dzisiaj: 16 grudnia 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXXI

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1141 »


El Lagarto, 15-12-2018 23:24:
Wszystko co miało być skomentowane w temacie orków, zostało skomentowane. Niestety, zew klawiatury jest silniejszy i muszę coś jeszcze napisać (gdyż nie mogę się powstrzymać).
SZREŃ zainspirowała (być może) 2 znaczących polskich twórców fantastyki. U Żuławskiego (którego nie czytałem)mieszkańcami Księżyca są Szernowie. Z kolei w uniwersum stworzonym przez Feliksa W. Kresa mamy nadprzyrodzoną siłę o nazwie Szerń. Obie nazwy bazują na skojarzeniu "szreni" i "czerni"...
MORSKIE SSAKI Morskie pochodzenie mają nie tylko orkowie, ale też jednorożce. Realnie istniejące wieloryby narwale, mające długi skręcony kieł, niemniej niż nosorożce, przyczyniły się do powstania legend o jednorożcach. Zęby narwali długo uważano za autentyczne rogi jednorożców.


ederos, 15-12-2018 21:46:
Fajne zestawienie :), smutnie słaba jest muza lat 2... przyzwoite płyty z lat 90 rozkładają na łopatki każdą z w/w

Panie Gołębiewski my, stare chłopy po prostu nie jesteśmy targetem tego typu dzieł. Rozczarowała pana łopatologia i brak głębi? Przecież komiks jest skierowany do nastoletnich osób płci przeciwnej, takich świeżo po Euroweeku. Odpowiednio wytresowane w młodości w dorosłym życiu będą elektoratem postępowych partii, a na "rasistowskich" konserwatystów będą spoglądać co najwyżej z obrzydzeniem, jeśli w ogóle. Dlatego dziwi mnie pana zdziwienie.


Beatrycze, 14-12-2018 13:03:
Fajnie było poczytać, choć nadal nie wyjaśnia to dlaczego "guinea" nagle stało się morzem - był kiedyś taki wierszyk czy tekst dla dzieci gdzie było" sześć zamorskich, morskich świnek", gdyby to była "świnka zamorska" to jeszcze rozumiem.
Przy okazji sprawdziłam sobie, że francuskiego następcę tronu nazywa się delfinem, bo ktoś tam miał delfina na herbie.

Czy był marsz do księgarni w grudniu? A może jakaś inna forma tekstu przed Świętami?

Wlasnie skonczylem caly dostepny run (8 czesci, pdobno ma sie pojawic jeszcze 4 "jak beda gotowe"). Swietne!

O pochodzeniu nazwy świnka morska (starej i rozpowszechnionej po sporej części Europy) jest już sporo na Wikipedii --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Kawia_domowa#Nazwa_zwyczajowa

Beatrycze, 13-12-2018 23:26:
Ale z tą świnką, to już naprawdę nie mam pomysłu, skąd to się wzięło...

El Lagarto, 13-12-2018 22:20:
Do nazwania niektórych stworzeń morskich jednak naszym przodkom zabrakło wyobraźni: krowa morska, konik morski, pies morski, lew morski, lampart morski, słoń morski, wąż morski, trawa morska, kapusta morska i najniebezpieczniejsza z nich wszystkich: świnka morska.

Beatrycze, 13-12-2018 18:59:
PS - i wychodzi na to, że wiele zwierząt morskich nazwano nazwami potworów/mitycznych stworzeń.

Beatrycze, 13-12-2018 18:55:
Też mi się tak cos wydawało, że gdzieś czytałam, że tymi słowami to była przesada. Ciekawy był ten wpis.
Spodobało mi się słowo "szreń" - bo go nie znałam do tej pory (jak zresztą wielu innych tam przytoczonych, zwłaszcza tych regionalnych określeń, ale to najładniej mi brzmi).
A jakież spory poniżej, podobnie jak te tu ;P Choć znudziło mnie i nie doczytałam. Zabawny był ten gość uważający, że pojęcia to coś niezmiennego. Przecież pola semantyczne w różnych językach się różnią. Ale co tam...

El Lagarto, 13-12-2018 18:49:
Niechcący w ostatnim komentarzu wkleiłem cytat z tego, co napisał Pawel M. (końcowy fragment) Przepraszam! Mój tekst kończy się na "potwór t. morski".

El Lagarto, 13-12-2018 18:46:
@Beatrycze Myślałem, że przerazy wymyślił Sapkowski. A to ci niespodzianka!
@Pawel M.
1. Tolkienista zapewne się skrzywi na "orki", gracz RPG nawet nie zauważy różnicy. Gry (zwłaszcza komputerowe) w ogóle bardzo wpłynęły na język, nie tylko polski. Kiedyś język rozwijał się wolniej. Jeszcze parę lat temu "socjolożka", "politolożka" były formami niepoprawnymi. Teraz nie mam już tej pewności. Mnie rażą i strasznie zgrzytają mi w uszach, ale są już powszechne w tekstach publicystycznych i literackich. Edytor podkreślił mi politolożkę, jako formę błędną ale socjolożki już nie ha! ha!
Nadmierne skostnienie form zresztą jest tak samo złe dla języka jak zbytnia dowolność. No i jest jeszcze to o czym wspomniałem: licentia poetica. Gdyby nie ona, nie ukazałby się "Cmętarz zwieżąt" Kinga
2. Tu zgoda. Tłumaczka Tolkiena zawsze musiała mieć z tyłu głowy te ssaki morskie, które istniały w języku wcześniej. "Orkowie" byli rozsądnym rozwiązaniem.
Jak już jednak wspomniałem ork-potwór w angielskim ma starszy rodowód niż orka-ssak i to on był (prawdopodobnie)pierwszy.
Mam angielsko-polski słownik z 1967 r., czyli "Lord of the Rings" był już na półkach i w Anglii, i w Polsce (tzn. w Polsce był przez chwilę). Oto co jest pod odpowiednim hasłem:
orc(a) n. 1. orka. 2. potwór t. morski
Te homonimy, które podałeś (np. syrena - rybo-kobieta z mitologii greckiej, syrena - samochód, syrena - inaczej krowa morska, syrena - rodzaj płazów ogoniastych) to coś jednak innego, bo i samochód, i krowę morską, i płazy ochrzczono tak w nawiązaniu do syreny z mitologii greckiej. Natomiast forma "orki" nie powstała w nawiązaniu do ssaka morskiego, ba, powstała bezmyślnie bez zwracania uwagi, że słowo to jest niejako "zajęte" właśnie przez owego ssaka.

El Lagarto, 13-12-2018 18:22:
Niestety, z tym śniegiem u Eskimosów to fake news jeszcze sprzed epoki Internetu https://curioza.blogspot.com/2016/05/50-nazw-sniegu.html
Za to w języku polskim mamy wielkie bogactwo na określenie deszczu. Sam tylko drobny deszcz to: deszczyk, mżawka, kapuśniak, kapuśniaczek, siąpawica, siąpienie, kapanina i pewnie coś jeszcze.

Beatrycze, 13-12-2018 12:59:
Hmm, ja słyszałam o 60ciu... Liczba rośnie. Trzeba by spytać uźródła :P
Ale - co do orków i orek jeszcze - proszę zwrócić uwagę na systematykę tych morskich ssaków.
Otóż w rodzinie delfinowatych mamy d_ELF_iny, kojarzone głównie z miłymi, wesołymi, stadnymi stworzeniami (choć przecież też są mięsożerne), oraz ich większych, groźniejszych (i ciemniej ubarwionych, ale to jeśli porównać delfina butlonosa z orką oceaniczną) kuzynów - ORKI właśnie.
Ha ;P


Beatrycze, 13-12-2018 12:54:
Ja lekturę miło wspominam. Aczkolwiek miała ona miejsce w pierwszej klasie liceum - pożyczyłam książkę dla omawianej na lekcjach noweli "Sokół" a że ilustracje były bardzo wymowne, zainteresowałam się resztą, by odkryć, że jako lekturę wybrano najgrzeczniejszy z tekstów zbioru, który ma do zaoferowania...
Jako że był to okres w moim życiu, kiedy samo słowo "seks" wystarczyło, by wywołać ekscytację (moje dzieciństwo upłynęło przed erą internetu), tom przeczytałam, inaczej niż kolega, niemal jednym tchem i z wypiekami na twarzy ;P
Najbardziej spodobał mi się "Słowik" ("Spójrz żono moja, jak córka nasza w śpiewie słowika rozmiłowana, ptaka onego schwytała i krzepko w ręku trzyma") oraz ten o zapędzaniu diabła do piekła.
Ale też i poważniejsza refleksja mnie naszła - otóż są tam opowiadania pogrupowane np. na te o miłości szczęśliwej i nieszczęśliwej. I cóż się okazało - jeśli wysoko urodzona panna przespała się z nisko urodzonym facetem i ich przyłapano, kończyło się to ślubem. Jeśli na odwrót - źle dla kobiety.


freynir, 12-12-2018 19:15:
"... niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, i swój język mają" Mikołaj Rej.
A że pełen homonimów, zapożyczeń, odmiany gramatycznej uzależnionej nie tylko od czasu, miejsca i przypadku, a często także trybu i pochodzenia słowa- to już odwieczny koszmar językoznawców i obcokrajowców.
PS- co do homonimów, przypomniało mi się, że Inuici mają sześćset słów na określenie śniegu- tłumaczenie na nasz język będzie proste, ale przetłumacz opis zimy z polskiego na ichni!


freynir, 12-12-2018 18:45:
Osobom niepewnym, czy dadzą radę przeczytać, polecam zapoznanie się najpierw z włoskim filmem:
"Dekameron" (Il Decameron) z 1971 roku, w reżyserii Pier Paola Passoliniego.
Przedstawia on dziewięć z historyjek zamieszczonych w książce.


Beatrycze, 12-12-2018 14:03:
@ el lagarto
Są jeszcze ryby chrzęstnoszkieletowe które nazywa się chimerami albo przerazami
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chimera_pospolita

Pawel.M., 12-12-2018 11:52:
Po 1. Izus to inaczej zywczaj językowy, a forma "otki" dotąd pojawiała sie jako wyjątek - nie zwyczaj.
Po 2. Te homonimy, które podałeś (np. syrena - rybo-kobieta z mitologii greckiej, syrena - samochód, syrena - inaczej krowa morska, syrena - rodzaj płazów ogoniastych) to coś jednak innego, bo i samochód, i krowę morską, i płazy ochrzczono tak w nawiązaniu do syreny z mitologii greckiej. Natomiast forma "orki" nie powstała w nawiązaniu do ssaka morskiego, ba, powstała bezmyślnie bez zwracania uwagi, że słowo to jest niejako "zajęte" właśnie przez owego ssaka.

1 2 3 1141 »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.