recenzje

Sen bez koszmarów
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

W trzy lata do potęgi
— Kamil Sambor

Innowacyjny rozwój gry karcianej
— Kamil Sambor

Wojna z prawdziwym rozmachem
— Kamil Sambor

Zbuduj, zasiedl, wymrzyj
— Kamil Sambor

Fantastyczna menażeria
— Kamil Sambor

Noc w muzeum
— Kamil Sambor

Groooaaarrr… nom… nom…
— Kamil Sambor

Samotność poza planszą
— Kamil Sambor

Sese Seko Mobutu vs Moise Czombe
— Kamil Sambor

Uduchowiona logika
— Kamil Sambor

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.