dzisiaj: 23 kwietnia 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 423 »


Beatrycze, 22-04-2021 01:40:
Tak szczerze powiem, to mam w domu "Dotąd dobrze", gdzie wiersze Le Guin tłumaczyły te same osoby (a obok jest angielski tekst) i powiem, że czasami idzie to całkiem zgrabnie, a czasami niestety nie, natknęłam się na przypadek, gdzie sens oryginału został przekręcony. Na razie nie przeczytałam do końca, więc nie wiem, czy jeszcze tego rodzaju kwiatki się pojawią.
Szczerze mówiąc mam pewne wątpliwości odnośnie sensu robienia przekładu przekładu.
BTW: przypomniała mi się scena z "Republiki smoka" Rebeki Kuang, gdzie główna bohaterka płynie statkiem wraz z towarzyszami i widzi wyryte w skale starożytne ideogramy. Pyta się kolegów, co one znaczą, odpowiadają jednocześnie - jeden "wszystko jest iluzją", drugi: "nic nie trwa".


Spriggana, 21-04-2021 01:00:
Już poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi.

hellena, 20-04-2021 16:07:
Streszczenie się wkleiło z czegoś zupełnie innego.


crimen, 16-04-2021 20:16:
"Crimen" to nie tylko powieść historyczna, ale jednak również kryminalna, z tytułowym "crimenem" w tle. A dzięki roli Lindy w ekranizacji Sapkowski stworzył, jak wiadomo, postać Wiedźmina.


Wojciech, 11-04-2021 14:14:
Beatrycze, ja wciąż pamiętam, jak po publikacji satyrycznego w swej wymowie opowiadaniu o copy writerze przyszedł na redakcję mejl od człowieka całkiem poważnie chcącego kimś takim zostać i pytającego nas, jak to zrobić.

Beatrycze, 02-04-2021 13:47:
A to w sumie jest ciekawe - czy to znaczy, że te boty przeszukują Internet w poszukiwaniu artykułów, gdzie pojawiają się określone słowa kluczowe (szczęśliwie software nadal nie rozumie humoru) i wrzucają tego rodzaju komentarze. Inna sprawa - czy po poziomie głupoty tych "ofert" można wnioskować, jaką głupotę ich adresatów zakładają twórcy?

Felix , 02-04-2021 05:05:
Moje świadectwo o tym, jak zostałem członkiem Illuminati. Chcę powiadomić ludzi, którzy chcą dołączyć do wielkiego iluminatu, o tym, w jaki sposób pomógł mi wielki członek iluminatów. Nazywa się pan Harris. Pomaga mi odzyskać życie ze stanu śmierci. po około 5 latach i sześciu miesiącach zwolnienia. Po tym, jak został oszukany przez tak wielu członków Iluminatów. Byłem beznadziejny, finansowo załamany przez te lata. Ale pewnego dnia, kiedy przeglądałem Internet, natknąłem się na post członka Wielkiego Iluminatów, pana Harrisa, mówiącego, że możesz być sławny, bogaty i odnoszący sukcesy w życiu, będąc członkiem wielkich iluminatów, natychmiast skontaktowałem się i Wyjaśniłem mu wszystko, a on polecił mnie i pomógł, a ja płacę za formularz rejestracyjny członkostwa, który zostanie użyty do inicjacji mnie, i zostałem inicjowany do wielkiego nowego porządku świata iluminatów. Następnie przekazali mi wszystkie wytyczne i powiedzieli, że wszyscy nowi członkowie są nagradzani kwotą 1 000 000 dolarów w gotówce po inicjacji. Z pomocą pana Harrisa. Zostałem w pełni inicjowany jako pełnoprawny członek Illuminati. Jeśli wcześniej nie udało Ci się zdobyć oszustów lub po raz pierwszy szukasz kogoś, kto pomoże Ci zostać członkiem, radzę spróbować pana Harrisa. To Twoja najlepsza szansa, aby stać się tym, czego pragniesz w swoim przyszłym życiu, skontaktuj się z nim E-mail: illuminatiofficial565@gmail.com lub WhatsApp +2348056051569.

MF była super, miałem wszystkie numery, ale pisałeś o dużej F, nie małej. KF zmienił nazwę na "Komiks" i wychodził jeszcze parę lat, np. takie świetne rzeczy jak "Wieczna wojna" czy Pelissa. Parowski słusznie odrzucił ten koszmarek nagrodzony Zajdlem w niejasnych okolicznościach. Po 2003 pismo poszło w komercję bo wydawca się przestraszył, że nakład spada. W rezultacie różnych nietrafionych decyzji spadł jeszcze bardziej...

Teukros, 22-03-2021 22:13:
@zyx no widzisz, a mi podobało się to, co było wcześniej - taka np. "Mała Fantastyka" (pierwszy kontakt z Tolkienem i Lewisem!) i "Komiks Fantastyka", obie serie zakończone w 1990 r. Szczególnie "Komiks Fantastyka" to było dla mnie pierwsze spotkanie z zagranicznym komiksem ("Rork" Andreasa, "Yans" Rosińskiego i Duchateau), który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dzisiaj zdaję sobie sprawę, że dla ówczesnej ekipy F/NF to pewnie była chałtura, ale wtedy byłem dzieckiem i nie myślałem w takich kategoriach :) Rzeczywiście, pierwszą połowę lat 90. w NF wspominam bardzo dobrze, faktycznie można powiedzieć że "odżyli". Do dzisiaj pamiętam "Karę większą", "Notekę", czy "Tkacza iluzji", to były opowiadania które ukształtowały mój gust jeżeli chodzi o fantastykę, i rzeczywiście dobrze wspominam publicystykę z tamtego okresu. Później zaczęły się te dziwne odpały; dzisiaj już mało z tego kojarzę, poza opowiadaniem Regalicy (oj, zapadło mi w pamięć) i aferą z Liedtke. Do tego, co było po 2003, nie jestem w stanie się odnieść - NF już wtedy nie czytałem. Dużo później dowiedziałem się, że Parowski odrzucił kolejne opowiadanie nagrodzone później Zajdlem - pamiętam, że niezbyt mnie to wtedy zdziwiło. To "odżycie" nie trwało długo, pod koniec wieku przyszło po nim rozczarowanie, a w przypadku Parowskiego chyba wręcz odrzucenie nowego (bardzo polecam ten wywiad we Frondzie), co przełożyło się na treść NF.
@Teukros
O czym ty piszesz? Dla tych ludzi świat nie zawalił się w 1989 roku, wręcz przeciwnie - oni wtedy odżyli. Nie było już cenzury i po zmianie nazwy pisma mogli publikować to na co mieli ochotę, a nie to co zaaprobowali niektórzy "towarzysze" z redakcji. Lata 90. i początek kolejnej dekady to najlepszy czas dla pisma jeśli chodzi o publicystykę, dział recenzji czy naukowy. Upadek zaczął się właśnie w momencie zdymisjonowania Parowskiego ze stanowiska naczelnego i wyrzucenia Jęczmyka w 2003.

Teukros, 22-03-2021 17:32:
@pszemeq pamiętam ten zwrot w "dziwną stronę". Wtedy nie zastanawiałem się nad tym zbytnio, jedynie nie rozumiałem, czemu w moim ulubionym miesięczniku publikują takie dziwactwa. To się zmieniło po sprawie "CyberJoly Drim", po której zniechęciłem się i odpuściłem NF (ale też nie od razu). A dzisiaj? Zdaję sobie sprawę, że dla ludzi tworzących wtedy NF (Parowski, Jęczmyk, Oramus itd.) w 1989 r. zawalił się świat, choć pewnie na początku nie zdawali sobie z tego sprawy, a następne dziesięciolecie musiało być bardzo gorzką lekcją. Ironią losu jest, że ci pisarze sf nie byli w stanie odnaleźć się w długo wyczekiwanej przyszłości. Bardzo pouczający jest tu wywiad z Parowskim we Frondzie Lux (nr 78); toć on dopiero w 2001 sprawił sobie komórkę, a w 2003 - komputer. A za PRL i czasami młodości tęsknić nie wypadało - bo to przecież wszyscy zdeklarowani antykomuniści. Więc można zrozumieć, że szli w jakieś dziwactwa, kiepską ezoterykę, próbowali odnaleźć się, nie wiedząc czego tak naprawdę szukają.


Krzysztof, 21-03-2021 23:51:
Cóż za płyciutka i toporna recenzja...

@freynir
"głównie półskorupowe lub w pełni metalowe dolnopłaty" - wydawało mi się, że półskorupowe oznacza samoloty metalowe? Dlaczego tutaj przeciwstawiasz sobie te dwa sformułowania?
@Miłosz
Tylko, że problemy ze współpracą to bardzo naturalna sprawa. Uświadomiła mi to lektura "II wojny światowej na morzu" - opis przepychanek między Amerykanami, Holendrami, Brytyjczykami i Australijczykami o to, kto ma dowodzić.

Miłosz, 17-03-2021 20:21:
@Ugluk
Zgadzam się. U Brytyjczyków i Francuzów dochodziła jeszcze kwestia współpracy między dwoma państwami, co, przy zachowawczej postawie Brytyjczyków (złe wspomnienia korpusu ekspedycyjnego z czasów I wojny), nikomu dobrze nie wróżyło. Wszelkie dyskusje sztabowe po stronie brytyjskiej rozbijały się najczęściej o to, kto (wojsko, marynarka czy lotnictwo) powinien być finansowany w pierwszej kolejności.
@Miłosz
Moim zdaniem, problem w tym, że zarówno Brytyjczycy, Francuzi jak i Polacy byli kompletnie nieprzygotowani na nowy sposób wojny wprowadzony przez Niemców. Ci ostatni mieli przemyślane i wprowadzone w życie nową organizację wojska oraz nowe zasady współpracy między różnymi rodzajami wojsk.

Miłosz, 17-03-2021 15:01:
@freynir - służę dokładnym cytatem:
"Nie ma wątpliwości, że w 1939 roku (...) stan brytyjskich i francuskich przygotowań wojskowych pozostawiał wiele do życzenia. W czasie Monachium tylko dwadzieścia dziewięć spośród pięćdziesięciu dwóch brytyjskich dywizjonów myśliwskich potrzebnych, jak uważano, do obrony kraju było gotowych (większość składała się z przestarzałych maszyn typu Gladiator, Fury, Gauntlet i Demon), natomiast spóźniona francuska próba zniwelowania przewagu Luftwaffe rozpoczęła się zaledwie cześć miesięcy wcześniej."
Jak kogoś interesuje temat upadku rządu Chamberlaina i dojścia Churchilla do władzy, to polecam "Buntowników" Lynne Olson. Rewelacyjna książka.
Hmm... to można rozumieć dwuznacznie. Co innego skonstruowanie samolotu, a co innego jego masowa produkcja, czyli właśnie zbrojenia. Z tego właśnie powodu odmówili sprzedaży większej ich liczby, gdy Polska chciała kupić samoloty za granicą bodaj w 1938.

freynir, 16-03-2021 13:46:
"opóźnienie brytyjskich zbrojeń, które ruszyły pełną parą dopiero pod koniec dekady, okazało się niezwykle korzystne, …"- mam nadzieję, że to cytat z w/w książki? Lotnictwo brytyjskie, podobnie jak i niemieckie, podwaliny pod budowę nowej generacji myśliwców (głównie półskorupowe lub w pełni metalowe dolnopłaty napędzane silnikami rzędowymi) położyło już w 1936 roku (pierwsze modele Bf109, Supermarine Spitfire)

1 2 3 423 »

Polecamy

Nowy wspaniały świat

Początki państwa polskiego:

Nowy wspaniały świat
— Marcin Osuch

Soczewica, koło, miele młyn
— Marcin Osuch

Krew, krew, flaki, śmierć
— Marcin Osuch

Uczyć nie bawiąc
— Marcin Osuch

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.