dzisiaj: 3 kwietnia 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 403 »


Marcin, 02-04-2020 09:27:
Zgadzam się w 100%. Ja też myślałem, że chyba ze mną jest coś nie tak, że niby taka wspaniała książka a mi się nie podobała.
Podobnie miałem z "Małym życiem" Yanagihary.

a tu moje pierwsze amatorskie haiku :)
głęboki oddech
jesiennego wiaterku
podrywa suche liście
Na wzmiankę o haiku trafiłam w romansie (trochę filozoficznym) i zaintrygowało mnie to. Bardzo ciekawy artykuł, dzięki niemu ta japońska forma wypowiedzi zostanie ze mną na dłużej :)


Miłosz, 31-03-2020 08:23:
Czy mamy tu do czynienia z sytuacją "jak nie zachwyca, skoro zachwyca"? Niestety, książka jest daleka od bycia fascynującą i zupełnie nie zachęca do tego, by próbować "ogarniać" o czym, pod całą warstwą rozwlekłej i zupełnie nieciekawej narracji, pisze autor.
Recenzja doskonale pokazująca, że Pan Cybowski nie ma najmniejszego pojęcia o czym pisze, nie jest w stanie ogarnąć o czym jest książka Priesta. A książka jest fascynująca. Co do wlokącej się akcji: polecam na YT krótki materiał "Skazanego na film" pt. "A może by tak pójść?". Może autorowi recenzji coś niecoś się rozjaśni, może zrozumie, że Priest napisał książkę, w której "akcja ruszająca z kopyta" jest ostatnim z jego priorytetów.


Tigana, 27-03-2020 23:05:
Bez Internetu i wszechobecnych komórek to byłyby prawie książki retro ;)
Wystarczy, że autor przeniesie akcję w lata 90te jak już to robił w kilku tomach i po problemie. fajnie byłoby poczytać jak Reacher działa zespołowo - "Elita zabójców" narobiła mi smaku, a jak dotąd nic dalej w tym temacie Child nie zrobił.

Tigana, 27-03-2020 10:33:
Bodajże już od kolejnego tomu będzie pisał brat Lee Childa więc może zmieni się konwencja. A z wiekiem Jacka mam ten sam problem

Marta Kisiel przez długi czas była znana przede wszystkim z zabawnych, ciepłych historii takich jak „Dożywocie”. Ostatnimi czasy jednak zaczęła zahaczać o nieco mniej humorystyczną literaturę – cykl wrocławski właśnie w tym kierunku został popchnięty. „Płacz”, choć miewa zabawniejsze momenty, jest jednak przede wszystkim poważną powieścią, poruszającą trudniejsze tematy. Nie jest tak rozrywkowy jak wiele poprzednich książek Marty Kisiel, ale też kryje w sobie wciągającą i tajemniczą opowieść toczącą (…)

Przy okazji "Wiecznej wojny" warto wspomnieć, że to pierwowzór popularnego u nas komiksu.

El Lagarto, 16-03-2020 12:55:
Aleppo nie jest stolicą Syrii. Był i jest nią Damaszek.

@zyx - na stronie (ikonka po prawej pod zbiorkiem Marcina) jest formularz do zapisu na papier, jeśli Cię interesuje. Nie będzie tak szybko jak bezpośrednio w księgarni, ale dodruk na pewno się pojawi, jak się zbiorą chętni.
Co do uwagi – tutaj akurat pragnę przypomnieć, że akcja opowiadania dzieje się w dalekiej przyszłości i wzięliśmy poprawkę na to, że niektóre choroby mogły zostać bardziej "poznane" i "zmodyfikowane".

freynir, 08-03-2020 07:38:
W przypadku nowotworów znam przynajmniej jeden w stu procentach zaraźliwy- psi guz weneryczny (CTVT), zwany też mięsakiem zakaźnym.
Jeżeli chodzi o stwardnienie, autor widocznie korzystał z przestarzałych danych- jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego wieku część badaczy i lekarzy uważała je za chorobę zaraźliwą, wywoływaną przez bliżej nieznany wirus.
PS- inny zaraźliwy nowotwór- wywoływany przez brodawczaka
(Etiologia: infekcja onkogennym typem HPV z/bez dodatkowych czynników ryzyka CECHA: rak szyjki macicy Frakcja raków HPV-zależnych: 100%)
Gdyby to było wydanie papierowe i zobaczyłbym je na półce w księgarni, wziąłbym dla samej okładki. Robi klimat.

Trzeba pamiętać, że pomimo tych pięknych, bogatych opisów, powieści LeGuin zawsze były treściwe. Dzisiaj obserwuje się odwrotny trend, książki ciągną się na setki a nawet i tysiąc stron, a literackości w tym za grosz. Jakby tego było mało, fabuły też nie ma zbyt wiele, po lekturze człowiek zastanawia się, co zajmowało tyle czasu i na co właściwie poświęcono tyle papieru, jeżeli po całości w głowie pozostaje tylko kilka niewyraźnych obrazków.

Beatrycze, 05-03-2020 15:35:
@ Spriggana - ciekawe
Cóż, jest tam bardzo dużo materiału, tylko trzeba by to rozsądnie przebrać. Gdyby to ode mnie zależało - to powybierałabym formy dramatyczne z tekstu, bo są to gotowe sztuki i to jeszcze z opisem inscenizacji i przeplotła je wierszami i piosenkami/pieśniami. Może któreś z monologów Pandory też by się dało włączyć w charakterze interludiów.
Ale widzę, że sądząc z opisu to chyba skupią się na części książki o losach Mówikamień - gdzie jest najwięcej fabuły.
Ważna byłaby także bardzo plastyczna strona - scenografia i kostiumy, żeby były bogate, dopracowane, żeby ktoś wymyślił dla tego ludu też jakąś estetykę, żeby to miało w sobie nieco egzotyki.
Da się to zrobić dobrze, ale trzeba by w to serca i pracy dużo włożyć i przede wszystkim podejść z szacunkiem i zrozumieniem dla literackiego pierwowzoru.
@ Achika
Smutne to bardzo. Mnie się właśnie takie wstawki podobają, one wyróżniają tekst na tle innych, a tak, mamy dziesiątki książek "od sztancy", których światy nie mają ciężaru, które się czyta i zapomina, bo niczym się nie wyróżniają.
W takim razie dobrze, że zdecydowałam się na własną stronę zamiast dalszych prób wysyłania, przynajmiej publikuję tak, jak uważam.

freynir, 05-03-2020 13:57:
Oficjalna premiera w piątek, ale pierwsze przedstawienie już dzisiaj (05-03), i jest całkiem sporo wolnych miejsc.

Achika, 05-03-2020 10:07:
"Aż kusi mnie, by stwierdzić, że dziś, w dobie pośpiesznej, powierzchownej narracji już się tak nie pisze, a już zwłaszcza fantastyki."
Jeszcze zależy od wydawcy. Wiem z wiarygodnego źródła o kastrowaniu opisów. I nie był to jakiś barokowo wybujały język, hm, jak by to powiedzieć, żeby nie zdradzić zbyt wiele... Może tak: wyobraźmy sobie, że ktoś porównuje pewne kolory do tego, jak opalizuje rozlana na wodzie benzyna. A redakcja: po co takie detale?

Spriggana, 04-03-2020 20:58:
Jak na zamówienie w piątek w Warszawie będzie premiera spektaklu według „Wracać wciąż do domu”. Ciekawe jak im się udała adaptacja.
http://trwarszawa.pl/spektakle/wracac-wciaz-do-domu/


Feniks, 04-03-2020 08:35:
Byłoby lepiej, jakby napisał coś w klimatach "Życia Carlita" To jego arcydzieło.

1 2 3 403 »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.