dzisiaj: 10 grudnia 2019
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 2 3 4 167 »


ender73, 16-11-2019 19:38:
@freynir - Najwyraźniej każdy ma coś na czego punkcie jest lekko przewrażliwiony bo, jak zapewne zauważyłeś, mnie akurat nieco drażni swobodne sprowadzenie kwestii dysleksji do swego rodzaju modnego cwaniactwa doraźnie ułatwiającego "szkolne boje". Zapewne zjawisko nadużywania orzeczeń psychologicznych w tej kwestii istnieje co jednak nie usprawiedliwia wrzucania do jednego worka razem z "podrobionymi" prawdziwych dyslektyków. Wybacz, że się nieco uniosłem - ja też nie traktuję siebie jakoś szczególnie poważnie i nie wiem czy mam jakiekolwiek zalety choćby nieco równoważące me wady. Ale wiem, że choćbym nie wiem jak bardzo się starał pewnych rzeczy nie przeskoczę bo taki akurat już jestem. I pamiętam tego smutnego dzieciaka, któremu przez lata szkoła wydawała się udręką dopóki ktoś nie zauważył, że nie jest wcale "głupi", "leniwy", "nieuważny" itp. tylko pomimo całkiem wysokiej inteligencji pewnych rzeczy nie można od niego wymagać bo przypominałoby to oczekiwanie od daltonisty rozpoznawania kolorów ;) Pozdrawiam :)

freynir, 16-11-2019 17:43:
@ender73-Powiem tak, najczęściej i najchętniej nabijam się sam z siebie. Nie jestem perfekcjonistą, często popełniam głupie błędy, którym mógłbym zapobiec, gdybym pomyślał zamiast działać. Za to jestem lekko przewrażliwiony na nadużywanie tych trzech zespołów do wyjaśnienia wszystkich problemów z nauką. A spowodowane jest to tym, o czym wspomniała Beatrycze- nadużywaniem orzecznictwa psychologicznego w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku.
Z faktyczną dysleksją spotkałem się kilkukrotnie i wiem (przynajmniej ze strony obserwatora), jak ciężko jest komuś takiemu zauważyć np. literówkę.

ender73, 16-11-2019 16:03:
Jesteś pełnosprawny freynir? Często nabijasz się z ludzi bez którejś z kończyn, niewidomych czy niesłyszących? Bo widzisz dysleksja to też taka ograniczająca pewne możliwości ułomność na którą człowiek nią dotknięty niewiele może poradzić. Doprawdy zastanawiam się jak ktoś może czuć się uprawniony do wydawania takich lekceważące osądów. Widzisz tak się składa, że ja jestem dyslektykiem. I miałem to szczęście, że w latach 80 jakiś tobie podobny "mędrzec" nie uznał mnie za "współczesnego analfabetę" czy "lenia" tylko mądra polonistka w podstawówce skłoniła moich rodziców do pójścia ze mną do poradni pod której psychologiczną opieką przez wiele miesięcy diagnozowano a później próbowano coś zrobić z tą przypadłością. Ale nie da się dysleksji "naprawić" - można nieco ograniczyć jednak człowiek już taki pozostaje. Do dziś robię błędy bo ich zwyczajnie nie widzę a mój charakter pisma jest "lekarski". Ale uwielbiam czytać i mimo wszystko całkiem sporo piszę. Więc jeśli nie wiesz o czym piszesz to może następnym razem zastanów się czy warto tak autorytarnie zabierać głos.

Beatrycze, 16-11-2019 15:22:
Powiem tak, że z podstawówki pamiętam kolegę, który faktycznie miał problem z zapisywaniem słów i uważam, że to było nieudawane.
Natomiast strategia wyrabiania dzieciom orzeczenia o dysleksji po to, żeby nie musiało się uczyć ortografii i było łagodniej oceniane na egzaminach z polskiego było niestety swego czasu nagminne.

freynir, 16-11-2019 12:35:
Trzy magiczne słowa:
dysleksja
dysgrafia
dyskalkulia
Plus zwolnienie z WF-u i współczesny analfabeta cierpiący na sto różnych przypadłości gotowy.


freynir, 14-11-2019 14:14:
Jeżeli chodzi o Polonię Warszawa, to mimo (a może dzięki) spadkowi do IV ligi i późniejszemu odtworzeniu zespołu przez wiernych kibiców i piłkarzy klub i jego zawodnicy zachowują się podobnie do tych opisanych na kartach książki.
Czekamy na rewanż, kibic CWKS

Bartek, 14-11-2019 10:44:
Świetna recenzja, świetnej ksiazki :-) Dziekuje za przypomnienie tych emocji jakie wywoływała wiele lat temu przy pierwszym czytaniu.

Frankenstein Mary Shelley to oczywiście powieść z gatunku science fiction (zdaniem niektórych - pierwsza w historii) z elementami fantastyki grozy. Z fantasy nie ma nic wspólnego.


Joanna, 28-10-2019 19:42:
@Zgredek
Och, chyba jednak nie o to tu chodzi. Ważna jest tu raczej pomoc w znajdowaniu właściwych słów, żeby opisywać swoje emocje i rozumieć siebie. Polityczna poprawność chyba nie ma z tym wiele wspólnego.

Zgredek, 27-10-2019 06:51:
Krótko mówiąc - kolejne politpoprawne pitolenie o twardych dziewuchach i miętkich chłopakach, z tezą i morałem na miarę XXI wieku :)


Achika, 11-10-2019 07:58:
Ale za to bohaterka ma realistyczną figurę, a nie cyce wystające jak balkon.

Myszka, 10-10-2019 23:30:
Okładkę złą wstawiliście, to jakaś próbna wersja - oryginalna ma ładniejszą mordkę.
A książka podobała mi się szalenie, do tej pory miło wspominam.


Beatrycze, 03-10-2019 11:45:
Kiedyś też tak miałam, że jak już zaczęłam, to kończyłam. Choć ostatnio moja chęć ku temu zmalała w przypadku szczególnych gniotów.
Powyższa książka akurat gniotem nie jest - ot, kolejna fantasy dla nastolatek. Nie aż tak głupia, jak święcące triumfy książki Sarah J. Maas (to znaczy, czytałam tylko tom pierwszy przygód zabójczyni-kretynki, nie wiem, czy potem się polepsza, z opisów można się głónwie dowiedzieć, że wk olejnych tomach zabójczyni zyskuje magiczne moce, jeszcze lepszego faceta oraz zdaje się zostaje królową elfów :>, jest też cykl o kobiecie przesypiającej się z elfami, sądziłam, że skoro to jest kilkutomowy cykl, to w każdym tomie będzie nowy elficki książę z innego dworu, ale ponoć autorka poprzestała na dwóch). Niedawno dowiedziałam się, że książki Maas są popularne również w Danii.

freynir, 02-10-2019 20:20:
Założenie było dobre, tylko zły przykład :-P. Również od tego typu literatury staram się trzymać z daleka, ale zdarzyły się w życiu sytuacje, gdy można było tylko usiąść i czytać, a akurat tylko te książki były pod ręką. Dodatkwo nie znoszę pozostwiać niedoczytanych, nawet bardzo złych literacko.


Piratka, 01-10-2019 00:01:
Miejscami można odnieść wrażenie, że co innego zamierzył, a co innego mu wyszło.
To bardzo silne wrażenie.
Zaś "zmowa milczenia" to przesada. W takim razie o czym jest książka "Batoh 1652" Jacka Wojciecha Długołęckiego w serii Historyczne Bitwy, na którą autor "Bohuna" się powołuje?


Beatrycze, 30-09-2019 22:20:
Acha. To dziękuję za wyjaśnienia. Przyznam, że nie czytałam jej książek, milcząco założyłam, że takie frazy są typowe dla tego rodzaju literatury (przynajmniej w tych paru fantasy romansach, które przeczytałam, powtarzają się nader często).

freynir, 30-09-2019 19:53:
Przy całej rezerwie, jaką zachowuję do książek zaliczanych do gatunku romans, muszę stwierdzić, że pani Roberts niespecjalnie nadużywa tego typu zwrotów (a przynajmniej tyle wnioskuję z całych dwóch czy też trzech tytułów, z jakimi przypadkiem się zapoznałem).


Beatrycze, 26-09-2019 20:13:
Pogooglałam, że była to "Drobina serca", która również znalazła się w tym zbiorku (jako pierwsze opowiadanie).
Pozostałe mu nie ustępują, a trzecie uważam nawet za lepsze.
Sądzę, że w opowiadaniach znalazłoby się sporo smaczków dla fanów Sherlocka :)

El Lagarto, 26-09-2019 18:26:
Ze opowiadań o Peterkinie i Brokku znam tylko jedno, które drukowała "Nowa Fantastyka". Wrażenie jak najbardziej pozytywne.
Podejrzewam, że tytuł książki może też mieć coś wspólnego z jedną opowieści o Sherlocku Holmesie, która zwie się "Znak czterech"


Pawel.M., 20-09-2019 10:33:
Cóż, Majka sam zadecydował, że priorytetem jest nie poziom literacki, a ilość książek puszczanych na rynek. Przy tempie dwie powieści rocznie, poziom musi polecieć.

« 1 2 3 4 167 »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.