dzisiaj: 8 kwietnia 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 226 »


Achika, 07-04-2020 10:20:
Mały-chudy i duży-gruby to dość popularna para komediowa jeszcze od przedwojnia. Flip i Flap chociażby.


Zbrozło, 06-04-2020 16:40:
Dajcie spokój. Westerny rozgrywały się na zachód od Mississippi, a nie w Nowym Orleanie. To najzwyczajniejszy komiks awanturniczo-kostiumowy :)

Jak wspomniałem w recenzji, będę bronił Christy i poza faktem, że jeden bohater jest bystry i chudy, a drugi śmieszny i gruby, nie odnajduję podobieństw przygód Kajka i Kokosza i Asteriksa i Obeliksa. Nawet jeśli sam pomysł wywodzi się z komiksu frankońskiego, to został na tyle zmieniony, że nie ma mowy o plagiacie. Sama koncepcja Mirmiłowa też przecież przechodziła liczne przeobrażenia zanim powstała spójna wizja. Ja to widzę tak, że Christę ciągnęło do baśniowości, czego dowodem jest "Pojedynek z Abrą", a przecież zanim na arenę wszedł Koko był jeszcze "Czarny rycerz". Po 10 latach pisania komiksów o Kajtku i Koku, Christę zaczęło ciągnąć do innych klimatów, czego dowodem jest druga połowa "W kosmosie". I wtedy wpadł na pomysł stworzenia całego pseudośredniowiecznego komiksu. I dostaliśmy "Złoty puchar". Z czasem dopracowywał elementy, pojawiła się bardziej sympatyczna Jaga, Łamignat, aż wreszcie Zbójcerze (najpierw bez ofermy, potem z chudym Ofermą i wreszcie z tym najbardziej znanym). I żaden z tych elementów nawet we fragmentach nie przypomina komiksu Uderzo i Goscinnego.

freynir, 06-04-2020 12:21:
Powiem tak: nie wiemy, i już na pewno nie dowiemy się, czy J.Ch. miał dostęp do frankofońskich komiksów (pewnie tak, marynarze nie takie rzeczy potrafili przemycić), ale na pewno sam pomysł dwóch przeciwstawnych sobie bohaterów powstał niezależnie, jednak ze względu na ich podobieństwo, ich przygody w pewnym momencie musiały zacząć wyglądać podobnie. Jak już Ugluk stwierdził, kluczowym elementem jest umieszczenie przygód w czasach starożytnych, a na to mógł wpaść chociażby widząc popularność książek Nienackiego, Niziurskiego, Szklarskiego, a nawet C.W. Cerama (nakład wyprzedany na pniu, pomimo że była to olbrzymia cegła o badaniach archeologicznych)
@freynir
Tylko, że 1958 to chyba sam Kajtek-Majtek, a Koko to już dołączył po 1959. Ale kluczowy jest chyba pomysł na umiejscowienie ich przygód w czasach prasłowiańskich.
Nie. Sugeruję, że w tym albumie pojawiają się wątki łudząco podobne do tych z albumu "Przygody Gala Asteriksa". Ale tylko incydentalnie.

freynir, 05-04-2020 10:34:
"Kajtek i Koko- Kraj wydania: Polska Data pierwszego wydania: 29 kwietnia 1958"
"Asterix or The Adventures of Asterix
Authors: Albert Uderzo, René Goscinny, and Jean-Yves Ferri
Publication date: 29 October 1959"
Nadal sugerujesz, że byli wzorowani na przygodach Gala?


Esensja, 25-03-2020 08:54:
@ Pluskwiak
Dzięki, poprawione

Pluskwiak, 24-03-2020 15:01:
> proste, pozbawione szczegółów i stateczne prace Niemczyk
stateczne czy statyczne?


Esensja, 24-03-2020 07:37:
Już poprawione, dziękujemy.
Wydale mi się, że opisy komiksów PTSD i The Black Holes są zamienione miejscami.

Ronin spoko ale oczywiscie kazdy powinien przeczytac Kozure Okami bo seria jest genialna.


Achika, 22-03-2020 10:05:
Thx. Swoją drogą, okładki autorstwa innej osoby niż komiks to dość paskudny chwyt marketingowy - kilkanaście lat temu, kiedy masowo wydawano komiksy starwarsowe, okładki nawet takich "kioskowych" zeszycików były nieraz małymi dziełami sztuki, a w środku... badziew graficzny.
"Klimatyczna okładka autorstwa Sany Takedy, twórczyni „Monstressy”..."

Achika, 21-03-2020 20:37:
Okładka wygląda, jakby robiła ją ta babka od "Monstressy". Gdyby nie wyrazisty tytuł, mogłabym się pomylić.


Pawel.M., 17-03-2020 03:22:
O ile zgadzam się z opinią o scenariuszu (dramat, lewacka agitka), o tyle absolutnie nie zgadzam się z częścią o rysunkach Danijela Žeželja - owszem, mogą odrzucać fanów stylu ala Matejko czy Kossakowie, ale niestaranny, jakby pośpieszny rysunek, pewna kanciastość twarzy, operowanie światłem wywołują świetny, niepokojący efekt, pasujący jak ulał do dystopii (acz nie tylko, bo i w Ludziach Północy bardzo dobrze się sprawdzał).

> Tak po prawdzie, to jak na tak dużo stron, dzieje się tu zaskakująco mało.
SPOILER: Im dalej w las... tym mniej się dzieje. Aleš Kot miał pomysł na mini-serię, ale zdecydował się ją rozdmuchać do 12 zeszytów.
> Danijel Žeželj (...) posiada on ciężką rękę do grafiki, tworząc toporne kadry, grubo nasączone tuszem.
Akurat tuszu jest tutaj szokująco mało. Danijel Žeželj ma na koncie kilka powieści graficznych rysowanych czystym tuszem.
Polecam jego „Czerwonego Kapturka” http://dzezelj.com/novels/24/19/chaperon-rouge
> pozwala mieć nadzieję, iż drugi tom „Czasu nienawiści” okaże się bardziej wciągający
Nadzieja matką wiadomo kogo. (Podobno Aleš Kot miał ambicję stworzyć dzieło na miarę „True Detective”. Wyszło mu dzieło dzieło na poziomie sezonu drugiego.)


Paweł, 11-03-2020 21:07:
Oczywiście miałem na myśli komiks "Bękarty z Południa". Nie wiem skąd ta pomyłka. Na szczęście w tytule recenzji jest poprawne odniesienie do tego komiksu. Dziękuję za czujność.
> brudna, surowa, chropowata kreska, jaką znamy chociażby z serii „Bękarty Północy”
Czy redaktor nie ma przypadkiem na myśli „Bękartów z Południa” („Southern Bastards”) Jasona Aarona i Jasona Latoura?

Słuszny wybór i niekontrowersyjna kolejność.

1 2 3 226 »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.