dzisiaj: 25 lutego 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
[1] 2 3 22 »

Zdecydowanie jeden z ciekawszych i lepszych filmów w całym animowanym uniwersum DC. Dodam jeszcze, że na yt można znaleźć "Gods and Monsters Chronicles", czyli 3 krótkometrażowe odcinki poświęcone każdej z postaci i nieco uzupełniające obraz.

Pierwotnie chodziło o tapet – stół przykryty zielonym suknem, przy którym toczą się obrady. Słowo to ma źródło niemieckie, podobnie jak oparty na nim związek frazeologiczny, por. etwas aufs Tapet bringen. Bardziej znany niż brać (wziąć) na tapet jest zwrot być (znaleźć się) na tapecie, w którym rzeczownik został mylnie zinterpretowany tak, jakby pochodził od słowa tapeta (nb. też mającego źródło niemieckie).
Za skutki ewentualnego seansu nie odpowiadam. :p
I tak, rzeczywiście miałem na myśli "Zaczarowany ołówek". Dzięki za czujność. Już poprawione.

El Lagarto, 05-12-2017 23:46:
Recenzja tak barwna, że zamiast zniechęcać, przewrotnie zachęca do obejrzenia filmu. Nawiasem mówiąc, autor recenzji chyba chciał nawiązać do "Zaczarowanego ołówka", a nie do " Pomysłowego Dobromira"?

W swoim gatunku - oczywiście, jest jedną z lepszych propozycji. Ocenę jednak ciągnie u mnie w dół bezsens fabularnych założeń (szczególnie mag, i to taki regularny, z magiczną księgą i laską). Również obsada nie radzi sobie aż tak dobrze, bo znam produkcje Cinetela - i nawet The Asylum - gdzie praktycznie komplet aktorów świetnie wypada, a nie, jak tutaj, tylko kilka osób z czołówki.
Nie no, jak na produkcję w swoim gatunku to z 60% bym przyznał. Mnie się podobał.


Beatrycze, 14-11-2017 13:03:
Porównania Jarka niezmiennie mnie urzekają :)


leopold, 29-10-2017 07:20:
"Life" bardzo mi się podobał. To film, który oglądałem siedząc na krańcu kanapy i z nosem wlepionym w ekran telewizora. Ten obraz to czysta rozrywka powodująca wzrost adrenaliny, na dodatek ze świetną obsadą. Na cóż tu narzekać?
Takie zepsucie nie jest regułą, zwłaszcza jeśli ma się dobrą (w sensie zgraną) ekipę i porządny pomysł. W "Life" na przykład absolutnie zbędni są aktorzy z czołówki. Film by sobie doskonale bez nich poradził, aczkolwiek przyznam, że trudniej by było ściągnąć widzów do kina. Wymiana obsady na tańszą nie rzutowałaby jednak spadkiem jakości samego filmu.
Dobrze, ale Ty mówisz o filmach stosunkowo tanich, które wyszły znakomicie. Nie przeczę, że takie są. Uważam jednak, że jeśli film ma duży budżet, a my odejmiemy wszystko to, co z tego budżetu wynika, to zawsze go „popsujemy”. Innymi słowy, hipotetyczne przesunięcie filmu do klasy C wskutek odjęcia budżetu o niczym nie przesądza. Tak uważam.
Dla mnie „Life” jest bezbłędnym połączeniem SF o „obcej istocie na statku kosmicznym” ze sposobem realizacji w stylu „Grawitacj”. I właśnie za to należy mu się uznanie.
"Moon" miał budżet 5 milionów i wyszedł świetny. "Terminator" kosztowałby obecnie w granicach 15 milionów. "Alien" - 37. Historia odarta z wysokiego budżetu, czyli ze znanych nazwisk w obsadzie i topowych zdjęciowców i speców od efektów ma szansę wybronić się oryginalnością, dobrym scenariuszem, pełnokrwistymi postaciami czy nawet klimatem. "Life" broni się głównie, o ile nie wyłącznie, budżetem.
Przepraszam, ale to
"że gdyby nie literalnie kosmiczny, 60-milionowy budżet i wynikającego z niego dobrodziejstwa (gwiazdy w obsadzie, profesjonaliści w ekipie, kinowa dystrybucja), „Life” byłoby tylko sto piętnastą wyrzynanką w manierze kina klasy C lub D"
jest najsłabszym argumentem ever, like, ever. Czy jesteś w stanie wskazać wysokobudżetowy film rozrywkowy, który po usunięciu wysokiego budżetu i "wynikających z niego dobrodziejstw" nie staciłby kolosalnie na jakości i nie osunął się w czeluść kina klasy C lub D?


Marcin, 18-10-2017 07:24:
Moim zdaniem dlatego, że o ile w pierwszej wojnie światowej nie było tych jednoznacznie złych to w drugiej już tak. A przesłaniem filmu jest wiara w dobrą naturę człowieka.

Weil Deshalb, 17-10-2017 21:41:
Odnośnie do realiów, w których osadzono "Wonder Woman": podejrzewam, że zdecydowano się na pierwszą wojnę światową zamiast drugiej, aby nie kopiować zbytnio "Captain America: Pierwszego starcia" (choć podobieństwa jednak są).

Świetny film. Gra tu głównie obraz, kompozycja, rytm, ruch, światło, kontrast czerni i bieli plus muzyka, realia są w pewnym stopniu potraktowane baśniowo. Propagandowość filmu, która jest tu niewątpliwie, blaknie i roztapia się pod pływem artyzmu, z jakim film jest zrobiony, zdaje się prawie wcale nie przeszkadza ć w odbiorze.Rozmach i talent z jakim film zrobiono, zapierają chwilami dech w piersiach.

Lewicowy Złol wycyckany przez kapitalizm to raczej pomysł scenarzystów, chyba że wzięty z jakiegoś spin-offu, na pewno nie z origina.

Achika, 02-08-2017 09:56:
Bardzo podobał mi się w "Spider-Manie" pomysł na Głównego Złego (że nie jest to obłęd ani zemsta po latach) - w komiksach też tak było, czy to pomysł scenarzysty?
"...manewr zeitgeistowy z odejściem od kanonu w portretowaniu ciotki May, MJ i Flasha "
Błąd, w filmie nie było tej MJ. Była Michelle Jones, a wypowiedziane przez nią "MJ" było tylko oczkiem w stronę fanów. Twórcy jawnie przyznali, że to nie jest postać Mary Jane.
Bohater klasy robotniczej? Towarzysz Bierut byłby z was dumny obywatelu!

Batman vs Superman jest straszliwa miernota. I nie rozumiem tego calego poniewierania Lex'a Luthora. Jedyna dobra rola w tym gniocie.

[1] 2 3 22 »

Polecamy

Każdy kadr to Ameryka

Dobry i Niebrzydki:

Każdy kadr to Ameryka
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Rzeźnia dla dwojga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.