dzisiaj: 13 sierpnia 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCVIII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 1230 »


El Lagarto, 13-08-2020 21:19:
No i znowu będę tym, który się wymądrza, ale Nie Mogę Się Powstrzymać.
Futro A'tomka pochodzi z tygrysa zabitego przez spadające kokosy. Tygrys był zabity na śmierć w starej wersji komiksu wydanej w PRL-u. W rysowanej od nowa podroży mielolotem Papcio Chmiel dodał stronę, gdzie tygrys odzyskuje przytomność i składa uroczystą przysięgę. Może Papcio albo wydawca uznał, że śmierć tygrysa będzie zbyt dużym wstrząsem dla czytelnika końca XX wieku?

> ‹Avengers #5: Tajne imperium›
Ratunku. Ludzie, nie czytajcie tego syfu. Dwa zeszyty zebrane w tym tomiku to z jednej strony kontynuacja nikomu niepotrzebnej (i chyba niewydanej w Polsce) miniserii Avengers.1, a z drugiej strony reklama słabujących serii Infamous Iron Man i The Unstoppable Wasp. (Nic to nie dało. Obie serie zostały anulowane kilka zeszytów później.) Dwa kolejne zeszyty to spin-off koszmarnego gniota, jakim okazał się być event Secret Empire. Vision, Scarlet Witch, Octo Octavius, Deadpool, Odinson, Taskmaster i Black Ant... robią rzeczy. Kto nie czytał Secret Empire, nie będzie miał pojęcia, co, jak i dlaczego. Ostatni zaś zeszyt to wytłumaczenie dlaczego Lady Thor nie wzięła udziału w Secret Empire (coś teleportowało ją do alternatywnego wymiaru. Szczęściara.)


Achika, 11-08-2020 20:59:
Mdłość i nijakość to cechy całej masy bohaterów-Anglików (Adrian Mole, Wilt, Artur Dent...), może wręcz jakaś cecha narodowa. :-)
Nadrobiłam lekturę, książka fajna; z jednej strony miałam wrażenie, że wszystko nieco zbyt szybko się dzieje, z drugiej - szalenie jestem zadowolona, że nie jest to utwór w trzech tomach po 400 stron każdy, co w dzisiejszych czasach staje się zniechęcającą tendencją.

Podzielę się świeżo powstałym haiku:
Gołąb jak wicher
wiatr, zefirek - jest, znikł
- klaszcząc skrzydłami

Nie Białoruś tylko Polska. Nie naziści tylko Niemcy. Partyzantka w Polsce mogła być tylko polska. Reszta to było nieistotne tło. Zbydlęcenie jako pierwsi pokazali sowieci w Polsce do 41 tak ze rajd Niemców na wschód można uznać jako wyzwolenie. Wyzwolenie dla Polaków i kara dla oprawców z Katynia i więzień z Lwowa i Grodna czy Mińska.


Beatrycze, 10-08-2020 16:52:
Teraz czytam akurat publikacje o ołowiu:
"In developing countries like Pakistan Pb paints, Pb water pipes, Pb acid batteries, Pb containing eye cosmetics, Pb food cans, Pb in petroleum as anti-knocking agent and Pb oaring and mining are constant sources of Pb intoxication in general population"
Hadi, A Mini Review on Lead (Pb) Toxicity in Plants, 2015
Nie sądziłam, że gdzieś jeszcze używa się ołowianych rur do wody, kosmetyków oraz puszek... A tu proszę.

@El Legarto Jeśli nie oglądałeś "Żywotu Briana" to nadrób to jak najszybciej. Chyba najlepszy film Pythonów, w przeciwieństwie do "Dogmy" jest naprawdę zabawny, szczególnie jeśli lubisz absurdalny humor, podszyty ironią i sarkazmem. Podobno zdaniem niektórych jest obrazoburczy, ale ja tak nie uważam - to inteligentna szydera z ludzi, z ich płytkości i głupoty, nie z religii.

Marcin Knyszyński, 09-08-2020 20:10:
Smith przy kilku okazjach powtarzał, że jest wierzący - nie podoba mu się tylko taki powszechny, dość "użytkowy" i głównie martyrologiczny sposób podejścia do wiary i religii. To nie jest film antyreligijny, w żadnym wypadku. Tak jak pisała Beatrycze - on jest nawet momentami lekko smutny.

El Lagarto, 09-08-2020 17:19:
OK, przyjmuję do wiadomości wszystkie powyższe opinie, w tym te zawarte w recenzji. Na pewno nie będę się spierać na temat filmu, którego nie oglądałem. :-)
Jeżeli jednak reżyser serio pyta: "Dlaczego kobiety przedstawiane są w Biblii jako źródło wszelkiego zła, gorsze niż cała armia heretyków"? to jednak warto, żeby przed nakręceniem filmu tę Biblię sobie przeczytał. Inaczej mamy złą wolę albo w najlepszym przypadku lenistwo intelektualne. No chyba, że to nadinterperetacja Recenzenta...
Reżyser nie przeczytał Biblii, ja nie obejrzałem filmu, więc już milknę na ten temat.
Viggo też grał w "Armii Boga" ? Cóż, trza będzie w końcu obejrzeć.

Beatrycze, 09-08-2020 15:25:
Myślę, że jej tekst odzwierciedla ten właśnie głębszy przekaz filmu.
Z Marcinem się trochę nie zgodzę, bo moim zdaniem cały wątek duchownego, pragnącego "zreformować nauczanie" i poddać je współczesnemu marketingowi, sprzedając wiernym plastikowego "Jezusa koleżkę" zostaje także wyśmiany. Ale film widziałam wieki temu, więc nie pamiętam dobrze.
Są filmy, które szargają kwestie religijne dla samego szargania. Tutaj natomiast, spod całej prześmiewczej warstwy wyziera wg. mnie tęsknota za Bogiem, który jest dobry i który chce dobrze dla ludzi.
"Armię Boga" widziałam też bardzo dawno, ale zostawiła we mnie mniej wspomnień. Bardziej bym ją nazwała fantasy opartym na mitologii chrześcijańskiej. Na wielki plus postaci grane przez Christophera Walkena (świetnie obsadzony) i Viggo Mortenssena (tutaj niektórzy się zachwycali jego kreacją, dla mnie OK, ale znowuż bez szału).

El Lagarto, 09-08-2020 14:37:
@Beatrycze
Piosenka całkiem całkiem. Masz przykre skojarzenia, nie zazdroszczę. Z księżmi i katechetami jest tak jak z lekarzami albo nauczycielami. Jak kiepsko trafimy, możemy się zrazić do służby zdrowia albo edukacji na lata.

El Lagarto, 09-08-2020 14:19:
@Achika No właśnie "Żywotu Briana" też nie oglądałem, ale w przeciwieństwie do "Dogmy" mam go na liście "do zobaczenia". Z poważniejszych obrazów "heretyckich" nie widziałem też "Armii Boga", ponoć bardzo dobre. Mam dekady filmowych zaległości, w tym 3 części "Ojca chrzestnego", co sprawia, że eliminuję z listy dzieła potencjalnie głupie i niekonieczne, bo materiału i tak starczy mi do końca życia. Czytanie recenzji i komentarzy ułatwia selekcję, choć oczywiście mogę coś przez to coś fajnego przegapić.
A KOMEDIA to jakiś z założenia głupszy i odmóżdżający gatunek? "Świętoszek" Moliera to też komedia...
Pytania w recenzji aż ociekały patosem i groteską, więc postanowiłem na nie odpowiedzieć w swoim stylu. Jak komizm, to komizm.

Beatrycze, 09-08-2020 13:34:
Mnie tam się "Dogma" podobała i głębię też tam dostrzegłam (a "Sprzedawców" nie zmogłam, bo za bardzo mnie zdołowali i też trochę znudzili). Wcale nie uważam tego filmu za antyreligijny. Nie powiedziałabym, że to tylko skok na kasę dla jaj i że chodzi o wyśmiewanie tylko.
@El Lagarto - to może miałeś bo ja wiem, dobrych katechetów, księży, rodzinę. Bo ja religię katolicką też kojarzę głównie z grzechem, karą, upokarzaniem podczas spowiedzi, nieustającym mówieniem o cierpieniu, krwi, ofierze, bólu, umartwieniach, straszeniem mnie za dzieciaka człowiekiem który umarł bo jadł mięso w piątek i wizją dziadka na chmurce, który zapisuje każde moje przewinienie, żeby mnie potem za to torturować przez wieczność itp. itd.
Btw - polecam piosenkę Alanis Morisette do "Dogmy":
https://www.youtube.com/watch?v=e9gEZcr1MyM

Achika, 09-08-2020 11:54:
Chłopaki... ale wiecie, że ten film to KOMEDIA? Od "Żywotu Briana" też oczekujecie jakichś pogłębionych analiz? (inna sprawa, że co najmniej dwa celne spostrzeżenia tam się znalazły).


smutny, 09-08-2020 09:29:
To nie recenzja tylko paskudne streszczenie pełne niezapowiedzianych spojlerów, zdradzające zakończenia, niszczące 3/4 połowę przyjemności z lektury.


El Lagarto, 08-08-2020 23:07:
Dzięki zyx. Czyli utwierdziłem się w mniemaniu, że szkoda czasu. Po przeczytaniu recenzji znalazłem sobie filmografię Kevina Smitha i tytuły prawie nic nie mówią. Chyba kiedyś zacząłem oglądać "Sprzedawców", ale nie zmogłem do końca, nie jestem targetem...
@El Legarto
Dobry post. Film to prowokacja dla samej prowokacji, nie ma tam żadnej głębi i nie ma też tych pytań o których pisze Marcin Knyszyński. Smith nie pochyla się nad religią katolicką, nie diagnozuje jej wad, lecz wyśmiewa jej popularny, wykrzywiony medialny obraz w który zapewne sam wierzy. To obraz zrobiony dla jaj, hucpa i przy okazji dosyć prymitywny skok na kasę, bo będzie "skandal" i ludzie pójdą do kin przekonać się na własne oczy o co ten krzyk. I poszli...

El Lagarto, 08-08-2020 22:13:
Nie oglądałem żadnego filmu Kevina Smitha, recka też niespecjalnie mnie zachęciła. Coś ważnego straciłem?
Za to spróbuję odnieść się do pytań zawartych w artykule.
>Dlaczego wyobrażamy sobie Boga jako mężczyznę
Spadek po judaizmie. W Biblii częściej porównuje się Jahwe do ojca albo do władcy niż do matki jednak i takie porównania tam występują. "Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę" (Iz 66, 13)
>Dlaczego wśród apostołów nie ma ani jednego Murzyna?
Z tego samego powodu, z jakiego nie było wśród nich Eskimosa.
>Dlaczego kobiety przedstawiane są w Biblii jako źródło wszelkiego zła, gorsze niż cała armia heretyków?
Czyżby? W Starym Testamencie Rachela, Rebeka, Rut, Miriam, Zuzanna, Judyta (i wiele innych); w Nowym Testamencie Maryja, siostry Maria i Marta, uboga wdowa, poganka (oraz wiele innych) są przedstawione jako wzór do naśladowania
Równie dobrze i równie sensownie można napisać, że mężczyźni są w Biblii przedstawieni jako źródło zła: Adam, Kain, Cham, Nabuchodonozor, saduceusze i faryzeusze, Judasz i wielu innych. Szatan też wyobrażany jest jako postać męska!
>Dlaczego religia katolicka to zawsze w pierwszej kolejności Golgota, śmierć na krzyżu, cierpienie, zakazy, nakazy i ciągła smuta?
Nieprawda. W pierwszej kolejności to radość Zmartwychwstania.
Symbolem zbawienia jest Uczta Mesjańska na końcu czasów. Czyli impreza się znajdzie nawet na końcu świata. Nie wiem co pokazał biskup New Jersey, ale jak ktoś po prostu szuka koleżków, to trafił pod zły adres.
Co do smutku, to nawet Apokalipsa kończy się radosną wizją
W Starym Testamencie są zarówno Psalmy radosne, jak i smutne. Samo życie.
O radości i szczęściu jest mowa w Biblii wielokrotnie.
Boże Narodzenie jest radosnym świętem, także Wielkanoc, pomimo smutnego przygotowania jest świętem radosnym.
Oczywiście, że apostołów było 13, a nawet więcej. Po zdradzie Judasza, na jego następcę wybrano św. Macieja. Później za apostołów uważano też np. św. Pawła i św. Barnabę, choć nie byli towarzyszami Jezusa.
Wygląda na to, że Kevin Smith spał na katechezie.

Christa luźno podchodził do takich rzeczy. W którymś z pierwszych komiksów z serii Kokosz ma też wujka, który nie pojawia się w żadnej późniejszej części. Albo Mirmił - początkowo książę, potem kasztelan.

Voight, 06-08-2020 20:38:
Bo ja wiem... Jak dla mnie to jednak zbyt ekstrawagancka teoria, mimo że wtedy byłaby już pewność, że Jaga to nie Zielacha. Zresztą pamiętajmy, że Christa również dwa razy wprowadził na scenę woja Wita, więc taki zabieg to nie był u niego odosobniony przypadek.

1 2 3 1230 »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.