dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe

więcej »

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 2 3 4 153 »


freynir, 16-05-2018 18:42:
Dawid Weber- seria o Honor Harrington. Zastępujesz Kosmos Oceanem i masz klasyczną powieść marynistyczną (w połowie serii nawet przechodzą z ożaglowania łacińskiego na rejowe). Sam autor zresztą wspominał, że inspirował się dziełami o Horatio Hornblowerze.

Beatrycze, 16-05-2018 15:13:
Fakt! "Podróż..." nawet czytałam, ale tak straszliwie dawno, że pamiętam tylko wyspę śniących, a i to jak przez mgłę.

El Lagarto, 15-05-2018 22:06:
Dorzucam:
-Feliks W. Kres "Król Bezmiarów"
-C. S. Lewis "Podróż Wędrowca do Świtu"
-niektóre z historyjek o Conanie,
-różnej grubości i jakości książki o wikingach


Beatrycze, 15-05-2018 20:56:
Iiii, takie małe kurki to przecież trzeba najpierw podhodować. Zanim pójdą na rosół, to dzieciaki zdążą wrócić z wakacji.
Ale, tak mi się skojarzyło, jedno z milszych wspomnień mojego dzieciństwa to to, jak babcia zdecydowała rozmnożyć swoje kury. Wyklute kurczątka przyniosła do kuchni i w pudle (takim, jak np. się warzywa pakuje) sobie siedziały, grzejąc się pod żarówką. Były w trzech kolorach - żółciutkie, jasnobrązowe i czarne, jak spały wyglądało to jak puchaty różnokolorowy dywanik, falujący w rytm ich oddechów. Teraz sobie myślę, że wróciłam do domu i się nie zastanawiałam, co się z nimi dalej stało (pewnie rosół wcześniej, czy później).


Beatrycze, 15-05-2018 20:51:
To prawda, że dużo ich nie ma, z polskiej fantasy... hmmm chyba kilka książek napisał Mortka, jeszcze kojarzę "Inne okręty" Pawlaka, ale ich nie czytałam, więc nie wiem, ile to warte.
Z rozrywkowej fantasy toczącej się na morzu i mniej lub bardziej o piratach (choć nie wyłącznie) mogę polecić "Na szkarłatnych morzach" Scotta Lyncha.
W "Zgormadzeniu cieni" Schwab część akcji (ale raczej niewielka) rozgrywa się na morzu, mnie się nawet podobała (zarówno Na szkarłatnych...", jak oi "Zgromadzenie..." to drugie tomy.
Kojarzę jeszcze serię Hobb o Żywostatkach, ale tu niewiele mogę się wypowiedzieć, bo nie czytałam. Na tę chwilę więcej mi nic nie przychodzi do głowy, choć pewnie by się coś znalazło jeszcze.

@Seba Albo Ahmed. Takie ładne imię i coraz popularniejsze na Zachodzie. A w Polsce małych Ahmedów jak na lekarstwo. No zaścianek po prostu.

freynir, 15-05-2018 19:23:
@Seba- poza Guantanamerą i Dżihadem wszystkie pozostałe imiona istnieją już od dłuższego czasu w polskiej tradycji ,-p
PS- tak, Krescencjusz i Humiliana również
PS2- ciekawe, co robią z tymi kurczakami po zakupie, bo przecież chyba nie mordują na rosół
Laura, Tymon, Amelia... A nieraz nawet trafi się Roma albo Bazyl! Na posępny wąs Janusza, czemu ludzie nadają pacholętom takie sprośne imiona! Wstydu toto nie ma! Nie dziwota, że Rzplita w ruinie, skoro takie jest jej młodzieży nazwanie!
Dzieciok to powinien mieć, po bożemu, normalne imię, przykładowo: Stasiek, Jasiek, Grażynka, Marysia, Humiliana, Krescencjusz, Guantanamera albo Dżihad. Żeby wstydu nie było. A nie takie jakieś sodomskie.

A mi się książka bardzo podobała i uważam ją za bardzo oryginalną. Fantastyki czytam sporo, ale powieści "morskich" zbyt wielu nie kojarzę. Zwłaszcza dobrych powieści. A ta jest na prawdę dobra. Tylko co do redakcji się zgodzę. Nie wiem czy w Genius Creations oszczędzają na redakcji i korekcie, ale tak to wygląda...


nosiwoda, 11-05-2018 13:57:
Zapomniałeś wspomnieć o maksymalnym seksizmie. Postać Joan jest... bo ja wiem... jak porno-lalka?

Zanim, a nie "za nim" panie Ortograf.

Beatrycze, 09-05-2018 13:49:
Ahm, OK w takim razie przepraszam.
Niektóre rzeczy sprawdzam, ale oto "patrzyć" zabrzmiało mi tak dziwacznie i nienaturalnie, że nie sprawdzałam.

Ortograf, 09-05-2018 09:24:
Ukażmy prawdę ortograficzną :)
https://sjp.pwn.pl/szukaj/patrzy%C4%87.html
Warto za nim uderzy się w dzwony sprawdzić, komu bije dzwon.

Nie mogę się nie zgodzić. Ogólnie w twórczości Dicka widać wielokrotnie poruszane kwestie finansowe. Przenosił własne, znane mu problemy do książek.
Chodziło mi bardziej o to, że powieść jest słabiej napisana, bo autor nie miał większego pomysłu na fabułę, ale bardzo potrzebował pieniędzy w danej chwili.
Kolejna książka potwierdzająca stare powiedzenie, że nawet słabe książki Dicka są dobre. Czytało mi się świetnie. Zastanawiam się tylko, jaki właściwie był wkład Raya Nelsona w powieść. Są może ze dwa akapity napisane w pseudo poetyckim stylu, zupełnie nie "dickowskie", i tyle.
Aha - "Pojawiają się również głosy, iż ”Inwazja…” została napisana przez pisarza z ekonomicznego przymusu – w 1967 czwarta żona Philipa K. Dicka urodziła jego pierwsze dziecko – Isę." - Dick przez większą część swej kariery literackiej pisał z ekonomicznego przymusu. Dopiero w połowie lat siedemdziesiątych zaczęło mu się lepiej wieść finansowo. Znamienne, że od tego momentu stworzył już tylko bardzo dobre książki.

Kompletny brak zrozumienia tematu przez autora "recenzji". Pisze o "Czerwonej wieży": co konkretnie produkowała fabryka i kto w niej pracował? Ręce opadają. Nikt nie pracował, tak jak nikt nie pracuje w kombinacie nazwanym przez Darwina "doborem naturalnym". A co produkowała? Między innymi takich "recenzentów" jak pan Loretz, bezradnie i nie do końca świadomie zastanawiających się nad ogromem pejzażu literackiego Ligottiego.

Ładna okładka. Niby nic wielkiego, ale ma klimat, szczególnie w porównaniu z panująca obecnie sztampą, w stylu: wojownik (wojowniczka) z mieczem (laserem) na pierwszym planie i nic poza tym. A tu mamy statek miotany falami i zaraz pojawia się pytanie: kto znajduje się na tym statku i co z nim dalej będzie?


Magdalena, 06-05-2018 12:27:
Kupiłam książkę świeżo po premierze, ale odpadłam po drugim opowiadaniu, kiedy okazało się, że autor (prawnik) nie odróżnia orzekania o niepełnosprawności od niezdolności do pracy.


Miłosz, 04-05-2018 17:00:
Bez obaw, o "Chasm City" postaram się napisać już pełnoprawny tekst;-)

Kerebron, 03-05-2018 00:19:
Ależ ja nie mam zastrzeżeń co do objętości twórczości, jeno rozwinięcia i zakończenia w niej brakło, jak się mnie się zdaje się. :P

« 1 2 3 4 153 »

Polecamy

Tort bardzo piętrowy

Kadr, który…:

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.