dzisiaj: 28 września 2022
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe

więcej »

kinowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1305 »


Beatrycze, 27-09-2022 23:51:
Parsknęłam, czytając o wspomnieniu bobu (dobrze, że herbatę zdążyłam wypić wcześniej). Swoją drogą, kiedy ja ostatnio bób jadłam, hmmm...

Przyjmijmy na chwilę, że serial nie obraża moich uczuć religijnych (obraża, ale są dość odporne). Że — przede wszystkim — najważniejsze przecież u Tolkiena przesłanie duchowe nie ma żadnego znaczenia. Że Galadriela nie jest nawet tą dawną Galadrielą, zupełnie wszak inną niż ta doświadczona już życiem we „Władcy”. Tylko czemu jest nieślubnym dzieckiem Rocky'ego i Xeny? Najbardziej bodaj drażniły mnie hobbity-harfooty; po prostu robiłem sobie w tym czasie kolejną herbatę.
Ale to nie znaczy, że momentów nie było. Wizualnie rzecz robi ogromne wrażenie, chociaż w ostatniej scenie nie-Galadriela wydawała się wklejona w gimpie. No dobra, w corelu. Niemniej — to wypadek przy pracy. Całość pod tym względem wydaje się na tyle piękna i wystarczająco tolkienowa, żeby spróbować oglądać dalej. Spróbuję, chociaż łatwiej by mi było, jeśliby zmienić imiona, nazwy i mapy.

Marcin, 26-09-2022 13:09:
W pierwszym odcinku ze scenariuszem IMHO nie jest jeszcze tak źle, chociaż dialogi rzeczywiście mogłyby być lepsze. Inną sprawą jest, że sposób poprowadzenia wątku Galadrieli oględnie mówiąc nie budzi zachwytu (te sceny na morzu w drugim odcinku... eh, szkoda słów)
W sumie to serial powinien być właśnie taki, jak opisałeś. Mamy cień Saurona i niepokojące zjawiska, które zwiastują jego odrodzenie się. Tyle, że pod względem fabularnym jest tam bzdura na bzdurze (ze słynną już Galadrielą wyskakującą z łodzi - serio nie mogła tego zrobić, kiedy chociaż widziała ląd...). No i te dialogi... Jak w pierwszym monologu pojawiła się przypowieść o tym, czemu kamień tonie, a statek płynie, to wiedziałem, że będzie grubo...

To nie jest żadna "dziwna retrospekcja" lol. To po prostu koszmar/sen Najemnika, który w trakcie lotu z wyspy dziewczyn-ważek usnął...

"W 2004 roku bardzo obiecujący młody wilk w wydawnictwie DC Comics, niejaki Geoff Johns"
Młody wilk, serio? W momencie gdy ruszał z GL miał na koncie świetne runy z JSA (razem z Robinsonem) i Flashem oraz nieco gorszy z Hawkmanem. Dodatkowo był już w trakcie niezłego runu Teen Titans.


Beatrycze, 20-09-2022 22:31:
Jeśli chodzi o zrąb fabuły, jeszcze taki nowszy film na podstawie opowiadania Dicka, a tak "Impostor".
Nieeee nooo, gdzie w "Trzech dniach kondora" masz kartongips użyty w tak oczywisty sposób? ;p

freynir, 20-09-2022 20:18:
Gdybyś nie wspomniał o cyborgu, myślałbym, że pomyliłeś film z innym- "Trzy dni kondora".


Michał, 20-09-2022 10:43:
"moim zdaniem powinni mieć zapisane w kontrakcie, że gdy tylko jeden z nich nie ma aktualnie zajęcia, to powinni pracować razem"
Niestety Steve Dillon nie żyje od kilku lat, więcej od tej dwójki nie będzie


El Lagarto, 15-09-2022 20:18:
Co to jest "nadmierna orientalizacja Japonii"? Brzmi jak "nadmierna amerykanizacja Nowego Jorku" albo "nadmierna tolkienizacja Śródziemia".
Zdanie "skoro korzystamy z folkloru, róbmy to do końca" też brzmi dość tajemniczo, by nie rzec mętnie...
Końcówka tekstu zdecydowanie wymaga korekty.

surfer, 14-09-2022 19:04:
Seria o XIX - wiecznych SJW... Tak bardzo przeładowana ideologią, że z tomu na tom w coraz większym stopniu staje się swoją własną karykaturą. Całość ratują znakomite rysunki.


Łukasz, 13-09-2022 19:34:
Akurat nadrobiłem film skuszony nazwiskiem reżysera, jego wcześniejsze filmy skłaniają do przemyśleń, zadają widzowi pytania. Tymczasem ten film niestety jest jednym wielki patosem, ale obwiniam o to scenarzystkę, a nie reżysera, zwłaszcza że wspominasz o scenach, które mnie też irytowały i chociaż zgodzę się, że Stone powinien przejrzeć ten scenariusz i takie sceny wyeliminować szkoda, że tego nie zrobił natomiast w pierwszej kolejności to scenarzystka, popełnia największą wtopę.


Dominik, 13-09-2022 11:17:
Przecież tom 4 jest dostępny od ponad roku: https://www.gildia.pl/komiksy/484931-shi-4-wiktoria. Akurat tu Taurus nie dał ciała.

Hmm... Chyba nie tylko dla nich, biorąc pod uwagę, że seria Mighty Thor zdobyła - kojarzoną z kręgami puppiesowymi - Dragon Award (w 2018).
Że też komuś ciągle chce się czytać tę sieczkę tworzoną dla średnio rozgarniętych amerykańskich snowflake'ów...

Nastrojowy kawałek o zapomnianym (wtedy się mawiało: zapoznanym) wynalazcy, który stworzył fonograf i go nie skomercjalizował, i genialnym kompozytorze, który przed śmiercią przewidział? wyznaczył, mimo braku naśladowców? współcześniejsze trendy muzyczne. Niby da się twierdzić, że to prawie wcale nie SF (na zasadzie "kto przysięgnie, że tak rzeczywiście nie było?" z okładek dänikenowskich komiksów), a przecież ten drobny utworek - wpisujący się w blishowo-silverbergowe tradycje fantastycznonaukowego pisania o muzyce - skłonił mnie do refleksji, na równi ze sterlingowym "Obiadem w Audoghaście" i pocieszycielską "Ostatnią posługą" Bradbury'ego, do refleksji o tym komu/czemu dane jest zostawić swój ślad w historii i jak wiele z przeszłości ulatuje w niebyt nieodnotowane. A stylistycznie trafił jakoś mocniej.

Warszawa dostała własnego Jacka Hawksmoora, i to bez wydziwiono-futurystycznych zagrań rodem z "Calendar Men". Przedkładam science fiction nad fantasy (co do zasady), ale czasem rozwiązania magiczno-mistyczne są, jak widać, efektywniejsze ;)

Zaskoczyła mnie ta książka pozytywnie, tym bardziej, że wiele recenzji na lubimyczytać ostrzegało przed nudą. Ale ja też lubię Bieńczyka, tę jego niesamowitą zdolność do zabawy słowem, autotematyzm.


Marcin Knyszyński, 30-08-2022 10:11:
Być może kiedyś, ale jako recenzja komiksowa.
Na "Dniu prawdy" kończę ten cykl.

1 2 3 1305 »

Polecamy

Pierwsza historia przyszłości

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.