Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CLXXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Hobbity.pl DriveThruRPG.com Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

growe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Reiner Knizia
‹Polowanie na robale›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na robale
Autor
Wydawca Egmont
Info2-7 graczy, od 8 lat
Cena49,
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Mała Esensja: Z ochotą na pieczyste
[Reiner Knizia „Polowanie na robale” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyszła wiosna i wiele osób zaczyna wychylać nosy na zewnątrz, z nadzieją oczekując sezonu grillowego – kiedy to będziemy mogli spędzać czas na świeżym powietrzu, zajadając się przyrządzonymi specjałami. To samo dotyczy zwierząt. Po zimie spędzonej przy samym ziarnie chyba każda szanująca się kura będzie chciała sięgnąć po smakowitą porcję pieczonych „Robali”.

Justyna Lenda

Mała Esensja: Z ochotą na pieczyste
[Reiner Knizia „Polowanie na robale” - recenzja]

Przyszła wiosna i wiele osób zaczyna wychylać nosy na zewnątrz, z nadzieją oczekując sezonu grillowego – kiedy to będziemy mogli spędzać czas na świeżym powietrzu, zajadając się przyrządzonymi specjałami. To samo dotyczy zwierząt. Po zimie spędzonej przy samym ziarnie chyba każda szanująca się kura będzie chciała sięgnąć po smakowitą porcję pieczonych „Robali”.

Reiner Knizia
‹Polowanie na robale›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPolowanie na robale
Autor
Wydawca Egmont
Info2-7 graczy, od 8 lat
Cena49,
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Mimo wielkości pudełka znajdziemy w nim jedynie sześć kości i szesnaście kafelków przypominających domino. Nie dajmy się zwieść temu pozornemu ubóstwu. Gra zapewnia dużo śmiechu i rozrywki, gdy jako kury zaczynamy sobie wyrywać tytułowe robale.
Kostki są o tyle różne od tradycyjnych, że zamiast szóstki przedstawiony jest wizerunek robala (ma on wartość 5). Jeśli chodzi o kafelki, dzielą się one na połowy: na jednej mamy wartość liczbową (od 21 do 36), a na drugiej porcję pieczonych robali (od 1 do 4). Przygotowanie do gry polega na wystawieniu wszystkich porcji robali na ruszcie – reprezentowanym przez kafelki w rzędzie (od wartości najniższej do najwyższej). Następnie każdy gracz w swojej turze może wykonać kilka rzutów kośćmi. Aby upolować przysmak, wynik rzutów musi zawierać co najmniej jeden obrazek robala, a suma wszystkich kości określa, która porcja pieczystego nam przysługuje.
Zliczanie odbywa się następująco. Po każdym rzucie gracz musi odłożyć na bok kości z wybraną wartością (np. wszystkie dwójki czy też wszystkie robale). W kolejnych rzutach może on odkładać tylko jeszcze nie użyte wartości. Gracz może wykonywać rzuty do czasu, kiedy sam zrezygnuje albo jego rzut okaże się nieważny, ponieważ nie będzie już możliwości odłożenia kolejnych kostek. W przypadku zrezygnowania gracz kończy swą turę i – jeśli rzut mu na to pozwala – może wziąć z rusztu porcję robali określoną przez sumę oczek. W przeciwnym razie, tzn. kiedy gracz był zbyt zachłanny, zaryzykował i „spalił” rzut, musi oddać ostatnio zdobyty smakołyk na jego miejsce z powrotem do puli, a ponadto odwrócić w niej porcję o najwyższej wartości obrazkiem do dołu (będzie już niedostępna do końca gry). Gracze układają zdobycze przed sobą w formie stosu. Gdy gracz wyrzuci sumę, która wskazuje na robala posiadanego przez innego zawodnika, może mu go wyrwać, jak przystało na kurę.
„Polowanie na robale” to dość zabawna i bardzo dynamiczna gra. Jest prosta i pod okiem dorosłych nawet młodsze dzieci poradzą sobie z liczeniem w rozgrywce. Nie jest ona jednak wolna od wad. Po pierwsze trudno uzyskać wyższe wartości porcji robali, co często prowadzi do zapętlenia i wyrywania sobie przez graczy tylko jednego smakołyku, który przechodzi z rąk do rąk. Ponadto nie jest to rozrywka nadająca się na wiele godzin. Niemniej, jedna partyjka może towarzystwo rozruszać i zachęcić do innych gier.
koniec
29 marca 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o grach: Mała rzecz, a cieszy
Miłosz Cybowski

16 V 2019

„Preludium” to najmniejszy z dotychczasowych dodatków do „Terraformacji Marsa”, ale nie dajcie się zwieść – kilkadziesiąt dodatkowych kart poważnie modyfikuje i przyspiesza rozgrywkę.

więcej »

Krótko o grach: Nie tylko Mars i Wenus
Miłosz Cybowski

15 V 2019

Nie wiem do końca, co myśleć na temat „Kolonii”. Z jednej strony dodatek ten wprowadza o wiele więcej ciekawych rozwiązań niż „Wenus”, ale z drugiej strony znacząco zaburza balans rozgrywki.

więcej »

Krótko o grach: Nowa, lepsza „Machina”
Miłosz Cybowski

14 V 2019

Bardzo wiele elementów „Gizmos” przywodzi na myśl leciwą „Machinę”. I nawet jeśli grze brakuje tego samego klimatu, którym charakteryzowała się jedna z pierwszych gier Wydawnictwa Portal, to jest to wciąż tytuł wart uwagi.

więcej »

Polecamy

Ale jak to: zablokowane?

Online:

Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Muzyka porywająca polskie serca
— Marcin Mroziuk

Wielki plusk
— Marcin Mroziuk

Na wakacje!
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Grześ został pisarzem
— Marcin Mroziuk

Straszny listonosz i ptasi posłańcy
— Marcin Mroziuk

Zło dobrem zwyciężaj
— Marcin Mroziuk

Wiecznie zapatrzony w niebo
— Marcin Mroziuk

Czym skorupka za młodu nasiąknie
— Marcin Mroziuk

Wszystko widzę jako sztukę w Białymstoku
— Galeria Arsenał

Kiedy dom staje się pułapką
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Logiczna zmiana nastroju
— Marcin Mroziuk

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Dla wytrwałych
— Miłosz Cybowski

Uczłowieczanie przez granie
— Marcin Mroziuk

Łupieżcza wyprawa
— Jacek Jaciubek

W poszukiwaniu liczby doskonałej
— Miłosz Cybowski

Moje ping jest lepsze niż twoje pang
— Miłosz Cybowski

Małpki cokolwiek niemrawe
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieprzyjacielskie porachunki
— Jakub Małecki

Co tym razem rzucili?
— Justyna Lenda

Tegoż autora

Rok na 102: Weekend na KARToflisku (I)
— Miłosz Cybowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

To, czego nie widać na powierzchni
— Justyna Lenda

Alfheim Daily #13
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Alfheim Daily #12
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Alfheim Daily #11
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Alfheim Daily #10
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Solidne fundamenty to podstawa
— Justyna Lenda

Od Kolumba do Columbo w 30 sekund
— Justyna Lenda

Czy czarne pidżamy istnieją?
— Justyna Lenda

Kiedy wpadniesz na żyłę złota, drąż dalej!
— Justyna Lenda

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.