dzisiaj: 12 listopada 2019
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

komiksowe (wybrane)

więcej »

growe (wybrane)

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 159 160 161 162 163 166 »

Rutkowski 8)


Marcin, 22-03-2010 07:16:
Oj, skrót od postscriptum pisze się bez kropek:
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629580

neutko? http://kopalniawiedzy.pl/plec-brak-oficjalne-certyfikat-potwierdzenie-Norrie-May-Welby-Australia-Nowa-Poludniowa-Walia-9927.html

ale dlaczego tylko do męskiej?
\\\" Z lekturą jego książki jest trochę tak jak z oglądaniem zjawiskowo pięknej kobiety. Otóż mogłaby ona siedzieć na krześle i pić kawę, a i tak nigdy nie znudziłoby nam (tzn., odwołuję się tutaj do męskiej części czytelników) się jej oglądanie.\\\" bardzo ładne porównanie. zachęca do lektury :)

\"a drudzy [bramini] to genetycznie zmodyfikowane dzieci, nowe pokolenie, dorastające dwa razy szybciej i żyjące dwa razy dłużej.\"
Bramini rozwijali się normalnie, tylko starzeli się wolniej. Dwudziestolatkowie byli biologicznymi dziesięciolatkami. Dlatego żyli dwa razy dłużej.

Recenzja zainspirowała mnie do przeczytania.


minuteman, 05-03-2010 14:38:
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych filmów, jakie oglądałem ostatnio i postawię go sobie na półce obok \"Fear and Loathing in Las Vegas\" ;)
gratuluję czytania ze zrozumieniem!

Tomasz, 05-03-2010 10:28:
Już dawno nie było w Esensji tak popkuriozalnej recenzji... Ostatni akapit aż się prosi, by niemal co zdanie kwitować go \"twoją starą na pececie\". Ot, choćby \"ciężko zorientować się, czy autor opowiada o rzeczywistych zdarzeniach, czy raczej tworzy przesadzoną fikcję\" - O RLY? Wuj Gugiel podpowiada http://firstearthbattalion.org/ na ten przykład. Mylenie zamierzeń autora z panarecenzenckimi oczekiwaniami (dobrze, że pan Jakub nie spodziewał się książki o przygodach Conana w Iraku, bo dałby góra 10% ekstraktu...), umiejętności pisarskich autora i tłumacza w czasach, kiedy WAB przestało korzystać z usług redakcji i korekty - no, brawka. Czarna gałka, two thumbs down.


wierzbi, 02-03-2010 22:36:
z Biegunami mnie masz - tego akurat nie czytałem.
Ale z tymi rowerami to chyba nie tak - bo przecież tylko Duszejko jest za zwierzętami, jej przyjaciele już nie. I jeśli to Duszejko opowiada historię, to chyba normalne, że jej poglądy będą najbardziej wyeksponowane, innit?
A czy intryga jest rzeczywiście kiepsko poprowadzona? Sam doceniasz \\\'wcale niezły zwrot akcji\\\' - to mało jak na elementy kryminału?
A czy patrzeć na dzieło z perspektywy autora czy czytelnika - tego pogodzić się chyba nie da. Ja kupuję książkę, jaką napisała Tokarczuk, Ty widać nie kupujesz książki, która Cię nie przekonała.

Daniel, 02-03-2010 18:44:
e tam.
wiesz, to trochę sofistyka - tu spojrzeć tak, tu tak, tutaj na autorkę. idąc Twoim tropem - przyjmijmy, że jestem pisarzem i uwielbiam jazdę na rowerze. wobec tego każdy z moich bohaterów, w każdej scenie, siedzi na rowerze albo się o rower opiera. do sklepu wchodzi również w rowerem, a w każdym sklepie są oczywiście kolejne rowery. rozumiesz, o co mi chodzi?
ukłonem w stronę historii kryminalnych nazywasz pewnie kiepsko prowadzoną intrygę. to już trochę eufemizm:)
a jeśli uważasz, że rzeczywiście literacko jest to bdb i ogólnie 80%, to zabraknie Ci skali dla \'Biegunów\' choćby. serio.

wierzbi, 02-03-2010 13:44:
e tam.
książka jest bardzo dobra jako książka Tokarczuk - jeśli podchodzi się do niej, spodzeiwając się rzeczywiście pełnokrwistego thrillera/kryminału to, fakt, można się zawieść, ale patrząc na to jak tokarczuk urozmaica swoją charakterystyczną twórczość ukłonem (specyficznym) w stronę historii kryminalnych, to wychodzi perełka.
nietrafionym wydaje mi się zarzut o nachalnie moralizujący proekologizm - bo taki miał raczej być w zamierzeniu, patrząc na to, kim jest główna bohaterka, opowiadająca książke z własnej perspektywy. właśnie umiarkowany wydźwięk w takiej sytuacji byłby rażący, bo niespójny.
powieść tokarczuk jak zwykle niemal przekonuje literacko, choćby dzięki autorki umiejętności wykreowania przekonującego świata, który się kupuje w takiej formie, w jakiej jest sprzedawany, nawet jeśli powieść nie przekonuje politycznie, bo główna bohaterka z powodu swojego ześwirowania proprzyrodniczego i astrologicznego nie jest odbierana poważnie.
I, jak w każdej Tokarczuk, mnóstwo małych obserwacji, przy poznawaniu których czytelnik cieszy się, bo sam widzi, że rzeczywiście tak jest.
Co najmniej 80% :)


znawca, 28-02-2010 19:00:
książka słaba nie jest ale niestety trochę nudna a papierowy główny bohater zamiast przerażać raczej irytuje


Kaczor, 25-02-2010 22:07:
Według mnie, świetna książka, wręcz doskonała.
Oczywiście istnieją pewne schematy, chociaż bardziej od babochłopów - Karenira to tylko jedna z przedstawicielek tej uroczej grupy - drażni mnie motyw szlachetnej krwi która po prostu MUSI płynąć w każdym głównym bohaterze. Rzeczywiście Kres robi straszną jatkę, właściwie rozwala niemal wszystko co wcześniej wykreował; bardzo drażniące! W tym samym tomie w którym wprowadza oryginalną rasę sępów, beztrosko opisuje jej zagładę - jeszcze gorzej. A kolejnych częściach też nie jest różowo (późniejsze losy Króla Gór na przykład). Nie pamiętam książki która byłaby dla mnie równie odpychająca i... wciągająca.
Realia świata umieszczone w tle, nie na pierwszym planie to według mnie duży plus, ale najlepsza w tej książce jest wizja Legendy - mitu który wyrasta z człowieka, obejmuje go, otacza, zmienia w coś nowego, w pewnym sensie nieśmiertelnego. A jednocześnie jest deszcz, coraz więcej lat na karku, wrogowie którzy bynajmniej nie uznają fair play i ciągła, niezależna od kogokolwiek Zmiana. Coś świetnego po prostu. (W tym aspekcie \"Grombelardzka legenda\" kojarzy mi się ze \"Złym\" Tyrmanda).


Mistrz świata we wszystkim, 25-02-2010 12:22:
droga aniu, jesteś pusta jak bęben maszyny losującej po zwolnieniu blokady.


Spriggana, 24-02-2010 11:30:
Pozwoliłam sobie poprawić ‘anglikanizm’ na ‘anglicyzm’.
proszę nie mieszać zarzutów do autora recenzji i do korekty! słusznie, kajam się za \"anglikanizm\"
w czwartym akapicie zarzuty są przeciw autorowi (chyba że tłumacz naprawdę coś namieszał w samej treści lub jej nie rozumiał), zarzut przeciw tłumaczowi jest dopiero w przypisie i to dopiero w drugim zdaniu

pierwszy, 24-02-2010 08:26:
Oczywiście czytelnikowi jest trochę wszystko jedno kto zawinił, ale lepiej by było gdyby recenzja nie mieszała tak zarzutów do autora i tłumacza jak w czwartym akapicie.
Pomijam już fakt, że w polszczyźnie powszechniejsze i bardziej zrozumiałe jest wolne od religijnych konotacji słowo \"anglicyzm\".


Einherjer, 19-02-2010 16:58:
Ja tam jestem jak najbardziej za wznowieniem \"Maszyny różnicowej\", w końcu seria uczta wyobraźni ma steampunkowe \"tradycje\" (\"Wieki światła\") ;)

« 1 159 160 161 162 163 166 »

Polecamy

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!

Niekoniecznie jasno pisane:

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.