dzisiaj: 22 kwietnia 2019
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXXV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe (wybrane)

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe (wybrane)

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 385 »


Marcin Knyszyński, 21-04-2019 19:49:
Jak tylko starczy zdrowia i czasu to oczywiście tak :)
Ale zbiory opowiadań planujemy dopiero po powieściach SF, czyli po "Transmigracji Timothy'ego Archera".
Świetny cykl, czekam na kolejne odcinki. Czy opowiadania Dicka lub całe ich zbiory też będą omawiane?


Beatrycze, 17-04-2019 14:36:
Ta okładka boli.


freynir, 16-04-2019 12:56:
@jednak_fanka- „hodowcy gołębi” tu się waćpanna mylisz, bo gołębie hodowano również na warszawskim Powiślu i Czerniakowie z jednej strony,jak i w okolicach obecnego górnego Mokotowa z drugiej, dokąd to z ulicy (było, nie było) Mokotowskiej jest dosłownie trzy kroki. Fakt, że młodzian z inteligenckiego domu raczej nie powinien się zadawać z nadwiślańskimi cwaniakami, nie znaczy, że nie mógł mieć tam znajomych. Ot, chociażby dzieci fabrykantów.


jednak fanka, 16-04-2019 10:30:
Szklarski przemycił w tym tomie także postać Wacława Sieroszewskiego, jako znajomego Andrzej Wilmowskiego. Biorąc pod uwagę jego udział w Legionach Piłsudskiego i związki ze środowiskiem Naczelnika to, biorąc pod uwagę głęboki PRL - szacun dla autora.


jednak fanka, 16-04-2019 10:04:
James przystojniak? Opisany jest jako zarozumiały, angilski chudzielc;))

jednak fanka, 16-04-2019 10:02:
Z racji ewidentnej różnicy wieku, to Wilmowski mógłby być raczej nauczycielem Nowickiego, a nie jego szkolnym kolegą;)


jednak fanka, 16-04-2019 09:04:
"Tomek w grobowcach faraonów" razi ewidentnymi wpadkami ks. Adama Zelgi, wynikającymi niestety z niewiedzy historycznej. Dla przykładu - Tomek wspomina swoich warszawskich kolegów - hodowców gołębi. Ewidentna bzdura. Tomek wychowany w inteligenckim domu wujostwa Karskich, na eleganckiej ulicy Mokotowskiej, uczęszczajacy do gimnazjum tak daleko miał do peryferyjnych okolic warszawskiej biedoty gdzie hodowano gołębie jak do... dalekiej Australii.
Inny przykład. W końcowej opowieści Tomka pojawia się informacja, że nie mógł się z kimś porozumieć, bo tamten znał tylko język francuski. A Tomek nie znał?!W tamtych czasach podstawy francuskiego znali nawet co lepsi służący, a już na pewno znał go młodzian uczęszczający niegdyś do gimnazjum (nauczano tam francuskiego), a obecnie posiadający wyższe wykształcenie, obyty i światły człowiek. Na przełomie wieków francuski był językiem międzynarodowym, tak jak teraz angielski.
To tyle co pamiętam, a było tego niestety więcej.

@Semi
Pracuje pani u wydawcy?
„Harda Horda” to zbiór dwunastu opowiadań autorstwa dwunastu polskich pisanek fantastyki – tych bardziej znanych i tych nieco mniej. Myślą przewodnią wszystkich tych tekstów jest przekraczanie granic, a każda z autorek interpretuje to hasło na swój sposób – jako przekraczanie granic w kontekście własnych zasad, legalności czy też czasu lub przestrzeni. Dzięki temu otrzymujemy różnorodny zestaw opowiadań stworzony przez współpracującą ze sobą grupę indywidualnych charakterów i stylów. Przeczytałam tę (…)


Tomasz Kuza, 11-04-2019 20:04:
Czyżby?
https://piszemy.pl/viewtopic.php?t=10121


freynir, 11-04-2019 15:42:
„Nauczka dla mnie, by nie pokazywać światu dwupłatowców w czasach dreamlinerów”- złe porównanie, bardzo złe. W czasach dreamlinerów trzeba właśnie pokazywać ludziom takie samoloty jak np. Tiger Moth, aby poczuli radość trudnego, ale samodzielnego latania.
W przypadku literatury chodzi o to, aby nie dawać ludziom bitych na jedną sztancę, chociaż pachnących nowością, książek-seriali, tylko czasem dać im może i surowe, nieoheblowane, jednak mające swój urok i odkrywczość chociażby opowiadania.

Beatrycze, 11-04-2019 13:09:
Mnie nie chodziło o to, że to złe opowiadanie, po prostu jednak mnie to rozwiązanie fabularne nieco odstręczyło (to nie do końca jest dobre słowo, raczej myśl, że na miejscu bohaterki, to bym się już brzydziła tego faceta, nawet jeśli biedak istotnie kochał).
Oczywiście rozumiem, że chodziło o to, że się nie dogadali i stąd całe przykre zamieszanie.
"większość relacji damsko-męskich ma w sobie coś niezdrowego" - a to smutna konkluzja, ja aż takiego wrażenia nie mam (chyba to dobrze dla mnie ;P)
A - i przeróbka z "Tolkienowskiego" na słowiańskie pomogła, bo inaczej to by było jednak bardziej zmontwanie motywów z Silmarillionu plus seks, a tak - ma to własny wyraz.
Pozdrawiam również!
Beata


Miłosz, 11-04-2019 09:00:
Ach, w istocie, ani autor, ani wydawca się nawet słowem nie zająknęli, że to książka oryginalnie wydana w 1997 roku. Mea culpa, powinienem był to sprawdzić.
Czas pokazał, że to jednak średnia książka.


Radek Rak, 11-04-2019 08:30:
@Beatrycze
Będąc poniekąd wywołany do tablicy, odpowiadam :-)
"Oswoić noc" to bardzo stare opowiadanie, napisane dobrą dekadę temu na konkurs na fanfik tolkienowski w celu wygrania pewnej książki. Książka była droga i łatwiej było mi napisać opowiadanie niż znaleźć na nią pieniądze. Potem tekst poprawiłem, wyciąłem wszystko co tolkienowskie, i wrzuciłem w odmęty internetu. Krzysztof Sokołowski wygrzebał go gdzieś i zapytał, czy może iść w Feniksie. Było mi wszystko jedno, bo Feniks i tak nie płacił, a "Oswoić noc" to stary tekst, który spełnił swoją rolę i nie miałem już dla niego innego zastosowania. Pewnie do tej pory można go przeczytać na fantastyka.pl .
Trudno mi się odnieść do tego, co napisałem w wieku dwudziestu lat, prócz tego, że spotkałem kobiety (i mężczyzn), którzy reagowali jak Vesna, i że większość relacji damsko-męskich ma w sobie coś niezdrowego. Możliwe, że chodziło mi raczej o to, że Szalej mógł wszystko osiągnąć bez uciekania się do czarów, gdyby okazał więcej cierpliwości i wyczucia, ale wydawało mu się, że jak pójdzie na skróty, to będzie lepiej. Ale nie pamiętam zbyt dobrze, pisałem dawno temu i to były takie "początki lotnictwa". Nauczka dla mnie, by nie pokazywać światu dwupłatowców w czasach dreamlinerów.
Pozdrawiam serdecznie,
RR


Dudziaczek, 11-04-2019 06:38:
Jednak czytaliśmy chyba dwie różne książki. Ekstrakt max 60 i tylko dlatego że to debiut. Rozwiązania fabularne, język, sama historia - być może w innym kraju zabrzmiała by mocniej. U nas, taka sobie opowiastka. I wszystko, szkoda klawiatury ;-)

@ Czas pokaże, czy Urbankowski zdobędzie tę samą popularność, a jego książka – status porównywalny do opracowania Garlickiego
Książka Urbankowskiego ma ponad dwadzieścia lat, chociaż recenzent zdaje się o tym nie wiedzieć. To co z tym czasem? Pokazał czy nie?


Janusz, 09-04-2019 20:42:
Dla Condi ktoś specjalnie napisze sequel "Chaty Wuja Toma" rozgrywający się na planetoidzie LV-426


Paweł, 09-04-2019 08:16:
„Kniżnik” to księgarz (ale i bibliofil). Tytuł przełożyłem bez znajomości treści książki, może po przeczytaniu będę miał inny pomysł.


El Lagarto, 08-04-2019 22:59:
Czyli Condoleeza Rice, czarnoskóra kobieta, sekretarz stanu za za rządów Busha, militarystka i zwolenniczka interwencji w Iraku może sobie poczytać najwyżej harlequiny...

1 2 3 385 »

Polecamy

Córy Iranu

Kadr, który…:

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.