dzisiaj: 16 stycznia 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 416 »

Może to jakieś mocno nieudane nawiązanie do Maskarady? Tam od wbicia kołka, co prawda nadal w serce, wampiry paraliżowało tak, że tylko gałkami ocznymi ruszali...

Gratulacje!


michał , 09-11-2020 00:14:
Oczywiście chodziło mi o Michaela Sheena, a nie Martina Sheena:)

michal, 09-11-2020 00:09:
Ale Tennant nie jest znany tylko z Dr Who, to jest jeden z najpopularniejszych aktorów w Wielkiej Brytanii. Oczywiście Who to jedna z jego bardziej znanych ról, ale podobnie można powiedzieć o każdym aktorze/aktorce, który/która wcielał się w tą rolę, co wiąże się z tym, że Doktor to kult nad kulty w Wielkiej Brytanii, chyba można porównywać z serią Bonda, jeśli chodzi o popularność aktorów.
Ale też zagrał w wielu filmach i serialach np. Broadchurch (chyba najbardziej znana rola obok Doktora Who), Jessice Jones, Dobry Omen z Martinem Sheenem, a ostatnio wielkim hitem w UK jest serial, gdzie ponownie spotkal się ze Sheenem , czyli Staged. Grają samych siebie, w mocno podkręconej wersji, czyli aktorów, którzy przygotowują sie do roli w sztuce teatralnej w dobie epidemii. No i sztuki teatralne biją też rekordy popularności, w których gra Szkot.


Achika, 05-11-2020 11:33:
A to było oficjalnie dystrybuowane w Polsce?
Rozumiem, że pozycja na liście to coś subiektywnego i o to piany bić nie zamierzam ale, że wśród 100 najlepszych nie znalazło się na żadnej pozycji miejsce dla "Zemsty Hebalończyka" ("Strings") to jest niewybaczalna zbrodnia. "Strings" jest dziełem wybitnym.

Niezły spojler na początku dla tych, którzy nie czytali jeszcze "Niespokojnego człowieka".


El Lagarto, 27-10-2020 21:29:
W sumie to fantasy, więc co tu się dziwić ;-) Dziękuję za odpowiedź.
Zarazem skrót myślowy (bo słowo takie nie pada), i nie skrót myślowy (ubrani na czarno, z zasłoniętą - prócz oczu - twarzą (choć nie wszyscy), bezszelestni, skaczący z fikołkami, biegający po ścianach, walczący czarnymi pałkami). To formalnie nie ninja, ale jak ich się widzi w akcji, to natychmiast przychodzą na myśl ninja.

El Lagarto, 27-10-2020 18:54:
Czy w filmie rzeczywiście pada nazwa ninja czy to tylko taki skrót myślowy? Ninja wywodzili się z Japonii, która okupowała Chiny podobnie jak Niemcy Polskę. To mniej więcej tak jakby w polskim filmie fantasy po stronie dobra walczyli Krzyżacy.


Pluskwiak, 27-10-2020 10:38:
>https://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=30000
Gratuluję numeru recenzji!


Marcin, 23-10-2020 13:05:
Nadzieja umiera ostatnia, więc pewnie drugi sezon jednak obejrzę - nawet mimo mielizn scenariusza oraz raczej irytujących niż interesujących nawiązań do znanych filmów. Obawiam się tylko, czy z tych wszystkich klocków wrzuconych w finałowym odcinku (recenzja oczywiście wkrótce się ukaże) da się w ogóle stworzyć coś w miarę spójnego. Ale o tym, że to bardziej przedsięwzięcie biznesowe niż wydarzenie artystyczne chyba nie trzeba nikogo przekonywać.
Ja nie robiłam sobie szczególnej nadziei, pamiętając choćby Prometeusza i pokrewne, ale jak widać nawet o nisko postawiony próg się można potknąć.

pszemeq, 23-10-2020 12:41:
Dokładnie również takie mam wrażenie. Miałem nadzieję, naprawdę duże. Niestety już od pierwszego odcinka zacząłem tracić nadzieję.
Potem oglądałem już siłą rozpędu ( jednak nie doszedłem do etapu "drinking game"). Generalnie ten film udaje - mielizny scenariusza udają głębię intelektualną a jak to się nie udaje zawsze można pokazać chmury zsuwające się z gór...

ender73, 23-10-2020 11:28:
Nie chciałbym psuć zabawy, ale radziłbym porzucić nadzieję na jakiekolwiek dobre wykorzystanie jakiegokolwiek potencjału tkwiącego w tym serialu. Według mnie wrażenie, że "coraz trudniej dostrzec jakąkolwiek logikę w rozwoju kluczowych wątków" narasta w nim od samego początku osiągając kulminację w jego zakończeniu. To jest po prostu kliniczny przykład serialu z którym wielu miłośników science fiction wiązało zbyt duże nadzieje na dobrą i niegłupią rozrywkę. Niektórzy do tej pory nie mogą się pogodzić z rzeczywistością i brną w przeróżne "podskórne" interpretacje jakiż to "wspaniały" choć na pierwszy rzut oka niedostrzegalny jest "ukryty wymiar" sensów i znaczeń tego tworu. Nie wiem, może faktycznie nie starczyło mi wyobraźni by pojąć "geniusz" scenarzystów, ale raczej skłaniałbym się ku temu, że mamy do czynienia ze zwyczajną porażką, która zaczyna obrastać swoistą "mitologią wyznawców".
Ps. Nie uśmiał się Szanowny Recenzent widząc jak Matka spotyka w szczątkach arki Krytena? Ten kompletny brak logiki w sprawach dużych i małych jest znakiem firmowym tej produkcji - najpierw od początku mamy do czynienia z praktycznie nieodróżnialnymi na pierwszy rzut oka od ludzi androidami (przynajmniej poza fazą bojową Matki) gdy nagle nie z tego ni z owego okazuje się, że akurat androidy medyczne arki to nie wiedzieć czemu jakieś krytenopodbne kanciaste modele...


Spriggana, 22-10-2020 04:26:
Na „Sand Sharks” bawiliśmy się kiedyś w małym gronie całkiem zacnie, mieliśmy wrażenie że cała ekpia doskonale wiedziała co kręci, i dokładała starań żeby to był dokładnie taki głupi film o rekinach jakiego czasem potrzebujemy. :-)
Uuu... Wyczuwam tu spore zaległości. ;)
"Sharknado" - 6 części. "Megalodon" - 10 rozmaitych filmów (wliczając "Meg", "Jurassic Shark", "Super Shark" oraz cztery części "Mega Shark"). A do tego - przynajmniej z tych, które osobiście oglądałem - "90210 Shark Attack" (duch), "Avalanche Sharks" (rekiny śnieżne), "Ghost Shark" (duch; istnieje druga część), "Hammerhead: Shark Frenzy" (krzyżówka człowieka z rekinem młotem), "Jersey Shore Shark Attack" (rekiny albinosy), "Ouija Shark" (duch), "Planet of the Sharks" (pewnie wrzucę kadr, choć akurat nie rekina), "Raiders of the Lost Shark" (rekin latający), "Roboshark", "Sand Sharks" (tak jest, rekiny piaskowe!), "Shark Exorcist" (duch), "Sharktopus" (rekin-ośmiornica + dwa sequele) i "Swamp Shark" (zadziwiająco przyjemny). A zaręczam, jest tego więcej...

El Lagarto, 21-10-2020 08:48:
Akurat "Meg" ze Stathamem to był wysoki budżet.
BTW "Szczęki" i "Szczęki 2" to klasyka kina. Na tyle mocna, że nawet po 45 latach odcina się od niej kupony.
Był też rekin w piasku, rekin-ośmiornica i inne. Mnie jednak zastanawia czy producentom to się zwraca, bo poziom tych produkcji jest poniżej dna. Lubię złe filmy, ale większości z tych o rekinach to się nie da oglądać nawet dla beki.
Mam wrażenie, że najwięcej budżetu zawsze pochłania przygotowanie plakatu reklamowego, bo te zawsze są pierwsza klasa.

El Lagarto, 21-10-2020 01:07:
Było jeszcze "Sharknado" oraz mega-hiper-super rekin "Megalodon"

1 2 3 416 »

Polecamy

Umarł król, niech żyje król!

Legendarna Historia Polski:

Umarł król, niech żyje król!
— Marcin Osuch

Gryzonie zemsty
— Marcin Osuch

Zanim pojawił się wiedźmin
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.