dzisiaj: 16 kwietnia 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCIV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 418 »

Ech, Teatr Telewizji to zupełnie inna bajka. I trudno ją porównywać do regularnych filmów. Podobnie inną kategorią są krótkie metraże, jak "Ja gorę!" czy "Przekładaniec", też notabene dobre w większości.
A z filmów fantastycznych, których specjalnie nie mamy się co wstydzić, to mieliśmy jeszcze choćby "Akademię Pana Kleksa", "Piekło i Niebo", "Kalosze szczęścia", "Pełnię nad głowami" czy "Czułe miejsca". Ale - niestety - obok tego mieliśmy mnóstwo zbuków, a Czesi niekoniecznie.

El Lagarto, 16-04-2021 10:18:
Muszę odszczekać to, co napisałem wcześniej, bo jednak parę udanych polskich dzieł fantasy mi się przypomniało.
1. Po pierwsze "Igraszki z diabłem" - nie film co prawda, ale Teatr TV - prawdziwa perełka. Co ciekawe na podstawie sztuki Czecha Jana Drdy
2. Po drugie "Rudy Dżil i jego pies" na podstawie samego Tolkiena, z Jerzym Bińczyckim jako Dżilem - też Teatr TV
3. LAST BUT NOT LEAST "Rękopis znaleziony w Saragossie" Hasa; filmowe arcydzieło fantasy, które bije na głowy Petery Jacksony
A wracając do "Przyjaciela wesołego diabła", to ten bajkowy diabeł był o NIEBO lepszy od diaboła z amerykańskiego "Wiedźmina". Praca polskich charakteryzatorów dała dużo lepszy efekt niż współczesnych netflixowych sztukmistrzów.
No nie, myśmy też kręcili - poza Szulkinem i Machulskim - fantastykę, tyle że nasza nie dawała się oglądać. Ot, i różnica. I w sumie cieszę się, że nie sięgaliśmy po słowiańszczyznę, bo do cna byśmy ją zbrzydzili. ;)

El Lagarto, 15-04-2021 20:53:
To zastanawiające, że za komuny Czesi i Słowacy bez kompleksów nakręcili mnóstwo filmów SF i fantasy. U nas takie dzieła były ewenementem (Szulkin i Machulski to wyjątki potwierdzające regułę).
Dodatkowo czechosłowaccy filmowcy często sięgali do słowiańskiej mitologii ("Jak utopić doktora Mraczka", ekranizacje baśni ale tez np. "Wodnik Szuwarek", "Żwirek i muchomorek", "Rumcajs")
U nas z okresu przedwiedźmińskiego jako fantasy quasi-słowiańską kojarzę jedynie "Przyjaciela wesołego diabła".

freynir, 15-04-2021 20:48:
@Jale- dziękuję serdecznie. Muszę sobie zapisać, będę miał czego szukać.
Prawda, też był dobry.
No to jeszcze dorzucę jeden, już z nowszych czasów, z 1993 - "Wesele upiorów". Przeurocza komedia grozy, z moją ulubioną sceną z leciwą wampirzycą ze sztuczną wampirzą szczęką. Ileż ja się tego kiedyś naszukałem...

El Lagarto, 14-04-2021 18:23:
Oczywiście aktorzy z "Arabelli" także tam grają. Jakże by nie?

El Lagarto, 14-04-2021 18:21:
@Jale Nie,to nie to. Chodzi o inny film. Odgrzebałem jego tytuł i brzmi on po polsku: "Jutro wstanę rano i oparzę się herbatą" z 1977 r. Reżyseria: Jindřich Polák
Je to autentická perla!
@El Lagarto
Być może chodzi o "Wyprawę w przeszłość" ("Cesta do pravěku") z 1955, tyle że tam nie tyle były wycieczki, ile pojedyncza wyprawa czwórki chłopców przez epokę dinozaurów.
@freynir
Po rozpadzie CSRS filmowa fantastyka - już nie mówię komediowa - praktycznie w ogóle wypadła z tamtego rejonu. Gdyby nie Svěrák (genialny "Akumulator 1", świetny "Kuki powraca" oraz nieznany mi na razie "Trzej bracia") i Švankmajer (częściowo animowane "Mały Otik" i nieznane mi bliżej "Przeżyć swoje życie"), to panowałaby tam plaża jeszcze gorsza niż u nas.
@Ugluk
Rzekłbym, że czeskie komedie po 1990 roku rzadko mnie śmieszą, natomiast brytyjskie - i owszem (choć naturalnie też nie wszystkie).
Z perspektywy takiego zwykłego oglądacza filmów jak ja, to mam wrażenie, że po roku 1990 komedie czeskie (czechosłowackie) zostały zastąpione przez brytyjskie. Ale na swój sposób, humor był podobny.

freynir, 14-04-2021 09:43:
@Jale- po tym artykule zaczęło mnie zastanawiać? Czy to Czesi skończyli z kręceniem tego typu filmów, czy może bardziej polska telewizja przestała je kupować?
Czy jest tu ktoś kompetentny w sprawach czeskiej kinematografii? (Sam próbowałem, ale nie urażając niektórych, język czeski, nawet pisany, powoduje u mnie napady śmiechu)

Ale przecież kolega zyz ma rację. Jak po obejrzeniu PIERWSZEGO odcinka można orzec, że „Sky Rojo” w sumie nie jest złym serialem". Jaki jest CAŁY serial to się dopiero okaże.
A wyrażenie swojej opinii to nie jest żadne "marudzenie".

El Lagarto, 13-04-2021 18:50:
No właśnie czekam kiedy się ukaże na "Esensji" recenzja wszystkich odcinków "Mody na sukces". ktoś coś?


El Lagarto, 13-04-2021 18:49:
Dobry był czeski serial "Goście" o podróżnikach w czasie.
Parę lat temu oglądałem też stary czeski film, gdzie organizowano wycieczki turystyczne w przeszłość. Tytuł był zakręcony, ale nie mogę sobie przypomnieć. Zabawne to było.
Oj, tak. "Adela jeszcze nie jadła kolacji", "Kto chce zabić Jessii?", "Szpinak czyni cuda!", "Jak utopić doktora Mraczka", "Tajemnica zamku w Karpatach", "Cesarski piekarz", "Gdy przychodzi kot"... I wszystko doskonałe. Szkoda, że później jakoś oklapli z komediami zahaczającymi o fantastykę...

freynir, 13-04-2021 13:41:
Eh, Czesi kiedyś potrafili zrobić świetne komedie s-f i fantasy. "Babcie" uwielbiałem na równi ze "Smacznego, telewizorku", a "Arabellę" zdarza mi się i teraz tak raz na 2-3 lata obejrzeć (nawet tą nową, z bodajże 2000 roku).


Achika, 13-04-2021 10:30:
...a jak ktoś zrecenzuje serial dopiero po zakończeniu, to przyjdzie inny maruda i zacznie pytać, po co recenzować coś, co się już skończyło.
"...Cóż z tego, że „Sky Rojo” w sumie nie jest złym serialem..."
Czy recenzent opiniuje po obejrzeniu całości? Bo serial ocenia się dopiero po zakończeniu. Były już świetnie zaczynające produkcje, które kładły kolejne odcinki - vide "Flash Forward", nasz "Rojst" czy wzmiankowany "Dom z papieru".


Kamyk65 , 12-04-2021 12:23:
Wszyscy robią Top 100 a ja bym chciał wszystkie filmy w jednym miejscu


Wojciech, 11-04-2021 14:14:
Beatrycze, ja wciąż pamiętam, jak po publikacji satyrycznego w swej wymowie opowiadaniu o copy writerze przyszedł na redakcję mejl od człowieka całkiem poważnie chcącego kimś takim zostać i pytającego nas, jak to zrobić.

1 2 3 418 »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.