dzisiaj: 23 stycznia 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe (wybrane)

więcej »

komiksowe (wybrane)

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 406 »

To był bardzo dobry filmowo rok, jedynie animacje wypadły tym razem ubogo, oby w 2020 się to zmieniło i oby w czołówce roku znalazły się nie tylko 2 filmy Pixara.
Najbardziej nośnym tematem były nierówności społeczne, plus dostaliśmy odrobinę więcej postaci kobiecych w głównych rolach i ich perspektywy.

Mika M, 17-01-2020 11:34:
Radość, że Midsommar i Na noże tak wysoko, to były dobre filmy :)
Pierwszy "John Wick" sprawił, że banan nie schodził mi z ust. Ale potem przesadzali z długością pojedynczych walk. Podobny problem mam z "Niezniszczalnymi". Konwencja-konwencją, ale jedynka była najlepsza.

Konrad, 16-01-2020 10:58:
Żeby nie było rozczarowań od razu zdradzę, że "John Wick 3" zajął w naszym głosowaniu 87 miejsce.
Oczywiście pomyliły mi się tabelki, komentarz powyżej to mój.
To ciekawe. Normalnie zasypiam na 90% współczesnych scen akcji, ale wszystkie części Johna Wicka dostarczyły mi świetnej zabawy od pierwszej do ostatniej minuty. Nie miałem wrażenia przesytu, może dlatego, że jest on wpisany w absurdalną konwencję tych filmów (trochę podobnie jak wostatnim Mad Maxie). Marzyłoby mi się, żeby wszyscy filmowcy z takim pietyzmem podchodzili do tworzenia scen akcji jak w JW i M:I.
Tak poza tym, Avengers wpadli na tę samą pozycję, co rok temu. Ciekawe, czy Ariemu Asterowi też się uda?
(A na pierwszym miejscu co? Znowu kameralna historia od Netflixa czy znowu nieanglojęzyczny przebój roku zgarniający wszystki możliwe nagrody? ;))
@dk - rety ale się wynudziłem przez ostatnią godzinę. Błagałem już by któryś któregoś zabił i skończyli ze sobą walczyć. Co za dużo to niezdrowo.
Jak nie będzie "Johna Wicka 3", to się, kurka wodna, na sztuce filmowej nie znacie! :P
"Toy Story 4" to zaprzeczenie poprzednich odcinków serii. Mówiło się wtedy, że zadaniem zabawki jest bawienie dzieci. Potem w 3 to ładnie rozszerzono, że nie tylko chodzi o jedno dziecko, ale o dzieci różne. A w 4 okazuje się, że najważniejsze jest samozadowolenie samej zabawki i jak nie jest ulubioną zabawką dziecka, to może się na nie wypiąć i ruszyć w świat. W 5 Chudy powinien założyć grupę wyzwolicieli zabawek i przekonywać je o samostanowieniu. I kiedy nastąpi ogólnoświatowy bunt w 6 części to zabawki będą bawiły się dziećmi. Osobiście byłem baaaardzo rozczarowany po seansie.


Spriggana, 14-01-2020 13:03:
Jakby ktoś chciał sobie niedrogo zalegalizować nostalgię to muzykę z „Szagmy” można kupić tu: https://play.google.com/store/music/album/Vladimir_Cosma_Les_mondes_engloutis_Biniki_le_drag?id=Bi3xxpt5zubzikchmhfh6xbxjny

Patrzę i nie wierzę. Po raz pierwszy od kiedy pamiętam w kategorii najlepszy film nie ma ani jednego złego filmu. Właściwie każdy wybór będzie dobrym wyzborem, bo to rzeczywiście zestaw najlepszych filmów roku. Pozostałe kategorie też bardzo solidnie obstawione.

Syd Mead - legenda, pomijajac jego potezna prace przy ww filmach polecam poszukac jego wczesniejsze prace - prawdziwe perly retrofuturyzmu.
Podczas gdy w Szwajcarii jest parę kantonów francuskojęzycznych i ewentualne podczepienie się pod nie wykonawcy z takiej Kanady nie jest niczym zaskakującym, o tyle w Czechach język niemiecki raczej nie jest powszechnie używany.
Notabene konkurs Eurowizji z 1968 był dość specyficzny, bo i RFN był wówczas reprezentowany przez zagranicznego wykonawcę - Norweżkę Wenche Myhre, nie mającą szczęścia w eliminacjach w swoim własnym kraju (a próbowała w 1964, 1966 i - później - w 2009). Co ciekawe, piosenka Wenche zdobyła 6. miejsce, podczas gdy reprezentujący Norwegię Odd Børre wylądował na miejscu 13., ex-aequo z Gottem oraz Giannim Mascolo, Włochem śpiewającym w imieniu Szwajcarów.
I nie, znaczenie podczas Eurowizji miewał (1966-72 i 1977-99) język wykonania piosenki, a nie narodowość jej autora.
Taka ciekawostka: Giancarlo Giannini, który zagrał główną rolę w „La tarantola dal ventre nero” wystąpił jako René Mathis w „Casino Royale” i „Quantum of Solace”.
> Karel Gott, Reprezentant Austrii (!) na konkursie Eurowizji
Z tego co mi wiadomo, W konkursie Eurowizji liczy się kompozytor piosenki, a nie wykonawca. W 1988 r. Eurowizję wygrała kanadyjka Céline Dion reprezentująca Szwajcarię.

Beatrycze, 11-01-2020 19:48:
Nie byłam jakąś wielką fanką Roxette, ale na wieść o śmierci pani Fredrikssonpoczułam jakieś "tąpnięcie w sercu".


robson, 11-01-2020 00:41:
Postawić Bez przebaczenia przed Dobry, zły i brzydki albo przed Pewnego razu na dzikim zachodzie to udowodnić, że się jest kompletnym dyletantem w temacie westernów.
Sciągnąć z filmwebu 50 tytułów i je wkleić potasowane to byle dureń potrafi


Bartek, 10-01-2020 09:10:
Ugluk, Jale, zyx => dzięki za przypomnienie, to wspaniałe muzyczne wspomnienia z dzieciństwa :-)


El Lagarto, 10-01-2020 00:58:
Jeszcze ja. Wielu Finów i Estończyków ma niebieskie oczy, wąskie czaszki i jasne włosy. Są Ugrofinami. Językowo Polakom bliżej do Kurdów, Persów i Tadżyków, a nawet Hindusów, niż do Finów i Estończyków. Zaś Finom i Estończykom językowo znacznie bliżej do ludów zamieszkujących Ural niż do Szwedów, Polaków czy nawet Węgrów.

El Lagarto, 10-01-2020 00:37:
@zyx
Nie widzę specjalnych sprzeczności w naszych wywodach. Rozumiem, że to nie tyle polemika, co uzupełnienie.
BTW na długo przed Mongołami Europę najechali Hunowie, którzy też co nieco mogli zmienić wygląd napotkanych ludów, a przy okazji samych siebie.
Jednym ze starszych ludów indoeuropejskich są Ormianie. Mają ciemne oczy i włosy oraz zupełnie inny kształt czaszki niż typowi nordycy. Tak jak pisałem język i wygląd to dwie osobne sprawy i nie są przypisane do siebie na stałe.
Chyba w dyskusji daleko odjechaliśmy od świata wiedźmina. A może nie tak daleko?

1 2 3 406 »

Polecamy

Śledztwo trwa!

Niekoniecznie jasno pisane:

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.