dzisiaj: 19 października 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

komiksowe (wybrane)

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1129 »

Wydaje mi się, że ostatnio rankingi ktoś robi za karę. Całe to zestawienie jest od czapy, zrobione jakby bez zastanowienia... A gdzie, jak wspomniał przedmówca, jest "Helikopter w ogniu", a gdzie jest "The Front Line" (które właśnie dzięki Esensji obejrzałem:) https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=13909
A "Helikopter w ogniu"? Szkoda...


Bronsiu, 18-10-2018 13:55:
Przecież w tytule stoi jak wół, że XXI wieku :)
A co Brokeback Mountain ma wspólnego z westernem? Kowbojów przecież. Na takiej samej zasadzie, na jakiej Gwiezdne Wojny to science-fiction - bo dzieją się w Kosmosie. Uproszczenia, kategoryzacje, skróty myślowe...

Mariusz, 18-10-2018 13:48:
Należałoby dodać ... westernów lub westernopodobnych i co najważniejsze: po 2000 roku. Kolega autor chyba urodzony w późnych latach 90-tych ;)


robson, 18-10-2018 13:04:
Nareszcie jakaś normalna ilustracja na okładce!

Proste pytanie: co "Tajemnica Brokeback Mountain" ma wspolnego z westernem? Bo drugie miejsce nie jest chyba za "ukazanie całej głębi miłości (w sensie ponadorientacyjnym)"?

nieomal kompletne dno to był civil war. suicide squad był całkiem przyjemnym teledyskiem.


freynir, 17-10-2018 15:25:
Myślałem, że z fotela spadnę, jak usłyszałem "łatacha łijkóff"

Rety! Pamiętam ten "Mózg elektryczny" :-) - wałkowałam go tyle, że do dziś pamiętam co tam było i jako dzieciak miałam pełno "dziwnej" wiedzy - znałam symbole wielu pierwiastków, ale nie wiedziałam, co to pierwiastek, po co mu symbol i w ogóle o co chodzi :-)))

@El Lagarto
Z całej tej trójki to jednak "Tańczący..." był najbardziej subtelny.

No nie wiem czy "Tajemnica..." to western. Trochę to naciągane...


El Lagarto, 16-10-2018 21:19:
Jeśli zdejmiemy z "Avatara" sreberka spod znaku SF, okaże się, że już podobną czekoladkę jedliśmy dziesiątki razy. Choćby jako "Tańczącego z wilkami" albo "Ostatniego samuraja".
"Dystrykt 9" jak najbardziej popieram. Z innych rzeczy, które mi się przypomniały: "Geneza Planety Małp", a z tych o których zapomniałem a wygooglowałem to zdecydowanie "Ludzkie dzieci", które zapewne powinny być w pierwszej piątce.
No właśnie, gdzie "Dystrykt"? Mógłby zastąpić banalnego do bólu "Avatara".


freynir, 16-10-2018 13:55:
"Co robimy w ukryciu" dostało w tym roku nieformalną kontynuację w postaci serialu "Wellington Paranormal". Opowiada on o dalszych działaniach grupy policjantów z filmu. Poziom dowcipu, podobnie zresztą jak budżetu, jest sporo niższy, ale trafiają się i dobre momenty.


Beatrycze, 16-10-2018 12:34:
Racja racja - to znaczy z tych, które widziałam - "Dystrykt 9" bardzo dobry, "Sunshine" też, "Moon" niezły - każdy jeden lepszy od "Avatara", który był ładnie wyglądającą bajeczką i po prawdzie był mniej dojrzały w warstwie treści niż wzmiankowana "Pocahontas", która to animacja jednak była bardziej wieloznaczna i zniuansowana od "Avatara", mimo że przecież docelowo robiona dla dzieci.


Paweł, 16-10-2018 09:54:
Co do belferskich zapędów, to nich Pan sobie jeszcze raz przeczyta swoje wpisy. Moim zdaniem jest w nich 100% czystego belferstwa. No, ale tak możemy przerzucać się w nieskończoność. Mam tylko nadzieję, że dane mi kiedyś będzie osiągnąć Pański poziom krytycyzmu i rzeczowości.
Z drugiej strony fakt, że ktoś marnuje swój czas, by analizować moje teksty, okazuje się dziwnie przyjemny. Jeśli mógłbym jednak coś zasugerować - znów ryzykując oskarżenie o belferstwo - to polecałby bardziej wnikliwą analizę.
Po pierwsze, nie tylko liczby - że pozwolę sobie na brawurową frazę - się liczą. Są w tych tekstach przecież jakieś argumenty, opisy, uzasadnienia. Dla mnie akurat konieczność sprowadzenia komiksu do liczby jest najtrudniejsza i najmniejszą przywiązuję do tego wagę. Po drugie, wyrabia Pan sobie zdanie na podstawie bardzo małego wycinka materiału. Tylko wśród ostatnio opublikowanych recenzji było wiele bardzo krytycznych (np. Żelazo i kamień, James Bond. Eidolon). No, ale oczywiście nie sprawdził Pan nic poza Esensją.
Na tym chyba skończymy tę wymianę, bo ona najwyraźniej do niczego nie prowadzi. Najwyraźniej kompletnie się nawzajem nie rozumiemy. Szkoda czasu, a ja przecież muszę napisać kolejną bałwochwalczą recenzję.

Pawel.M., 16-10-2018 03:00:
Miałem coś napisać na te Pańskie belferskie zapędy, ale machnąłem ręką, bo pewnie poczułby się Pan obrażany... W każdym razie, teraz będzie łopatologia: Jeśli nazwę obraz gufnianym, to nie oznacza, że twórce nazwałem gufnianym. Przykładowo "Żmiję" Spakowskiego uważam za szajs, a "Wiedźmina" za świetną książkę - to wg Pana uznałem Sapkowskiego za szajs czy świetnego? Cóż, belferskie zapędy zaprowadziły Pana na manowce.
Sparafrazuję Pana, bo widzę, że uzurpuje Pan sobie prawa, których odmawia innym:
Jeśli mogę - drobna rada. Warto przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy podzielają nasze oceny i opinie na temat konkretnych komiksów. Tak po prostu już jest. Z faktu, że dla Pana ten komiks jest wspaniały naprawdę nie wynika, że inni muszą myśleć tak samo.
Co do Pańskiego oceniania i wiarygodności - nie oceniam, tylko zwracam na coś uwagę - i nie chodzi tylko o Mechaniczną ziemię czy Shi (nie jest to zły komiks, ale 100%?). U Pana dominuje ocena 100%, nieco rzadziej pojawia się 90%, rzadko 80%, a przeglądając ostatnie 24 recenzje - niższa ocena pojawiła się tylko raz (70%). Naprawdę na 24 komiksy trafił Pan jeden bardzo dobry, sześć świetnych (w tym "Władza"!) i siedemnaście arcydzieł? Wie Pan, ja tak się wszystkim zachwycałem mając 15-17 lat...

Paweł, 15-10-2018 23:58:
Szanowny Panie,
Każdy ma prawo do własnej opinii. Mnie ten komiks się podoba i nic na to nie poradzę. Podczas lektury dobrze się bawiłem i napisałem o swoich odczuciach. Rysunki, moim zdaniem, wcale nie odbiegają od tych z "Azymutu". Choć oczywiście widać, że autor z czasem nabrał lekkości i swobody. Zmienił także nieco sposób rysowania.
Swoją wiarygodność buduję natomiast od kilku lat. W tym czasie miałem szczęście i możliwość napisania kilkuset recenzji. Pod każdą opinią w nich zawartą podpisuję się swoim imieniem i nazwiskiem, a to wiele dla mnie znaczy.
Sugerowanie, że wydawcy lubią tylko tych recenzentów, którzy oceniają ich komiksy jako rewelacyjne, jest po prostu fałszywe. Wydawcy, wbrew temu, co może się niektórym wydawać, cenią rzeczowe recenzje, także krytyczne (choć pewnie woleliby czytać tylko entuzjastyczne). Mówię to na podstawie własnych doświadczeń.
Natomiast używanie określeń "głębia na poziomie muszli klozetowej" mówi niestety coś o poziomie tego, kto tak się wypowiada. Nawet krytykując komiks nie wolno obrażać jego twórców, a to określenie jest po prostu obraźliwe. O ile pamiętam, nigdy nie zdarzyło mi się używać podobnego języka.
I na koniec - jeśli mogę - drobna rada. Warto przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy podzielają nasze oceny i opinie na temat konkretnych komiksów. Tak po prostu już jest. Z faktu, że dla Pana ten komiks jest jak wydmuszka naprawdę nie wynika, że inni muszą myśleć tak samo.

Pawel.M., 15-10-2018 23:35:
Sz. Panie, sądzę, że wie Pan co to jest średnia, czyli nie, razem nie 100%, tylko jakieś 45-50. I przecież może Pan każdy komiks oceniać jako rewelacyjny, to kwestia na czym Panu zależy - na byciu lubianym przez wydawców, czy byciu wiarygodnym.
A tak wyjaśnię - ocena rysunków jest przez pryzmat Azymutu, gdzie moim zdaniem, Andréae spisał się znacznie lepiej.
Natomiast ocena scenariusza... Mamy do czynienia ze sztampowym frankofonem, w którym prosta akcja gna na łeb na szyję, a bohaterowie mają głębię na poziomie wody w muszli klozetowej; jak to czasem nazywam: ludziki z papieru. Ani to zabawne, ani fajna intryga, ani rozrywka intelektualna - po prostu wielkie nic, wydmuszka.


Lilarcor, 15-10-2018 22:20:
1. Blade Runner 2049
2. Arrival
3. Gravity (pod warunkiem, że w kinie)
4. Mad Max: Fury Road
5. Coherence
reszta w dowolnej kolejności: Minority Report, Eternal Sunshine of the Spotless Mind, Star Trek, Interstellar, Source Code, Inception, Edge of Tomorrow, Cloud Atlas, Her, Sunshine, Moon, Looper, Super 8

1 2 3 1129 »

Polecamy

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!

Kadr, który…:

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.