dzisiaj: 26 września 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXIX

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 2 3 4 155 »


niepewny, 11-08-2018 11:41:
"Przed dwoma laty Marek Krajewski zrozumiał, że eksploatując do granic czytelniczej wytrzymałości postać Edwarda Popielskiego, dotarł do muru."
Panie Sebastianie, a może po prostu przed dwoma laty wydawnictwu W.A.B. wygasły prawa do Mocka i wreszcie Krajewski mógł przestać udawać, że Popielski to coś więcej niż przeniesiony do Lwowa (i do Znaku) Mock?

Na początku nie. Errm... No, i tak finalnie skończył źle, ale nie na ruszcie. ;)

Achika, 10-08-2018 08:09:
"...dotarł do podziemnej cywilizacji, od tysiącleci pozbawionej styczności z powierzchnią, i został tam całkiem ciepło przyjęty"
Znaczy, upiekli go? :-)))))


Beatrycze, 06-08-2018 13:42:
Hmm, ja niestety pamiętam, że w poprzednich tomach literówki były i to w drażniącej ilości. Natomiast tłumaczenie końcówki to istotnie porażka. Generalnie p. Szczepańska jest moim numerem 1 w kategorii "tłumacze fantasy", którzy nigdy tłumaczeniem zajmować się nie powinni" - ponieważ nie zna w stopniu wystarczającym ani języka angielskiego, ani ojczystego.
Tak, z tymi uśmierconymi bohaterami to tak wyglądało, jakby Sanderson uznał, że Skoro Ostatnia bitwa, to ktoś jednak musi zginąć, więc wybierze kilku takich których najmniej lubił (łaskawie zakatrupiał bohaterów parami - żeby nie musieli rozpaczać po stracie bliskich?).
Akurat samo zakończenie historii Randa rozumiem, choć nie wiem, czy takie zamierzał Jordan, tak mi się jakoś kojarzy obraz z trzema królowymi opłakującymi Artura, więc sądziłam, że to się skończy jego śmiercią, ewentualnie informacją że gdzieś tam narodziło się dziecko z jego zreinkarnowaną duszą).
W każdym razie - rozumiem to tak, że Rand zrobił swoje, ocalił świat tak, jak miał to uczynić i w związku z tym uznał, że należy mu się odpoczynek od wielkiej polityki i odpowiedzialności.
A jeśli chodzi o dzieci, to przecież jego kobiety wiedzą o tym, że on żyje. Sam Rand, sądząc z tego ostatniego rozdziału, akurat nie miałby nic przeciwko temu, żeby one mu towarzyszyły. Choć akurat wątpię, by Elayne, czy Aviendha w taki sposób odeszły. Najprędzej Min. Niemniej, dwie rudowłose umieją otwierać portale, więc co to dla nich za problem teleportować się do Randa, gdziekolwiek on się znajdzie.
Ale tak, mam wrażenie, że dużo pomysłów nie zostało wykorzystane, że Jordan chciał na koniec pokazać, że Czarny miał jakiś przewrotny plan. A tu nic - trochę gadania dużymi literami o frazesach. Wiele postaci ginie gdzieś w tle, niektóre kwestie załatwiane są po łebkach, jakby Sanderson miał listę wątków, w przypadku których obiecał sobie spróbować je domknąć choćby trzema zdaniami.
W dużej mierze zgadzam się z autorką recenzji. Świat opisany przez Jordana był piękny, przeogromny i ani przez chwilę nie miałem poczucia, że coś jest robione bez celu. Zresztą Jordan wielokrotnie pokazywał, że każdy ma swoje zadanie do wykonania, że jest pewien "scenariusz" do odegrania przez świat, tylko aktorzy nie do końca wiedzą, co przyjdzie im odegrać - i to mnie osobiście przyciągało do Koła Czasu - świadomość, że każdy wątek znajdzie rozwiązanie oraz ciekawość, jak do tego dojdzie.
Sanderson zepsuł i spłycił całą historię do bólu. Chyba wolałbym szczerze, żeby nikt nie podjął tego działa, aby pozostało ono niedokończone, niż czytać dwie ostatnie książki Sandersona. Pomijam dziesiątki literówek, przejęzyczeń. Pominąć nie mogę chwilami w błędnej pisowni imion postaci, a czasami wręcz nazywanie postaci nie swoimi imionami!!! Fatalne tłumaczenie i beznadziejny skład, które rażą w obliczu poprzednich części, które wydawane były za życia Jordana, gdzie znalezienie jednej literówki na tom było wyzwaniem.
A co do fabuły, zakończenie FATALNE, PŁYTKIE. Bezsensowna śmierć paru bohaterów, jak synowie Morgase, Bryne, Siuan czy nowa Amrylin, której walce o pozycję tyle czasu poświęcił Jordan.
Zwieńczenie historii Randa to jakieś kosmiczne nieporozumienie. Transferował swoją duszę w ciało przeciwnika i w czasie swojego pogrzebu opuszcza wszystkich, którzy go kochają i gotowi byli oddać dla niego życie? Zostawia swoje nienarodzone dzieci??? O CO TU CHODZI?
Czytając Koło Czasu miewałem obawy, że to zbyt obszerne i piękne dzieło, by znalazło satysfakcjonujący koniec. Śmierć R. Jordana zdawała się potwierdzać te obawy. Sanderson dał promień nadziei, który w ostatecznym rozliczeniu okazał się płomieniem palącym to, co stworzył za życia Jordan. Bardzo mi z tego powodu smutno.

Wiem, że to ktoś może uznać za złośliwe pytanie ale czy jest w Niemczech "Pomnik Pomordowanych Polaków"?

@Ugluk
To nie jest zaklinanie rzeczywistości, to jest lewicowa propaganda, oni na serio w to wierzą.
@iljicz
A piwo jest wytworem sprzed kilku tysięcy lat i nadal się trzyma dobrze. A serio - pod koniec XX-go wieku rozpadły się w Europie praktycznie wszystkie państwa wielo-/ponadnarodowe - ZSRR, Jugosławia, Czechosłowacja. W Katalonii zamieszanie, Szkoci co chwila gadają o referendum. Nie kupuję tego co napisałeś, to jest zaklinanie rzeczywistości.

iljicz, 02-08-2018 13:30:
re: ugluk
Pojecie narod jest XIX-wiecznym wytworem, jakos sobie panstwa bez tego radzily.

Beatrycze, 25-07-2018 12:51:
Naprawdę brakuje mi jakiegoś środka. Rozsądku (dochodzę wszakże do wniosku, że rozsądek zawsze był towarem deficytowym ludzkościu, tyle że przejawiało się to na różne sposoby). Tymczasem postawy polaryzują się w absurd, a problemy narastają.
Warto też zastanowić się jakie pranie mózgu zostało nam zafundowane, że pojęcie "naród" zaczyna mieć negatywne konotacje...


badgal, 25-07-2018 07:22:
Edit: po Helsinkach doskonale już widać, czyj jest Joker.

Czy naprawdę osoby o lewicowych poglądach chcą przyjąć WSZYSTKICH chętnych do osiedlenia się w Europie? Przecież w Azji i Afryce takich ludzi jest potencjalnie jakieś kilkanaście milionów. Ludzie, zastanówcie się czasami nad światem jaki chcecie zgotować swoim potomkom. A lęk przed "obcymi" jest jak najbardziej uzasadniony, biorąc pod uwagę, że wywodzą się oni głównie z państw o wysokim analfabetyzmie i szalejącym ekstremizmie religijnym. Do czego taka mieszanka prowadzi widzimy na co dzień w Afganistanie, Pakistanie, Nigerii, Somalii, Libii i wielu innych państwach z których pochodzi wielki procent potencjalnych przybyszy. W tej sytuacji to raczej postawa "kultury powitania" jest irracjonalna i niezrozumiała. Niby oczywiste rzeczy, a w recenzji o tym ani słowa, zamiast tego pochwalny ton i jakieś dziwaczne zbitki słów w rodzaju "biologicznej czystości" (nie wiem czy autorstwa autorki czy może recenzentki). Tu nie o jakąś nie wiadomo skąd wziętą czystość chodzi, a o przetrwanie Niemców jako narodu połączonego wspólna tradycją i historią. Tylko tyle i aż tyle.


mariusz, 08-07-2018 13:37:
ale bełkot


freynir, 05-07-2018 13:05:
Na mnie olbrzymie wrażenie wywarła humoreska z doskonałym środkiem na zwalczanie wojsk nazistowskich, do dzisiaj mam w pamięci:
"Lewantyńczyk spolegliwy..."
Tubleryczkom... ma IMHO miejsce w top ten opowiadan SF wszechczasow. Kocham takie perelki (mozna tu dorzucic np Cordwainera Smithsa) ktore spokojnie moglby zostac napisane w latach 70 przez jednego z mistrzow Nowej Fali mimo ze sa o ponad 20 lat starsze


Sebastian, 04-07-2018 11:43:
Boże, ani razu nie zagrzmiałeś!
No, cytaty nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że to filozof pełną gębą :)

freynir, 03-07-2018 13:01:
Z ciekawości przeszukałem trochę internetów, faktycznie jest doktorem języka polskiego z kilkoma całkiem niezłymi publikacjami (vide http://www.inolp.us.edu.pl/zaklady/zaklad-historii-literatury-poromantycznej/mikolaj-marcela/). Z drugiej strony trafiają się u niego również potworki typu "coach managment" na TEDx Rawa River (https://www.youtube.com/watch?v=5r9Cs5ke608) o zastosowaniu filozofii kaizen w życiu codziennym


Beatrycze, 14-06-2018 22:57:
Tak mi się jakoś wizualnie skojarzyło z bohaterami książki, choć to oczywiście inne postacie:
https://xeyni.deviantart.com/art/Plateau-a-700078208
https://xeyni.deviantart.com/art/Plateau-b-700078415

« 1 2 3 4 155 »

Polecamy

Zły, zły tyranozaur

Kadr, który…:

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.