dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
« 1 2 3 4 110 »

Podpowiedź: kiedy poznałem Petrycego, bezczelność zdawała mi się zbyt podejrzana, niczym etymologia ludowa, potem jednak przyjąłem, że tak być musi. Niesłusznie.
@freynir — nie do końca wiem, co masz na myśli — jakkolwiek mam pewne przypuszczenia — ale jestem praktycznie pewien, że to nie to :>

Beatrycze, 25-10-2021 16:06:
Też pomyślałam o bezczelności, zresztą to pasuje do kontekstu.

freynir, 25-10-2021 11:52:
Świadoma "rogacizna"?
Bezczelność?


freynir, 20-10-2021 16:22:
Tfu, jak tak może być, że owe bladawce, krętki białkowe na włóknie węglowo-azotowym zbudowane, dyskutują nad mądrością naszych ksiąg przedwiecznych, przez legendarnego CyberLEM-a spisanych. Trza będzie GOLEM-a na nich napuścić, niech dokona dogłębnej analizy stochastycznej i rozbioru tegoż zbioru pustego.
Nie miałem dość sił, by wziąć udział w dyskusji na satysfakcjonującym mnie poziomie, przeto zaznaczę tylko, że — po pierwsze — zawsze bliższa mi była „Cyberiada”, po drugie — mocno je odróżniam najpewniej także stąd, że w szkole były „Bajki...”, chociaż z drugiej strony nic z tych lekcji na szczęście nie pamiętam, po trzecie — nic mnie tak nie uwiodło, jak nieśmiały cybernetyk potężne ekstrema poznający.

Voight, 20-10-2021 10:35:
„Bajki robotów” to dla mnie arcydzieło prozy, ze wszystkich wspomnianych w tekście powodów, jedna z moich najulubieńszych książek od lat; czytałem je już w podstawówce (właśnie we wspomnianym wyżej wydaniu kieszonkowym), natomiast do „Cyberiady” nigdy się nie przekonałem, to już jest o wiele bardziej ciężkostrawne, nigdy nie umiałem się w tym odnaleźć.
Od lat też intryguje mnie, w jaki sposób w „Bajce o maszynie cyfrowej, co ze smokiem walczyła” został przełożony na angielski ten fragment: „zamiast elektrosmoka zrobiła się z tego słowa elektrosmoła” (smok -> smoła), tym bardziej że nawet po polsku jest to dość karkołomne (pierwsze słowo jest w dopełniaczu, drugie w mianowniku).

Sławek, 20-10-2021 00:13:
Również traktuję Bajki Robotów i Cyberiadę jako całość, szczególnie po tym całościowym wydaniu obu zbiorów w jednym woluminie z ilustracjami Mroza. A przezabawnych tekstów jest wiele, mnie szczególnie bawiła końcówka opowiadania o Wuchu, w której Automateusz dość osobliwie się zachowywał (np. kręcił się bodajże - ciekawe dlaczego - koło wielkiego młota parowego w jakimś zakładzie). Jasne że wyrecytuję z pamięci wiersz o Cyprianie Cyberotomanie ceniącym czule itd., choć nie mogę darować, że Trurl zastopował w pół zdania Elektrybałta, kiedy ten zaczął deklamować wierszyk o Gniewnym Gienku Gieneratorze... Też uważam, że niektóre z bajek jako lektura szkolna to strzał kulą w płot. Na szczęście przygodę z Lemem zacząłem od opowiadań o Pirxie, co dla 11-12-latka czytającego wiele książek było czymś w sam raz (przeczytanych w wieku lat 9 "Dzienników gwiazdowych" nie liczę, bo byłem za młody by te nie takie łatwe teksty ogarnąć, by docenić wizjonerstwo oraz obecny w tym dziele - wg mnie to opus magnum autora - specyficzny Lemowy humor). Dzięki temu chętniej sięgnąłem po kolejne książki naszego Koryfeusza, ale z racji humoru Cyberiadę (w ujęciu całościowym) nieustająco lubię do dziś.

Może ktoś pamięta tytuł i autora książki o chłopaku i budowaniu szopek krakowskich. Byłabym wdzięczna za informację.

@Paweł — a myślałeś o samobójstwie? Wówczas będziesz mógł czytać dzieła pochodzące z wymiaru astralnego i słuchać poezji śpiewanej z muzyką sfer w tle.
@Paweł
Lalka - genialna powieść. A tak w ogóle to ci zazdroszczę, ja mam na liście pewnie jakieś 200 pozycji do przeczytania, głównie z historii, ale nie mam kiedy, chyba że jakiś dobry czarodziej sprawi, że doba rozciągnie się do 48 godzin...
A Dickensa masz obczajonego? Bo jak nie, to są tysiące stron do przeczytania, taka "Samotnia" nawet lepsza od Lalki ;)

Paweł, 13-10-2021 17:48:
Żeby nie wyjść na prymitywa dodam,że czytałem też Pamiętniki Fany Hill, Biblię,Ramajane, Księgę Błękitnej Skały(buddyzm zen)oraz Ilidę i Odyseę, Boską komedię i Decamerona. Poradźcie,co jeszcze przeczytać. Nie trawię wielkoseryjnych produkcji jak Anne McCaffrey, tego się czytać nie da, za płaskie.A, proszę nie proponować Lalki, ani Nad Niemniem, to pozycje toksyczne. Jak ktoś rzuci Hłaską, to czytałem wszytko, Lema też...pomóżcie, proszę

Paweł, 13-10-2021 17:35:
Problem w tym,że to wszystko już przeczytałem, część już dawno temu..a oprócz tego jakieś 100 razy tyle zagranicznych autorów (nie tylko fantasy, czytam też fantastykę, horrory, a przede wszystkim publikacje naukowe i popularno naukowe) no i sęk w tym,że nie mam co poczytać... proponować ... od fantasy, przez fantastykę, poezję (np Lorca) po prace z zaawansowanej fizyki kwantowej lub projektowania baz danych(to namiętnie lubię)


Marcin Knyszyński, 12-10-2021 18:21:
Ja miałem tylko te cztery gotowce, więc z racji tego, że mój blog ma zasięg mikroskopijny, pomyślałem żeby je tutaj trochę odświeżyć.
Niedługo będą inne materiały zapewne, ale już nie moje :) Może uda mi się coś jeszcze wrzucić - coś nowego.


Maciej, 11-10-2021 12:10:
To jedna z kilka, obok "Powrotu z gwiazd", "Niezwyciężonego", "Opowieści o Pilocie Pirxie" i "Fiaska", książek Lema, do których lubię wracać najczęściej. Może dlatego, że tak jak pisałem przy "Niezwyciężonym", jest dość "filmowa". Chociaż tutaj, najprawdopodobniej na jej niekorzyść, działał by efekt filmu "Surogaci", który niewątpliwie ściągnął od Lema pomysł zdalników.


wwwojtus, 11-10-2021 12:04:
Ja mam pytanie, czy te teksty będą się jakoś znacząco różnić (albo będą jakieś nowe) w stosunku do tego, co kiedyś pojawiało się ne blogu? Tamte teksty przeczytałem wszystkie i bardzo mi się podobały, ale teraz trochę nie chce mi się czytać ponownie i wyłapywać różnic. :-)
A komiks polecam. Bardzo udana adaptacja.

Jak dla mnie świetna literatura. Z niesamowitym klimatem.
Zastanawia mnie jednak sposób myślenia grafika, który na na przedstawionej okładce sportretował "przebizadka uporka" z Cyberiady


Sławek, 05-10-2021 21:44:
W piątej części cyklu (Tajemnicza wyprawa Tomka) była urocza zwierzęca scena. Najpierw Bosman Nowicki przeżył mrożącą krew w żyłach scenę z niedźwiadkami, które niemal mu na kolana wskoczyły, kiedy sobie był uciął drzemkę pod drzewem. Na szczęście mama nie uznała drzemiącego za zagrożenie, zagarnęła potomstwo i poszła dalej w las. A bosman wrócił do obozu i... poszedł nakarmić trzymanego w klatce tygrysa, który najpierw zadziwiająco rozumnie odsunął się wgłąb klatki, a gdy Bosman się pochylił chcąc wsypać jakieś jedzenie, tygrys rzucił się do przodu i mocno palnął łapą w miskę z wodą w taki sposób, że wyrzucona z niej woda ochlapała bosmana, który z wrażenia aż się cofnął parę kroków od klatki. A tygrys po chwili... wsunął łapę między kraty klatki i... odemknął ryglujący wejście do niej skobel. Gdy po kilku sekundach zaczął wyłazić z klatki, bosman - któremu w tym momencie daleko było do śmiechu - błyskawicznie przypadł do drzewa, porwał oparty o nie sztucer i nacisnął spust... by usłyszeć odgłos zamka uderzającego o pustą komorę, bo broń nie była nabita. Z braku innego oręża pod ręką wyszarpnął zza pasa nóż i odważnie zwrócił się w stronę grubego zwierza. A tygrys... stanął na tylnych łapach, po czym rzekł na głos do odważnego człowieka dziwnie znajomym bosmanowi głosem: "Nie pożrę cię żeglarzu, chociaż kiszki nieźle już marsza mi grają.". Niezły figlarz był z tego Tomka (przez to się tak dobrze z bosmanem dogadywali) i świetny dyplomata, bo gniew marynarza ułagodził zapewnieniem, że mimo przebrania w skórę tygrysa naprawdę się przestraszył, kiedy bosman ruszył w jego kierunku z nożem...


fan zbrodni, 05-10-2021 19:40:
Brawa za patronat nad "Crimenem". Liczę także na recenzję-przypomnienie świetnego serialu, z Lindą w roli, na której AS zbudował Wiedźmina.


freynir, 27-09-2021 19:09:
A na lato superkumulacja- "4 pory roku" ;-p

« 1 2 3 4 110 »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.