dzisiaj: 20 lutego 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe (wybrane)

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 401 »


Achika, 19-02-2020 21:05:
Te podwójne nazwiska to jakaś plaga ostatnio.


Paulina Wu, 18-02-2020 13:14:
"Koniec Ery" czyta się świetnie, akcja i emocje gwarantowene od pierwszych stron. Świetne dopełnienie serii, zakończenie - myślę, że satysfakcjonujące. Jedynie szkoda, że to koniec Kronik Jaaru.


Achika, 18-02-2020 10:18:
@Fitz
No, nie nazwałabym Vimesa czy Ridcully'ego ciapowatymi... Natomiast istotnie, w pewnym momencie powieści zaczęły jakby zjadać własny ogon: fabuły "Muzyki duszy", "Kosiarza" i "Ruchomych obrazków" są niemal identyczne: na Dysku pojawia się coś wziętego z naszej współczesności, co okazuje się groźne lub przynajmniej niepokojące, ale w końcu bohaterowie to pokonują / usuwają. Na szczęście autor wyszedł z tego impasu i potem było już o wiele lepiej.
Ja się uparłem Pratchetta lubić od czasu fascynacji pierwszą grą Discworld ;) I pod wieloma względami lubiłem jego prozę: fantastyczna wyobraźnia, inteligentny humor. Ale z jakiegoś powodu wolałem te z jego historyjek, które działy się współcześnie - jak Dobry Omen, trylogie o Nomach i o Johnnym. Nie wiem, czy chodziło o sam schemat fabularny, emocje, które budziły historie, czy sam klimat miejsc przedstawionych. Bo np. dziejące się w podobnie karykaturalnie, groteskowo brudnym i nikczemnym co Ankh-Morpork świecie Pachnidło absolutnie mnie urzekło.

Beatrycze, 15-02-2020 23:22:
Przyznam, że ja też od Ptratchetta się odbiłam.
Choć mój facet i moja matka lubią i czytają.
To coś, co uświadomiłem sobie z pełną mocą po dwudziestu latach kompulsywnego czytania kolejnych części "Świata Dysku": odbierałem je jako strasznie przygnębiające. Sam klimat, sam tamten świat przedstawiony przybijał mnie bardziej niż to, że - przy całej niezwykłej wyobraźni Pratchetta - fabuły i konstrukcje kolejnych powieści były z grubsza na jedno kopyto: ciapowaty bohater męski i/lub silna postać kobieta pokonują takie czy inne Zło. Obecnie na fali zaciekawienia netflixowym serialem próbuję "ugryźć" Sapkowskiego - i u niego gryzie mnie ten język ach, kwiecisty jakże, i jego uparte podkreślanie kobiecych drugorzędnych cech płciowych. Za to kupił mnie totalnie Dainty Biberveldt. Sapkowski jest z wykształcenia ekonomistą - i przy tej postaci czuć, że jest w swoim żywiole. I tego właśnie szukam w literaturze: takiej czystej pasji.
Niedawno pod innym esensyjnym tekstem pytałem, czy jest jakieś fantasy kompletnie nie-tolkienowskie i nie-średniowieczne. Bez królów, rycerzy, dworów, magów, smoków, trolli, całej tej menażerii. I czy takie coś w ogóle liczyłoby się jako fantasy? A tymczasem chyba znalazłem coś takiego w "Księdze M" - historii dziejącej się współcześnie, ale wychodzącej od zdarzenia czysto magicznego, i rozkręcającej się w piękny, wielobarwny obłęd :D Ostatnim, co porwało mnie aż tak, była bodaj trylogia "Maddaddam" Margaret Atwood.

Beatrycze, 15-02-2020 22:04:
Dziękuję :)
Tych dla nastolatków to akurat czytywałam najmniej.
Ale czemu wstrętu?
Również gratuluję okrągłej rocznicy :) Fantasy znam mniej niż słabo (i budzi we mnie coś na pograniczu niedosytu i wstrętu), sci-fi takowoż jedynie po łebkach, tak więc nie czuję się uprawniony udzielać się w dyskusji pod recenzjami i inszą Twoją publicystyką - ale czytuję! Nawet laika bawią chociażby Twoje parodie zupełnie nieznanych mi autorów. Ale najbardziej podziwiam niezłomny zapał i optymizm w mierzeniu się z young adult fiction ;)


Michał Krzycki, 15-02-2020 07:59:
Swietna recenzja.


freynir, 13-02-2020 17:42:
Serdecznie dziękuję w imieniu własnym i innych czytelników.
PS- to co podałem pod dwójką, to oryginalny skan w/w książki.


Beatrycze, 13-02-2020 17:18:
Dziękuję za dobre słowa, miło mi :)

El Lagarto, 12-02-2020 23:32:
Kapelusz z głowy. Dziękuję zwłaszcza za recenzje książek fantasy (lubię to i w 95% zwykle zgadzam się z oceną). Mam mało czasu na czytanie, szkoda mi go na słabe i przeciętne rzeczy.Recenzje pozwalają te gorsze produkty omijać łukiem.


Miłosz, 12-02-2020 18:50:
Przypisy dodane.

freynir, 12-02-2020 18:10:
Proszę o korektę odnośników, na chwilę obecną (12-02-2020) przenoszą z powrotem do recenzji, zamiast do odpowiednich stron internetowych.
Prawdopodobnie powinno być:
1)- „https://pl.wikipedia.org/wiki/Lew_Sternberg”
2)- „https://www.sbc.org.pl/dlibra/show-content/publication/edition/122113?id=122113”
3)- „https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Pi%C5%82sudski”


Beatrycze, 12-02-2020 12:15:
Dziękuję za miłe życzenia!
@ zyx - był taki czas, kiedy stać mnie było na kupno książki raz na kilka miesięcy.
Pomysł z bazą niezły - zajrzę tam.
Na razie w wolnych chcwilach chciałabym potłumaczyć trochę moich opowiadań na angielski.

Bartosz, 12-02-2020 09:47:
Kolejnych jeszcze ciekawszych i lepszych 10 lat !!!!!
"Przyznam, iż aspekt finansowy w postaci darmowych egzemplarzy recenzenckich także był kuszący..." Godna pochwały szczerość ;) Życzę kolejnych 10 lat (co najmniej). A co do braku nowych wartościowych lektur to można np. wejść sobie na fantasta.pl. W bazie danych są listy najwyżej ocenionych książek czy opowiadań. Sporo oczywistych pozycji, ale też autorzy mniej znani czy trochę zapomniani, a warci poznania.


Achika, 11-02-2020 10:27:
Że się tak wyrażę: lubię Twe komentarze.

El Lagarto, 10-02-2020 20:20:
Rozwleczony na trzy strony? Nikt nie zaprzeczy, że zmienia to postać rzeczy.

Achika, 10-02-2020 19:57:
No, psychopompka, która neguje istnienie demonów, mogłaby być nawet zabawna, gdyby ten żart nie był rozwleczony na trzy strony.

1 2 3 401 »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.