dzisiaj: 2 lipca 2022
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1301 »

Według aktualnego stanu nie będzie kolejnego sezonu. Trzeba jednak przyznać, że producenci starają się przejść do innego wydawcy.


Joanna Kapica-Curzytek, 01-07-2022 11:04:
@Marcin To w myśl zasady: nigdy nie mów: "nigdy". A jeśli chodzi o to, co znajdziemy w książce, spoilerować nie będę, proszę się przekonać samemu ;-)

Marcin, 27-06-2022 22:27:
No, no - nie spodziewałem się, że pani Joanna sięgnie po Mastertona. Czyżby tym razem autor zrezygnował z seksu i flaków?


Paweł.M., 27-06-2022 16:50:
>na tym poletku Krajewski jest przecież mistrzem<
Plotki o jego mistrzostwie są zdecydowanie przesadzone.


Beatrycze, 27-06-2022 13:51:
Na mnie "Narrenturm "sprawił wrażenie książki napisanej głównie po to, by Sapkowski mógł sie pochwalić, że zrobił research o epoce i powplatać trochę wyrażeń w językach obcych. No i Reynewan był chybionym pomysłem na głównego bohatera.
A już myślałem, że tylko ja miałem kłopot z trylogią husycką. Zmęczyłem pierwszy tom (dla mnie cała treść, to "chłopak przespał się z niewłaściwą dziewką i ucieka") i darowałem sobie resztę. ;)

El Lagarto, 27-06-2022 00:38:
Ciekawe, bo ja też trylogii husyckiej nie doczytałem... Tyle, że zaliczyłem dwa tomy. "Żmija" ma nędzną opinię, ale dla mnie była całkiem niezła, choć to nie Wiedźmin. Lubię orientalne klimaty.
Sapkowski nawet jak ma słabsze kawałki, to i tak są one napisane barwnym językiem, a postacie mają w sobie to coś. W przypadku trylogii husyckiej miałem jednak wrażenie, że nie czytam powieści, tylko ciąg skeczy przeplatanych bijatykami... Napisane dobrze, ale coś nie pykło...
"Sezon burz" smakował trochę jak dobrze przyrządzony, ale odgrzewany kotlet. Złe to nie było, ale w ustach się nie rozpływał.
Borges wielkim pisarzem jest, niezależnie czy się komuś jego opowiadania podobają, czy nie... ;-)

Beatrycze, 26-06-2022 22:36:
Ja wiem, czy Sapkowski... Wiedźmin był super (wyjąwszy "Panią jeziora"), z trylogii husyckiej przeczytałam tylko tom pierwszy, wynudził mnie setnie, potem była "Żmija", której fragmenty już wystarczyły, bym wiedziała, że po to nie sięgnę. Napisany po latach "Sezon burz" był już słaby w porównaniu z wcześniejszymi książkami o Geralcie.
Borgesa dostałam w prezencie dwa tomy opowiadań - jeden był nawet ciekawy, drugi już zmęczyłam.
To prawda, że Le Guin pisała równo, choć też zdarzały jej się rzeczy jeszcze lepsze i rzeczy nieco słabsze.

El Lagarto, 26-06-2022 19:05:
>większość autorów ma jedną, dwie książki wybitne, kilka średnich >a cała reszta to niestety podkładki pod atrament z zaliczek i >faktur.
@freynir mylisz się. Większość autorów nie ma ani jednej książki wybitnej... ;-)
A tych nielicznych co piszą/pisali świetnie albo dobrze i równo na poletku fantastyki jest może nie na pęczki, ale całkiem sporo: Tolkien, Wells, Poe, Dick, Lem, Strugaccy, Le Guin, Vonnegut, Borges, Sapkowski... Oczywiście prawie wszystkim zdarzają się słabsze teksty.
Mnie osobiście "Pieśń oberżysty" wynudziła, a "Ostatni jednorożec" się mi podobał (jedno i drugie przed laty), ale nie na tyle, żeby zostawić jakiś trwały ślad w psychice jak paru innych autorów fantasy.

Beatrycze, 25-06-2022 23:05:
@Miłosz - dzięki za informację, to chyba się skuszę na nie, akurat w przyszłym tygodniu będę sobie zamawiać (inna sprawa, że stosik do przeczytania już jest wysoki - ale ostatnio akurat jest więcej interesujących mnie premier, to wolę kupić, póki pamiętam).


Beatrycze, 25-06-2022 23:01:
Rzeczywiście bardzo fajne prace.
Lubię, kiedy w pracach widać wyraźne autorskie piętno.


Miłosz, 25-06-2022 19:59:
Moje fantastyczne lektury są na tyle zróżnicowane, że nie jestem pewien, czy mam jakiegoś autora, którego czytałbym na tyle dużo, żeby móc potwierdzić lub zaprzeczyć Twojemu spostrzeżeniu. (No dobra, Erikson i McDonald, ale obaj faktycznie piszą nierówno, choć regularnie na poziomie, który zadowala moje gusta.)
Beatrycze, "Ptaki" uważam za znakomite, solidna 80% (do recenzji jeszcze nie siadłem, ale pewnie wezmę się na to za dniach).
Freynir, aż tak źle chyba nie jest, choć przyznaję, że sięgam po kolejne odsłony raczej z przyzwyczajenia niż faktycznego zainteresowania. (Zresztą, całe linie wydawnicze Maga ostatnio są tak prowadzone, że nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, a wydawca zdaje się głuchy na wszelkie głosy krytyki.)

freynir, 25-06-2022 19:28:
Nie chciałbym generalizować, więc przymajoruje– po tej ilości książek, którą w swoim dotychczasowym życiu przeczytałem (tak uprę się na ilość, nie liczbę, myślę że można je jak akta– mierzyć w m.b.) również stwierdziłem, że poza nielicznymi wyjątkami większość autorów ma jedną, dwie książki wybitne, kilka średnich a cała reszta to niestety podkładki pod atrament z zaliczek i faktur.
Co do serii UW– przypomina mi "Fantastyka Poleca", póki miał nad tym jakąś kontrolę Parowski, wychodziły ciekawe pozycje, potem coś chyba poszło nie tak.

Co za koszmarny bazgroł na okładce, że tez ludzie to kupują, tym bardziej, że tyle swietnych komiksów ostatnio wychodzi, wystarczy zresztą zerknąć na top 10 Esensji za maj...

Recenzja zachęcająca do lektury, ale okładka wręcz odpycha. Jak zresztą prawie wszystkie filmowe okładki. Nie wątpię, że z marketingowego punktu widzenia one się wydawcom opłacają, bo inaczej by ich nie używali, ale w moim przypadku jest dokładnie na odwrót.


Achika, 24-06-2022 20:34:
Najbardziej podobają mi się "Inne brzegi". Ale we wszystkich jest jakiś specyficzny nastrój, trochę bajkowy, trochę niesamowity.


Achika, 24-06-2022 20:32:
Ta "świeczka" super!


Beatrycze, 22-06-2022 23:37:
Mnie się bardzo podobała "Pieśń karczmarza/oberżysty" i opowiadania z tego samego uniwersum "Olbrzymie kości" (ale były wydane dawno temu, więc miałam je z biblioteki), niezłych było także kilka opowiadań z rozmaitych antologii.
Natomiast wychwalany przez wielu "Ostatni jednorożec" jakoś mnie nie porwał (i tak był ładniej napisany niż "W Kalabrii").
Swoją drogą czytałam recenzje innych książek Beagle'a - bardzo krytycznych. Więc chyba po prostu pisze nierówno.
Zresztą powiem Ci, że mam czasem takie wrażenie, że spośród tych pisarzy, którzy naprawdę coś świetnego napisali, większości trafiła się w ten sposób jedna książka/cykl, czasem kilka, a reszta już prezentuje się gorzej.
A czytał ktoś może "Ptaki, które zniknęły" z UW? Bo kusi mnie, ale przyznam, że kilka kiepskich pozycji zniechęciło mnie do nowszych książek z serii UW.


Beatrycze, 22-06-2022 23:31:
:) Zapraszam!


Miłosz, 21-06-2022 22:32:
Dobieram swoje lektury dość losowo, więc nie znasz dnia ni godziny;-)
Jeśli dobrze kojarzę, było to moje pierwsze spotkanie z autorem i myślę, że w zupełności mi wystarczy. To nie jest ten realizm magiczny, który by mi odpowiadał.

1 2 3 1301 »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.